Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...?

16.12.03, 20:47
Na lekcjach z wychowawczynią czesto jesteśmy wyzywani od:
psów,nieuków...itd...ponadto padaja komentarze w stylu:"Jesteście
nielotni,przeglądam chyba dziennik zawodówki,a nie najlepszego liceum w
rankingu powiatowym...Jaką ja mam głupia klasę, jacy wy jestescie głupi".
Poza tym niemal na każdej lekcji nauczycielka ochrzania nas dosłownie za
wszystko...Czasem mam wrażenie,że na jej lekcjach nie wolno jest nam nawet
oddychać...Jestem w pierwszej klasie, mam do czynienia z tą kobieta dopiero
od 3-ch miesięcy, ale na prawdę nie wiem co robić, wręcz nie cierpię
jej...Ona nas strasznie poniża, nie okazuje żadnego wsparcia(pomimo, że jest
wychowawcą).Mam czasem ochote wstać i powiedzieć co o niej sadzę, ale jak na
razie sie jeszcze przed tym powstrzymuję...Jak z nia postępować?...
    • Gość: MP Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.fuw.edu.pl 17.12.03, 12:55
      Jeśli nie jesteś finalist(k)ą jakiejś olimpiady i nie masz
      w głębokim poważaniu tego, co szanowne grono może Ci w ramach retorsji
      zafundować, to najlepiej "polubić" i przetrzymać (można sobie nucić
      pod nosem znaną piosenke Pietrzaka).
      Jest też metoda "na Michnika" i wysłać do rzecznika dyscyplinarnego
      przy kuratorium. Ale tu też wystąpienie otwarte nie jest bezpieczne
      (solidarność kolegów po czerwonym piórze), a anonimów nie polecam,
      bo jak raz zrobisz coś takiego, to do końca życia będziesz z obrzydzeniem
      spogladać w lustro. Moim zdaniem nie warto płacić takiej ceny!
      • Gość: rzeka_wspomnień Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.12.03, 17:45
        Witam
        W ogole nie reaguj. Milczenie jest najlepszym komentarzem do wszystkiego. Jesli
        wiesz, ze kobita nie ma racji, to wiesz i wcale nie musisz zwracac uwagi na to,
        co gada. Nikt nie jest w koncu idealny, a praca w szkole nie nalezy do
        najlatwiejszych...
    • Gość: Aga Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.wp3.ptc.pl 17.12.03, 18:47
      Napisz do Romana Gawrona - forum prywatne Prawa i obowiązki ucznia. On na pewno
      coś poradzi.
    • roman.gawron Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? 18.12.03, 19:41
      Prawo jest tu jednoznaczne: nauczycielka zachowuje się niewłaściwie.

      Jest kilka możliwości:
      Jeśli chodzisz do dobrej szkoły i masz mądrego dyrektora, to szukaj u niego
      poparcia.

      Może być też i tak, że dyrektor chciałby nawet coś zrobić, ale nie będzie
      umiał, bo kobietę chroni Karta nauczyciela i może się okazać z tych nie do
      ruszenia.

      Może u dyrektora nie znajdziesz wcale wsparcia, może Cię wręcz wrogo
      potraktować.

      W dwu ostatnich przypadkach niestety zgadzam się z MP.
    • unsatisfied6 przeraża mnie 19.12.03, 00:00
      rozladowana_bateryjka napisała:

      > Na lekcjach z wychowawczynią czesto jesteśmy wyzywani od:
      > psów,nieuków...itd...ponadto padaja komentarze w stylu:"Jesteście
      > nielotni,przeglądam chyba dziennik zawodówki,a nie najlepszego liceum w
      > rankingu powiatowym...Jaką ja mam głupia klasę, jacy wy jestescie głupi".
      > Poza tym niemal na każdej lekcji nauczycielka ochrzania nas dosłownie za
      > wszystko...Czasem mam wrażenie,że na jej lekcjach nie wolno jest nam nawet
      > oddychać...Jestem w pierwszej klasie, mam do czynienia z tą kobieta dopiero
      > od 3-ch miesięcy, ale na prawdę nie wiem co robić, wręcz nie cierpię
      > jej...Ona nas strasznie poniża, nie okazuje żadnego wsparcia(pomimo, że jest
      > wychowawcą).Mam czasem ochote wstać i powiedzieć co o niej sadzę, ale jak na
      > razie sie jeszcze przed tym powstrzymuję...Jak z nia postępować?...

      to co napisali inni i to co może sam bym ci poradził - "polubieć"
      lub "przemilczeć"

      i to jest okropne !!! to świadczy o faktycznych prawach ucznia
      i kompletnej bezkarności pracowników szkoły .

      zwyczajna obłuda i fałsz .

      ty może przemilczysz , ale ktoś jej coś powie , bo nie przywykł
      do takiego chamskiego traktowania i za to zapłaci niewspółmierną
      cenę do swojej "niesubordynacji" .

      pojawi się za kilka dni podobny post , lub nawet bardziej
      drastyczny - porady będą takie same - nic nie można zrobić .

      mi niegdyś redaktor powiedział , że jak zareaguję to
      dyrekcja może skrzywdzić moje dzieci - zareagowałem
      i faktycznie zaczęły się dziać bardzo dziwne rzeczy .
      musiałem przenieść dzieci do innej szkoły , by mi
      ich tam nie skrzywdzono .

      co to za kraj !!! gdzie ja żyję ?

      ogrodnik , który dba o swój ogród nie pozwoli na to
      by się w nim rozprzestrzeniały chwasty . kto tu jest ogrodnikiem ?
      kto jest chwastem ? dla kogo jest szkoła ? jak ogrodnik spełnia
      swoje obowiązki ?
    • unsatisfied6 takie sprawy ruszają wszystkich 19.12.03, 12:17
      i tłumnie walą do drzwi pokoju nauczycelskiego i na kolana albo
      korki albo kwiatuszek . byleby nie pogorszyć sprawy .

      z mojego punktu widzenia , taki belfer powinien z wilczym biletem
      natychmiastowo wylecieć ze szkoły ( niezależnie od przynależnosci
      partyjnej czy koligacji i znajomosci) - pracuje na niekorzyść
      klientów szkoły - uczniów .

      kwiatuszki powinni dostawać ci którzy na to zasługują .
      a chwasty nie powinny zaśmiecać i tworzyć zły wizerunek szkoły .
    • Gość: MP Życie napisalo komentarz: IP: *.fuw.edu.pl 19.12.03, 14:54
      "Rozmowa z Bohdanem Ankudowiczem, rzecznikiem Komisji Dyscyplinarnej dla
      Nauczycieli przy Wojewodzie Dolnośląskim
      (twojemiasto.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1833700.html )

      - Proszę się zgłosić do nadzoru pedagogicznego, podać nazwiska uczennic, dowody
      i świadków wydarzeń. Wtedy można rozpocząć postępowanie wyjaśniające. Na
      podstawie poszlak nic nie można zrobić."

      To była sprawa o "wykorzystywanie". Panu rzecznikowi nawet sukienka
      ze spermą nie wystarczyła. Pewnie wolałby osobiście być świadkiem :-(.
      Łatwo wyobrazić sobie reakcję nadzoru na sprawę "bezczelnego pomówienia
      o wyzwiska". W takiej sprawie to trzeba by chyba namówić nauczycielkę,
      by osobiście przyszła do kuratorium i z pianą na ustach powtórzyła
      wszystkie wyzwiska w obecności pięciu świadków. Wtedy może ktoś by
      uczniowi uwierzył i udzielił pouczenia zasłużonemu pedagogowi,
      że może lepiej stosować inne "metody nauczania i wychowania... spośród
      uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne" bo wprawdzie metoda
      "wdeptywania wychowanka w glebę" jest uznawana przez niektórych
      przedstawicieli "nauk" i kaprali, ale są też inne mniej kontrowersyjne
      metody :-(.


      • unsatisfied6 Re: Życie napisalo komentarz: 19.12.03, 23:56
        Gość portalu: MP napisał(a):

        > "Rozmowa z Bohdanem Ankudowiczem, rzecznikiem Komisji Dyscyplinarnej dla
        > Nauczycieli przy Wojewodzie Dolnośląskim
        > (twojemiasto.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,1833700.html )
        >
        > - Proszę się zgłosić do nadzoru pedagogicznego, podać nazwiska uczennic,
        dowody
        >
        > i świadków wydarzeń. Wtedy można rozpocząć postępowanie wyjaśniające. Na
        > podstawie poszlak nic nie można zrobić."
        >
        > To była sprawa o "wykorzystywanie". Panu rzecznikowi nawet sukienka
        > ze spermą nie wystarczyła. Pewnie wolałby osobiście być świadkiem :-(.
        > Łatwo wyobrazić sobie reakcję nadzoru na sprawę "bezczelnego pomówienia
        > o wyzwiska". W takiej sprawie to trzeba by chyba namówić nauczycielkę,
        > by osobiście przyszła do kuratorium i z pianą na ustach powtórzyła
        > wszystkie wyzwiska w obecności pięciu świadków. Wtedy może ktoś by
        > uczniowi uwierzył i udzielił pouczenia zasłużonemu pedagogowi,
        > że może lepiej stosować inne "metody nauczania i wychowania... spośród
        > uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne" bo wprawdzie metoda
        > "wdeptywania wychowanka w glebę" jest uznawana przez niektórych
        > przedstawicieli "nauk" i kaprali, ale są też inne mniej kontrowersyjne
        > metody :-(.
        >
        >
        a zaczyna się od porad dorosłych rodziców - stulić gębę i nie reagować
        bo może byc gorzej .

        nic nie mówią i nie jest lepiej , a gorzej
    • Gość: jo Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.mad.east.verizon.net 20.12.03, 04:46
      Masz rozne wyjscia z sytuacji:
      - moze macie kogos takiego jak klasowy lub szkolny rzecznik praw ucznia?
      - moze samorzad klasowy w imieniu calej klasy porozmawia z dyrekcja?
      - mozesz sama lub znowu sam. kl. porozmawia z pedagogiem lub psychologiem
      szkolnym?
      - moze macie jakiegos innego nauczyciela do ktorego mozecie zwrocic z ta sprawa?
      - moze samorzad szkolny ma jakis pomysl np ankieta dla pierwszoklasistow czy
      jest wam dobrze w tej szkole, jakie macie klopoty...cos w tym stylu?
      - moze rodzice porusza te sprawe na zebraniu lub z pedagogiem lub z dyrektorem?
      - moze sprawdzcie w innych klasach czy N zachowuje sie podobnie czy tylko wy
      dzialacie na nia jak "plachta na byka"?
      Jesli dostaliscie sie do najlepszego liceum to z pewnoscia cos sensownego i
      madrego wymyslicie. I nie sluchaj rad w stylu - nic nie rob bo bedziesz miala
      przechlapane. Rob - tylko madrze, bez pyskowki, dyplomatycznie.
      • Gość: Aga Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.wp3.ptc.pl 20.12.03, 12:13
        Podpisuję się pod tym. Naprawdę nie mieści mi się w głowie, jak można tak
        odnosić się do uczniów. Rozumiem, że czasem coś się wypsnie w nerwach i
        uczniowi i nauczycielowi, bo wszyscy w końcu jesteśmy ludźmi i nerwy nam
        wszystkim puszczają.
        Myślałam ,że Roman zna jakieś paragrafy... a pewnie ich nie ma.
        Różni są nauczyciele, niestety. W każdym razie trzymaj się - co nas nie zabije,
        to nas wzmocni czy jakoś tak. Choć mówię to z goryczą, bo czuję się bezradna.
        Jak czasem podczas rozmów z uczniami czy rodzicami zresztą. Uwierz jednak, że
        ten nauczyciel to niechlubny wyjątek.
        • unsatisfied6 karp na świątecznym stole 20.12.03, 15:57
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Podpisuję się pod tym. Naprawdę nie mieści mi się w głowie, jak można tak
          > odnosić się do uczniów. Rozumiem, że czasem coś się wypsnie w nerwach i
          > uczniowi i nauczycielowi, bo wszyscy w końcu jesteśmy ludźmi i nerwy nam
          > wszystkim puszczają.
          > Myślałam ,że Roman zna jakieś paragrafy... a pewnie ich nie ma.
          > Różni są nauczyciele, niestety. W każdym razie trzymaj się - co nas nie
          zabije,
          >
          > to nas wzmocni czy jakoś tak. Choć mówię to z goryczą, bo czuję się bezradna.
          > Jak czasem podczas rozmów z uczniami czy rodzicami zresztą. Uwierz jednak,
          że
          > ten nauczyciel to niechlubny wyjątek.
          nauczyciele są temu winni jak karp na świątecznym stole .
          ten ostatni ginie z powodu tradycji . nauczyciel traci prestiż
          z powodu złych rozwiazań systemowych .
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=427&w=9748729
        • roman.gawron Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? 20.12.03, 16:47
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Myślałam ,że Roman zna jakieś paragrafy... a pewnie ich nie ma.

          E tam zaraz nie ma! Paragrafy to są. O poszanowaniu godności osobistej ucznia
          mówi art. 4 u.s.o., a wyzwiska, poniżanie naruszeniem godności oczywiście jest.
          Tyle że w Polsce, nie tylko w szkole (vide przykład Optimusa) generalnie mamy
          trudności z egzekwowaniem nawet dobrych regulacji prawnych.
          Dlatego nie rozdzieram szat, że to akurat nauczycielka, nie krzyczę, że dowodzi
          to słabości akurat szkoły jednak. Bo w Polsce w ogóle tak jest nader często:
          możesz mieć rację i musisz ją sobie w buty wsadzić.
          • Gość: Aga Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.wp3.ptc.pl 20.12.03, 19:10
            Smutne
          • unsatisfied6 Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? 21.12.03, 11:38
            roman.gawron napisał:

            > Gość portalu: Aga napisał(a):
            >
            > > Myślałam ,że Roman zna jakieś paragrafy... a pewnie ich nie ma.
            >
            > E tam zaraz nie ma! Paragrafy to są. O poszanowaniu godności osobistej ucznia
            > mówi art. 4 u.s.o., a wyzwiska, poniżanie naruszeniem godności oczywiście
            jest.
            > Tyle że w Polsce, nie tylko w szkole (vide przykład Optimusa) generalnie mamy
            > trudności z egzekwowaniem nawet dobrych regulacji prawnych.
            > Dlatego nie rozdzieram szat, że to akurat nauczycielka, nie krzyczę, że
            dowodzi
            >
            > to słabości akurat szkoły jednak. Bo w Polsce w ogóle tak jest nader często:
            > możesz mieć rację i musisz ją sobie w buty wsadzić.
            >
            >
            zgadzam się 100%.
          • Gość: MP Gawron ludzkim głosem gada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 16:48
            Znak, że idą Święta!
            Oby trwały nam cały rok, czego niniejszym
            Wszystkim życzę!
            • roman.gawron Re: Gawron ludzkim głosem gada! 22.12.03, 14:22
              Raz kiedyś rzekłem ja w oczy komuś:
              - To jest poniżej twego poziomu!
              Na co on krótko i od niechcenia:
              - Ty ten mój poziom chyba przeceniasz.
      • unsatisfied6 Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? 20.12.03, 15:51
        Gość portalu: jo napisał(a):

        > Masz rozne wyjscia z sytuacji:
        > - moze macie kogos takiego jak klasowy lub szkolny rzecznik praw ucznia?
        > - moze samorzad klasowy w imieniu calej klasy porozmawia z dyrekcja?
        > - mozesz sama lub znowu sam. kl. porozmawia z pedagogiem lub psychologiem
        > szkolnym?
        > - moze macie jakiegos innego nauczyciela do ktorego mozecie zwrocic z ta
        sprawa
        > ?
        > - moze samorzad szkolny ma jakis pomysl np ankieta dla pierwszoklasistow czy
        > jest wam dobrze w tej szkole, jakie macie klopoty...cos w tym stylu?
        > - moze rodzice porusza te sprawe na zebraniu lub z pedagogiem lub z
        dyrektorem?
        > - moze sprawdzcie w innych klasach czy N zachowuje sie podobnie czy tylko wy
        > dzialacie na nia jak "plachta na byka"?
        > Jesli dostaliscie sie do najlepszego liceum to z pewnoscia cos sensownego i
        > madrego wymyslicie. I nie sluchaj rad w stylu - nic nie rob bo bedziesz
        miala
        > przechlapane. Rob - tylko madrze, bez pyskowki, dyplomatycznie.

        racja -dyplomatycznie .

        tak też radzę od podstawówki - może od przedszkola - dyplomatycznie .
        to na pewno poskutkuje .
    • Gość: mazi Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.03, 23:18
      ut.netmusicpromotions.com/dn5a177951azh.html
    • yggdrasill Re: Jak zareagowac na TAKIE wyzwiska...? 11.01.04, 12:36
      Moja wychowawczyni w gimnazjum działała na podobnej zasadzie. Nie było wyjścia,
      trzeba było przeczekać. Nie myśl sobie jednak, że w zupełności pogodziliśmy się
      z losem. Gdy kochana pani przesadzała, zawsze ktoś zwrócił jej na to uwagę. W
      ten sposób co grozniejsze zapędy były hamowane, a reszta -pomijana wymownym
      milczeniem. Pewnie, można się oburzać i drzeć szaty, pomstować na
      rzeczywistość, w której przyszło nam żyć, słać paszkwile wszędzie gdzie sie da,
      tylko po co? Pewne sprawy i ludzi trzeba po prostu, mówiąc potocznie, olać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja