Wartości chrześcijańskie??????????????????????????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 17:26
Co to ma w ogóle być?Wszystkie lektury na polskim w liceum,przerabiamy pod
kątem wartości chrześcijńskich.Co mnie obchodzą nakazy i zakazy
religijne ,jak mówimy o książkach?Ale niech ktoś wyleci z takimi "Swoimi
niechrześcijańskimi" przekonaniami do tej babki.Koszmar......Co z tym zrobić?
    • Gość: Majka ??? ;)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 17:43
      "Króla Edypa" Sofoklesa też? :)
      I "Dżumę" A.Camus ?
      • Gość: Zuza Re: ??? ;)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 17:48
        To co,że starożytna Grecja!Zawsze można podciągnąć pod obskurantyzm katolicki
        [przecież nie chodzi o to,że Antygona i Ismena coś robią ,czy nie,ale o
        wykrzywianie przesłania książki}To naprawdę jest męczące!
        • Gość: Majka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 19:37
          Oj, a czytałaś "Króla Edypa"? Chyba ci się z"Antygoną" pomyliło...
          I co do tragedii antycznej ma obskurantyzm??? (ciemnota, zacofanie,
          wstecznictwo)
          • Gość: Zuza Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 11:00
            Piszę o "Antygonie",bo tobie chodziło o czas i miejsce historyczne;przed
            powstaniem chrześcijaństwa,starożytna Grecja.Identycznie ,jak w "Królu
            Edypie".Sama pytasz,co do tragedii antycznej ma obskurantyzm?Też bym się
            chciała tego dowiedzieć od mojej nauczycielki i dowiaduję się w dość dziwnie
            ułożonych wypowiedziach o moralności chrześcijańskiej.Rozumiesz o co mi
            chodzi,czy nie?
            • Gość: Majka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 11:14
              Rozumiem, ale nie wierzę :)

              Nawet ortodoks -po studiach filologicznych nie zinterpretuje antycznej tragedii
              w kontekście wartości chrześcijańskich.

              I wydaje mi się, że łatwiej zapytac o twoje wątpliwości panią w czasie dyskusji
              na lekcji, niż internautów na forum gazety ;)

              Natomiast bez żadnych wątpliwości kontekst chrześcijański pojawia się przy
              interpretacji utworów, które powstały w takim kręgu wartości (np. w "Chłopach"
              czy "Ludziach bezdomnych", gdzie wręcz są cytaty psalmów). I uczeń ma umieć ten
              kontekst rozpoznać, natomiast nie musi go przyjąć.
              • Gość: Zuza Re: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 11:37
                Nie,jednak nie rozumiesz.W wypadku zapytania o to nauczycielki,co już się
                odbywało,spotykamy się ze stwierdzeniami w stylu:mnie to nie interesuje,państwo
                macie się tego nauczyć.Jeżeli ktoś w wypracowaniu na temat miłości nie
                opisze "Hymnu św.PAwła",albo "Trenów"Kochanowskiego[miłośc ojca do dziecka],a
                na przykład zacznie opisywaćmiłość dziwaczną i skomplikowaną tj."Pożegnanie
                jesieni"Witkiewicza,czy podobne utwory np .Bataille`a ,to automatycznie ocena
                poleci w dół,czasami nawet o 2 stopnie,choć praca merytorycznie b.dobra.Ja mam
                wrażenie,że ona uczy swojej ideologii,a nie literatury.
                • Gość: Majka Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 11:53
                  Zuza, słyszałaś o czymś takim , jak model odpowiedzi?
                  To horror straszący w Nowej Maturze. Przy odpowiednich tekstach masz przywołać
                  właściwe konteksty. I już. Nieistotne, czy absolwent czytał dużo, mało , czy
                  tylko kanon szkolny, czy zna filozofię, czy jest tępym odtwórcą. Na poziomie
                  podstawowym wszyscy mają odtworzyć określone schematy - BO TO JEST
                  PORÓWNYWALNE!
                  Dopiero na p. rozszerzonym można popisac się myśleniem.
                  Większość polonistów dostaje szczękościsku, ale "realizuje podstawę", mając
                  poczucie odpowiedzialności za wyniki matury (nowej- podkreślam).
                  Jeśli przy konkretnym tekście z listy maturalnej przywołasz Witkiewicza,
                  dostaniesz co najwyżej kilka punktów za rozszerzenie, a nie przywołując św.
                  Pwła, stracisz ich duużo więcej.
                  I miej pretensje do twórców wystandaryzowanej, porównywalnej, nowej matury po 2
                  latach i 7 miesiącach liceum, gdzie nie zostawiono nauczycielom ani godziny, by
                  uczyli uczniów myśleć i dyskutować :((
                  Wesołych świąt .
                  • Gość: Kazek Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 10:56
                    słuszna uwaga na temat tej PORÓWNYWALNOŚCI,
                    nad którą tak zachwycali się swego czasu redaktorzy gazety oraz w ogóle
                    inicjatorzy nowej matury i egzaminów gimnazjalncyh.
                    cały czas twierdzę, że ta PORÓWNYWALNOŚĆ to największa pomyłka. na pozór to
                    uczciwe - w istocie to urawniłowka i uczenie schematyzmu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja