Dodaj do ulubionych

ile was kosztuje zdrowe odzywianie?

18.09.06, 10:44
Ja mieszkam teraz w Niemczech, pamietam jak pierwszy raz weszlam do Bio-
laden. Szczeka mi opadla po kolana na widok tych cen, w Polsce zreszta tez
nie jest tanio.
A w praktyce wcale nie wychodze tak zle. Ziarna nie sa drogie,mak nie kupuje
tylko miele sama. Generalnie staram sie nie kupowac duzo gotowych produktow,
nawet bio (drogie...). Moze w lepszych czasach;)
Tutaj ceny na bio-warzywa sa kilkukrotnie wyzsze niz na warzywa np. z
Aldiego. Ale o ile kupuje sie swieze, na raz i wszystko zuzywa (wedlug
makrobiotyki niepryskane warzywa najlepiej jesc w calosci , nie obierac), to
da sie wyzyc.
A kolo sie zamyka przez to, ze nie kupuje prawie w ogole miesa, serow,ktore z
reguly swoje kosztuja..
Kiedys kupowalam w Aldim cale kartony warzyw, ktore mi sie psuly, bo to i
jakosc nie ta i nie bylam dosc konsekwentna, zeby innych rzeczy nie jesc,
wiec lezaly za dlugo...

Obserwuj wątek
    • gosica37 Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 18.09.06, 11:32
      Rudama,dobre pytanie:)
      Mieszkajac w Londynie tez przekonalam sie ze jesc zdrowo to czesto jesc drozej:(
      Niestety ceny produktow tzw. organic sa niejednokrotnie dwa razy wyzsze niz
      nieorganicznych,nie wspominajac cen z marketow takich jak np. Fresh and Wild
      (ze zdrowa zywnoscia) gdzie ceny moga jeszcze jeszcze przebic te organic
      przynajmnie o raz! Nie szaleje bo i nie mam za co. Smutna prawda jest taka,ze
      zeby zdrowo zyc trzeba duzo zarabiac:(
      Odwiedzam za to lokalne targi gdzie przyjezdzaja rolnicy z pobliskich wiosek
      sprzedajac lokalne i sezonowe(!!!) warzywa i owoce ktore w smaku bija na leb i
      szyje te organic z londynskich supermarketow. Cenowo tez calkiem przyzwoicie:)
      Mieszkam w turecko-greckiej dzielnicy gdzie raczej nie narzekam na brak
      naturalnych warzyw i owocow. Jest smacznie i tanio:):)
      Jako osoba odzywiajaca sie glownie warzywami i od czasu do czasu rybami duzy
      nacisk klade na jakosc i smak potraw.
      Kupuje dobry chleb, ryz basmati,jogurty sojowe. Duze sumy wydaje na suszone
      owoce,orzechy i naturalne musli bez cukru i soli. No a na warzywach i owocach w
      ogole nie oszczedzam!! Mam ich cala lodowke!!!:)
      Idealnym dla mnie krajem pod katem zdrowego zywienia sa Czechy z ktorymi lacza
      mnie bardzo bliskie wiezi;) Wybor ogormny i ceny bardzo przyzwoite!!!
      Pisalam o tym tutaj zeby sie nie powtarzac:)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26078&w=47956598
      • madelon1 Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 18.09.06, 14:10
        Ja tez w Londynie mieszkam i najlepiej jak mowi Gosica37 chodzic na Farmers Market, tam jest bardzo
        tanio, organicznie i sezonowo, do tego mam cotygodniowe pudlo dostarczane z farm, wychodzi o wiele
        taniej bo nie idziesz do sklepu i kupujesz niepotrzebne rzeczy, a oni sami robia ci selekcje sezonowych
        owocow i warzyw.

        Co do Fresh&Wild to mam swoje zdanie - drogo, uzywaja plastikowych siatek bez opamietania,
        produkty ktore mozna kupic w Europie i ograniczyc zanieczyszczenie powodowane przez dlugie loty
        sprowadzaja z Hondurasu, Tajlandii itd. Wiec nie chodze tam.

        A produkty organiczne ktore supermarkety sprzedaja sa beznadziejnej jakosci i drogie ;(

        Wspierajmy farmerow ! ;-)
        • chihiro2 Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 18.09.06, 20:05
          Ja tez mieszkam w Anglii :) Nie wydaje mi sie jednak, bym wydawala duzo wiecej
          niz nie jedzac zdrowo. Nie kupuje miesa i nabialu (a to sporo kosztuje).
          Warzywa i owoce czasem kupuje na rynku (mam tylko jeden, niestety otwarty tylko
          w godzinach mojej pracy i w tygodniu zakupy musi robic moj chlopak), czasem w
          supermarkecie. Czesto sa promocje w Tesco lub Holland & Barrett na mleko sojowe
          Alpro, wtedy robie zapasy :) Planuje zapisac sie do box scheme i miec warzywa
          dostarczane raz w tygodniu do domu - mam nadzieje, ze wyjdzie taniej, no i bede
          miala pewnosc, ze sa najlepszej jakosci.
          Chleb kupuje glownie w piekarni kolo mojej pracy, ktora jest jedna z niewielu
          takich, ktore wypiekaja pieczywo metodami sprzed 50 lat (tak czytalam). Maja
          tylko dwa rodzaje chleba - bialy i pelnoziarnisty. Pelnoziarnisty jest na
          zakwasie, bez soli, spulchniaczy i innych badziewi. I taniutki jak barszcz :)
          Platki tez kupujew Holland & Barrett - robie sama mieszanke z owsianych,
          zytnich i jeczmiennych, czase dodaje orkiszowe (ale te sa akurat dosc drogie) i
          na pewno taniej mnie to wychodzi niz gdybym kupowala gotowe mieszanki.
          Fasolki kupuje surowe i sama je mocze i gotuje - zdrowiej i taniej niz kupowane
          w puszkach.
          Tak naprawde to nie licze ile wydaje. Zdrowie i dobre jedzenie (a lubie sobie
          podjesc, oj lubie!)sa dla mnie priorytetem i nie potrafilabym oszczedzac na tym
          bardzo.
    • bluteau Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 19.09.06, 15:18
      Mam wrażenie że wśród nas tylko ja mieszkam w Polsce, co jest śmieszną ironią bo
      nie jestem Polką ;)

      No, niestety w Polsce też zdrowe odżywianie ma swoją cenę. Na szczęście nie
      daleko mniej jest sklep ze zdrową żywnością dobrze opatrzoną i nie najdrogą. Też
      oferują różne rzeczy importowanych "bio" w horendalnych cenach, ale da się żyć
      bez nich. Jedyny menkament jest cena mleka sojowego Alpro - jedyny którego mój
      syn wypije (ma alergie na białka mleka). Robię mleka sama w domu. Smakuję mnie i
      mojego męża, ale jednak innaczej niż ten z Alpro (waniliowy jest przepyszny).
        • chihiro2 Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 27.09.06, 15:39
          Co masz na mysli piszac "warto"? Warto dla zdrowia czy smaku? Uwazam, ze warto
          dla obu powodow.
          Ja nie pije mleka krowiego niemal od dziecinstwa, od jakichs 10 lat tylko
          sojowe, glownie Alpro, ale w Anglii jest wiele firm produkujacych mleko sojowe
          i zdarza mi sie kupic inne (chociaz Alpro jest najsmaczniejsze). Cena mnie nie
          przeraza, nawet nie porownuje mleka sojowego z zadnym innym, bo dla mnie nie ma
          alternatywy - tak uwielbiam sojowe, ze zadne inne nie wchodzi w gre. Zdarza mi
          sie tez dodawac mleko sojowe do indyjskich curries, jesli pieke (bardzo rzadko)
          i przepis wymaga mleka, zawsze uzywam sojowego (albo sojowej smietany czy
          jogurtu).
          • gosica37 Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 27.09.06, 16:14
            Rowniez nie pijam mleka krowiego, a do sojowego bardzo sie juz przyzwyczailam i
            bardzo je lubie. Mleko sojowe jest swietna alternatywa do mleka krowiego dla
            osob z nietolerancja laktozy lub dla tych,ktorzy sa na nie uczulone.
            Mleko sojowe zawiera białko, witaminy z grupy B oraz sole mineralne i jest
            bogatym źródłem izoflawonów dzialajacych na rownowge estrogenow bardzo wazna w
            organizmie, szczegolnie u kobiet.
            Jest wiele firm produkujacych mleko sojowe i moga sie one roznic od siebie
            smakiem,konsystencja,kolorem czy nawet skladem (zawartoscia tluszczu itp.).
            Alpro Soja czy So Good to chyba dwie najpopularniejsze marki na rynku
            angielskim. Wole to drugie gdyz jest raczej mniej slodsze od Alpro. Poza tym
            desery,jogurty sojowe,wszystkie bardzo pyszne i na pewno warte sprobowania.
            Choc nie wykluczylam mleka calkowicie z mojej diety, sojowe produkty sa na
            jednym z pierwszych miejsc jesli chodzi o moje odzywianie.
    • asiabed Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 27.09.06, 20:37
      Ja raz na miesiac (srednio) robie zakupy zdrowej i eko zywnosci. Najczesciej w
      Internecie - niestety w mojej miescinie nie ma sklepu z tego typu jedzeniem, a
      do najblizszego mam okolo 80 km. czasem jezdze tam po zakupy - wowczas kupuje
      wiecej rzeczy, ktore raczej przez internet bym sie bala - ze wzgledu na
      mozliwosc uszkodzenia (jaja od kurek zielononozek, przepiorcze, produkty sojowe
      - jogurt, smietanke). Ale ziarna, wszelkie nasiona, oleje, dzemy, smarowidla
      orzechowe itp produkty spokojnie zamawiam w sklepach inetrentowych. w okresie
      jesienno - zimowycm zamawiam takze eko wedliny dla meza..ktory zwolennikiem
      zdrwoego zywienia niestety nie jest...wiec na tych najdrozszych produktach
      eko...oszczedzam (niestety, wolalabym wiecej wydawac, ale maz woli jesc
      smieciowe wedliny nafaszerowane chemia...chyba nei potrafie go skutecznie
      zachecic:).
      w sumie - doliczajac do wyzej wymienionych produktow - warzywa i owoce kupowane
      najczesciej w malym sklepiku osiedlowym, czasem na bazarze, a czasami (niestety)
      w markecie - nie wydaje duzo wiecej niz pare lat temu. Kiedys wiecej kasy szlo
      na slodkie serki, jogurty, deserki, mieso i inne pseudo przysmaki. ale taka
      zdrowsza zywnoscia zywie glownie siebie - dlatego kupowane produkty wystarczaja
      mi na dluzej. nie mam niestety dostepu do organicznych warzyw:( co mnie smuci,
      bo podejrzewam, ze te ktore kupuje w "warzywniaku" i na bazarku sa czyms
      pryskane (no moze z wyjatkami...).
      Nie wydaje duzo pieniedzy na wedliny, mieso, ryby - maz je jada jedynie. wiec
      wydatki mniejsze. troche wiecej wydajemy na nabial - ale to tez nie sa jakies
      wieelkie pieniadze w skali tygodnia. Ostatnio zaczelam wydawac za to wiecej na
      kosmetyki :) naturalne - oczywiscie:)
      pozdrawiam
      • rudama Re: ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 29.09.06, 09:37
        Dokladnie!
        A do wyzej wymienionych "zakupowych" kosztow, ktore przy odrobinie
        konsekwencji okazuja sie nizsze niz przy kupnie tanszych ale nie tak zdrowych
        produktow dochodzi kwestia gotowania.
        Czesto gotowe posilki sa nie do zdobycia albo drogie, dlatego gotuje
        proporcjonalnie wiecej w domu i wychodze na tym taniej.

        W moim miasteczku (110 tys. mieszkancow) nie ma zadnej restauracji ze zdrowym
        jedzonkiem (makrobiotycznym, naturalnym, wegetarianskim), a restauracje wloskie
        czesto zaopatruja sie w Aldim. W BIO-skepach mozna kupic zapiekanki, kotlety i
        bulki, ale drogo ;(((. Na uniwersytecie mozna wybrac wprawdzie zestaw
        wegetarrianski i bio, ale przygotowywany na bazie produktow oczyszczonych. Na
        codzien odpada:(.

        Dlatego czesto gotuje w domu i nosze gotowe obiadki ze soba. Kiedys
        zastanawialam sie, czy nie przesadzam i czy to nie pierwsze przejawy
        ortoreksji. Podobnie tez wstydzilam sie jesc na miescie, w pracy, czy na uni
        wlasne, a nie kupione w mensie obiadki.

        Teraz sie nie wstydze i nie martwie, ze przesadzam. To nie moja wina, ze
        oczyszczone i chemiczne jedzenie "rzadzi" sklepami i stolowkami. Z czasem ucze
        sie coraz fajniej gotowac i czesto wzbudzam zainteresowanie moimi "kolorowymi
        kotlecikami" i kaszami ("o, jak u babci"), a przede wszystkim organizacja ("ze
        ci sie chce...", "alez to zdrowo wyglada, fuj!", "nie latwiej kupic?").

        Kiedys sie wstydzilam, potem bylam z siebie dumna, a teraz jestem na
        etapie "normalnosci".


        • ulino do bluteau 05.10.06, 20:27
          a jak robisz mleko sojowe?

          Bo cena apro jest jednak dla mnie dość wysoka, pić piję bo sie przyzwyczaiłam i
          życia bez szklanki mleka sojowego na śniadanie sobie od jakiegos roku nie
          wyobrazam. Ale jak moglabym je wyprodukowac tańszym kosztem a i mniej słodkie
          zrobić to było by super.
          Dzieki bardzo
          • chihiro2 Re: do bluteau 10.10.06, 15:35
            Jakis czas temu znalazlam cos takiego:
            www.kuchareczka.com/przepisy/tofu_i_mleko_sojowe
            Autorka chyba jest weganka, bo nigdzie nie ma sera, zamiast jajek dodaje tofu
            itp. Fajny pomysl z tym fotokomiksem :)
              • gosica37 ile was kosztuje zdrowe odzywianie? 10.10.06, 17:51
                W okresie oszczednosci(brak zajecia) w ostatnim czasie zwiedzilam pare sklepow
                i przekonalam sie ze jestem w stanie "zaoszczedzic" na zdrowym jedzeniu!;D
                Do tej pory np.kupowalam drozsze mleko sojowe z lodowki,teraz kupuje o pare
                pensow tansze z polki,ktore smakuje mi rownie dobrze!
                Poszukiwanie promocji czy tanszych produktow stalo sie dla mnie teraz nowym
                wyzwaniem!:)Zwiedzam sklepy na rowerze,a ostatnio nawet w "Fresh and Wild"
                moglam skosztowac paru pysznych, wystawionych dla przyciagniecia
                klientow,produktow!
                Poza tym robie sama paste hummus, z marchewki pozostalej z wycisnietego soku
                pieke placek, kupuje wieksze paczki orzeszkow i robie swoje wlasne mieszanki.
                Life is so beautiful!!!:):)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka