Dodaj do ulubionych

oczyszczanie?

13.10.06, 23:56
miotam się jak głupia po różnych dietach, choć generalnie jem zdrowo i moje
grzechy ograniczają się do ciemnej czekolady, bakalii czy owoców w dużej
ilości, to problem mam jeden: nie chudnę od paru miesięcy. źle się czuję z
"nową" sobą i coraz większy mam mętlik w głowie (nakładają się różne
problemy). chcę coś naprawić, oczyścić... pomyślałam, że może dobrym pomysłem
jest zrobienie sobie jakiegoś czasu (tydzień, dwa, nie wiem) jedzenia samych
warzyw i owoców. kupiłam parowar, jutro zaczynam eksperymenty.
macie doświadczenia z takimi "dietami"? bo nie chcę zaczynać głodówki, to być
może będzie wstępem do niej kiedyś, w przyszłości, póki co wiem, że nie dam rady.
warto, czy to głupi pomysł?

pozdrawiam,
aga
Obserwuj wątek
    • chihiro2 Re: oczyszczanie? 14.10.06, 00:09
      Jest taka dieta oczyszczajaca Dr Dabrowskiej, polegajaca na jedzeniu samych
      warzyw i owocow z odrobina tluszczu bodajze. Oczyszcza podobno dobrze, ale
      wolno - trzeba wytrwac 6 tygodni. Dla mnie to za trudne, wole glodowki -
      radykalniejsze, ale mi latwiej jest nic nie jesc, niz jesc malutko i wciaz czuc
      glod.
      A jakie masz problemy? Moze w nich lezy przyczyna nie-chudniecia?
      • krasnoludka Re: oczyszczanie? 14.10.06, 00:20
        wiesz, problemy różnego typu: osobiste, szkolno-zawodowe, inne... jestem
        "dzielna" i staram się zagłuszać pewne rzeczy, nie chcę sobie pozwalać na
        słabość, użalanie się nad sobą, bo ze wszystkim jestem zdana na siebie i czasem
        czuję, że mnie to przerasta... ten rok to dla mnie rok wielkich zmian.
        • chihiro2 Re: oczyszczanie? 14.10.06, 00:28
          Nie chcesz sobie pozwalac na slobosc, ale musisz przyjac do wiadomosci, ze
          czasem slabosci beda silniejsze niz samodyscyplina. Czlowiek jest tylko
          czlowiekiem i nie zawsze wszystko robi jak nalezy. Nie jest idealem i popelnia
          rozne grzeszki. Na pewno warto pracowac nad soba, bo to daje wielka
          satysfakcje, ale chwile slabosci Cie nie omina. Wazne, by umiec sie otrzasnac i
          zaczac od nowa. By kazdy dzien traktowac oddzielnie, jak wyzwanie, i malymi
          kroczkami, powoli, dazyc do celu.
          Jesli bedziesz problemy "zagluszac", moga Cie kiedys dopasc i przytloczyc
          zupelnie. Lepiej stawic im czolo, zaakcetpowac je, sprobowac rozwiazac. Nie
          uzalac sie nad soba, ale tez nie traktowac sie jak kobiete w zbroi rycerskiej,
          ktora nie moze czasem schowac sie pod koldra z czekolada i poplakac sobie.

          A detoks dobrze robi, tak na marginesie :)))
          Kiedys w Twoim Stylu byla taka mala ksiazeczka o 4-tygodniowym detoksie z masa
          rad, przepisow, opisem kazdego tygodnia. Bardzo fajna, mam ja w domu, jak
          chcesz moge Ci skserowac i przeslac.

          Pozdrawiam :)
          • krasnoludka Re: oczyszczanie? 14.10.06, 15:12
            a wiesz, że ją mam? :)
            właśnie wygrzebałam na półce - zostawiłam jako "przydasia".
            problem w tym, że ja właściwie cały czas jem podobnie, jak w tej książeczce. tak
            jak pisałam, moje grzechy to nie frytki, ciasta z kremem czy waniliowy shake,
            ale orzechy, owoce, gorzka czekolada.
            poza tym 4-5 razy w tygodniu ćwiczę - basen, rowerek, taniec brzucha (nareszcie
            spełniam to marzenie, jest fantastycznie :)) plus co parę dni ćwiczę ręce z
            hantelkami. przykładam się do tego, nie udaję, ale naprawdę staram się zawsze
            porządnie zmęczyć - i niestety, nic się nie zmienia. nie chodzi mi o wagę (nawet
            jej nie mam :)), a o rozmiar, obwody, bo chciałabym się zmieścić w ubrania,
            które wiszą nieużywane w szafie :(

            wiosną poddałam się problemom, miałam bardzo zły okres, pozwoliłam sobie na
            użalanie się nad sobą (to wszystko w dużym cudzysłowiu, chcę to zobrazować) -
            rzeczywistość trochę mnie przygniotła i przez krótki czas siedzenia w domu
            przytyłam z 10 kg, których nie mogę się od kwietnia pozbyć :(

            przerobiłam już kilka diet, kopenhaską, south beach, chodziłam na aerobic,
            siłownię, ale może brakło w tym wszystkim pracy nad psychiką, nie wiem. dlatego
            pomysł na to oczyszczanie, może warto połączyć kilka rzeczy...

            co by nie mówić, pasuję do tego forum ;>
            • asiabed Re: oczyszczanie? 14.10.06, 21:41
              a badalas moze ostatnio poziom hormonow tarczycy? wiesz, ze ona steruje w
              zasadzie calym metabolizmem, wiec moze jakas mala niedoczynnosc?.
              poza tym skoro cwiczysz - pamietaj, ze przybywa Ci masy miesniowej. ja tez
              zauwazylam, ze od kiedy wiecej cwicze, to niestety nie mieszcze sie z latwoscia
              w niektore ubrania, w ktore miescilam sie przed okresem wzmozonego wysilku
              cwiczeniowego fizycznego.
              Uszki do gory, wazne, ze dbasz o siebie. mysle, ze efekty przyjda z czasem.
              pozdrawiam
              • krasnoludka Re: oczyszczanie? 14.10.06, 21:51
                nie badałam, ale nie mam innych objawów towarzyszących niedoczynności - może po
                prostu muszę być cierpliwa, a w końcu coś zaskoczy...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka