Dodaj do ulubionych

Książki które odmieniły moje życie

08.11.06, 13:39
Witam. Piszę tu pierwszy raz, ale podczytuję Was już od wielu tygodni.
Chciałabym się z Wami podzielić informacją o książkach, które przewróciły
moje dotychczasowe myślenie na temat zdrowia, odżywiania, do góry nogami.
Kiedy już nie wiedziałam co mam ze sobą robić, bo mimo ciągłego odchudzania i
wahań wagi, to jednak w ogólnym bilansie byłam coraz cięższa, polecono mi
następujęce książki:
1. B.Temelie, B. Trebuth, Gotowanie według pięciu przemian,
2. A.Ciesielska, Filozofia zdrowia,
3. A.Ciesielska, Filozofia życia.
Naprawdę nie żartuję ani nie przeceniam wpływu jaki wywarły te pozycje na
życie moje, i mojej rodziny także. Po prostu dowiedziałam się , że prawie
wszystkie (większość) wpajanych nam od dzieciństwa zasad współczesnej
dietetyki jest opartych na fałszywych założeniach. Kiedy pierwszy raz
czytałam te książki , robiłam to z otwartą ze zdziwienia buzią. Jednocześnie
czułam, że podświadomie zawsze to wszystko wiedziałam ale pod wpływem
wszechobecnej propagandy "zdrowego" żywienia ja i my wszyscy zatraciliśmy
nasz instynkt co jest dla nas dobre.
Minęło dopiero kilka miesięcy od kiedy zaczęłam nieśmiało wprowadzać w czyn
to czego się dowiedziałam, ale już widzę różnicę w samopoczuciu, no i przede
wszystkim, mimo że teraz np. jem regularnie masło (kiedyś nie do pomyślenia),
jajka, nie jem prawie żadnych surówek tylko jarzyny gotowane i dobrze
przyprawione(które zawsze lubiłam, ale uważałam że muszę się katować sałatą
chociaż tak naprawdę smakuje mi ona tylko na wiosnę), nie tyję (to znaczy
najpierw schudłam ok. 7 kg, potem trochę przybrałam, ale nie wracam do wagi
wyjściowej). Myślę też, że przybranie trochę na jesień i zimę jest całkiem
naturalne i nie co z tym walczyć.
W ogólnym zarysie pięć przemian jest oparte właśnie na naturalnym cyklu zmian
zachodzących w przyrodzie, więc co jest dobre do jedzenia wiosną (np.
sałata), latem (cytrusy, lody, zimne napoje, owoce), jesienią i zimą jest
wręcz niedopuszczalne (szczególnie jeśli chodzi o dzieci).
Nie jest to miejsce na zamieszczenie całej teorii, dlatego jeśli uda Wam się
dostać te pozycje w księgarni to szczerze polecam. Brzmi to jak jakas
kryptoreklama, ale jeśli już, to jest to reklama w moim przekonaniu
prawdziwego zdrowego stylu życia.
Jeszcze dodam, że na początku zraziło mnie odniesienie do medycyny chińskiej
bo nigdy się nią nie interesowałam, ale szczególnie "Gotowanie..." jest
napisane tak fajnym językiem,że jest przyjemnym sposobem na częściowe
oczywiście zapoznanie się z jej zasadami. Jednak zależy od czytelnika czy
zagłebi się w teorię, czy tylko skorzysta z niektórych praktycznych zaleceń
(ja, przyznam, należę jak na razie do tej drugiej grupy).
Pozdrawiam. Dorota.


Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka