jakość nagrań na angielskim

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 20:26
Pisałam na sali gimnastycznej. Było nas 60 maturzystów. Akustyka sali-
koszmarna. Jak puścili pierwszy raz płytę to nikt z nas nic nie zrozumiał. Ja
słyszałam dwa teksty- ten, który leciał w tym momencie oraz ten sprzed paru
sekund, który docierał do mnie odbity echem od ścian. Koszmar. Poszło mi w
miarę dobrze, więc raczej nie będę się odwoływać, ale zastanawia mnie, czy
ktoś kto nie zda matury równiez będzie tak łaskawy. Czy ktoś z was wie, czy
jeżeli uznają jego odwołanie, to jaki zasięg bedzie to miało, tzn. czy
powtarzać będzie maturę tylko ta część pisząca na sali, czy może cała szkoła,
a może takich poblemów technicznych było więcej i wszyscy będziemy pisać
jeszcze raz? Czy ktoś się orientuje jak to wygląda?!
    • Gość: Rena Re: jakość nagrań na angielskim IP: *.acn.waw.pl 06.05.05, 20:48
      Zgadzam się, jakość nagrania koszmarna. Mimo ze chodzilam 5 lat do szkoly w
      Anglii nie uslyszalam opierwszego zdania dwukrotnie, ale w OKE powiedziano
      rodzicom, ze o to chodzilo aby byla zla slyszalnosc.
      • daikon Re: jakość nagrań na angielskim 06.05.05, 20:53
        U mnie poziom podstawowy zaczął się dopiero o 9:30. Powodem była wadliwa płyta z
        nagraniem. Na 5 (w tym 4 zapasowe), jednak zadziałała. Zastanawialiśmy się, czy
        będziemy pisać w styczniu...
      • Gość: dfh u nas w szkole załatwili akustyka IP: 80.51.250.* 06.05.05, 22:42
        było więc poprawnie, ale na pewno nie dobrze, na rozszerzonym zostało jakieś 30% ludzi to wszyscy przesiedli się do przodu (łaskawie pozwolili) :)
    • Gość: ZIELONOmamWgłowie To trzeba było myśleć pół roku wcześniej IP: *.monki.net.pl 06.05.05, 20:56
      A ja myślałam, że to u nas jest mało konaktowa dyrekcja, no ale u nas od razu
      wpadli, że na gimnastycznej nic nie będzie słychać. Szczerze współczuje, no ale
      chyba wiedzieliście o tym wcześniej, kiedy można było jeszcze coś zrobić. No nic
      tylko pogratulować waszej dyrekcji pomysłowośći.

      A co do nagrań to u nas na podstawowym włączyli sam początek,tzn. instrukcję, i
      tak trzeszczało, że nic nie było słychać, na 2 magnetofonie to samo (a
      magnetofony były sprawdzane). Płyta była jakaś walnięta. Dopiero jak przynieśli
      3 to zadziałała normalnie. To samo na rozszeżonym. Co za matoły w tym CKE,
      kupują najtańsze płyty jakie się da, a potem cierp uczniu.... (chociaż
      nauczyciele chyba bardziej zdenerwowali się tym faktem niż my...)
      • Gość: just_me Re: To trzeba było myśleć pół roku wcześniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 21:44
        u nas na sali to specjalne nagłośnienie zrobili, żeby można było tam maturę
        pisać. Oczywiście, że wiedzieliśmy wcześniej, że będziemy pisać na sali, ale
        zaufaliśmy fachowcom, że założony sprzęt będzie bez zarzutu.
Pełna wersja