Gość: just_me
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.05.05, 20:26
Pisałam na sali gimnastycznej. Było nas 60 maturzystów. Akustyka sali-
koszmarna. Jak puścili pierwszy raz płytę to nikt z nas nic nie zrozumiał. Ja
słyszałam dwa teksty- ten, który leciał w tym momencie oraz ten sprzed paru
sekund, który docierał do mnie odbity echem od ścian. Koszmar. Poszło mi w
miarę dobrze, więc raczej nie będę się odwoływać, ale zastanawia mnie, czy
ktoś kto nie zda matury równiez będzie tak łaskawy. Czy ktoś z was wie, czy
jeżeli uznają jego odwołanie, to jaki zasięg bedzie to miało, tzn. czy
powtarzać będzie maturę tylko ta część pisząca na sali, czy może cała szkoła,
a może takich poblemów technicznych było więcej i wszyscy będziemy pisać
jeszcze raz? Czy ktoś się orientuje jak to wygląda?!