do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom??

IP: *.rcb.vectranet.pl / 82.160.7.* 10.05.05, 10:39
Chodzi mi o to, czy zawsze odejmijecie pkty jak ktos napisal fajna rozprawke,
a przeholował ze slowami => przekroczony limit.
Czy idziecie w takim wypadku na korzysc ucznia i nie odejmujecie pktow?
Przeciez (chyba) nikt by sie o tym nie dowiedzial :)
    • Gość: dzreg Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.rcb.vectranet.pl / 82.160.7.* 10.05.05, 15:38
      odpowiedziecie, pliz
      • eirinn Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? 10.05.05, 16:38
        Własnie przed chwilą napisałam komuś innemu, że limit słów jest tylko jednym z
        podkryteriów formy. Jeśli pozostałe podkryteria zostaną ocenione maksymalnie
        (czyli podział na części składowe, akapity itp.), może się zdarzyć, że nie
        odejmiemy Ci punktu. Ale nie wolno nam przymykać oczu, prace są dwukrotnie
        weryfikowane.
        • Gość: - Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.icpnet.pl 10.05.05, 20:39
          Czy kazda praca jest dwukrotnie sprawdzana? bo ja słyszałam, ze tylko co któras
          jest weryfikowana...
      • Gość: belfer Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.net.autocom.pl 10.05.05, 17:09
        Wczoraj odpisałem na Twój post.
        Każa praca jest sprawdzana wg wytycznych, nie ma żadnej taryfy ulgowej dla
        nikogo.
        • Gość: dzreg Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.rcb.vectranet.pl / 82.160.7.* 10.05.05, 19:01
          czytalem to, ale za bardzo nie jarze o co chodzi z tymi literkami AA BC. Jakbys
          mogl to rozwin. Przypuszczam, ze chodzi o kompozycje...
          • Gość: maja Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: 83.168.76.* 10.05.05, 19:18
            wlasnie , o co chodzi z tymi literkami:)?
            • eirinn Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? 10.05.05, 21:19
              No więc tak: każde kryterium ma trzy poziomy oceny - A, B, C. Każdemu poziomowi
              odpowiada liczba punktów, np. A to 5pkt., B 4-3-2, a C 1 lub 0. Poza tym
              kryterium składa się z kilku podkryteriów, powiedzmy czterech. Niektóre
              kryteria są ważniejsze, i liczą się podwójnie, a niektóre są drugorzędne. I tu
              najlepsza dla Was wiadomość: liczba słów jest właśnie kryterium drugorzędnym.
              Zróbmy więc symulację. 1 podkryterium to spójność pracy, 2 konstrukcja (wstęp,
              rozwinięcie i zakończenie we właściwych proprcjach), 3 układ graficzny (podział
              na paragrafy), 4 objętość pracy. Z tej czwórki 1 i 2 to kryteria główne,
              najważniejsze. Może się więc zdarzyć, że napisaliście pracę stanowczo za długą,
              ale spójną, o idealnej kompozycji, z ładnymi akapitami. Ocena kryterium
              kompozycji będzie:
              1. AA (bo jest to kryterium główne)
              2. AA
              3. A
              4. C
              I ponieważ obniżona ocena pojawia się jedynie w jednym kryterium drugorzędnym,
              egzaminator i tak przyzna Wam "kategorię A", czyli max. liczbę punktów (4, bo
              tyle jest max.w tym kryterium).
              Chyba, że popełnicie jeszcze jakieś uchybienia, np. za krótkie zakończenie (bo
              zabrakło czasu), wtedy macie:
              1. AA
              2. BB
              3. A
              4. C
              I w sumie dostaniecie 3 lub 2 punkty (2, jeśli np. tego zakończenia nie będzie
              w ogóle).
              Ufff!
              Trochę już jaśniej?
              • Gość: belfer Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.net.autocom.pl 10.05.05, 23:06
                eirinn, prosiłem, abyś nie udawała :) Szybko się uczysz, ale źle patrzysz.
                Ponadto zdradza Cię płaszczyzna stylistyczna i syntaktyczna:))
                W tym poniżej wyłącznie 3 punkty.
                > 1. AA (bo jest to kryterium główne)
                > 2. AA
                > 3. A
                > 4. C
                > I ponieważ obniżona ocena pojawia się jedynie w jednym kryterium
                drugorzędnym,
                > egzaminator i tak przyzna Wam "kategorię A", czyli max. liczbę punktów (4, bo
                > tyle jest max.w tym kryterium).
                • eirinn Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? 11.05.05, 08:58
                  Absolutnie nie. Nie uważałeś(aś?) na kursie. A może źle wam to tłumaczyli?
                  • Gość: dzreg Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.rcb.vectranet.pl / 82.160.7.* 11.05.05, 09:01
                    czyzby jakies nieporozumienie wsrod samych EGZAMINATOROW??
                    ladnie, ladnie
                    • Gość: belfer Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.net.autocom.pl 11.05.05, 14:46
                      eirinn jest tegoroczną absolwentką
                      • Gość: frustratka Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom ??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.05, 05:42
                        No to, erin GRATULACJE jesli jestes absolwentka ,jak twierdzi belfer ,to b.
                        zdolną.A jeśli chodzi o pytanie dzerg-to-niestety, trzymamy(a wlaściwie
                        trzymaliśmy) się tych nieszczęsnych kryteriów ,które mierzą i ważą wasze prace
                        i niestety ni posiadają punktu pt."szczególnie fajna rozprawka" nad czym
                        szczerze ubolewam(serio!!!!).Jeśli ta rozprawka była o wiele za długa lub za
                        krótka to jeden punkcik niestety straciłeś.Ktoś,kto wymyślił tę punktacje nie
                        wziął pod uwagę iż w powodzi przeciętniactwa mogą się znależć prace NAPRAWFĘ
                        dobre i uczniowie NAPRAWDĘ znający język i do tego mający w tym języku coś do
                        powiedzenia.Ale jak już gdzieś napisałam matura nastawiona jest na produkcję
                        ćwierćinteligentów.Ciesz się więc ,że masz ją z głowy i błyśnij na
                        studiach,zrób CPE i odnieś życiowy sukces czymkolwiek on dla ciebie jest czego
                        ci z całego serca życzę
                • Gość: ja Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.05.05, 14:52
                  a jakby było w takiej sytuacji:
                  Treść:
                  wypowiedź na temat, dobra teza, jest podsumowanie, ale w jednym z 4 argumentów
                  przecholowałam i nie całkiem mieści się w temacie. Pięciu pkt chyba nie
                  dostane, ale jest jeszcze szansa na 4?
                  • mamosz Re: do egzaminatorow- idziecie na reke uczniom?? 31.05.05, 21:23

    • Gość: e. idziemy, IP: *.129.udn.pl 25.05.05, 00:53
      żebyś wiedział, idziemy jak cholera! A Wy nie możecie się czasem czegoś nauczyć
      w końcu ?????????
      • Gość: szanowny panie Re: idziemy, IP: *.rcb.vectranet.pl / 82.160.7.* 01.06.05, 10:20
        potrafimy sie nauczyc, ale w tym wypadku ograniczono nasze mozliwosci fajnego
        wypowiedzenia sie na dany temat poprzez limit slow (250). I wcale nie twierdze,
        ze trzeba zaraz elaboraty pisac. Nie, ale ten limit powienien oscylowac w
        granicach 300-350. To juz cos. Bo mozna tez cos konkretnego napisac.
        Ale i tak wielkie dzieki, ze jednak idziecie na nasza reke....
        • ratyzbona Limit słów 02.06.05, 10:43
          Ja widze problem - w Polsce nikt nie pisze na słowa - w krajach anglozjęzycznych
          to normalne ale w polsce jak narazie egzotyka . Stąd problem z pisaniem na
          maturze - niewprawieni uczniowie nie wiedzą ile linijek ich chcrakteru pisam to
          w przyblizeniu tyle a tyle słów- uczeń angielski czy amerykański wie to już w
          podstawówce. Nie mam nic do zarzucenia uczniom polskim - są obywatelami karju
          gdzie od wiekó pisze się na wersy albo na strony. Dla mnie trudności ze
          zmieszczeniem się w limicie to kwetia braku nawyku , któytrzeba zdobywać latami.
          Ja uwążam ,że limit słów nie był zamały ale powinny byc większe ,, widełki"
          • enliberte Re: Limit słów 04.06.05, 20:09
            Wydaję mi się,iż taki,a nie inny limit słów wynika właśnie z tradycji egzaminów
            Cambridge. Podobne ramy słowne ma FCE,a dla osób obeznanych z pisaniem po
            angielsku nie jest to rzadnym zaskoczeniem. Ja od lat posiadam największe
            trudności właśnie w pisaniu,mój kwiecist,literacki styl,mimo tego,że nie 'leję
            wody',musi zostać zastąpiony konkretnym stylem użytkownika języka
            angielskiego..No ale cóż,takie są zasady
Inne wątki na temat:
Pełna wersja