Łatwiejszy japoński czy chiński?

IP: *.efekt.net.pl 14.05.07, 12:36
Łatwiejszy do nauki jest język japoński czy chiński?
    • Gość: Kasia Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? IP: *.pan.krakow.pl 14.05.07, 13:27
      Najłatwiejszy jest język duala z atlantyckiego wybrzeża Kamerunu.
    • Gość: Gosiaq Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? IP: *.efekt.net.pl 17.05.07, 12:21
      Ktoś się uczy japonskiego albo chinskiego? hmmm?
    • Gość: Rina Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? IP: *.icpnet.pl 07.06.07, 11:45
      Chiński ma dosyć prostą gramatykę, ale ogólnie jest się go chyba trudniej
      nauczyć od japońskiego (fonetyka!).
      • Gość: ramona ja wybralam japonski, ale nie wiem IP: *.chello.pl 09.06.07, 19:52
    • nata2003 Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? 17.06.07, 11:53
      do nauczenia w mowie znacznie łatwiejszy jest język japoński. Moja kuzynka
      nauczyła się tego języka bardzo szybko będąc w Japonii :]
      • Gość: Aga Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 23:16
        Japońska wymowa jest na pewno łatwiejsza niż chińska. Mniej jest tzw tonów - np
        w chińskim jedno słowo możesz wymówić na 5 sposobów i za każdym razem znaczy co
        innego, w zależności jakiego akcentu(tonu) użyjesz. Natomiast japońska
        gramatyka jest dosyć skomplikowana przez to, że nie przypomina żadnego
        europejskiego języka. Szyk wyrazów w zdaniu jest trochę pokręcony itp. Ja uczę
        się japońskiego i bardzo go lubię - tylko trzeba trochę posiedzieć nad
        gramatyką, ale jeżeli ktoś chce i nie jest tępy to da sobie radę. Gramatyka
        chińska jest znacznie łatwiejsza, ale ja nie mam ochoty męczyć się z tymi
        tonami :P Poza tym nawet jak znasz gramatykę i słownictwo to i tak będzie
        cięzko porozumieć się z Chińczykiem, jak zaczniesz rozmawiać to zrobisz
        masę "śmiesznych" błędów, użyjesz niewłaściwego tonu i on zrozumie, że mówisz
        coś zupełnie innego. Słyszałam o takich przypadkach. Na pewno jest możliwe
        nauczenie się chińskiego na perfekt - ale myślę że do tego nie wystarczy kurs
        językowy czy nawet studia na sinologii. Ale mogę się mylić. Jak narazie zostaję
        przy japońskim :-)
        • dulika Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? 19.06.07, 09:04
          Znam osobę, która nauczyła się chińskiego na kursie ESKK, korzystając
          Oczywiście ja nie jestem w stanie zweryfikować jak bardzo opanowała ten język
          (prawdopodobnie nie udało się jej nauczyć wszystkich 50 tys. znaków alfabetu
          chińskiego:))), ale obserwowałam ją w akcji, tj. w rozmowie z człowiekiem z
          Pekinu. I dogadali się! Najważniejszy efekt z punktu widzenia funkcji języka
          został osiągnięty!
          • Gość: rafik1972 Re: Łatwiejszy japoński czy chiński? IP: *.chello.pl 23.06.07, 21:26
            Gosiu! Zdecydowanie łatwiejszy jest język japoński! Gramatyka jest, owszem
            trudniejsza, ale fleksja w tym wypadku ułatwai życie. W przypadku "języka
            chińskiego" tak napawde mamy do czynienia z wieloma dialektami. Najbardziej
            znany - dialekt mandaryński (pekiński)- bezuzyteczny praktycznie jest np. w
            Hongkongu. Przydatniejszy okazuje się angielski. Jeśli mówimy o pełnej
            znajomości języka (a więc także pismo) to w j. chińskim 700 znaków jest progiem
            "analfabetyzmu". W japońskim jest to już większa przestrzeń. Ale za to - biorąc
            pod uwagę kulturę i liczbę ludności - jaka to satysfakcja dogadać się na
            chińskiej prowincji, np. w Sichuan! Pozdrawiam i życzę wytrwałości
Pełna wersja