brakuje kolobosa :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 23:17
tak sobie czytam te wszystkie wątki i widze że bez Kolobosa daleko nie
zajedziemy może nie zawsze był milutki, ale pomagał z dobrym skutkiem
Kolobos jeżeli zrobiłeś sobie wakacje to super mam nadzieje że to jest jedyny
powód twojej nieobecności i po wypoczęciu wrócisz na te forum
pozdrówki dla Ciebie :))
    • Gość: kbkaK Re: brakuje kolobosa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 20:58
      chyba na te forumy
      • pullena Re: brakuje kolobosa :( 17.08.05, 22:49
        te fora:)
    • Gość: Basia Re: brakuje kolobosa :( IP: 80.51.249.* 18.08.05, 16:43
      Najwyzszy czas zebyscie sami nauczyli sie poprawnie uzytkowac komputer i
      dokonywac wszelkich napraw. Wcale nie trzeba miec jakiejs wielkiej wiedzy do tego :)
      • Gość: n_l Re: brakuje kolobosa :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:45
        Poniekąd prawdę gadasz Basieńko, ale człek na wszystkim znać się nie musi
        (i nie każdy może).
        Dlatego wolę zaufać wiedzy i doświadczeniu, Kolobosa, Piecyka i innych,
        niż swoim umiejętnościom.
        Żebyś nie czuła się pominięta, Twym (umiejętnościom) też nie zaufam.
        • Gość: tata1959 Re: brakuje kolobosa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 19:19
          witam
          hmmm....Basieńka trzeba ,trzeba mieć wiedzę,oj ..PICASSO to ty nie będziesz,a
          jest to JEDYNA KOBIETA podkreślam KOBIETA W SIECI której można zaufać.
          KOLOBOS wie o kim mówię ,ty raczej nie.

          pozdrawiam

          .
          • Gość: Basia Re: brakuje kolobosa :( IP: 218.188.23.* 18.08.05, 21:41
            Picasso? Ta z forum serchengines? Nie znam jej i znac nie chce. I nie myslcie ze
            przychodze tu specjalnie po to zeby obrazac was czy kolobosa tylko uswiadomic
            wam ze NIE TRZEBA miec jakiejs tam niesamowitej wiedzy (no chyba ze ja taka mam
            ale sobie jeszcze nie uzmyslowilam) do poprawnego obslugiwania komputera. Bo tak
            to sie powinno nazywac. Teraz nie mam zadnych wirusow ale kiedys mialam i byla
            to tylko i wylacznie MOJA wina (otwieralam pliki exe z byle jakiej str. czy od
            byle kogo). Tak naprawde to te wszystkie firewale, antywirusy, łatki itp. nie sa
            potrzebne do tego zeby byc bezpiecznym praktycznie rzecz biorac. Oczywiscie one
            chronia przed roznymi trojanami itp. ale watpie ze znacie kogos kto potrafi i
            chcialby sie do was wlamac uzywajac np. bledow przegladarek. Wystarczy tylko
            ROZWAZNIE surfowac po sieci i jestesmy bezpieczni powiedzmy w 97% Musicie
            pamietac ze trojany i wirusy to nic innego jak male programiki ktorych jesli nie
            uruchomicie to nic sie nie stanie :) Nie komentuje str. z golymi babami i z
            super ofertami typu darmowe kursorki, wygrales milion dolcow, darmowe porno i
            inne duperele dla naiwnych z ktorych pewnie rozne syfy same sie instaluja... Mi
            calkowicie wystarcza uzywanie firefoksa (slabiej blokuje popupy niz mozilla ale
            zawsze to cos) i skanera portow a nie mialam zadnej infekcji przez kilka miesiecy :)
            • Gość: Obserwator Re: brakuje kolobosa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 23:01
              > Tak naprawde to te wszystkie firewale, antywirusy, łatki itp. nie
              > sa potrzebne do tego zeby byc bezpiecznym praktycznie rzecz biorac.

              Nawet nie wiesz w jakim jestes bledzie :) Pierwszy z brzegu przyklad.
              hacking.pl/3472 - stary ale dzialajacy wciaz exploit, ktory ummozliwia
              zdalne zalogowanie sie do innego komputera. Wszystko czego trzeba po stronie
              ofiary to Win XP (moze byc Win XP SP1), brak poprawnie skonfigurowanego
              firewalla i polaczenie z siecia. Nie musisz nic pobierac ani nigdzie wchodzic i
              nieistotne jaka masz przegladarke. Przez tak nawiazane polaczenie mozna wyslac
              rootkita, ktory ukryje przed antywirusem dowolny plik (np backdoora czy
              trojana) - a wtedy komputer takiego delikwenta jest do dyzpozycji. Nie pomoze
              ani HJT ani antywirus czy firewall.
              • Gość: Basia Re: brakuje kolobosa :( IP: 218.94.76.* 19.08.05, 09:55
                Napisalam tez: Oczywiscie one chronia przed roznymi trojanami itp. ale watpie ze
                znacie kogos kto potrafi i chcialby sie do was wlamac uzywajac np. bledow
                przegladarek.
                ...czy tez exploitow...zreszta watpie ze nie mozna tego "zdalnego zalogowania"
                wykryc przy pomocy skanera portow. Uwazam ze tego typu wlamania nie stanowia
                powaznego zagrozenia :) Po pierwsze trzeba sie sporo natrudzic, miec troche
                wiedzy i szczescia i to wcale nie jest tak proste jak tu pisza: "włamanie do tak
                niezabezpieczonego systemu zajmuje nie więcej niż 1 minutę!"...jasne, juz to
                widze..
                • no_login Re: brakuje kolobosa :( 19.08.05, 11:30
                  > ale watpie ze
                  > znacie kogos kto potrafi i chcialby sie do was wlamac uzywajac np. bledow
                  > przegladarek.
                  Włamywacze raczej nie chwalę się swoimi wyczynami,
                  znam kogos komu się włamano...
                  > Uwazam ze tego typu wlamania nie stanowia powaznego zagrozenia :)
                  Jest to Twoje zdanie i Twój problem
                  > jasne, juz to widze..
                  byc może wizyta u okulisty pomoże :-)
                  A tak poważnie, nie rozumiesz że dobrze że są ludzie którzy
                  chcą i potrafią bezinteresownie pomóc innym?
                  Naprawdę nie każdy musi się na tym znać, jeśli Ty się znasz to fajnie,
                  ale podejrzewam że nie znasz się na medycynie i korzystasz z porad lekarzy,
                  nie znasz się na mechanice samochodowej i sama autka nie naprawiasz,
                  telewizor też oddajesz do serwisu RTV... itd, itp, etc.
                  No chyba że jesteś geniuszem i sama wszystko robisz...
                  Ale ponieważ potrzeba chwili żeby pewne rzeczy wytłumaczyć
                  i wieczności żeby niektórzy to zrozumieli...
                  więc...
                  EOT
                • Gość: Obserwator Re: brakuje kolobosa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 12:41
                  > Po pierwsze trzeba sie sporo natrudzic, miec troche
                  > wiedzy i szczescia

                  Jesli ktos sie chociaz troche na tym zna (a nie jest to czarna magia) to
                  potrzeba juz tylko odrobine szczescia :)

                  > ...czy tez exploitow...zreszta watpie ze nie mozna tego "zdalnego zalogowania"
                  > wykryc przy pomocy skanera portow.

                  Masz na mysli firewalla? Teoretycznie mozna. Sek tylko w tym, ze ludzie
                  przewaznie korzystaja z niego poprzez rozne kreatory. Nie chce tu nikogo
                  zanudzac szczegolami wiec napisze tylko, ze wspomniany exploit do polaczenia
                  wykorzystuje svchost. Kazdy kto ma firewalla moze teraz sobie sprawdzic jak ma
                  ustawione reguly polaczen dla svchost :)

                  > i to wcale nie jest tak proste jak tu pisza: "włamanie do tak
                  > niezabezpieczonego systemu zajmuje nie więcej niż 1 minutę!"...jasne, juz to
                  > widze..

                  Nie mam zamiaru nikogo na sile przekonywac. Nie mowie tez, ze jestem wybitnym
                  ekspertem od tego o czym tu napisalem. Moge tylko napisac, ze moje zdanie jest
                  poparte praktycznym sprawdzeniem tego o czym tu napisalem. Co do jednego masz
                  racje: minuta to rzeczywiscie zbyt dlugo :)
                  • Gość: Basia Re: brakuje kolobosa :( IP: 80.245.171.* 19.08.05, 13:54
                    Nie mam na mysli firewalla. Chodzilo mi o program tego typu jak np. proport
                    wykrywajacy adresy IP komputerow z ktorymi jestesmy polaczeni. Sprawdzales to w
                    praktyce? Dobrze zrozumialam? Zreszta wlamanie do konkretnej ofiary a ofiary
                    przypadkowej to dwie zupelnie rozne rzeczy. Chyba jednak znow pisalam bez
                    potrzeby bo i tak zle mnie zrozumieliscie...wiedza podstawowa w danym temacie
                    jest po prostu absolutnym minimum jezeli nie chcecie robic co tydzien formatu.
                    No i pozostaje oczywiscie serwisant kolobos ale jak widac nie zawsze bedzie was
                    prowadzic za raczke. Nie mam wiedzy lekarza ale nie lecze ludzi natomiast wiem
                    co to jest profilaktyka. Chcialabym zeby nie bylo ludzi narzakajacych na angine,
                    ktorzy wczesniej biegali boso po sniegu w 30 stopniowy mroz.
                    • Gość: Obserwator Re: brakuje kolobosa :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 14:42
                      > Nie mam na mysli firewalla. Chodzilo mi o program tego typu jak np. proport
                      > wykrywajacy adresy IP komputerow z ktorymi jestesmy polaczeni.

                      Tak - w ten sposob to zadziala. Tylko komu sie chce sprawdzac co chwile z
                      jakimi IP jest podlaczony?


                      > Sprawdzales to w praktyce? Dobrze zrozumialam?
                      Zgadza sie - polaczylem sie z domu do firmy wykorzystujac fakt, ze akurat w
                      firmie musialem przeinstalowac XP. Jedynym objawem dzialania na zdalnym
                      komputerze bylo polaczenie przez svchost. Oczywiscie sprawe mialem ulatwiona bo
                      znalem przeciez IP komputera we wlasnej firmie. Chodzi po prostu o fakt, ze to
                      sa realne zagrozenia a nie jakas teoria, ktora mozna wykorzystac w jednym na
                      milion przypadkow.

                      Co do reszty to jak najbardziej sie z Toba zgadzam. W koncu zeby bezpiecznie
                      poruszac sie samochodem tez trzeba miec pewna wiedze - w przypadku komputerow
                      powinno byc tak samo. A to, ze niektorzy nie chca sobie tej wiedzy przyswoic i
                      maja pozniej klopoty ze sprzetem ... to juz ich wybor. Mowie oczywiscie o
                      pewnych podstawach, ktore po prostu powinno sie wiedziec.
Pełna wersja