przygoda z trojan.proxy.horst1

IP: *.toya.net.pl 31.01.07, 00:19
nabylam to ścierwo przez wlasna glupote, instalujac plik wykonywalny z osla. i
zaczelo sie. poblokowal mi antywira i firewalla. oczywiscie ich reinstalacja
nic nie dala. komputera nie mozna bylo ponadto uruchomic w trybie awaryjnym.
zainstalowalam z netu cos o nazwie stopzilla, taki soft do usuwania koni i
bugow roznych. a ze jest platny to w wersji testowej jedynie blokuje, ale
zablokowal scierwo, wskazujac na dwa wpisy w rejestrze i jeden plik w katalogu
systemowym. wowczas przeskanowalam mksem i znalazl rzeczonego wira o nazwie
trojan.proxy.horst1. usunal. po calej akcji reinstalacja firewalla i
antywirusa powiodla sie. nic wiecej nie zostalo wykryte.
jednak od tamtego czasu w aktywnych polaczeniach pojawia sie ciagle cos
takiego jak deployment.akamaitechnologies. chwilowo zablokowalam porty na
ktorych byly te polaczenia, ale dalej nie mam pomyslu. pozno juz, jutro
jeszcze poszukam czegos w necie na ten temat. moze jednak ktos tak z glowy
jest w stanie cos na ten temat powiedziec?
    • beata_ Masz na górze jak wół... 31.01.07, 00:53
      ... za przproszeniem... na czerwono :-)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=430&w=38051058&v=2&s=0
Pełna wersja