Gość: anita
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.06.07, 15:11
Mój komputer został zarażony sprytnym, cholernym wirusem, czy trojanem, czy
też rootkitem - nie znam się, skanując komputer antywirusem wykryto mi te 3
nazwy. Nie jestem biegła w sprawach komputera - wirus mi sie uruchamia po
każdym ponownym włączeniu komputera i szybko powoduje błąd windowsa i wyłącza
komputer (białe napisy na niebieskim tle). Próbowałam wyłączyć nieważne
procesy w menedżerze zadań (alt+ctrl+del), jednak za każdym wyłączeniem
dziadostwa o nazwie wscntfy.exe pojawia się zaraz kolejne xbxucbs.exe i tego
się nie da skasować!!!! Znajomej udało mi się w jakiś sposób przechytrzyć
wirusa (szybko wyłączając te procesy) i w między czasie zainstalować
kolejnego antywirusa. Jednak antywirus przeskanował, coś tam usunął a
komputer dalej jak się wyłącza tak się wyłącza. Przeczytałam w programie
antywirusowym jakąś definicje antywirusa i wyszły mi jakieś trojany,
rootkity. Udało mi się powalczyć dłużej z wirusem (likwidując jego procesy w
menedżerze zadań) zainstalować jakiegoś antywirusa zwalczającego trojany i
rootkity i dalej nic nie wykryto!!! I komputer znów się wyłącza w różnych
momentach!!! Pomóżcie z radą zdesperowanej nałogowej internautce!!! Chciałam
zanieść komputer do serwisu komputerowego ale powiedzieli ze naprawią i
przeinstalują windowsa tylko z oryginalnym windowsem z licencją. Nie mam i
póki co nie stać mnie na taki wydatek, ratunku!!! W każdej chwili komputer
może mi się znów wyłaczyć i znów przy restarcie wojna z wirusem ;-(((