stephen_s
04.06.08, 09:55
No właśnie, jak w tytule: wczoraj wieczorem Avast wykrył u mnie na
komputerze W32.Rootkit.Gen w pliku svchost.exe (dodam, mieszczącym
się tam, gdzie powinien ten plik być, czyli w Windows/System32).
Czy ktoś wie, czy to fałszywy alarm, czy też nie? Bo przyznaję, że
nie jestem pewien, skąd w ogóle mi ten wirus mógł wskoczyć -
wyskoczył mi po uruchomieniu komputera wieczorem, tego samego dnia
uruchamiałem komputer wcześniej tylko raz (i wchodziłem wtedy tylko
na Gazetę.pl i na moment na JoeMonstera). Z drugiej strony, od kiedy
wyskoczył komunikat Avasta o wirusie, straciłem dostęp do Internetu.
Więc coś jest jakby nie tak...
Dodam, ze w pierwszym odruchu kazałem skasować Avastowi ten plik -
co oczywiście okazało się błędem, bo Windowsy zaczęły się kaszanić.
Naprawiłem więc system korzystając z dysku instalacyjnego - i na
razie chyba wszystko działa z powrotem. Oczywiście za wyłączeniem
Internetu i Avasta, który ciągle sygnalizuje obecność wirusa...]
Czy ktoś może mi doradzić, czy rzeczywiście mam problem z infekcją,
jeśli tak, to jak ją usunąć (jeśli standardowe sprawdzenie Spybotem,
AdAware i HiJackThis nie wystarczy) oraz jak przywrócić dostęp do
Internetu? Będę bardzo wdzięczny za pomoc.