Nadal komputer mi się restartuje.

19.11.03, 09:29
Usunęłam trojany, msblastery, backdoory, a poprawy jak nie było tak nie ma.
Często przy zamykaniu jakiegoś programu komp mi się restartuje, a bywa i
tak, że przy włączniu nie może zastartować mi system, i wtedy kilka razy
muszę włączać i wyłączać. gdzie szukac przyczyny???, zaznaczam, że
wymieniłam zasilacz na nowy, jedynie co to na płycie powypychało
kondensatory (chyba za mocą sprawczą wirusa) ale czy to może powodować takie
restarty???
Pomożecie?
    • stanislai powypychało kondensatory!!! to płyta do wymiany 19.11.03, 14:26
      to najczęstsza wada płyt głównych - często z powodu przegrzania , ale
      niekoniecznie. za jakiś czas całkowicie przestanie się włączać. jeżeli problem
      jest narastający (kiedyś wułączał się czasami, potem coraz częściej, to jest to
      efekt posuwającej degradacji pojemności kondensatorów. ale zanim zechcesz
      wymienić same kondensatory - policz, czy nie połaca sie kupić nową płyte głw.
      za200-250 możesz dostać nową, na nowszych chipach, i o wyższych parametrach.
      • Gość: ABIT SA6 RAID Re: powypychało kondensatory!!! to płyta do wymia IP: *.75.56.204.brzesko56.ptc.pl 20.11.03, 00:04
        racja! nie ma to jak nowa płyta.. bla bla bla
        bo jak kopać fundamenty, to pasowałoby aby cała konstrukcja nie była
        przestarzała już w akcie samego zakupu, czyli w efekcie aby interwał między
        następną inwestycją (w kolejną płytę) wzrósł maxymalnie. sprawa ma się tak:
        masz szerokie spektrum wyboru, gdzie na skraju (czyt. pkt zero) skali stoi twój
        obecny sprzęt, a im bardziej posuwasz się na wschód (haha ironia losu, czy
        konwenansów matematycznych) tym twój comp chodzi szybciej, lepiej/stabilniej
        (tu rodzi się duży znak "?"), ale na pewno jest bardziej na czasie, co
        implikuje wsparcie dla nowych technologii/programów/systemów. całkiem zaś w
        oddali (przyjmijmy koniec skali) stoi zupełnie już nowy komputer (no of crs im
        dalej tym byłby lepszy i.. i.. etc. ale jako że jest to układ kartezjański to
        jedynie kwota przy lim→ +∞ mogłaby zaspokoić ludzki apetyt [chociaż osobiście w
        to wątpię]). no ale do rzeczy
        w zależności od możliwości finansowych/desperacji albo inaczej od tego ile
        chcesz utopić w to cacko (ew. złoma jak kto woli) zalogujesz się w odpowiedniej
        odległości na tej skali, i z określoną konfiguracją (czyt. określonym nowym
        hardem w środku).
        osobiście.. co jak co, ale płytę to wolałbym kupywać nieużywaną, (niekoniecznie
        nową, ale nieużywaną, bo kij wie jak kto kręcił i jakie prądy po niej biegały)
        poza tym miałaby jakieś wspomaganie dla serial ATA (za progiem), szybsze
        taktowanie ramki etc.
        a jak już zdecydujesz się na zmianę płyty gł. ..(ekhm hm to nie byle co..)
        a jeśli masz do tego obecnie np. pIII to.. to zapomnij o starym procku, ba
        zapomnij o RAM'ach, a może i grafice..
        dlaczego? bo obowiązuje tu żelazna zasada najsłabszego ogniwa
        alternatywą jest kupno płyty w starym standardzie, najprawdopodobniej z drugiej
        ręki, a czasami i ... (a tfu! nie bądźmy pesymistami, ludzie NIE są tacy ŹLI
        hahahaha) no własnie, czasami ledwo dyszącej, wyjechanej jak koń po westernie
        (a w najgorszym wypadku, po prostu totalnie zjebana)
        dodatkowo sprawa się komplikuje jeśli masz obecnie jakieś ważne dane (np
        ~100GB) na dyskach spiętych np w RAID na stripe0, i nie są to jakieś gołe dupy
        (no bez przesady ileż można haha) tylko faktycznie materiały do pracy
        kosmos jak ch ch cholera, bo patrz.. znajdz sobie teraz płyte w starym
        standardzie (czyt. żeby obsłużyła twojego proca i ramki) i do tego z obsługą
        macierzy RAID (w nowszych to jest pospolite ale rozważamy teraz alternatywę
        drugą)
        aaa szkoda gadać, zdołowałem się.
        k*.*aaaaaaaaaaa muszę kupić nową płytę, a stary procesor (który jest dla mnie
        bezcenny) sprzedam po cenie złomu, albo podzieli los poprzedników i do pudła na
        szafce auuuu
        idę odreagować na czaterie
        ale bydła narobie
        • Gość: ABIT to syf Re: powypychało kondensatory!!! to płyta do wymia IP: *.75.56.204.brzesko56.ptc.pl 20.11.03, 00:23
          łeee
          sorry że tak pyszcze
          ale identyczne symptomy (jak u rafojaty) wystąpiły w mojej płycie
          (to znaczy wszystko poza kondensatorami)
          i to mnie dobija
          jeszcze miałem nadzieję, że to będzie jakiś syf (znaczy virek.. kochany virusku
          czemu to nie ty do ch...aaaa) tylko ta syfna płyta

          • Gość: abit po tuningu Re: powypychało kondensatory!!! to płyta do wymia IP: *.75.56.140.brzesko56.ptc.pl 20.11.03, 23:09
            wykonało się..
            przy wymianie kondensatorów przejarałem ścieżke (załóżmy że jedną), no ale
            robiłem to po raz pierwszy, więc myślę że następnym razem przepalę mniej
            .. znowu mam Abita.. tym razem nf7s na nforsie pod amd'ka
            to jest piąta z kolei płyta abita, więc nie będzie zaskoczeniem siepanie się z
            konfiguracją tego kompa.
            chyba zię starzeję bo pytam czy ktoś już znalazł światełko w tunelu softmenu??
            jak wiadomo teoria i praktyka mijają się najczęściej gdzieś w drobnych
            sprawach, a że diabeł w szczegółach siedzi więc w efekcie rezultaty są czasami
            dalece zaskakujące
            oto ono:
            czy istnieją znane niebezpieczne konfiguracje sprzętowe dla tej płyty?
            (np płyty paliły się z pierwszymi żarłaczami prądowymi g-force'ami)
    • beata_ Re: Nadal komputer mi się restartuje. 20.11.03, 00:50
      rafojata napisała:

      > Usunęłam trojany, msblastery, backdoory, a poprawy jak nie było tak nie ma.
      > Często przy zamykaniu jakiegoś programu komp mi się restartuje, a bywa i
      > tak, że przy włączniu nie może zastartować mi system, i wtedy kilka razy
      > muszę włączać i wyłączać. gdzie szukac przyczyny???, zaznaczam, że
      > wymieniłam zasilacz na nowy, jedynie co to na płycie powypychało
      > kondensatory (chyba za mocą sprawczą wirusa) ale czy to może powodować takie
      > restarty???
      > Pomożecie?

      Nie wiem czy od wirusów, ale kondensatorki płatają różne figle. Miałam problem
      z uruchamianiem komputera - po włączeniu 'prztykiem' rozpędzał się i nic - nie
      uruchamiał sie wcale, nie mozna go było wyłączyć, ani resetować... Jedyna
      rada - wtyczka ze ściany, znaczy brutalne odłączenie od prądu. DOszło do tego,
      ze zanim uruchomiłam komputer wyszarpywałam tę wtyczkę kilkanaście razy. Cała
      akcja pomocowa na Komputerach była, a okazało się ze to kondensatorki właśnie.
      Wymiana płyty w moim wypadku nie wchodziła w grę, zaryzykowałam wymiane
      kondensatorków i nie tylko się udało (bo nie zawsze się udaje podobno), ale i
      pomogło... Ale nie na długo - teraz po trzech miesiącach siadły inne
      kondensatorki i komputer mi sie dla odmiany zawieszał w najmniej oczekiwanym
      momencie i w dodatku bez jakiejś reguły czy częstotliwości - szał totalny!
      Znów wymiana płyty nie wchodzi w grę - będą próby naprawcze, a jak się
      skończą, to się dopiero okaże...może znów się uda i jakiś czas pochodzi zanim
      stac mnie będzie na jakieś bardziej radykalne i skuteczne ruchy...

      Ps
      A tak swoja drogą, gdzieś ty tego ścierwa wszelakiego nałapała w takiej
      ilości?!

      • Gość: stanislai kroś tu napisał, że jak nowa płyta to ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.03, 14:46
        to nie ma sensu, lepiej cały nowy komp.
        - ja sie z tym nie zgadzam. miałem Abit - kupiłem za 120$ pod pentium3
        800MHz. "Płyta roku" , raid i wszystko co najlepsze! kondensatory poszły po
        roku. chciałem naprawiać - gość w serwisie wyjął najtanszego ECSa (poniżej
        200zl) i doradził poddanie sie. tak zrobiłem. ECS kosztował mnie 3 noce krwawej
        wojny przy konfiguracji - ale działa już półtora roku - bez zarzutu. a najmniej
        awaryjny komp, jaki w życiu złożyłem (celeron500, działa ponad 4 lata)
        postawiłem na płycie "JAMNICON" !!! nigdy wcześniej , ani póżniej już tej nazwy
        nie usłyszałem - ale gorąco polecam NAJTAŃSZE DOSTĘPNE PŁYTY NA RYNKU !!!
        • rafojata Re: kroś tu napisał, że jak nowa płyta to ..... 20.11.03, 15:11
          A czy wobec tego warto wymienić jednak same kondensatory, aktualnie nie
          dysponuje wolnymi pieniędzmi więc wolałabym, tańsze rozwiązanie.Jaki jest
          koszt wymiany takich kondensatorów?
          • stanislai Re: kroś tu napisał, że jak nowa płyta to ..... 20.11.03, 15:20
            wszystkich kondensatorów na płycie masz max. 20-30, więc po 1zł za sztukę albo
            mniej. ale jeszcze trzeba to wymienić, a z dostępem do styków jest rużnie. to
            wtedy, jak masz pentium. jak AMD (cokolwiek, najtańszy duron) to połaca sie
            kupić płyte. asrock jest za 160zł, ecs za 145, (www.bitcomputer.pl), procek
            podejdzie - a z czasem można go zamienić nawet na athlona 2200xp (dla podanych
            płytek)

            o cene wymiany kondensatorów pytaj w serwisie, na forum raczej trudno o takie
            info
        • Gość: virus jabola Re: kroś tu napisał, że jak nowa płyta to ..... IP: *.75.56.140.brzesko56.ptc.pl 21.11.03, 00:04
          nie..
          kwestię wyboru pozostawiłem jednostce
          przynajmniej taka były supozycja.
          ja uwiesiłem się jedynie skrajnych (jak dla mnie) ewentualności,
          a że przy okazji pobrudziłem troszkę przedstawiane zagadnienie
          własnymi (dodam dalece subiektywnymi niuansami hahaha),
          to.. phi też mi wielka sprawa =]
          hahaha
          to po pierwsze, po drugie:
          masz rację. czasami coś tańszego w "szczęśliwym" zestawieniu
          z kluczowymi komponentami wyzwala całkiem niezły potencjał, albo
          stabilność, rzadziej i to i to
          podobnie jest z abitami
          są krnąbrne, stosunkowo konfliktowe ale szybkie, jeśli
          popuścić im cugli na reszcie podzespołów
          optymalnie jest (a przynajmniej powinno być) w laptopach, gdzie cała
          architektura compa jest z góry ustalona i ściśle w tym kierunku dobrane
          są części.
          no ale my mówimy teraz o tańszych substytutach.. czyli jw. pracują
          czasami lepiej niż markowe, ale wymagają jednego -"szczęśliwej konfiguracji"
          oczywiście ktoś może się przypieprzyć, że bez problemu może ustawić parametry
          i fajnie pracuje, ale ja tu mówię o optymalnym (może nawet referencyjnym)
          dobraniu hardware'u i jego skonfigurowaniu, gdzie wiesz że z tego sprzętu już
          więcej się nie wyciśniesz (no chyba że zaprzęgniesz jeszcze kriogenike), no
          albo że pracuje tak masakralnie stabilnie, że nawet brak zasilania mu nie
          przeszkadza hahaha (nie no to był joke)
          ale to taki mały american dream, który dwa ramy chyba udało mi zmaterializować
          (pierwszy raz na 486 [stabilny do dziś], a potem na SA6R, trwał całe 3 lata, aż
          do wymiany kondensatorków hehe)
          właśnie tego dotyczny moje pytanie w poście
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=430&w=9174298&a=9216065
          po prostu pytam czy komuś udało się już osiągnąć złoty środek przy abicie nf7s
Pełna wersja