ani_8
30.12.11, 12:10
Korzystałam z usług studia filmowego Weber z Poznania 3 lata temu. Wygląd ich strony od tego czasu w zasadzie się nie zmienił, czyli były tam zamieszczone jakieś 2 filmiki. Właściciel tłumaczył, że nie chce, aby inne firmy podkradały im pomysły i pokazuje swoje prace na spotkaniach (choć w zasadzie nam pokazał tylko jedną płytę). Na film trzeba było czekać 3 miesiące, ale zostaliśmy o tym uprzedzeni i ostatecznie efekt końcowy zarówno nam jak i naszej rodzinie bardzo się podobał. Żałuję, że na tym nie poprzestałam na kontaktach z tą firmą, bo miałam o nich dobrą opinie, zresztą przez te 3 lata zachwycałam się nimi, gdy rozmawialiśmy ze znajomymi o przygotowaniach do ślubu.
W tym roku ślubowała moja siostra i namówiłam ją, żeby wybrała “sprawdzone” przez nas studio Weber. Pojechałam z siostrą i szwagrem na spotkanie z panem Rafałem. Wzięłam nawet swoją płytę, żeby wiedział jak wygląda nasz film i zaproponował siostrze coś innego. Pan Rafał zapewniał, że tak już nie robią, maja inne pomysły i w ogóle wszystko mogą zrobić, jak młodzi sobie tego życzą. Płytę siostra dostała po 1,5 miesiąca - niestety z błędem w nazwisku i identycznym teledyskiem jak mój (muzyka, efekty takie same, tylko wiadomo - inni ludzie). Naprawienie tego zajęło firmie Weber kolejne 3 miesiące. Teledysk pozostał taki sam, tylko zmieniono 3 fragmenty muzyczne - roboty na 3 miesiące!! Według mnie to świadczy tylko o tej firmie i kreatywności jej pracowników, skoro wszystkim robią taki sam film z wesela (jak dla mnie łatwy pieniądz bez wysiłku)! Jeżeli ktoś się zastanawia nad podpisaniem umowy z panem Weberem, bo gdzieś u znajomych widział jego film, to niech się zastanowi czy chce mieć identyczny.
PRZESTRZEGAM jednak ZDECYDOWANIE przed wynajęciem polecanej przez pana Rafała fotografki - pani Elizy, a prywatnie jego dziewczyny. Pani za swoje usługi wzięła 2000 złotych. Miała zrobić zdjęcia od przygotowań po plener. Na plenerze wspomniała siostrze, że napstrykała ok 1600 zdjęć. Plener był super - siostra zachwycała się jacy sympatyczni ludzie, jak miło spędzili z nimi dzień (pan Rafał nagrywał sesję). Gdy siostra przyjechała do Poznania po płytę z wesela i zdjęcia, to od p. Elizy dostała tylko albumy (dla rodziców i dla siebie). P. Eliza “zapomniała” płyty i obiecała wysłać pocztą. Siostra jej zapłaciła całą kwotę, bo niestety jej uwierzyła. No i tak czekali, a płyta nie przychodziła. p. Eliza przestała odbierać telefon, nie odpisywała na maile no i oczywiście na pocztę też się nie pofatygowała. Pan Rafał, czasem odebrał, ale za każdym razem “nie kojarzył” sprawy i dziwił się, jak to Eliza jeszcze płyty nie dosłała. W końcu, po 5 miesiącach od ślubu, płyta ze zdjęciami przyszła. A na niej - 63 zdjęcia!!! Żeby nikogo nie okłamać: 14 zdjęć z przygotowań, 18 ze ślubu, 4 grupowe, 6 z WESELA!!!!!! (a właściwie 2 portrety szwagra, portret siostry, teść siostry od tyłu, jedno w tańcu i jedno zdjęcie pocałunku - tyle, że zdjęcia wykonane na sali weselnej, więc nie ma żadnych zdjęć, jak tańczą goście itd.) i 21 z pleneru. Może ktoś pomyśleć, że chociaż są dobre jakościowo?? NIE!! Zwykłe zdjęcia! To nawet dziecko potrafiłoby zrobić więcej i równie ładnie. Siostra nie ma zdjęć swojego pierwszego tańca, tortu, podziękowań dla rodziców czy z gośćmi (z każdą parą robili sobie osobne zdjęcie). Zdjęć po prostu nie ma! Pani Eliza znowu nie odbiera telefonu. Nie wiadomo czy zniszczyła kartę ze zdjęciami, czy nic jej nie wyszło. Ludzka przyzwoitość kazałaby uczciwie się przyznać, może zwrócić część zapłaty. A tak pani Eliza pobawiła się na weselu (koszt dodatkowego miejsca), miała zapewniony nocleg w dobrym hotelu (250zł od osoby) plus obiad na sesji plenerowej. Takie koszty są nie ważne, gdy dostaje się ładne zdjęcia, a nie gdy po prostu oszukuje się ludzi!!! Mało profesjonalne podejście. Zwykła amatorka. Przypadki chodzą po ludziach i można wiele zrozumieć, ale nie takie chamstwo! Na miejscu pana Webera przestałabym polecać swoją dziewczynę, bo psuje ona opinię też jego firmie. Nie wiem czy to nowy sposób na naciąganie ludzi i łatwy zarobek!? Żal mi strasznie siostry i mam nadzieję, że ktoś się trzy razy zastanowi zanim uwierzy pani Elizie i jej talentowi! Wiadomo, że teraz każdy ma aparat i trochę zdjęć od gości się dostanie, ale jak na weselu jest profesjonalny fotograf, to przynajmniej ja zawierzam jego umiejętnościom i nie pcham się ze swoim aparatem w ważnych momentach, bo wiem, że on zrobi to lepiej. Najgorsze jest to rozczarowanie - że się komuś zaufało, naiwnie uwierzyłyśmy, p. Elizie i firmie Weber, a pozostał tylko niesmak... Jak chcecie mieć miłe wspomnienia ze ślubu, bez stresu, setek nieodebranych telefonów i nie czekać pół roku po nim na swoje pamiątki, to zrezygnujcie z ich usług!!!