Dodaj do ulubionych

pogaduchy :)

27.02.07, 16:24
niemal każdy z naszych wątków kończy się plotami więc żeby nie zaśmiecać
gdzies między kwiatkami czy tańcami, apiszę tu smile
jaka jest u Was teraz pogoda? na Wilczym kwadrans temu świeciło piękne
słonko, w ciągu 10 sekund zaszło i zaczął padać deszcz, a teraz śnieg - takie
wielke płaty
od razu zaczeło mi się chcieć spać - mimo, że wstałam godzinę temu po nocce ;p


116 dni smile
Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
Obserwuj wątek
    • greene3 Re: pogaduchy :) 27.02.07, 16:41
      Świetny pomysł na ten wątek
      ja jeszcze w pracy - i jednocześnie widzę słońce i czarne od deszczowo-
      śniegowych chmur niebo
      a ja bez parasola
      na dodatek za godzinę śmigam do drugiej pracy - ech, zachciało mi sie
      popracować...
      też bym sobie pospała, bo dziś spałam zaledwie cztery godziny - z własnej
      głupoty
      • mada.d.n Re: pogaduchy :) 27.02.07, 16:46
        i znowu słonko wyszło smile
        zastanawiam sie co na obiadek, chyba makaron z czymś tam zrobię ;p
        jutro jadę do dziadków na Śląsk i nie mam kompletnie pomysłu na prezent - w
        czwartek babcia ma urodziny, nie jest to główny powód mojej wizyty (dziadziuś
        jest w szpitalu w b. kiepskim stanie sad((( ) ale w takiej sytuacji nie wypada
        przyjechać z pustymi rękoma
        jak myślicie czy wystarczą jakieś kwiatki? bo totalnie nie mam pomysłu sad


        116 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • mada.d.n Re: pogaduchy :) 27.02.07, 16:47
        z ciekawości - co robisz w pierwszej i w drugiej pracy?


        116 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • nives1 Re: pogaduchy :) 27.02.07, 17:13
        My mamy w biurze taką kartkę z Garfieldem (nie mylić z lubną;p) - Pracuj pracuj
        a nam wszystkim będzie lżej - niestety na ogół to komuś innemu jest lżej bo tez
        się czasami czuję jak wyrobnik - przyznać sie która to się w pracy leni ;P
    • nives1 Mamy gaz !!!! 27.02.07, 17:08
      Yeee ugotuje dziś normalny obiad ;P

      No ja właśnie przez snieżycę bym się mało nie zabiła :
      Przechodzę sobie w niedozwolonym miejscu przez połabską a tu mi wielki płat
      śniegu do oka - mało mnie maluch nie rozjechał big_grin
      • mada.d.n Re: Mamy gaz !!!! 27.02.07, 17:12
        oj, śnieżyca od razu ;p

        co gotujesz na obiadek? bo ja właśnie zobaczyłam, która godzina - idę wstawić
        makaron i poszperać w lodówce - ciężko będzie ;p


        116 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • nives1 Re: Mamy gaz !!!! 27.02.07, 17:14
          Makaron
          Do tero kawałki indyka, przecier pomidorowy troche papryki zielonej kilka
          brokuł i odrobina cebuli - robię z tego sos - rewelka - tylko doprawić bazylią
          Jamiii
          • mada.d.n Re: Mamy gaz !!!! 27.02.07, 17:19
            po przeglądzie lodówki wymyśliłam tagiatelle z brokułami zapiekane pod
            beszamelem smile)) nawet jakąś flachę (zamkniętą) znalazłam w zamrażarce ;p


            116 dni smile
            Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
            jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
            • greene3 znów zawalam nockę :))) 28.02.07, 00:54
              ale już idę spać grzecznie

              jakoś rodzinnie-wyjazdowo się zaczyna robić ma forum hehe

              a ja w pracy
              w jednej jestem korektorką - nuda ale względna stabilność (umowa na czas
              nieokreślony, co daje mi poczucie bezpieczeństwa, choć chyba złudne, ale nic to)
              a w drugiej uczę obcokrajowców naszego pięknego języka - to ta praca którą mam
              od niedwna i która spełnia moje marzenia

              a co do prezentu dla babci to ja mam ostatnio sprawdzony pomysł - kupuje
              różnego rodzaju wzmacniające toniki w aptekach - jakieś na serce, odporność i w
              ogóle dobre dla starszych osób i bardzo elegancko zapakowane - moja babcia
              zawsze się cieszy, bo jest osobą, która zdecydowanie woli dawać niż brać i
              ogólnie nie umie przyjmować prezentów, ale daje się przekonać, że dla zdrówka
              warto i nawet się cieszy smile

              a poza tym to dowiedziałam się dziś, że Piotrek być może będzie musiał zostać w
              pracy do poniedziałku, co oznaczałoby, że nie wypali nam wspólny wyjazd w
              rodzinne strony (też wspólne) w ten weekend - jutro wszystko się okaże

              no to dobranoc...
      • greene3 Re: Mamy gaz !!!! 28.02.07, 00:55
        hehe - a my oszczędzamy gaz, bo w zależności od tego ile zużyjemy go w tym
        miesiącu naliczą nam zaległości za dwa lata!!! Przez taki bowiem czas mieliśmy
        zablokowany licznik i nie płaciliśmy nic (z wyjątkiem tych ich śmiesznych
        abonamentó) a gazownia się nawet nie zorientowała smile
        • mada.d.n Re: Mamy gaz !!!! 28.02.07, 08:43
          niezły bajzel mają w tej gazowni, jak zresztą wszędzie
          a my mamy ogrzewanie gazowe, więc rachunki zimą są po ok. 800zł/2 miesiące, na
          szczęście do podziału na 8 osób.
          co do babci - moja też zawsze coś nam daje, mnóstwo książek, dla mnie
          zastawę smile no i pieniążki wszystkim, a nigdy nie wiem jak się odwdzięczyć. ale
          takie toniki to tak średnio, dostaje od koleżanki z Niemiec różne takie
          pierdółki. ale pomysł sam w sobie fajny smile)
          chyba jednak czekoladki i obowiązkowo kwiaty smile


          115 dni smile
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • nives1 Co za pogoda... 28.02.07, 09:09
      Wyrzucona rano z łóżka(cieplutkiego i milego ) i założywszy drugi komplet oczu
      (soczewki) uprzednio potknąwszy sie o kota, wyjrzałam przez okno. Chcialam
      natenczas powrócić do tak umiłowanej mi czynności - czyli do spania - niestety
      do alkowy nie zostałam ponownie wpuszczona a od łoża odszłam z zamówieniem na
      herbatkę (leń śmierdzący jeden kurna mać...)
      A tak w ogóle to szlag mnie trafia bo już marzę o zdjeciu z siebie połowy
      swetrów przynajmniej.
      Pociesza mnie że marzec ma być cieply - martwi że deszczowy
      A tak w ogóle to dziś jest jeden z moich dwóch ulubionych dni w miesiącu -
      Matki Boskiej Fakturowej - zaraz wystawię firmie rachunek za usługi - muhahahaha
      • mada.d.n Re: Co za pogoda... 28.02.07, 09:18
        ja zostałam wczoraj z podpierdolki zaskoczona stwierdzeniem -to wstaniemy
        chwilę wcześniej, zjemy razem śniadanie... ot, nauczyłam Tomka, że jak wracam z
        nocki, to wstaje wcześniej i jemy śniadanie... a dzisiaj chciałam pospać!!!
        ale nic to, czego się nie zrobi, jeśli się nie będize widziało przez 3 dni ;p
        a na dole surprise - czajnik odmówił współpracy, śniadanko popiliśmy sokiem uncertain

        jak mi się nie chce iść na ten przystanek!!! ale tak to jest jak się człowiek
        przyzyczai do autka... jeszcze rękawiczek nie mam, bo do auta nie potrzebuję!!

        no nic, miłego dnia smile)


        115 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • greene3 Re: Co za pogoda... 28.02.07, 11:12
          no pogoda pod psem istotnie
          ale mi się dzionek miło zaczął, otóż podczas samotnego śniadania w łóżku
          zadzwonił mój luby i oznajmił, że jutro wraca!!! yupi!!! czyli wspólny weeken
          jak najbardziej smile ale się cieszę - nawet praca dziś znośna smile
          miłego dnia smile
    • greene3 same dobre informacje dzisiaj :-) 28.02.07, 13:04
      Właśnie zajrzałam na konto, a tam dodatkowe pieniążki z pracy, w której nie
      pracuję od pół roku prawie - jakieś roczne wyrównanie - bardzo mnie to
      ucieszyło - chyba od razu wpłacę je na sukienkę, bo się rozejdą na głupoty smile
      • nives1 Re: same dobre informacje dzisiaj :-) 28.02.07, 13:20
        no to rewelacja !!!!
        A mi się trochę kasa w tym miesiącu za bardzo rozeszla: nowe buty Marcina,
        zaproszenia, zawiadomienia i nowe kolczyki (do ślubu ) smile
        z następnej zamawiamy obraczki i wg moich obliczeń pod koniec marca powinnam
        juz mieć resztę pieniędzy na sukienkę smile
        Teraz sie upałam na dłuuuuuuugi welon do kościola i szukam smile
      • greene3 Re: Greene - kacyk jest ;P 01.03.07, 13:27
        Hehe - jestem osobą zupełnie bezkacową - po prostu nie znam tego uczucia - taka
        ze mnie szczęściara, a poza tym tak dużo to tego piwa nie było...
        Biegnę robić obiadek, głodomor przyjeżdża ;P
    • piwnooka182 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 15:32
      ale tu u Was fajniesmile wczoraj zajrzałam pierwszy raz, bo w sumie to dopiero
      jutro mija 2 tygodnie jak jestem zaręczona....wcześniej takie fora mnie nie
      interesowały...smile a teraz juz mamy restauracje i hotel, kosciol, wczoraj
      wybralam suknie....i 6 pazdziernika wychodze za mazsmile przezywam niesamowicie...a
      do tego jestem taka szczesliwa....big_grinbig_grin
                • piwnooka182 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:03
                  temat pracy brzmi "obciązenie procesem pracy na stanowisku pracy
                  fizjoterapeuty", zeby nie bylo nie jestem fizjo....jestem, a wlasciwie bede
                  pania od bhp, ergonomii i od ISOsmile
                  • nives1 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:07
                    hehe jak juz założymy ta firmę z Młodym to sie zglosze po porady w sprawie
                    norm big_grin
                    za zawsze lalam z brzmienia tematów pracy mgr - czasami mało co z nich
                    rozumiem big_grin
                    moja: Reakcje społeczne na okres przemian gospodarczych w latach 1989 - 2005 na
                    podstawie badań opinii spolecznej
                    • piwnooka182 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:13
                      Pani socjolog, czy psycholog?? temat brzmi ciekawie...burzliwy i dynamiczny
                      okres dla naszego kraju..
                      dzis poszlam do promotora...ale odwolal dyzur....i znow nic nie moge zrobicsmile
                      • nives1 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:21
                        historyk smile ale od h. gospodarczej
                        ehh - ja się o terminie swojej obrony dowiedzialam przez przypadek bo wlaśnie
                        prof nie było ciągle na dyzurze - w końcu do niego zadzwoniłam i się pytam
                        kiedy obrona - on na to - w czwartek o 13 - zaznaczam ze był wtorek......
                        • piwnooka182 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:35
                          no to raczej mialas niezly stres....ja jeszcze mam dobre nastawienie, ale musze
                          tzn chcialabym sie sprezyc....bo wesele sie samo nie oplaci....
                          czym sie zajmujesz w pracy??
                          a z innej beczki... dzis bylam w browarze, akurat w salonie baty dostali nowa
                          kolekcje....musze przyznac, ze jesli chodzi o moj gust, to wyjatkowo udana... a
                          do tego ceny przyzwoite....to co jest na stronce nie oddaje, tego jak buty
                          wygladaja live....polecam (juz jedna pare mamsmile)
                          • nives1 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:38
                            Pracuję w biurze - w branży reklamowej smile
                            Ja buki na szczęście już kupilam - sa linki do nich w wątku o butach smile
                            kosztowały mnie 129 pln wink Baaardzo udana cena big_grin
                            No tak - wesele jakos tak sie nie chce za darmo zrobić - a szkoda ;P
                            A ty pracujesz?? czy tylko na razie zdobywasz wykształcenie ??
                            • piwnooka182 Re: pogaduchy :) 01.03.07, 16:47
                              buty, ktore kupilam wcale nie sa do slubu - sa brazowesmile....a co do pracy, to
                              teraz akurat odcinam kupony z tego co zarobilam w wakacje....czyli nie
                              pracuje... ale to dla mnie raczej nietypowa sytuacja, bo raczej przez cale
                              studia pracowalam... ale na 5 rok plan byl taki, by nie pracowac, tylko skupic
                              sie na studiach....zeby szybko miec je z glowy i wyjechac do mojego Kochanie na
                              stale
                                • piwnooka182 Re: pogaduchy :) 04.03.07, 16:43
                                  ehh, my to ogolnie ciezkie przypadki jestesmy....ja z poznania on z wawy....wiec
                                  ciagle kursowalismy nma tej trasie...a teraz on siedzi w uk, bo zmienil
                                  prace.... jasne ze zal mi i poznania i polski....ale dzieki temu, ze bedziemy
                                  tam jest szansa, ze w ciagu kilku miesiecy zarobimy na duze wesele w PL i
                                  obedzie sie bez pomocy rodzicow
    • nives1 Re: pogaduchy :) 02.03.07, 16:24
      Wkurzyłam się
      Tak sie cieszyłam na ten długi welon a wczoraj z Młodym omówiliśmy że w
      następny poniedziałek mieliśmy załatwić USC i papiery z parafii - wzięliśmy już
      wolne ale powietrze juz ze mnie uszło
      matka stwierdziła żebym nie przesadzała bo lepiej wydać pieniądze na bluzkę niż
      na drugi welon
      a poza tym to kiedy przyjadę sama żebym mogla z nią normalnie porozmawiać, bo
      nie ma okazji a przez telefon to ona nie bedzie nic mówić, a przed wizytą u
      księdza to ona musi ze mną porozmawiać a w ogóle to się zachowuję niepoważnie

      Zaczyna mnie to walić bo na kazda rozmowę z matką tak reaguję - no kurde
      zgarnęłam już ochrzan że sobie kolczyki kupiłam, że po buty sama pojechałam no
      i pytanie za czyje pieniądze kupujecie obrączki - no szlag mnie trafi, mam
      ochotę sp... na koniec świata i ochajtać sie w buddyjskim klasztorze i bez
      wesela na które i tak nie mam ochoty
      • greene3 Re: pogaduchy :) 02.03.07, 16:39
        oj oj - mamuśki!!!

        ja w sumie nie mogę narzekać, ale też się bałam - zostałam mile zaskoczona -
        mama miesza się naprawdę minimalnie no a w finanse to już w ogóle nie ingeruje -
        od dawna to nasza sprawa

        A może Twoja mama powinna wreszcie usłyszeć wprost, bez owijania, że Twój
        portfel to nie jej sprawa. A na pytanie za czyje pieniądze kupujecie obrączki
        wystarczy odpowiedzieć - nie za Twoje, mamo!!!

        No może to na chwilę postawic kontakty na ostrzu noża, ale przyszłe korzyści są
        tego warte - tak myślę.

        A przede wszystkim to się kobieto nie przejmuj. Rozumiem co prawda Twoje
        marzenia o klasztorze buddyjskim (ja chciałam drewniany kościółek w tatrach)
        ale cóż - żyjemy też dla naszych rodzin a nie tylko dla siebie.A poza tym
        wesele można mieć tylko jedno w życiu. A w klasztorze (albo górskim kościółku)
        można zawsze śluby odnowić w którąś rocznicę :p
        • nives1 Re: pogaduchy :) 02.03.07, 16:53
          Ehhh mama już tysiące razy to slyszala że nasz prtfel nasz sprawa i jak do
          ściany - nie chce stawiac kontaktów na ostrzu noża bo i tak dużo czasu mi
          zajęło zeby moc z nią w ogole normalnie rozmawiać - po prostu sie nie
          dogadujemy za bardzo
          Czasami sie nie umiem nie przejmować - chciałabym zeby mama sie czasami
          ucieszyla że coś sama zrobilam - ale nie - wszystko źle bo bez niej crying
          Jakby swój ślub robiła
          Jak sobie przypomne wybieranie sukienki to mi się plakac chce - wszyscy mieli
          swoje wyobrazenia ale jakos nikt nie podjął kwestii ze pewne rzeczy mi nie
          pasują
          Marcin tego nie rozumie bo jego mama sie w ogole nie wtrąca - widac ze chce
          wiedziec ale ze zwyklej ciekawości
          Jak ja bym się chciała nie przejmować... crying(((
          • greene3 Re: pogaduchy :) 02.03.07, 16:57
            no masz rację - czasem nie da się nie przejmować a na kontakty z mamą to złotej
            recepty nie ma na pewno
            cóż - trzymaj się i może z tatą pogadaj, bo u mnie jestem przekonana, że tata
            często mamie perswaduje różnego rodzaju wyskoki, bo czasem aż widać, że
            chciałaby coś skomentować ale się powstrzymuje - pewnie w wyniku ich rozmów i
            własnych przemyśleń...
    • mada.d.n wróciłam :) 02.03.07, 19:00
      z dziadkiem na szczęście epiej, wczoraj sam się podnosił, a dzisiaj ubrał i
      chciał z babcią do domu jechać smile))
      ale niestety - stan poprawia się po dializie, jutro kolejna, więc będzie bardzo
      osłabiony... lekarze dają pół roku.....
      ryczeć mi się chce


      113 dni smile
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • nives1 Re: wróciłam :) 02.03.07, 19:49
        Trzymamy kciuki za dziadka - lekarze się mylą często a my będziemy o nim
        pozytywnie myśleć i dodawać mu sił na odległość
        Ps. Cieszymy się że już wróciłaś smile))))
        • mada.d.n Re: wróciłam :) 02.03.07, 19:57
          no ja też się cieszę, że już jestem
          miałam jechać na zakupy, w lodówce wiatr hula ostro, ale w końcu uprosiłam
          Tomka, żeby wyjął akumulator z auta i podładował i nie jestem w stanie w
          deszczu i po ciemku go zamontować, więc dzisiaj jestem na czekoladzie ;p Tomek
          też będzie miał dietę
          co tam u Ciebie?


          113 dni smile
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
          • nives1 Re: wróciłam :) 03.03.07, 10:08
            Kac jest ;P
            Wczoraj moja przyjaciółka z eeee ... kochankiem przyszła i troszku
            popiwkowaliśmy - Trochę sie z matka kłóce ale ogólnie po staremu big_grin
            Właśnie planuję zakupy - jak mi sie tylko uda Marcina od tv odciągnać bo skoki
            big_grin
            • mada.d.n Re: wróciłam :) 03.03.07, 10:34
              a my wybieramy się na zakupy. jakoś Tomek nie może z tym akumulatorem do auta
              dotrzeć, co chwilę ktoś dzwoni itp. w domi ani okruszka chleba, a nie będę 3
              dzień z rzędu gotować makaronu ;p głodna się robię
              a wieczorem do kina na Testosteron i może później bilard albo kręgle ze
              znajomymi


              112 dni smile
              Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
              jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • nives1 Re: wróciłam :) 03.03.07, 10:54
                Na nas od miesiąca czeka do obejrzenia American Pie big_grin i chyba zostaniemy w
                domu smile
                A u nas makaron to podstawa żywienia - oboje go uwielbiamy - moglibyśmy jeść
                codziennie
                Noo a na zakupy - jak się skończą skoki ;P Są pewne priorytety - na szczęście
                wczoraj wracając z pracy kupiłam chlebek wiec można był śniadanie zrobić
                No i odbrałam wczoraj z poczty nasze zawiadomienia big_grin
                • mada.d.n Re: wróciłam :) 03.03.07, 16:18
                  to zrobiliśmy zakupy -ja zaopatrzyłam się na cały tydzień w obiady, głównie
                  pierogi big_grin Tomek właśnie spalił obiad (karkówka mniam mniam, choć spalona to
                  tylko jedno mniam ;p), ja położyłabym się do wyrka z książką, ale przeczytałam
                  wczoraj całą w pociągu ;p poza tym bilety już kupione, a Tomek chce jeszcze
                  spodnie kupić więc niedługo wychodzimy


                  112 dni smile
                  Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                  jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
                  • nives1 Co za weekend ;P 05.03.07, 09:11
                    nawet dobrze że sie już skończył bo mnie wykończył
                    Piątek - wieczoram przyjechala przyjaciółka z mężczyzną - o dwunastej się zmyli
                    po kilku piwkach
                    Sobota - pobudka koło 9 , sniadanie, skoki, zakupy, sprzątanie i pranie, Wyjazd
                    do moich rodziców na mycie samochodu (on jest rzeczywiście CZERWONY!!!!),
                    przyjechał przyjaciel Marcina - ja sie polożylam o 4 oni o 6 big_grin
                    Niedziela - wstaliśmy o 12, śniadanie, wyjazd do Teściów na obiad, wróciliśmy
                    koło 18, zacżęlismy zdychac ze zmećzenia, obejrzeliśmy taniec z gwiazdami i spać
                    Ehhh - w pracy odpocznę ;P
                    • piwnooka182 Re: Co za weekend ;P 05.03.07, 09:32
                      ale fajnie.... jak ja kocham takie weekendy...jedno czego nie cierpie to cala
                      niedziela na zakupach...wtedy mam poczucie zmarnowanego czasu... troche CI
                      zazdroszcze...tak pozytywnie oczywiscie....ja w piatek bylam tylko na
                      domowce...a pozniej pojechalam do rodzinki....najlepsze co mnie spotkalo to
                      wizyta na basenie razem z moja 17-nastomiesieczna siostrzenica....dla niej to
                      bylo pierwsze wyjscie na basen....szok i mnostwo emocji...a ja zamiast plywac
                      patrzylam na jej reakcjesmile
                      nives, czy w pracy nikt nie podglada co Ty piszesz??smile zebys nie miala problemow!!
                      • nives1 Re: Co za weekend ;P 05.03.07, 10:08
                        Heh spoko - jesli nawet podglądają to i tak mam to gdzieś - wystarczy że robota
                        zrobiona i nikogo to nie interesuje -w mojej firmie jak siadam o 9 przy biurku
                        to najpierw jem śniadanie i z kumpelą czytamy wiadomości w tym czasie szefowa
                        robi... dokładnie to samo ;P
                        • piwnooka182 Re: Co za weekend ;P 05.03.07, 15:43
                          no to masz luzy.... ja sie znow nie moge zmobilizowac...ale przynajmniej dzis
                          zlapalam promotora i wiem co mam robic...ale zaczne od przyszlego tygodnia...smile
                          bo w tym tygodniu robie kurs na audytora w przedsiebiorstwie...i jest jeszcze
                          jedna mala rzecz, ktora mnie blokuje....ehhh
    • mada.d.n Re: pogaduchy :) 05.03.07, 16:20
      znów po nocce uncertain
      w tym tygodniu jestem słomianą wdową - Tomek w delegacji, po baaaardz ociężkim
      dniu jedize właśnie wytaplać się w słowackich termach... a później do Chełma -
      mają totalną objazdówkę

      a ja zasiadłam właśnie do pierwszej paczki pierogów smile
      przypomniał mi się dyrektor Pieróg z Jeżycjady smile


      110 dni smile
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • mada.d.n Re: pogaduchy :) 05.03.07, 16:37
          czemu masakra?
          koleżanka ma szwagra Hindusa; jadą niedługo do Indii, jego żona 1 raz tam
          jedzie smile
          umówiłam się na babskie pogaduchy ze szwagierką - ma ciągle doła po zerwaniu,
          zwłaszcza jak widzi inne pary szczęśliwe, nie wiem jak jej pomóc sad(


          110 dni smile
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
          • nives1 Re: pogaduchy :) 05.03.07, 16:42
            Wyślę ci te fotki - to sa te prawdziwe Indie - ulica itd
            Wiesz to zależy gdzie się trafi -oni jechali wlasnie to zobaczyć

            Ehhh nie pomożesz jej, można tylko wysłuchać i przytulić i paczkę chusteczek
            podrzucić sad
            Wszystkie wiemy jak to jest crying
            • mada.d.n Re: pogaduchy :) 05.03.07, 16:52
              nie jestem dobrym psychologiem, nie mam jakieś dobrej gadki, żeby ją pocieszyć.
              myślałam, że już trochę jej przeszło, ale najgorsze jest to, że wśród znajomych
              same pary - z nami i naszym ślubem na czele. na początku jak wróciła do
              rodziców, to nie mówiliśmy przy niej o slubie, ale sama zaczęła - kiedy mam
              przymiarkę itp. zresztą będzie śwaidkiem i prosiłam ją przed zerwaniem o
              zrobienie takiej naszej kroniki (od początku znajmości), która będzie księgą
              gości, a później kroniką naszej rodziny. sama zaczęła o tym mówić, ale nic na
              siłę.
              kurcze, zastanawiam się jak jej pomóc poza chusteczkami i kubkiem gorącej
              herbaty w towarzystwie


              110 dni smile
              Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
              jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • nives1 Re: pogaduchy :) 05.03.07, 16:57
                Pamiętam jak mnie kumpele pocieszały - ehh słowa w ogóle nie miały znaczenia -
                grunt ze były , że nie czułam sie tak bezsilnie samotna. No i traktowal mnie
                normalnie - jak miałam ochotę się wygadać to mnie słuchały - ale same raczej
                nie zaczynały.
                Ale każdy jest inny - kazdy sobie radzi z tymi sytuacjami inaczej - a taka
                huśtawka jest normalnie - pamiętaj że trzeba czasmi spaść na dół - lepiej się
                odbija smile))
                • mada.d.n Re: pogaduchy :) 05.03.07, 17:10
                  zgadza się, musi być dno, żeby się od niego odbić
                  szczerze mówiąc i tak jest lepiej niż myśleliśmy - no, przynajmniej na
                  zewnątrz. zaczęła na jogę chodzić, co bardzo pomaga - nie myśli się wtedy za
                  dużo.
                  u nas też nikt nie zaczyna, poza ich (Tomka i jego siory) kuzynem, który
                  widywał jej byłego na imprezach z innymi laskami i teraz jej o tym mówi - chce
                  utwierdzić ją w decyzji, ale ciągle rozdrapuje rany... szkoda gadać.
                  ech, może rzeczwyiście musi się wygadać, bo mamie wszystkiego nie powie


                  110 dni smile
                  Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                  jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
            • greene3 nives wrzuć mi te zdjęcia 06.03.07, 21:57
              z Indii
              nad Piotrkiem ciągle wisi widmo wyjazdu na kontrakt do tego kraju więc zbieramy
              dane ze wszelkich możliwych źródeł i czekamy na telefon, który oznajmi, że
              wyjazd jest jednak gdzie indziej - byle nie do Iranu, bo tam też mają
              kontrakty, ale już zapowiedziałam, że Indie to wielkie nerwy, ale Iran to po
              prostu odpada - nie zgadzam się i już!!! Przygotowania w toku a tu mi Pana
              Młodego odstrzelą jeszcze :p
    • mada.d.n zmiana ceny 06.03.07, 22:33
      dzwoniłam dziś do właściciela lokalu i troszkę się zdziwiłam. podpisywaliśmy w
      zeszłym roku w czerwcu umowę na 95zł/talerzyk, ze względu na wzrost cen
      (głównie mięsa) mięsa obecnie cena wynosi 110zł. to i tak niedużo, w porównaniu
      do innych lokali, ale pan mnie zaskoczył. powiedział, że może zrobić menu za
      95zł (mniej mięsa, bez atrakcji typu deser lodowy itp), ale będzie uboższe niż
      to za 110 - jest to oczywiste, generalnie jesteśmy za bogatszym menu. nie chcę
      pana jakoś oczerniać, bo rozumiem podwyżkę, poza tym mamy wybór.
      ale jestem po prostu zaskoczona. chciałam się tylko podzielić tą informacją z
      Wami.
      dodam, że w cenie mamy wszystko oprócz alkoholu (szampan na powitanie jest w
      cenie), są dekoracje sali, ogólnie koszt b. niski, ale tak jakoś się
      zastanawiam co zrobić


      109 dni smile
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • piwnooka182 Re: zmiana ceny 06.03.07, 22:44
        prawdą jest, ze 110 zl to nie jest duzo, zwlaszcza, ze wszystko poza alkoholem
        jest wliczone, ale jak dla mnie to skandal!!! to zmiana regul w trakcie
        gry....czy w umowie masz opisane składniki menu?? moim zdaniem nowe ceny powinny
        obowiazywac dla umow podpisywanych od teraz...ale tak, to lekkie przegiecie...
        wiadomo, ze sali i tak nie zmienicie...ale przecież w tym momencie umowa staje
        sie bezwartościowym świstkiem... tak sie nie robi!!!
        • mada.d.n Re: zmiana ceny 06.03.07, 23:00
          nie, nie mamy w umowie opisanego menu, nawet nie mamy ile porcji czego jest,
          jakoś za bardzo ufam ludziom, zeby się taki mi pierdołami zajmować, sami
          stwierdziliśmy, że nie ma sensu rok przed ślubem myśleć o jedzeniu smile
          przyszła szwagierka bawiła się tam parę razy na imprezach i zawsze było ok,
          więc jakoś tak wyszło smile
          nie wiem, jakoś może z olewem do tego podchodzę? wiedziałam, że cena jest
          większa, ale też myślałam, że my zostaniemy przy tej zeszłorocznej.
          zawsze możemy pozostać przy "naszej" cenie
          no, ale zbulwersowałaś się bardziej ode mnie ;p
          dzięki smile))


          109 dni smile
          Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
          jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • nives1 Organizacyjnie 07.03.07, 10:46
      Mama dzwoniła - niespodziewanie poszła mi po akt chrztu do mojej byłej
      parafii smile) chciałam to załatwić w poniedziałek a tu mnie mamuśka
      uprzedziła smile))
      W poniedziałek ważny dzień smile idziemy załatwić USC i akt chrztu Marcina i do
      księdza z papierami na rozmowę. No i obraczki zamówimy smile))
      Szkoda tylko ze wolny mam poniedziałek z wyłączeniem godz 12-14 kiedy musze być
      w pracy - ale resztę dnia poświecam na przyjemne sprawy smile)))))
      • mada.d.n Re: Obrączki zamówione, Młody wyposażony ;P 11.03.07, 21:34
        znaczy się tym razem zakupy nie były tak bardzo bolesne smile
        fajno smile my czekamy na kwiecień, jak będą już wiosenne kolekcje garniturów, bo
        wcześniej nie ma sensu reszty kupować


        104 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • nives1 Re: Obrączki zamówione, Młody wyposażony ;P 11.03.07, 22:02
          W Eldorado w Plazie mają duzo garniturów w promocji i b. duży wybór kamizelek -
          tylko ze mało wystawionych
          polecam ten sklep - miła obsługa także
          Ogólnie wydaliśmy dzś
          900 na obrączki
          300 buty
          200 kamizelka z musznikiem i butonierką
          130 koszula
          Ale jak chlopak wygląda mrauuuu
          dla chetnych zdjęcia ;P
    • greene3 WIOSNA !!!! 12.03.07, 22:45
      Ojoj co za dzień! Czy wy też czułyście ten zniewalający zapach wiosny dzisiaj??
      No ja po prostu w szoku jestem. Wiosna wtargnęła w moje życie a ja nie mam
      butków wiosennych jeszcze. Chyba zakupy mnie jutro czekają smile
      Uwielbiam tę porę roku - od razu chce się żyć. I kochać! I śmiać! I śpiewać!
      Ech...
    • nives1 buuuuuuu ;((((((( 20.03.07, 11:31
      Mojego ulubionego kuzyna nie bedzie na ślubie i weselu bo ma egzaminy crying(((
      Miał miec 30.06 a to dzień ... jego ślubu więc ma przełożone - oczywiście nijak
      sie dogadać ze ta data tez nie pasuje - p**** szkoły mundurowe crying((((((
    • nives1 Ale miałam sen... 28.03.07, 09:50
      Wszystko o sukience...
      Śniło mi się że zapomniałam pojechać na przymiarke i dopiero w dzień ślubu
      sobie przypomniałam ze nie mam sukienki
      pojechałam do salonu no i ona była ale nieskończona i babka ją na mnie szyła -
      zrobiła ja za krótką i nie dała mi halki
      I potem przez to nie zdążyłam do fryzjera i kosmetyczka nie zdażyła mnie
      umalować
      No i się obudziłam
      Ehhhh stressss się chyba zaczął czy co??
      • mada.d.n Re: Ale miałam sen... 28.03.07, 11:22
        mi też się coś ze ślubem dzisiaj śniło, ale już nie pamiętam co ;p
        chyba o gości chodziło


        87 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • mada.d.n jest drukarka!! 28.03.07, 12:41
      zaraz jadę ją odebrać!! czyli zabieram się za zaproszenia smile)))


      87 dni smile
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • nives1 Re: pogaduchy :) 02.04.07, 10:43
      No to siedzę w pracy i produkuję te p... kartki swiateczne :\
      weekend mi gdzieś zginął, nie wiem gdzie- może ja poprosze ładnie to wróci
      Teściowi kupiłam dwa piwka w takich fajnych korkowanych butelkach - jak mu nie
      bedzie smakować to chociaż opakowanie ładne ;P
      No i trzeba sie zabrać za stanik - moze mi się uda w tygodniuwyjść smile
      A najlepszy numer - zostawiliśmy Teściom papier ws zapowiedzi do parafii
      Marcina - zaofiarowali sie ze zaniosą - kurde dali w kościele - 100 pln
      Chyba za dużo kasy mają
      • mada.d.n Re: pogaduchy :) 02.04.07, 11:07
        o stniku nic mi nie mów. poszłam w sobotę do Amazonki, rozejrzeć się, bo nie do
        końca podoba mi się ten, co kupiłam wcześniej (za bardzo mi cycki
        skaczą).wchodzę i proszę mój rozmiar -czyli 75D, a kbieta od razu - pani ma
        większy biust, niepotrzebnie go słaszcza źle dobranym stanikiem. ja - ostre
        zdziwko, ale spoko, weszłam do przymierzalni, pani podała mi E, ale 75 więc był
        za szeroki. to dała 70F. i na tym stanęło. masakra. D jeszcze jakoś brzmi, ale
        F??!!! kurde, ale leży super

        w weekend staliśmy w browarze w Piotrze i Pawle i pakowaliśmy zakupy 0harcerska
        akcja zarobkowa. po 5 godz stania jechaliśmy na tańce -wszyscy mieli ostrą
        głupawę ze zmęczenia, ale było ok smile

        Kasia, rzeczywiście masz chyba bogatych teściów. ja przy zapowiedziach u mnie
        nie dałam jeszcze nic, ale wrzucę 10 albo 20zł jak będę odbierać
        potwierdzenie smile


        82 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • nives1 Re: pogaduchy :) 02.04.07, 11:21
          hmm ja własnie planuję iść do Amazonki
          ciekawe co mi powiedzą.. Normalnie nosiłam B potem po tabletkach zaczęłam C -
          a teraz nie wiem bo cos się juz ciasno czuję :p
          ja bym sie tam nie przejmowała jaka literka smile)) Jak lezy super i Tomkowi sie
          podoba to git big_grin
          Ja często harcerzy widze w Kauflandzie i realu smile Ale jak ja nie lubie jak mi
          te zakupy pakują - zawsze nie moim sposobem - no ale cóż - grunt ze checi
          dobre smile))))
          Tesciowie heh - samochód dwa lata temu za gotówkę kupili - dla mnie to jakaś
          abstrakcja - to są ludzie którzy moga odłozyć więcej niż 300 miesięcznie ??
          hehehehe
          • mada.d.n Re: pogaduchy :) 02.04.07, 11:24
            tylko nie zdziw się jak pani zacznie pakować się do przymierzalni i łapy do
            stanika, żeby Ci biust ułożyć ;p chęci ma dobre, z kulturą poza tym też ok smile))
            szukałam tych opasek-diademów i znalazłam coś takiego
            img443.imageshack.us/my.php?image=diademy2fy1bg4.jpg
            muszę jeszcze podpytać koleżankę gdzie to znalazła smile


            82 dni smile
            Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
            jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
            • nives1 Re: pogaduchy :) 02.04.07, 11:43
              Allleee cuda - śliczne sa - zapytaj sie koniecznie !!!!
              Mówisz łapy w biust ?? hehehe Może być dobre !!! Skoro kultura w porzo to nie
              mam sie co bać - dobrze ze przetarłaś szlak big_grin
              • mada.d.n Re: pogaduchy :) 02.04.07, 11:59
                www.allegro.pl/item179461732_diadem_dodatki_slubne_slub_bizuteria.html
                www.allegro.pl/item181144674_super_diadem_akurat_na_slub_.html
                www.allegro.pl/item181144885_super_diadem_akurat_na_slub_.html
                albo bardziej ogólnie
                www.allegro.pl/search.php?string=diadem&search_type=1&exclude=&location_radio=1&selected_country=1&state=0
                &city=&price_from=&price_to=&category=19732&order=t&st=gtext&listing_sel=2&listi
                ng_interval=7


                82 dni smile
                Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • mada.d.n i jeszcze trochę 02.04.07, 12:10
                www.allegro.pl/item180371570_perlowa_opaska_do_wlosow_idealna_na_slub.html
                www.allegro.pl/item180728882_blyszczace_opaski_z_cyrkoniami.html#photo
                generalnie bez rewelacji, czekam na odpowiedź koleżanki, gdzie znalazła tamte.
                zobacz w plazie w biżu -może będą mieli coś podobnego?


                82 dni smile
                Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
                  • mada.d.n Re: Kocham cię ...... 02.04.07, 12:53
                    jeju, zaczynam się bać ;p
                    a na serio - szukałaś w świecie spinek, też w plazie, tylko za piotrem i
                    pawłem, po prawej


                    82 dni smile
                    Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                    jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
                    • nives1 Re: Kocham cię ...... 02.04.07, 13:16
                      Jeszzcze nie byłam smile)
                      Ale mam plan że zrobię to wszystko z sobote bo znów mam tydzień na szpilkach
                      ale za to dostałyśmy śliczne prezenty od szefowej na zająca (dala teraz bo juz
                      ie mogła wytrzymać)
                      Śliczne albumy National Geografic - Barwy ziemi - po prostu boskie - kosztuje
                      120 pln massakra normalnie big_grin
                      • mada.d.n Re: Kocham cię ...... 02.04.07, 13:17
                        wow pięknie! fajna szefowa smile
                        u nas chyba nie ma prezentów, a jak są to siorka odbierze za mnie albo dostanę
                        po świętach, jak pójdę do pracy smile


                        82 dni smile
                        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
    • nives1 Kruszynki sesja poranna 05.04.07, 23:01
      Moja kota słodka :
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/146da4131f6dadad.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a7e8710ae34d274c.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/588d0ebf8b0e2131.html
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b4835fcae9caa6c7.html
    • nives1 1 dzień świąt - ma ktoś coś na trawienie?? 09.04.07, 10:24
      Wstaliśmy o my nieszczęśni przed ósmą, i pojechaliśmy na śniadanie Wielkanocne
      do moich parents - jedzenie...
      Pojechaliśmy potem do kościana - pierwszy przystanek - cmentarz, kwiatki dla
      dziadka (pod cmentarzem sprzedawali czekoladowe zajace :<wink
      drugi przystanek chrzestna - doszłam do wniosku ze moja chrzestna to maksymalna
      fleja - ja rozumiem ze można mieć w domku biednie - ale mozna mieć czysto i nie
      smierdząco. Rozdałam zaproszenia dla niej i męża (ma brzucchol jakby nosił
      mamuta) no i dla kuzynki - no i wkurw - młoda ma 17 lat - nikogo nie
      zapraszaliśmy z byle jaką dziewczyną czy chłopakiem - wchodzili w grę tylko
      narzeczeni i malżonkowie - nawet Marcina kuzyna osiemnastoletniego nie
      zaprosiliśmy z dziewczyna - i była to zawsze rodzinnna zasada - no i smarkula
      stwierddzila ze jak bez os.tow to ona nie przyjdzie - no kurwa mać czy ja ją
      zapraszam na imieninki ??? Nie to nie
      Następnie wizyta u babci - daliśmy jej zaproszenie- to byl to zaproszenie
      którego zapomnieliśmy zamówić a przyszło dopiero w piątak i chodziłam cały
      tydzień z trzęsącymi rękami - babcia zaraz sobie je postawiła w centralnym
      miejscu smile))) Oczywiście zaraz opowiedzieliśmy jak moja kuzynka postawiła
      sprawę i liczymy na indoktrynację
      oczywiście u babci jedzenie
      Next - ciocia - na szczęście tylko kawka i ciasko i opowieści z wakacji bo
      własnie wrócili z Egiptu - zostawiłam zaproszenie i dla nich i dla kuzyna - co
      prawda juz wiem ze go nie bedzie ale zaproszenie zostawiałam
      potem - następna ciocia - impreza na całego - ciotka ma 5 dzieciaków suspicious więc
      duuuza rodzina - rozdałam zaproszenia i musiałam się troszke pokajać ze
      przepraszam ze nie dla wszystkich bo po prostu nie dlalibyśmy rady - ale
      ponieważ jeden z kuzynów jest w Angli to po cichu zaproponowałam mojaj kuzynce
      że jeśli by nie dała rady przyjść z narzeczonym (też jest w Angli) to niech
      przyjdzie z bratem i będzie komplet ;> - chyba miałam dobry pomysł bo kuzynka
      się od zaru zapaliła do pomysłu
      wróciliśmy do poznania i wizyta u babci Marcina - na szczęście nie musieliśmy
      juz nic jeść - marcin zdychał juz na niestrawność ;>
      Wieczorem dwa piwka na trawienie i taniec z gwiazdami - oglądaliśmy specjalnie
      bo tańczyli do sinatry - tylko czemu do naszej piosenki tańczyli rumbę - jak ja
      mam to zatańczyć uncertain Kieckę chyba podrę suspicious
      dziś wizyta u Tesciów - znowu bedziemy jeść ;<
    • nives1 Dzisiaj nasza rocznica 25.04.07, 09:27
      pierwsza rocznica hihi możecie sie śmiać ale ja sie cieszę smile)))
      Bardzo duzo rzeczy sie działo przez ten rok - życie mi sie przewróciło do góry
      nogami - z czego absolutnie nie narzekam big_grin
      W zeszłym roku 25 kwietnia umówiliśmy się na pierwszą randkę - 17.30 na
      schodach ratusza smile)) No i tak zostało smile)))
    • greene3 No to sobie pojechał 16.05.07, 00:04
      Ech, dziewczyny - niecała doba minęła od kiedy Piotrka pożegnałam, a ja już Wam
      zazdroszczę, że macie swoich facetów przy sobie. To jednak kawał czasu no i
      ogromna odległość. Wiem co prawda, że bezpiecznie wylądował i że wszystko w
      porządku. No, ale tęsknię i wiem, że Piotrkowi też nie jest tam łatwo. Wraca
      dokładnie miesiąc przed ślubem - ma już bilet powrotny, więc nic nie powinno
      się zmienić. Zresztą podczas rozdawania zaproszeń, o którym pisałam osobno, pół
      rodziny się deklarowało, że pojedzie po Niego do Indii, jak się będzie ociągał
      z powrotem smile

      Przed wyjazdem spędziliśmy cudowny dzień razem - w Toruniu - nad Wisłą - nie
      pamiętam kiedy ostatnio tak beztrosko randkowaliśmy - ale chyba nie wystarczy
      nam tych wczorajszych przytuleń na dwa miesiące. Zresztą mi już brakuje...

      Łezka w oku mi się zakręciła, jak czytałam relację Beaty. Niesamowite jest
      jednak to, że nie tylko czekam aż wróci... czekam aż wróci abyśmy się połączyli
      na zawsze... ciary po plecach jak sobie pomyślę...
      • mada.d.n Re: No to sobie pojechał 16.05.07, 00:32
        myślę, że w razie jakichkolwiek problemów my też zrobimy wyprawę do Indii big_grinD
        a tak na serio -trudno jest w tych chwilach być sama, ale pociesz sie faktem,
        że dzięki przygotowaniom czas szybciej mija. nam zostało 5,5 tyg, a ostatnich
        10 dni w ogóle nie pamiętam smile

        beztroskie randkowanie -marzę o czymś takim... smile jak to cudnie brzmi, tak...
        właśnie beztrosko smile)))
        trzymaj się cieplutko i pamiętaj -będzie dobrze smile


        38 dni smile
        Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
        jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
        • nives1 Re: No to sobie pojechał 16.05.07, 09:04
          Mi jest ciężko wytrzymać więcej niż 1 dzień bez Marcina - taki mamy oboje
          charaktery i bardzo się ciesze że nie musimy się rozstawać na dłużej.
          Ale to prawda że czas szybko mija przy przygotowaniach - ja już mam nawet
          trochę powyżej uszu tego wszystkiego, wczoraj doła załapałam ze nic mi nie
          idzie :\
          ehhhhh
          Nie poddawaj się złym nastrojom i często o nim mysl smile))))
          • greene3 Re: No to sobie pojechał 16.05.07, 09:26
            Myślę, piszę - na szczęście mamy kontakt smsowy - ogólnie to Piotrek
            przyzwyczaił mnie do tego, że go często nie ma - no ale teraz ta świadomość, że
            nie będzie go tak długo i że jest tak daleko...
            na szczęście mam mnóstwo pracy ostatnio więc dam radę chyba smile))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka