Porady świeżutkiej mężatki ;)

11.06.07, 09:59
Z punktu widzenia młodej mężatki - kilka porad w sprawie ślubu i wesele :
-dobrze było zrobić zdjęcia przed slubem - nawet nie chodzi o wyluzowanie się
ale widziałam że byliśmy weselną atrakcją i wychodzenie z wesela chyba nie
byłoby najlepszym pomysłem. No i przyklejony na sesję uśmiech trzyma się do
wieczora big_grin
-nerwy są - mniejsze czy wieksze, różnie sie objawiają ale są - u mnie był
to - poranny szwendacz, potem - nie dotykaj mnie bo zabiję, a na koniec mało
nie zemdlałam przed ołtarzem wink Na to nie ma rady- trzeba po prostu to przeżyć
-Nie próbujcie udawać damy w toalecie - cel uświęca środki wink
-Weźcie buty na zmianę - na wszelki wypadek - sa dziewczyny które nie mają
problemów z tym - mi nogi straszliwie spuchły - A strzeżonego Pan Bóg strzeże
-Winietki to był świetny pomysł - Podczas obiadu przemieszane rodziny zdążyły
się poznać, tak obejrzeć i potem już było ok - zgrali się niesamowicie
-dobry świadek wart jest na prawdę dużo - świadek Marcina był jednoczesnie
drużbą, z czego wywiązal sie swietnie i nigdzie alkoholu nie brakowało, A
moja świadkowa donosiła mi herbatę na ból żołądka, odbierała moje telefony,
czuwała nad moim wyglądem ogólnym ;P
-Dobry ksiądz tak samo - przed mszą u niego byliśmy, pogadaliśmy, odstresował
nas - a przynajmniej próbował ;P
jedna tez sprawa - jeśli któryś ze świadków nie przystępuje do komunii
powiedzcie o tym księdzu żeby nie było zonka już przy rozdawaniu- u nas tak
było bo świadek rozgrzeszenia nie dostał wink - ksiąz w zakrysti sam się na
szczęście zapytał czy wszyscy przyjmują komunię
-makijaż - oddajcie się profesjonalistkom - szczerze polecam takie
rozwiązanie - naprawdę oszczędzi to wam masę zastanawiania sie - o Boże czy
cień sie nie zwałkował a tusz nie rozmazał
-Pogadajcie chociaż chwilkę z każdym gościem - nawet trzy słowa - zróbcie
sobie z nimi zdjecia - będą zachwyceni
-Wino mszalne jest paskudne - za kwaśnie bleeeeee
-Ja musiałam uważać na kwiaty - w dwóch miejscach róże słabo się trzymały i
musialam pilnować zeby nim nie machać wink
-Gołe nogi to jest boski pomysł
-Pełne majtki przy szorstkiej halce - genialny pomysł
-Najlepszy pomysł Mrówy i Misiaka - Zrzucenie wszystkiego w dzień ślubu na
rodziców i świadków wink)))))))

Troche chaotycznie ale może sie komuś coś przyda wink
    • j.brydzia Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 10:06
      Helo, helo,
      szcześliwi Ci, którzy mają to już za sobą... (jeśli chodzi o stres oczywiście,
      bo cala reszta to z pewnością większa przyjemność).
      Całość przeczytalam bardzo uwaznie i na pewno skorzystam z dobrych rad wink
      Dziękuję, pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję wink

      mój suwaczek
    • czarodziejkakubusia Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 12:40
      O!Tego chyba brakowało mi jeszcze,te porady na ten czas jak dla mnie byłyby
      uszytesmile Teraz wiem też,że dobrze zrobiliśmy postanawiając zniknąć na sesję
      przed ślubem.Chyba lepiej nie opuszczać gości w trakciew wesela,a bawić się z
      nimi i mieć czas dla każdego.jedno mnie zastanawia.Bose stopy-ale jak to
      zrobić,aby się nie obetrzeć i nie narobić sobie odcisków?Kupiłam takie cieńkie
      pończoszki,przed kolano.I wino mszalne się pije?Nie zwróciłam na to nigdy
      uwagi.Dzięki.
      • nives1 Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 13:10
        Otóż to - w niektórych kościołach - tak pół na pół - pije się wino mszalne -
        czyli przyjmuje komunię pod dwoma postaciami
        Pończochy - dobre rozwiązanie - ja nie lubię za bardzo - więc nie założyłam -
        buty wywołały u mnie opuchliznę jak podejrzewam ze względu na czas noszenia -
        jak założyłam koło 11 rano tak zdjęłam o 2 nad ranem - wyglądałam jak hobbit z
        tymi wielkimi stopami ;P
        A żeby nie odparzyć polecam krem na potliwość stóp - jakikolwiek z apteki -
        stopy suche - mniejsza szansa na odparzenia smile))) Jak masz w miarę miękkie buty
        to nie obetrzesz - a jak sie boisz to zawsze możesz w newralgicznych miejscach
        przykleić plastry - takich cielistych nikt nie zauważy
        aaa i weź też cos na żołądek - myślałam ze mnie to ominie - bo byłam na 3
        weselach gdzie panna młoda miala kurcze żołądka - niestety nie spróbowałam
        pieczonego prosiaka kruca fiks indifferent
        Buźka wink
        • greene3 Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 14:44
          Co z tym żołądkiem
          No ja coraz częściej słyszę, że pannom młodym żołądek wysiada
          Od stresu?
          Nigdy tak nie miałam jeszcze, ale też to chyba największy stres w życiu
          Równe dwa miesiące od dzisiaj smile
          • nives1 Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 14:58
            Ja stawiam stres + wiązane gorsety itp
            • mada.d.n Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 19:41
              - gołe nogi -jak najbardziej!!! 10 stopni się nie spodziewam, a przy 20
              pończochy to już dla mnie masakra. obtarcia -od czego są plastry smile no i
              oczywiście buty na zmianę (klapki!!! płaskie!!!!)
              - wino mszalne -też słyszałam, że bardzo kwaśne. ale raz w życiu można spróbować ;p
              - sesja przed -jak najbardziej. nie wyobrażamy sobie wychodzenia z wesela, tym
              bardziej, że nie mamy wesela w pałacu położonym gdzieś w ogromnym ogrodzie smile
              - żołądek -moim zdaniem stres smile suknia na szczęście nie będzie zbyt opięta na
              brzuchu, raczej w biuście big_grin
              - winietki -obowiązkowo. rodzinka początkowo była zrozpaczona, że ich gdzieś na
              koniec wywalimy, ale jakoś przełknęli. dadzą sobie radę smile

              reszty nie pamiętam. ale się zgadzam smile
              mamy problem z osobą, która zajmie się podawaniem alkoholu. świadkami są 2
              kobiety -żadne z nas nie ma brata lub przyjaciela tak bliskiego, żeby
              świadkował, zajmą się tym chyba ojcowie smile


              12 dni smile
              Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
              jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • greene3 Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 20:13
                A my do lakoholu planujemy nie wyznaczać nikogo, tylko zlecić tę funkcję
                obsłudze wesela - kelnerkom i kelnerom. Tak szef lokalu zaproponował. Myślicie,
                że to zły pomysł??
                • areant Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 20:48
                  Zazdroszczę, że już po... Ja na samą myśl mam bóle brzucha. A
                • mada.d.n Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 21:00
                  ja trochę bym się bała, że goście będą się krępować, albo będą czekać na wódkę.
                  nie narzekam z góry na obsługę, ale wolę mieć osobę "swoją" do tego smile


                  12 dni smile
                  Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
                  jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
              • nives1 Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 12.06.07, 09:01
                U nas na wszelki wypadek własnie ojcowie się zadeklarowali , ze jak coś to oni
                pomogą smile))
                najlepiej zeby to był ktoś kto albo nie pije albo z racji urzędu nie może sie
                upić wink
    • areant Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 11.06.07, 20:49
      Zazdroszczę, że już po... Ja na samą myśl mam bóle brzucha. A czas leci...
      Dzięki za rady i wszystkiego najlepszego bo ja jeszcze nie życzyłam smile
      • nives1 Re: Porady świeżutkiej mężatki ;) 12.06.07, 10:26
        Nie ma czego zazdrościć hehe Teraz muszę sobie znaleźć nowy cel w życiu hie hie
        hie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja