wzrost vat na żywność=wzrost cen wesel !

11.07.07, 20:58
Słyszałyście, że od przyszłego roku ma wzrosnąć vat na usługi gastronomiczne
do 22% nawet!
Oznacza to, że jedzonko podrożeje i podrożeją nam wesela!!
Chyba, że Polska wynegocjuje w Unii przedłużenie stawki zerowej.
Ja już się boję. Pani z jednej knajpki wyliczyła, że średnio podrożeje
tzw.talerzyk o 20 zł.
Czy w umowie można zagwarantować, że cena się nie zmieni????

Ja już dostaję kota!!!Szukam knajpy z najlepszymi warunkami - na dodatek muszę
znaleźć nocleg dla gości, bo wszyscy będą przyjezdni. Czyli około 80-90
osób.Nie wyrobię z wydatkami!
Myślę o obiedzie dla bliskiej rodziny, ale tu zaczynają się schody - co zrobić
z kuzynami, na których weselach byłam? Obrażą się??? Do jakiego stopnia
pokrewieństwa robi się taki obiad?
Ratunkuuuuuuuuuu
    • sueno Re: wzrost vat na żywność=wzrost cen wesel ! 11.07.07, 23:04
      Niektore knajpy np. jak La Scala chyba na ul Zamkowej jak sie pytalam juz
      zaznaczyla ze cena na przyszly rok podrozeje o 20 zl. Dotyczy to takze alkoholu,
      ktory trzeba w calosci u nic wykupic. I za butelke wodki 45 zł, a butelke wina
      35 zł. Ceny po podwyzkach.
      Uwazam ze mozna w umowie zaznaczyc zeby cena nie wzrosla. Ale to zalezy tylko od
      wlasciela knajpy.
      Nino co do reszty to zalezy od rodziny jak jestecie z nimi blisko. Bo jesli
      fajna masz rodzine i powiesz ze musi byc zaproszone tyle osob, a Ty nie podolasz
      finansowo. To najlepiej byloby wynajac sale, a jedzenie przygotuje rodzina.
      Jesli rodzina jest OK, to gwarantuje Tobie ze wystarczy spotkanie z ciotkami i
      ustalenie wspolnych zadan i podzial robot. A nocleg, to tez zalezy czy masz
      rodzine z wyzszych sfer czy jak ja to nazywam rodzine z gruntu harcerskiego,
      ktora zadowoli sie kazdymi warunkami nawet pionierskimi byle byloby czysto.
      Albo tez zapozyczenie sie finansowo i splata wszystkiego po slubie. Ciezka
      sprawa. I dlatego m.in. to jest powod dla ktorego nie chce miec wesela, ale
      musze ze wzgledu na druga polowkesad
    • kotabma Re: wzrost vat na żywność=wzrost cen wesel ! 12.07.07, 09:04
      my ograniczylismy nasze przyjecie do 30 osob (Rodzice, Rodzeństwo, Chrzestni,
      Babcia, Przyjaciele - w tym swiadkowa)
      mielismy ciezka przeprawe z rodzina narzeczonego, na pyt dlaczego nie
      zapraszamy jego kuzyna zadawane przy kazdej okazji szlag mnie juz trafia, a odp
      typu bo ja mam 7 kuzynow ktorych trzeba w takiej sytuacji zaprosic (wszystkich
      oczywiscie z zonami/mezami) dopiero teraz zaczyna docierac.
      wszystko zalezy od rodziny. u nas czesc sie obrazila ze nie jest zaproszona, a
      czesc rozumie dlaczego tak jest.
      jesli bysmy robili duze wesele to cala moja strona jest przyjezdna (lacznie z
      moimi rodzicami) a przy kredycie na kupno mieszkania nie mozemy sobie pozwolic
      na kolejny kredyt na zorganizowanie wesela
      dlatego jestesmy twardzi choc przykro mi ze nie bedzie mojego kochanego kuzyna,
      u ktorego ja sie bawilam na weselu sad(((
      trzymaj sie, latwo Wam nie bedzie w podejmowaniu decyzji kogo zaprosic crying
    • nina_persson Re: wzrost vat na żywność=wzrost cen wesel ! 12.07.07, 15:59
      Dzięki Wam za wypowiedzi. Ja mam małą rodzinę, około powiedzmy 15 osób, które
      chciałabym zaprosić (łącznie z babciami, chrzestnymi). Mój N. ma za to dość
      liczne grono. I pojawiają się schody. Poza tym - problem: kuzyni, na których
      weselach byłam i świetnie się bawiłam (choć słabe kontakty utrzymujemy).
      Ciekawe, jak jest poziom obrażalstwa u trochę dalszej rodziny, kiedy się
      dowiaduje o skromnym obiedzie bez ich osoby? A może jest wyrozumiałość? W końcu
      teraz jest era kredytów hipotecznych, ciułania grosza, dorabiania się pomału.
      Eeeh, marzy się wesele z rodziną i przyjaciółmi, ze smakiem w ładnym miejscu - a
      rzeczywistość skrzeczy.
      I jeszcze te podwyżki. Na ile to jest pewne?
      Ciekawe, że mimo to biznes weselny się kręci.Liczne targi, magazyny ślubne,
      powstawanie firm zajmujących się organizacją o tym świadczy.
      Ja będę z N. finansować wszystko sama, stąd lęk i obawy.
      Jak to wyjdzie w praniu - nie wiem. Najgorsza wersja - sam ślub bez uroczystości
      lub odłożenie na nieokreśloną przyszłość wydaje się bardzo przygnębiająca.
Pełna wersja