piwnooka182
20.10.07, 00:08
wszystko poszlo gladko i pieknie, pogoda pozwolila na sesje zdjeciowa w
rogalinie. moj maz wygladal bosko, a moja suknia pasowala idealnie, fryzjer
(jedyny ktorego dopuszczam do swoich wlosow od 5 lat)wyjechal, ale podstawil
swietna zastepczynie, kosmetyczka stanela na wysokosci zadania, hotel, w
ktorym byla impreza, a o ktoory obawialam sie najbardziej tez spisal sie na
medal, kamerzysta i fotograf prace wykonal prawie za darmo, a wypozyczalnia, z
ktorej mielismy auto, mimo, ze zadzwonila dzien przed, ze auto sie
zepsulo...szybko znalazla cos fajnego na zastepstwo. florystka zrobila
przepiekny bukiet. w kosciele sliczne kwiaty i organy z obojem. Proboszcz
pokazał klasę i sposobem prowadzenia mszy wywarl wrazenie na wszystkich bez
wyjatku. w trakcie wesela dj jacek (z duetu waldek i jacek) poprowadzil
niesamowita impreze.. wiem, ze nie jestem obiektywna, ale naprawde swietnie
bawilismy sie z mezem na naszym weselu. a komentarz kilku osob, ze to
najlepsze wesele na jakim byly do tej pory, sprawil nam mnostwo przyjemnosci

fajna rzecza ktora udalo nam sie zalatwic, byly zdjecia - jedno grupowe, a
drugie meza i moje z sesji przed slubem. kuzynka, ktora pracuje w zakladzie
fotograficznym wywolala nam je od reki i ok 22 rozdalismy kazdej parze koperte
z tymi dwoma fotkami.
No i najwazniejsze, wyszlam za maz za cudownego,madrego, przystojnego
mezczyzne, ktorego bardzo kocham. I o ile nie spodziewalam sie jakis zmian, to
musze przyznac, ze jednak zaszly - cos wewnatrz mnie, czego nie moge i nie
umiem opisac. teraz jest jakos tak pelniej, bezpieczniej. jestesmy rodzinka
pozdrawiam
piwnooka
p.s. dla zainteresowanych saa fotki