urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosci?

25.10.07, 20:51
Hej Dziewczyny,

w zeszly weekend bylam po raz pierwszy w urzedzie stanu cywilnego na
slubie i mialam okazje przyjrzec sie z bliska tej uroczystosci. Slub
odbywal sie w niemeickim usc i stad moje pytanie czy przebieg
polskiego slubu cywilnego podobny jest do tej niemeickiej
uroczystosci? Niemiecka pani urzednik spotkala sie jakis czas przed
slubem z przyszlymi malzonkami i w trakcie rozmowy wypytala o kilka
faktow z zycia pary mlodej dzieki czemu mowa, ktora w dniu slubu
wyglosila nabrala bardziej indywidualnego charakteru. Dowiedziala
sie takze jakie relacje lacza panstwa mlodych ze swiadkami i w
czasie slubu w ratuszu w kilku zdaniach przedstawila swiadkow
zgromadzonym gosciom.
To w sumie drobiazgi ale jesli nie bierze sie slubu koscielnego to
tym wazniejsze staje sie by uroczystosc w Wadze nei byla az tak
potwornei urzedowa i sucha.
Wiecie moze czy mozliwe jest w ramach uswietnienia tej uroczystosci
skorzystanie z fortepianu stojacego w sali slubow w Wadze?

Dzieki za wszelkie ewentualne informacje!
    • georgia37 Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 26.10.07, 09:31
      Witaj.Byłoby pieknie gdyby u nas w Wadze tak było niestety pozostaje
      nan tylko suchy urzedowy język.Nie wiem czy można indywidualnie
      skorzystać z tego fortepianu,bo jeśli chcesz mieć oprawę muzyczną to
      zgłaszasz to tydzień przed ślubem,gdy podajesz namiary swiadków i
      wtedy opłacasz należność za oprawę muzyczną.Chyba ,że chcesz zespół
      z zewnatrz to pewnie opłata jest znacznie większa-siła
      konkurencji.Ale byłam na paru ślubach w Wadze i badzo ładnie grał
      pan na fortepianie,nie wiem,,czy warto brać kogoś z
      zewnątrz.Zadzwoń,popytaj,bo może mają opcje do wyboru,może jakieś
      skrzypce? Pozdrawiam.
      • kmknoll Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 31.10.07, 16:46
        Hej, jestem juz po rozmowie z usc i dowiedzialam sie, ze fortepian
        jest do dyspozycji za 40 zl a co do reszty to tak jak pisalas sucho
        i urzedowo. Kiedy pani z urzedu wyjasnila, ze nie ma zadnego
        spotkania, na ktorym panstwo mlodzi maja szanse przekazac
        urzednikowi kilka bardziej prywatnych szczegolow celem wplecenia ich
        w mowe w trakcie uroczystosci pozwoililam sobie na osobisty
        komentarz, ze szkoda, ze to bedzie w takim razie tak sucho i
        urzedowo. Na to pani z usc poczula sie chyby strasznei dotknieta bo
        powiedziala, ze sucho i urzedowo to moze jest w Niemczech a u nich
        jest pieknie i uroczyscie i ze mieli sluby z udzialem
        przedstawicieli najrozniejszych nacji wlacznie z osoba pochodzaca z
        Karaibow i wszyscy byli zachwyceni...
        No coz, pozostaje mi wierzyc, ze moze jednak nie bedzie tak
        tragiczniesmile
        Szczerze mowiac zupelnie nie wyobrazam sobie ram czasowych tej
        uroczystosci. W usc powiedzieli ze slubow udzielaja co 30 minut. A
        wiec w 30 minutach maja zmiescic sie udzielenie slubu, podpisanie
        dokumentow, zyczenia dla mlodej pary i lampka szampana no i jeszcze
        odegranie utworu muzycznego. Ja sadzilam ze poczestunek szampanem
        bedzie trwal troche dluzej tzn ze kazdy zdazy w srodku pogratulowac
        mlodej parze etc ( u nas bedzie ok.100 osob). Nie wiecie czy ta
        firma, ktora zajmuje sie poczestunkiem szampanem robi to tez na
        dworze? Wtedy mielibysmy troche wiecej czasu i nie trzeba by biegiem
        oprozniac kieliszkow.

        Pozdrawiam
        • georgia37 Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 31.10.07, 17:26
          Witaj.Tak tak sucho i urzędowo,cóz zrobić,mnie też to czeka.Co do
          szampana na dworze, to watpię,że się zgodzą.Ja byłam jakiś czas
          wstecz na cywilnym i wtedy szampana podawały dwie starsze panie (
          pewnie dorabiały sobie,a USC chetnie je zatrudniło,bo emerytki,nie
          płacą ZUS),także watpię czy owe panie wyjdą z tacą na zewnatrz.No
          chyba że się coś zmieniło,sama z ciekawości wpadnę pod Wagę
          podejrzeć jak teraz tam jest z obyczajami.
          • kmknoll Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 31.10.07, 19:03
            Co do emerytek z szampanem to sadze, ze sie cos zmienilo bo jak
            bylismy skladac dokumenty babka z usc narzekala, ze ten dochodowy
            element uroczystosci nie nalezy juz do nich i ze przejela to jakas
            zewnetrzna firma cateringowa.
            Jakbys jednak kiedys z ciekawosci wybrala sie do Wagi celem
            obserwacji to bylabym wdzieczna za podzielenie sie wrazeniami! my
            mieszkamy w Niemczech wiec wpadniecie do Wagi przy okazji bedzie
            raczej trudne do zrealizowania.
            • agata_kosynierka Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 03.11.07, 17:09
              ps. jeśli masz ochotę obejrzeć parę fotek - agata-
              kosynierka.fotosik.pl/albumy/304073.html - są niestety
              niemiłosiernie wymieszane sad, ale znajdziesz tam parę zdjęć z samego
              ślubu w Wadze
              • agata_kosynierka Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 03.11.07, 17:11
                cos się podziało niedobrego z linkiem:
                agata-kosynierka.fotosik.pl/albumy/304073.html
                może teraz się uda
          • agata_kosynierka Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 03.11.07, 14:40
            Cześć Przyszłe Panny Młode smile.
            Głowy do góry - wcale nie jest tak źle smile. W czerwcu tego roku
            brałam ślub cywilny w Wadze Miejskiej i naprawdę było ciepło i
            uroczyście. Ślubu udzielał nam przesympatyczny pan - taki cywilny
            ksiądz wink - biorąc uwagę jego intonację i przejęcie rolą. Był
            naprawdę bardzo serdeczny, uśmiechnięty. Cała uroczystość faktycznie
            jest bardzo krótka, ale zawierała w sobie wszystkie ważne elementy -
            nie miało się poczucia że trwało to wszystko za krótko. Nie jest to
            tylko moja opinia - podzielali ją także nasi goście. Mieliśmy
            wynajęty kwartet smyczkowy grający na wejście, podpisywanie aktu
            ślubu, na zakończenie i życzenia. Całość - jak dla mnie - bardzo
            wzruszająca. Ponieważ też mieliśmy ponad setkę gości w Wadze
            wybraliśmy ostatnią godzinę w danym dniu - dzięki temu nikt nas nie
            poganiał i nie wyrzucał z sali. Szampan - kosmicznie drogi, ale
            dodaje smaczku całemu wydarzeniu - serwowowany był przez młode
            dziewczyny po całej uroczystosci. Podsumowując - było pięknie -
            czego i Wam życzę smile)).
            • georgia37 Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 05.11.07, 12:42
              agata mam pytanie,czy wino musujące trzeba kupić w wadze? czy jak
              kiedyś przywozi się ze sobą i oddaje jak napisałaś obsłudze.Kiedyś
              tak było,ale nastapiła zmiana.A tak wogóle fajne fotki,dużo
              szczęscia i pogody ducha na nowej drodze zycia!! P.S. Ładna
              sukienka,ja wstepnie nie chciałm jasnej,ale z dnia na dzień jestem
              bardziej przekonana.
              • agata_kosynierka Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 05.11.07, 13:13
                Cześć Georgia
                Dziękuję smile. Oj piękny to był dzień... Zazdroszczę, że to przed Tobą wink.
                Wino musujące kupiliśmy w wadze - wyglądało to tak, że przed samą uroczystością
                podeszła do nas jakaś dziewczyna z obsługi i spytała czy życzymy sobie by
                podali. Zaprowadziliśmy ją do świadka i on wszystkim się zajął - po uroczystości
                zapłacił.
                Jeśli chcesz swoje wino - to się rozpaskudzili - chcą i tak kasę za obsługę!!! I
                to niemałą - nie pamiętam ile chcieli ale się nie opłacało - więcej zamieszania
                do tego itp. Już woleliśmy dołożyć i mieć z tym spokój.
                Miłych przygotowań. A jaką planujesz sukienkę?
    • nancy_callahan Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 11.12.07, 14:31
      Niestety ja mam zupełnie odmienne odczucia - z perspektywy gościa n
      kilku ślubach w miejskiej wadze (dodam, że na przestrzeni dość
      znacznego czasu, a ostatnio w zeszły weekend):
      - zawsze ślubu udziela ten sam Pan, co do którego z cała perwnością
      nie sposób powiedzieć, że bije od niego życzliwością i szczególnie
      radosnym czyu wyjatkowym nastrojem - facet jest suchy, urzędowo
      drętwy, powiedziałabym, że wręcz oschły i zimny, zawsze jak go
      słucham to się zastanawiam jak to jest, bo w końcu ma taką przyjemna
      pracę - na co dizeń z ludżmi zakochanymi, szczęśliwymi, w takim
      ważnym dla nich dniu to powinien chyba być milszy i radośniejszy
      (nie mówię o zbieraniu indywidualnych informacji i wplataniu ich w
      mowę, bo po pierwsze nie ma w co wplatać, a po drugie zrozummy
      gościa, który obsługuje do kilkudzesięciu ślubów w ciągui dnia);
      - co do czasu trwania uroczystości to sam ślub trwa dosłownie i
      maksymalnie 5 minut - nie ma żadnej przemowy ze strony urzędnika, a
      tym bardziej odnoszącej się do osób państwa młodych, to po prostu
      kilka suchych słów o przepisach KRO normujących instytucję
      małżeństwa, wyklepanie formułek, podpisanie kwitków, 5 minut i po
      sprawie, później jest czas na życzenia, lampkę szampana i kilkla
      zdjęć i po pół godzinie kolejna para;
      - nie zrozumcie mnie źle, ale moje wrażenia po tych uroczystościach,
      w którytch uczestniczyłam były takie, że w ogóle nie spośób ich
      nazwać uroczystościami (gdyby nie to, że goście jak i para młoda
      trochę bardziej eleganccy niż zazwyczaj), wszystko odbywa się z
      urzedniczym sucharem, w wielkim pośpiechu, z zegarkiem w ręku i
      taśmowo, a to uczucie potęguje fakt, że na dole czeka już kolejna
      seria, a kiedy wychodzisz to często przed Wagą stoi jeszcze
      poprzednia para.

      Generalnie nie chcę oczywiście straszyć, niemiło nastrajać, ale dla
      mnie ta uroczystośc ma mało uroczysty charakter i niestety
      rozczarowuje - nie wiem jak samych małożnków, ale nawet gości. Jeśli
      się chwilkę zamyślisz to możesz przegapić sam moment przysięgi...
      • nina_persson Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 11.12.07, 19:17
        My też bierzemy cywilny. Dziewczyny, pamiętajcie że istnieje możliwość
        zarezerwowania dla siebie godziny czasu! Tak też my zrobiliśmy, informując, ze
        mamy dużą liczbę gości. Nie było problemu! Dlatego warto dużo wcześniej pójść do
        urzędu.
        Tym bardziej, że widziałam, jak przedłużyły się życzenia na ślubie znajomych i
        druga para już nerwowo tuptała pod Wagą, pokrzykując na nas,kiedy chcieliśmy
        zrobić zdjęcia przed wejściem. Rozumiem ich.

        Byłam na jednym ślubie w Wadze, prowadziła go sympatyczna pani, która co prawda
        nic nie dodała od siebie, ale była uśmiechnięta i życzliwa.
        Smutno się robi, że urzędnicy nie wykazują dobrej woli i nie chcą nic od siebie
        dodać. Może ewentualnie można poprosić o to by ktoś z gości coś powiedział
        uroczystego?

        Inna sprawa - my chcemy mieć swoich muzyków w tle, Czy to jest zabronione????
        Orientujecie się? Zapomniałam zapytać.
        • redvanilia Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 14.12.07, 15:34
          My 1,5 roku temu braliśmy ślub cywilny (w sierpniu przyszłego będzie kościelny i
          wesele-a co, w końcu się zdecydowaliśmy). Moje odczucia ze ślubu cywilnego,
          bardzo miłe. Pani, która prowadziła uroczystość była niesamowicie sympatyczna i
          uśmiechnięta, patrzyła się na nas i nie dało się po prostu do niej nie
          uśmiechać. Byłam bardzo wzruszona a uroczystość była bardzo elegancka
          (architektura robi swoje). Za to krzesła pomimo pięknych zdobień, były
          koszmarnie niewygodnewink Każdy ornament czułam na kręgosłupie.
          Z podekscytowania i przejęcia nie pamiętam nawet czy była muzyka czy nie.
          Pozdrawiam
        • agata_kosynierka Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 23.12.07, 23:16
          Cześć.
          Można mieć swoich muzyków - ja miałam kwartet smyczkowy. Wcześniej
          uprzedziłam o tym w USC. Panie z kwartetu poszły wcześniej do Wagi,
          by sie zorientować jak to jest z miejscem itp, tak więc były
          przygotowane smile.
          I tak jak pisałam wcześniej - pan udzielający ślubu pomimo
          wygłaszanych formułek (wymogi, których nie można uniknąć) był bardzo
          miły, uśmiechniety, mówiąc zwracał się do nas i nie czuło się, że
          jest to spotkanie z urzędnikiem celem wypełnienia papierów tylko, że
          dzieje się coś doniosłego i pięknego. Może zwyczajnie mieliśmy
          szczęscie trafić na jego dobry dzień smile?
          Nie dam powiedzieć o tym panu złego słowa, a za jego ciepło i miłe
          słowa po uroczystosci gdy podszedł do nas mogę mu podziękować smile
          • iwona-1982 Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 13.09.08, 13:53
            witam my slubujemy w listopadzie 2008 mam pytanie ile kosztuje
            butelka szampana i jesli chcemy swoj to ile za obsługe licza
            sobie,dziekuje,pozdrawiam
    • archeopteryx Re: urzad stanu cywilnego - charakter uroczystosc 06.10.08, 11:30
      Byłam na kilku ślubach w Wadze i nie nazwalabym ich suchymi i
      urzędowymi. Z pewnością było krótko i zwięźle, co nie znaczy, że
      nie uroczyście. Mnie się podobało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja