salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia

23.11.07, 20:52
Dziś miałam okazję zrobić pierwszą małą rundkę po Głogowskiej. Chciałam
polecić: - salon Julietta (obsługiwała mnie p.Ania)- mimo że była zajęta, za
chwileczkę do mnie podeszła i obsłużyła, pomogła, wszystko pokazała i wyjaśniła.
Duży wybór, także sukien przecenionych. Szyją na miarę wg własnych wzorów i
pomysłów klientek. Mają komis. Wypożyczają, ale nie ma możliwości większych
przeróbek.

-salon Madonna - pani Basia również kompetentnie mnie obsłużyła i pomogła,
zachęciła do przymiarki - nawet chętnie zrobiła mi zdjęcie moją komórką, abym
mogła pokazać zdjęcia.(pierwszy raz dzisiaj mierzyłam jakąkolwiek suknię
ślubną - wielkie przeżycie...)
Nie szyją sukien, sprowadzają i dopasowują. Nieco mniejszy wybór w salonie,
można więcej na stronach www i w katalogach zobaczyć. Standardowo suknie szyte
na 180 cm, więc mała szansa, że klientka wypożyczy suknię.

- w Sposa Bianca jedna Pani obsługująca, opowiedziała mi pokrótce, ale jakoś
większego entuzjazmu nie widziałam, nie mają strony www.

- salon Ich Dwoje - mały wybór, nowa kolekcja w styczniu. Brak komisu.

Odwiedziłam jeszcze jeden salon na samym początku tego ciągu sklepów, nie
pamiętam nazwy (bezpośrednio przy Parku Wilsona na rogu). Również jest w miarę
z czego wybrać, Pani obsługująca mimo że miała klientkę poświęciła mi
życzliwie chwilę.

Ogólnie wydaje mi się, że dobrze teraz poza sezonem szukać sukni, kiedy nie
trzeba się umawiać i tłoczyć w salonie, można poprzymierzać modele.

Ceny jakie widziałam - od ok 1000 w Sposa Bianca, przez 2900 za White One 164
www.madonna.pl/pl/whiteone.php?s=164 do 4500 w Madonnie (przepiękna
koronkowa suknia St Patrick Barocco.
www.madonna.pl/pl/stpatrick.php?s=barroco
Z mojej obserwacji wynika, że sklepy robią wszystko by zachęcić do kupna
sukni, zniechęcić do wypożyczania.
Ogólnie - widać po droższych sukniach jakość koronek, wykończeń - nie ma co
kryć. Choć widziałam też bardzo prostą skromną suknię w Madonnie i kosztowała
1800.

W każdym razie - radzę ruszyć na łowy. Wielka przyjemność.

Freezo.pl - fryzury, stylizacja, galerie
    • sueno Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 23.11.07, 23:11
      Pozwole sobie przedstawic swoje opinie na temat sklepow, ktore odwiedzilam.
      Zaznaczam ze odwiedzalam czesc w bluzie, dzinsach i z plecakiem. W kilku bylam
      ponownie - ubrana w buty na obcasie i elegancki sweter. A dlaczego o tym pisze?
      Niestety obsluga z tego co zauwazylam zachowuje sie dwulicowo!!! Jak jestes
      dobrze ubrana to az sa w stanie Tobie " t..." podcierac, a jak podrzednie to
      maja cie w "d...."
      1. Mariees De Paris - obsluga beznadziejna,kobieta nawet nie ruszyla sie za
      swojej lady, odpowiadala zdawkowo -wiecej informacji dowiedzialam sie ze strony
      www. Sukienki, ktore ogladalam brudne, ale az tak ze odrazu zniechecilo mnie i
      wyszlam.
      2. Julietta - obsluga OK, ale sklep raczej dla osob z grubym porfelem. Bardzo
      drogie sukienki wieczorowe, za polowe ceny podobne sukienki mozna znalezc w
      innych sklepach.
      3. Duber skrzyzowanie Glogowska/Sniadeckich - fachowa obsluga,wyczerpujace
      odpowiedzi na pytania, sukienki w NORMALNYCH CENACH i duzy wybor.
      4. MADONNA - zero zainteresowania moja osoba, widocznie w ocenie Pan ekspedietek
      za wysokie progi na moje nogi (bluza,dzinsy), sukienki drogie bo firmowe.Duzy
      wybor, ale jak to moja mama stwierdzila ceny nie adekwatne zarowno do jakosci,
      jak i fasonow. Placi sie poprostu za marke.
      5. SPosa Bianca - obsluga Ok, sukienki przecietne i w sumie maly wybor.
      6. Madame Zaremba - obsluga srednia-slaby kontakt z klientem, trudnosci w
      nawiazaniu rozmowy. Wszystkie sukienki ktore chcialam przymierzyc rozmiar tylko
      36, wiec przymierzalam tylko to w co udalo mi wejsc czyli gorsety i zakiety.
      7. Ich Dwoje. 1 wizyta- zero zainteresowania moja osoba, bylam tam rowne 5 minut
      nikt sie nie zainteresowal mna (bluza,dzinsy), rownie dobrze moglabym wyniesc
      sukienke niezauwazonawink. Jedna ekspedietka obslugiwala kogos innego,druga
      podpierala sciane!!! 2. wizyta - juz lepsza (obcasy, sweter), ekspedietka ktorej
      nie byo za 1 razem odrazu podeszla i udzielila wszystkich informacji.
      8. Agnes - rog Glogowska/Hetmanska - fachowa obsluga, duza ilosc sukienek jest
      naprawde w czym wybierac, mozliwosc wypozyczania za polowe ceny sukienki w
      sprzedazy.
      9. GRACJA - fachowa obsluga, wielki ruch, jak nie ma wolnej ekspedietki prosza
      zeby usiasc i przejrzec katalogi (wygodna kanapasmile
      10. Na ulicy Strzeleckiej kolo Apteki kolejny salon chyba Matuszewska - na dzien
      dobry dostalam stwierdzeniem prosto w twarz (sukienki dla Pan od 1,75 cm)
      Wyszlam po prostu zbulwersowana takim podejscie do klienta.
      11. Kolejny salon dalej na Strzeleckiej chyba Anny Lachor - tam niestety trzeba
      sie umawiac zeby moc w ogole porozmawiac. Bo taka informacje dostalam na dzien
      dobry. Nikt nie byl w stanie poswiecic mi nawet 5 minutsad
      12. Nicole na Matejki - duzy wybor - cenowo roznie, ale obsluga ok. Tylko trzeba
      wejsc w dialogach z Paniami zeby sie rozgadalysmile
      • nina_persson Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 23.11.07, 23:45
        Zgadzam się z Tobą co do cen - że są przesadzone. Niemniej trudno mi było
        wypatrzeć sukienkę w moim stylu która by była tańsza (podobają mi się delikatne,
        koronkowe, wyszywane, z zabudowaną górą lub szerszymi ramiączkami).

        Na razie to mój początek rajdu, ale nigdzie nie poczułam się olana - oprócz
        jednego saloniku ale nie pamiętam nazwy (cholerka, dziwny zapach się tam unosił!
        Salonik blisko Ich Dwoje)

        Zastanawiam się nad szyciem. Jakie są ceny szycia? A może gdzieś są korzystne
        warunki wypożyczenia? Trudno znaleźć idealnie dopasowaną suknię - a zazwyczaj
        nie można poprawiać. W których salonach są komisy i jaka jest zysk z wstawienia
        do komisu?
        • georgia37 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 24.11.07, 10:21
          Witam Was dziewczyny.W pełni podzielam Wasze opinie dotyczące
          obsługi w wiekszości salonów.Osobiście odwiedziłam ich niewiele,ale
          w tych gdzie byłam odniosłam wrażenie,że sugerują sie faktem jak
          wyglądasz.Niestety.I tu uwaga do włascicieli,jeśli ktoś czyta-
          zatrudniając osoby pracujące w handlu, czy usługach trzeba troszkę
          wejrzeć w profil psychologiczny kandydata,mam na myśli odporność na
          stres,umiejetność nawiązania kontaktu,abyśmy my jako potencjalne
          klientki czuły,że tej osobie zależy na naszej osobie,bo każdy klient
          w tych salonach pozostawia ok.2 tys nawet do 5 tys.Faktycznie też
          wybrałam się w sportowej kurtce w wygodnych butach i po wejściu do
          salonu nawet nikt nie wyszedł z zaplecza przez jakieś 5 min,równie
          dobrze mogłam coś wynieść,bo nawet dzwonek przy drzwiach
          oznajmiający otwarcie drzwi nie spowodował zainteresowania,kto
          wszedł i po co.Pomyślałam że jakis opryszek spokojnie mógłby wynieść
          parę sztuk i nikt by nie zareagował.Jak już ktoś sie pojawił,to
          miałm wrazenie,że pani chce powiedzieć: nie marudź kobieto,nie dla
          Ciebie te kiecki.I tu wszyscy popełniaja błąd.Otóż nie należę do
          osób zresztą wielu moich znajomych też które eksponują stan
          konta,nie podjechałam pod drzwi samochodem by sie pochwalić,choć
          jest czym i w owym sklepie szok!!!Podejście dające wiele do
          życzenia,mini rozmowa i dla wygody odesłanie na stronę
          internetową,by pani mogła dalej plotkować.Dziewczyny nie dajmy się
          zwariować mówmy głośno o takich sprawach od nas też wymaga sie w
          pracy i poza nia elokwencji,kultury,życzliwości,a salony co tu
          ukrywać żyją dzięki Pannom Młodym!!!
        • magd-usia Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 28.11.07, 19:33
          to jeszcze raz ja wink Chciałam jeszcze tylko dopowiedzieć, że
          niestety salon Julia nie ma komisu, czyli po ślubie zostaje się z
          sukienką i jeśli chce się ją sprzedać, trzeba to zobić niestety we
          własnym zakresie.

          Jeśli chodzi natomiast o szycie sukni - u krawcowej - bo też taką
          opcję rozważałam, to mam namiary na świetną, sprawdzoną przez 2
          koleżanki - Panią krawcową w Wągrowcu, ktora szyje suknie, jakie
          tylko dusza zapragnie i ma też swój komis, gdzie można później
          sukienkę oddać. Jest na pewno taniej niż w salonie, tylko kilka razy
          trzeba się wybrać na wycieczkę do Wągrowca smile Jeśli znajdzie się
          ktoś chętny w sprawie namiarów na Panią krawcową - to chętnie
          podam. smile
      • annamaria86 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 26.11.07, 22:48
        nie zgodze sie co do Madonny, nie placi sie tylko za marke! W
        salonie o ktorym Ty rowniez pisalas, na ul. Strzeleckiej (kolo
        apteki), Pani odrazu mnie poinformowala, ze sukienek calych
        koronkowych nie maja, bo takie sa najdrozsze (pytalam odrazu o
        sukienki koronkowe, innych w ogole nie chcialam ogladac) i pojawi
        sie jeden tylko model w przyszlej kolekcji, koszt ok.4000zl. W
        Madonnie wiekszosc sukienek jest koronkowych-dlatego takie ceny!
        Poza Madonna, wyzej opisanym salonem, bylam tez w Gracji-zadna
        sukienka mi sie nie podobala. Stwierdzilam, ze nie ma sensu chodzic
        dalej, wrocilam do Madonny, gdzie obsluga wedlug mnie bardzo mila.
        Pani Kasia poswiecila mi sporo czasu, najpierw na rozmowe potem na
        przymierzanie sukienek.
        • sueno Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 26.11.07, 23:14
          Nie musisz sie z nami zgadzac. Kazda z nas ma inny gust i logiczne jest ze to co
          sie podoba jednej nie musi sie podobac drugiej. Ja bylam w Madonnie trzy razy i
          za kazdym razem bylam potraktowana jak niechciany klient. W Ich dwoje bylam 2
          razy i za kazdym razem potraktowano mnie inaczej. Oczywiste tez jest ze koronki
          sa drogie, ale jako ze jestem krawcowa wiem ze czesto ceny sa nieadekwatne do
          modelu,materialu i wykonania. I tak jest np. w Madonnie-ktora ma drogie markowe
          sukienki, rownie dobrze sukienke ktora jest w Madonnie firmy Y z X koronki,
          mozesz uszyc za polowe ceny z koronki wloskiej,hiszpanskie czy innej czesto
          ladniejszej ktora wystarczy kupic w hurtownii na Swierczewie. Z ta roznica ze
          NIE BEDZIE METKI ZNANEJ FIRMY!!! Poza tym cena firmowych produktow sklada sie z
          2 elementow = cena za wykonanie,material + CENA ZA MARKE. Powie Tobie to kazdy
          kto skonczyl chociazby zarzadzanie i marketing.
          • annamaria86 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 26.11.07, 23:39
            cena uzalezniona jest tez od tego ile klient jest w stanie zaplacic-
            popyt. Sukienki Pronovias we Wloszech sa drozsze niz w Polsce, a na
            wloskim forum podpisane-piekne i tanie :]
            Na forum Slub i wesele jest watek ile byloby sie sklonnym zaplacic
            za suknie, wpisalam tam, ze 5000zl, zaplacilam 3700zl (udalo mi
            sie), nie place tylko za sukienke, ale tez za to jak jestem
            obsluzona, za czas, ktory zostal mi poswiecony, co juz napisalam,
            najlepiej zostalam potraktowana w salonie Madonna.
            Nietylko Panie pracujace salonach moga miec naburmuszona mine, w
            trakcie mojej pierwszej wizyty w Madonnie, do salonu weszla
            dziewczyna z mama, postala na srodku (jak takie ciele), mama zaczela
            ogladac sukienki na wieszakach, a dziewczyna bez slowa wyszla. Ja
            pracujac w salonie, nie zainteresowalabym sie taka klientka.
            A i dla mnie Pronovias to zadna marka, na pewno nie to mnie kreci w
            mojej sukience.

            Tak jak napisalas kazdy ma inny gust, a co do traktowania klientek,
            to Ty uwazasz, ze zle Cie potraktowano, ja nie mam zastrzezen. Nie
            chodzi tu o ubranie, tak mysle, ja mialam dzinsy, buty na obcasie i
            cienki, normalny sweter (miesiac temu jeszcze cieplo bylo)-ZUPELNIE
            PRZECIETNIE.
            • sueno Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 27.11.07, 13:28
              Kazde "ciele" powinno byc obsluzone z szacunkiem i zainteresowaniem.
              Mam nadzieje ze nie pracujesz w zadnym sklepie jako sprzedawca bo z tego co
              piszesz nie masz bladego pojecia o obsludze klienta jaka powinna byc. Za ten
              tekst "Ja pracujac w salonie, nie zainteresowalabym sie taka klientka"
              U mnie w pracy i wiekszosci szanujacych sie sklepow za takie podejscie
              wylecialabys natychmiast. Nie uzywajac wrecz wulgarnego okreslenia, ktore tu
              idealnie pasuje!!!
              Nawet biedna, niesmiala i marudna klienta ktore zostanie dobrze potraktowana
              nawet jesli nic nie kupi jest reklamowka kazdego sklepu a zwlaszcza jej opinia
              jaka pusci w swiat.
              Na tym zamykam temat.
              • annamaria86 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 27.11.07, 16:48
                Sama dobrze wiem, ze sie do takiej pracy nie daje! Za bardzo mnie
                irytowalyby takie klienkti, typu cielaki, paniusie i takie co za
                spodnica mamy chcialaby sie ukryc.
                Temat zamkniety.
                • magd-usia Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 27.11.07, 19:21
                  Witajcie! Pierwsze koty za płoty, czyli pierwsze zwiedzanie salonów
                  ślubnych mam już też za sobą. Mając w głowie wizję tej jedynej i
                  wymarzonej sukni wyruszyłam zbadać terern smile Pierwszy salon, który
                  odwiedziłam to salon JULIA na ul. Ogrodowej, poszłam tam zupełnie
                  świadomie, oglądalm suknie na stronie internetowej i wiedziałam, że
                  znajdę tam coś dla siebie (niestety na stronie internetowej można
                  zobaczyć tylko kolekcję z 2007 r. kolekcja z roku 2008 jest już
                  dostępna w salonie). Obsługa rewelacyjna. Bardzo miłe Panie, bardzo
                  miła rozmowa i przy pierwszej wizycie przymierzyłam chyba z 10
                  sukienek. Było to niesamowicie przyjemne doświadczenie. Z pozytywnym
                  nastawieniem wyruszyłam do kolejnych salonów. Zwiedziłam prawie
                  wszystkie na ul. Głogowskiej i bardzo się rozczarowałam, w
                  większości z nich rozmowa trwała max. 5 min. - jeśli wogóle
                  dochodziło do jakiejkoliwek rozmowy! Ponieważ w 2 salonach Panie
                  zignorowały moją obecność (moją i moich dwóch towarzyszek)! W żadnym
                  z tych salonów nie przymierzyłam ani jednej sukni... Rozgoryczone
                  wróciłyśmy do salonu JULIA, gdzie jeszcze raz przymierzyłam moją
                  suknię faworytkę. Teraz czeka mnie kolejna wizyta w tym salonie,
                  zabieram ze sobą mamę i siostrę. Ja już wybrałam salon... i suknię
                  chyba też smile www.julia.ig.pl/ kolekcja 2008 jest jeszcze
                  lepsza smile Pozdrawiam
                  • nina_persson Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 27.11.07, 20:55
                    Magdo, jakie ceny są w salonie Julia? I czy w kolekcji 2008 są suknie koronkowe?

                    Suenio z ciekawości - czy to podjęłabyś się szycia sukni dla innej dziewczyny?
                    Jakbyś wyceniła koszt z tzw. robocizną??????I jak przygotowania u Ciebie? Ty
                    masz chyba na maj termin prawda?
                    • redvanilia Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 28.11.07, 11:27
                      Cześć kobietkismile
                      Ja mam jak najbardziej pozytywne odczucia jeśli chodzi o salon Madonna. Suknię
                      miałam wcześniej upatrzoną na ich stronie,ale chciałam też zobaczyć inne w
                      podobnym stylu. Umówiłam się telefonicznie na wizytę i myślę, że to jest klucz
                      do sukcesu. W salonie mieli dla mnie dużo czasu i z niczym nie musiałam się
                      spieszyć. Sukienek przymierzyłam sporo, pani która mnie obsługiwała była bardzo
                      miła i od razu wyczuła o jaki styl sukni mi chodzi.
                      Byłam też w salonie Contessa, była tam "moja" sukienka w sprzedaży komisowej.
                      Niestety nie zrobili na mnie dobrego wrażenia. Pani jakaś taka niechętna do
                      współpracy, zapytana o suknię z wystawy pomyliła nazwę marki. Znałam ten model
                      więc panią poprawiłam, ona nadal obstawała przy swoim, w końcu sprawdziła
                      metkę...ale miała minęsmile Różnica między ceną sukni z salonu Madonna a tą
                      komisową w Contessie wynosiła 700 zł. W Madonnie suknię dopasują mi idealnie w
                      cenie a w Contessie musiałabym dopłacać i powiedziano mi, że pewnych rzeczy na
                      pewno nie zrobiąsad Razi mnie brak profesjonalizmu. Sama pracowałam w handlu i
                      bardzo dużą wagę przykładam do obsługi klienta. Wróciłam do Madonny i tam
                      zamówiłam tą suknię: www.madonna.pl/pl/atelierdiagonal.php?s=306 Jak wam się podoba?
                      Mam nadzieję, że mi się nie odmieni i wybór był właściwy.
                      Pozdrawiam
                      Redvanilia
                    • sueno Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 01.12.07, 17:48
                      Przykro mi, ale nie. Mam za malo czasu ze wgledu na prace i przygotowania do
                      slubu, zeby szyc komus sukienke. Caly czas sie zastanawiam czy szyc swoja
                      sukienke z mama, czy lepiej zlecic szycie komus tj. krawcowej.
      • wrobelek0403 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 02.02.08, 13:02
        sueno napisała:


        > 11. Kolejny salon dalej na Strzeleckiej chyba Anny Lachor - tam >niestety
        trzeba sie umawiac zeby moc w ogole porozmawiac. Bo taka >informacje dostalam na
        dzien
        >dobry. Nikt nie byl w stanie poswiecic mi nawet 5 minutsad

        ale jak sie umowisz, to poswiecaja Ci bardzo duzo czasu, wszystko przymierza,
        welony, buty, zdjecia do woli. Polecam, choc ostatecznie zdecydowalam na suknie
        w Nicole.
    • ashasha Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 28.11.07, 15:57
      Ja już znalazłam swoją suknię, ale opisze swoje doświadczenia z wizyty w salonach
      Sukni szukałam w listopadzie, więc poza sezonem. Dlatego do salonów się nie
      umawiałam i byłam przyjmowana "od ręki" - oprócz Agnes, gdzie musiałam przyjść
      dwa dni pózniej po telefonicznym umówieniu.

      - Mariees de Paris - radzę omijac duuuużym łukiem! Pani obsługiwała mnie jakby
      chciała powiedzieć całą sobą, żebym juz poszła. Zniechęcała do oglądania
      kolekcji 2006 (a czemu?) i jak usłyszała że ślub za 10 m-cy to chyba z 5 razy
      powtórzyła, żebym przyszła w styczniu jak będzie nowa kolekcja (a chyba po to
      szukam tyle przed ślubem, żeby kupić suknię taniej, a nie drogą z nowej kolekcji)

      - Madame Zaręba - brzydko pachniało w środku crying sprzedawczyni niezaangażowana a
      wybór sukien kiepski

      - Gracja - niesamowite zaangażowanie i przemiła obsługa (p. Asia), mimo iz nie
      tam kupiłam swoją suknię, polecam wizytę w tym salonie, duży wybór modeli
      (ekspedientka sama przynosiła mi różne modele sukni mówiąc "zobaczymy jeszcze tą
      bo jestem ciekawa, jak bedzie wyglądać", mimo iz przed chwilą włożyła na mnie i
      ściągnęła ok 12 sukien)

      - Agnes - nawet poza sezonem trzeba się umawiać telefonicznie. Mimo iż sklep
      czynny jest do 17.30, o 16.10 nie ma już przymierzania ???, sukni sporo, ale
      (nie wiem, czy tylko na mnie) nie robią wrazenia po ubraniu. Obsługa, mimo iz
      wywiązuje się z zadań, to robi to bez przekonania i nie stwarza pozytywnej atmosfery

      - Madonna - mój faworyt, bo tu kupiłam swoją sukienkę!!! Dobra obsługa (zarówno
      wspominana w poprzednich postach p. Basia jak i Kasia), piękne suknie - mimo iż
      jak pisałyście - drogie - prawie każda ładnie leży (w przeciwieństwie do suien
      Agnes, dla mnie to dowód na lepsze krawiectwo), duży wybór, wygodne przymierzalnie.
      • magd-usia Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 28.11.07, 19:17
        Witajcie dziewczyny! Cenach w salonie Julia (odp. dla
        nina_persson smile - hmmm no cóż myślałam, że będzie gorzej smile
        pozytywnie mnie zaskoczyły. Kształtują się w granicach 2 tys. zł
        Wyadaje mi się, że widziałam przedział 1.800 - 2.500 zł. Jeśli
        oglądałaś suknie na stronie internetowej - to z pewnością zauważyłaś
        że jest to raczej skromny ale bardzo kobiecy i subtelny styl. Z
        kolekcji 2008 przymierzyłam chyba 2 suknie koronkowe, ale bardzo,
        bardzo zachęcam, żebyś się tam osobiście przeszła, opowiedziała Pani
        o czym marzysz i myślę, że razem coś wymyślicie, bo jest naprawdę
        duża dowolność, łączenia fasonów i materiałów. Salon Julia nie jest
        tak dużym salonem jak np. Agnes, ale uważam, że jest tam o wiele
        lepszy wybór. Ja, w każdym razie jestem nim (i obsługą) zachwycona.
        Wybieram się tam w piątek z mamą i siostrą! Hura! już nie mogę się
        doczekać smile Pozdrawiam
        • ava80 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 29.11.07, 09:42
          hmm.. wizyty jeszcze przede mną bo na razie po operacji kolana nie jestem zbyt
          mobilna ale dzięki Wam za ten wątek!
          podejście do ślubu mam jakoś tak mało entuzjastyczne jak czytam niektóre
          wypowiedzi i porównuję, ale może hiper entuzjazm sie do piero pojawi smile

          radwanila - sukienka bardzo mi sie podoba. ozdobna i efektowna a nie wygląda jak
          udrapowane prześcieradło ;p
          tylko mam do was pytanie - większośc sukien Madonny czy innych salonow
          prezentowanych na stronach wydaje mi się strasznie szara, albo pożółkla, albo po
          prostu ekri.
          Czy naprawdę są w takich kolorach? ze złoceniami, srebrem i połyskiem?
          Czy jest gdziesz szansa na koronke w śnieżnej bieli lub sukienkę śnieznobiała i
          "matową"? One wszystkie jakos się "świecą" uncertain A ja tego nie chcę sad

          Inna kwestia - czy króras będzie w styczniu szukać? Może połączymy sily? wink
          • ashasha Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 29.11.07, 10:21
            ava80
            większość sukien w salonach jest biała lub b. jasne ecru, czyli nie takie żółte
            jak na zdjęciach, o których mówisz, ale takie że ja nie widziałam różnicy między
            bielą a tym ecru smile dla mnie to po prostu cieplejszy odcień bieli smile
            Najbardziej szaro-sprane wrażenie robią jednak koronkowe ecru - mam przykład
            zdjęć ślubnych koleżanki, suknia wygląda na nich jakby była brudna.
            Więc jak suknia koronkowa, to koniecznie biała!
            • nina_persson Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 01.12.07, 17:14
              Wszystkie salony zachęcają do zakupów w styczniu - będzie nowa kolekcja, będzie
              drożej. W tym tygodniu wybieram się na łowy do Julii Rosy. Myślałam, że uda mi
              się kupić kieckę do 1000 zł, ale z koronki chyba nie ma szans. Na dodatek
              zmartwiłyście mnie tym że koronka w innym kolorze niż biel źle wygląda na
              zdjęciach. Mi podoba się lekko stalowy kolor coś takiego jak tutaj
              www.suknie-slubne.pl/pl/whiteone.php?s=152.
              Czy macie może jakieś zdjęcia "na żywo" sukni koronkowych w innym kolorze niż biel?

              18 stycznia są największe targi ślubne, podobno można tam wszystko kupić od A do Z.
              Tylko czy warto czekać z kupnem sukni?
              Podobno z dużymi zniżkami można się spotkać na targach. Sama nie wiem co myśleć.
              Czy uczestniczyłyście kiedyś?
              • ava80 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 01.12.07, 17:39
                nina
                ja też chciałabym kupic suknię grudzuien/styczeń max żeby bylo taniej niz w sezonie
                zdaj prosze relację z wizyty w salonie julia rosa, bo jak pisałam wcześniej -
                jeszcze 2-3 tyg bede o kulach co utrudnia mi szukanie więc jestem zdana tylko na
                was i na to forum.
                a moze któras z was ma podobny problem do mnie?
                to znaczy - o slubie nikt nie wie i na razie się nie dowie więc nie bardzo mam z
                kim chodzić po salonach. ktos sie pisze na wspólna wyprawę przed swiętami lub po? wink
                • nina_persson Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 01.12.07, 19:49
                  Zdrowiej szybko!
                  Obiecuję zdać relację z salonu. Napisz proszę, jakie suknie Cię interesują, może
                  coś znajdę dla Ciebie w Julii Rosie, w tej nowej kolekcji?
                  Jeśli nic nie znajdę lub nie wpadnę na super pomysł, to chętnie się bym wybrała
                  w grudniu lub po świętach z Tobą.
                  Na razie ustawiłam sobie powiadomienia z Allegro o sukniach sprzedawanych w
                  Poznaniu, dość ciekawe są i w przystępnych cenach. warto śledzić.

                  Co do szycia sukni - pisałam maile do różnych salonów, wysyłając zdjęcia sukni
                  jaka mi się podoba i pytając ile to będzie kosztować. Chciałam koronkową
                  delikatną. Odpisał tylko Visual Chris i wyliczył szokowo między 2 a 3 tys. A ja
                  myślałam że szycie może być tańsze
                  • ava80 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 01.12.07, 20:32
                    ta rada z wysyłaniem maili byłaby świetna ale jak widze z oddzewem cięzko - aż
                    przykro czytać że mialas tylko jedną odpowiedź ;/

                    teraz na dwa fronty - z jednej strony życze powodzenia w szukaniu sukni wink
                    z drugiej - jak nie znajdziesz to bedę miec towarzystwo :p

                    myślałam o koronkowej ale własnie fakt że późniejsze fotografie sa nieciekawe
                    troche mnie hamuje. No i jak patrzę na aukcje to łatwiej sprzedac suknie nie
                    szyte tylko te których odpowiedniki są w salonach. Swoją też chcialabym odsprzedać.
                    Wszystko pod warunkiem, że znajdę swoją. Śnieżna biel, góra "przy ciele", bez
                    podziału na gorset i spodnicę, z ciągnącym cie trenem. Tyle że nie balowa, tylko
                    bardziej dopasowana,prosta, "wieczorowa"?
                    Nie wiem jak to lepiej opisać. Mam zdjęcie na kompie, może uda sie wrzucić
                    gdzieś online.
                    smile
                    • nina_persson Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 02.12.07, 11:04
                      Czy chcesz suknię bez ramiączek, odkryta góra? I materiał - satyna czy coś innego?
                      Zdjęcie możesz łatwo wrzucić na tinypic.com. Obiecuję rozejrzeć się w tym
                      tygodniu przy okazji czy coś w Twoim stylu zauważę.

                      Ja szukam czegoś z rękawkami małymi - raz ze ze względu na chude ramiona a dwa
                      dlatego że wszystkie suknie są teraz bez góry, a ja chcę mieć coś oryginalnego i
                      innego.
                      • sueno Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 03.12.07, 17:15
                        To moze jakas sukienia typu Jozefinka? Ma male rekawkismile
                        Po dzisiejszym przymierzaniu widze, ze w zaleznosci jaka jest koronka pomimo
                        tego samego kroju. Wyglada sie calkowicie inaczej. W jednej cudnie, w drugiej
                        jak biedaczka tylko jeszcze drewniane wiadro bylo mi potrzebnewink
    • kdpj7 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 29.01.08, 12:51
      na pozór one wszystkie wygladaja fantastycznie! one sa takie mile!
      ale jak czlowiek sie zapisze to jest fatalnie!!!
      Ja niestety mialam szyta sukienke w salonie JULIETTA! jak wspominam to to przezywam horror!
      przez nerwy z sukienka schudlam chyba z 5 kilo, zemdlalam w salonie iwogole nie spalam po nocach. byly same problemy! a te na pozor mile panie okzalay sie takimi cholerami ze szok! slub byl piekny ale przygotowania straszne!
      sukienke uszyto mi zupelnie inna niz chcialam ale czasu na zmiany juz nie bylo- dostalam ja dzien przed slubem, wiec jesli bedzie jakas z panien mlodych podpisywala umowe polecam podac date slubu wczesniejasz o tydzien bo przynajmniej bedziecie mogly spac spokojnie.
      na domiar zlego popsul mi sie zamek od tej sukienki tzn trzanal dzien po slubie- ale przed slubem 3 osoby mi zapinaly z przerazeniem- niestety byl zle wszysty, dlatego prosze nie szyjcie tam sukienki jesli chcecie miec przyjemnosc z przygotowan.

      pozdrawiam szczesliwa mezatka
      • oliwka_24 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 30.01.08, 11:15
        Ja szyłam sukienkę w małym saloniku na ul. Ślusarskiej, również
        byłam bardzo niezadowolona, ogólnie brak słów i szczerze nie polecam.
    • editchenm Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 22.02.08, 14:46
      ufff...przeczytałam i już nei wiem co myśleć. W sobotę byłam w Lisie
      Ferrerze, Madonnie i salonie Warchlewskiej na rogu sw. Marcina i
      Piekar.
      Lisa Ferrera - obsługa miła, ale byłam umowiona na 10 i o 10.40 pani
      juz nerwowa patrzyła na zegarek, po nastepna klientka byal umowiona
      o 11. O 10.50 powiedziala, ze na dzis to koniec... ogladalam jeszcze
      z mama katalogi, a klientka z godz. 11 nie zjawila sie.... sukienki
      robia swietne wrazenie na stronie. Po przymiarkach zrezygnowalam.

      W Madonnie okazalo sie, ze pani siedzaca za kontuarem (ktora sprawia
      wrazenie swietej obrazonej krowy z tlenionymi wlosami i opaleniza
      prosto z solarium) zapomniala mnie wpisac na termin. Koniec koncow z
      laski wyznaczyla mi pania do opieki (pani Ilona - b. mila i widac
      bylo ze sie stara zatrzec wrazenie po pani Krowie). Przymierzylam 3
      sukienki i do widzenia, bo w soboty masz tylko pol godziny...
      niestety - to tam sukienki mnie zachwycily.

      Warchlewska - pusto, wiec zajely sie mna 4 panie. Sukienek mialam
      wrazenie ze najmniej. Poza tym zlekcewazyly tate (w koncu jakis
      mezczyna tez musi te sukienke obejrzecsmile) i powiedzialy mu ze on
      jest mezczyzna i sie nie zna. Wymadrzaly sie i wsciskaly tzw kit.
      Wiecej mnie nie zobacza.

      Wczoraj wrocilam do Madonny - byłam umowiona na 16. PRzed wizyta
      zadzwonilam, zeby upewnic sie, ze bede miec wiecej czasu niz w
      sobote, zwlaszcza, ze specjalnie zwolnilam sie z pracy. Mialam miec
      godzine, ale pani Ilona przyniosla tyle sukienek, byla bardzo
      cierlipwa, pomagala, doradzala i zrobila sie 17:45. O tej godzinie
      znow przyszla Pani Krowa, odwolala pania Ilone, ze cos tam ma zrobic
      a ona tu posprzata! A ja wciaz stalam w jednej z sukienek i chcialam
      jeszcze zalozyc jedna!!! Pani Ilona wrocila po chwili i znow bylo
      widac, ze jej glupio za Pania Krowe....
      Koniec koncow - ze wzgledu na fasony sukienke na pewno kupie w
      Madonnie. Ceny jak na jakosc, fasony odpowiednie (mierzylam takie od
      2000zł do 4500zł). pani Ilona b. mila, kolezanka ktora ja chwilke
      wspomagala rowniez (w trakcie przymierzania obserwowala nasze
      wyczyny i symapatycznie usmiechala sie z daleka). Natomiast Pani
      Krowa, kotra wydaje sie byc wlascicielka/ kierowniczka..... szok....
      nie wiem, jak mozna tak trakotwac klienta. o 17:55 (salon czynny do
      18) zgasila mi swiatlo zanim wyszlam z tej bocznej czesci gdzie jest
      pojedyncza przymierzalnia.....
      Pech chce, ze wymarzona sukienka jest wlasnie u Pani Krowy....
      ehhh....
      • magdalena12.2 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 20.05.08, 08:55
        Niestety w pełni muszę się zgodzić z wypowiedzią editchenm z lutego, w której to
        idealnie opisała tlenioną blond gwiazdę z salonu MADONNY!! Byłam tam już jakiś
        czas temu, ale to forum znalazłam dopiero teraz. Mało, że sprawiała wrażenie
        obrażonej krowy to jeszcze patrzyła na mnie z pogardą i prężyła się jak modelka
        na wybiegu, niestety ten wychudzony wieszak nie zdaje sobie chyba sprawy, że
        klient to podstawa i powinna zrobić wszystko aby każda z nas czuła sie wyjątkowo
        podczas obsługiwania tym bardziej, że z tego co się zorientowałam jest w tym
        salonie KIEROWNIKIEM!! Pani ważna może sobie brylować na parkiecie w nocnym
        klubie a w pracy powinna ze zrozumieniem obsługiwać każdą z nas! W końcu ją też
        to czeka, no chyba, że takiej zołzy żaden facet nie będzie chciał! Zastanawiam
        się tylko dlaczego ta pani tam jeszcze pracuje!!
        Polecam obsługę w Nicole i Lisa Ferrera- to tam znalazłam tą jedyną smile
        • lapin80 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 20.05.08, 17:54
          Ja też kupiłam w Madonnie. Umówiłam się na termin (sobota), miałam godzinę
          czasu, obsługiwała mnie b. miła dziewczyna (chyba to nie była ta kierowniczka
          wink, przynosiła dużo sukien, ale ja i tak wybrałam pierwszą, którą mierzyłam.

          Nie ma reguły, zależy jak się trafi.
    • fruzia01 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 22.02.08, 18:47
      ja wybrałam już sukienkę - z salonu nicole na Matejki

      ale i tak najlepsze wrażenia z przymiarek (najmilsza obsługa, dużo cierpliwości,
      szczere doradzanie a nie wciskanie najdroższych sukienek) mam z salonu Marie
      Kate na Podgórnej smile
    • inez_81 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 22.02.08, 21:28
      Oj Dziewczyny, powiem szczerze, że Wasze relacje trochę mnie przerażają... Ja
      mam ślub dopiero pod koniec października, więc wychodze z założenia, że mam
      jeszcze czas na suknię...

      kdpj7 - to świetna rada, aby podawać datę ślubu o tydzień wcześniejszą niż
      rzeczywiście, chyba bym na to sama nie wpadła. Dzięki!
    • dominika30 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 29.02.08, 18:00
      Ja najgorzej wspominam salon Lissa Ferrera na Hetmańskiej. Panie
      były raczej mało pomocne, a suknie potwornie brudne.

      Salon AGNES - spokojnie można przymierzyć sporo sukien, dziewczyny
      które mi pomagały sprawiały bardzo sympatyczne wrażenie, ale same
      również nie doradzały.

      NICOLE na Matejki - pani typu Helgawink Dość kompetentna, w miarę
      pomocna, jednak dość oschła i przy szczegółowym pytaniu niegrzecznie
      mi coś odburknęła uncertain Jednak duży wybór sukienek i ogólnie polecam
      ten salon jako jeden z lepszych.

      MARIEES DE PARIS oraz GRACJA - również sami nie wychodzą z
      inicjatywą, ale wszystko przebiega sprawnie,pani w pierwszym
      salonie, choć wróciłam do niego prawie po miesiącu mnie pamiętała i
      sukienkę,którą mierzyłam również, co było jednak pozytywnym
      zaskoczeniem.

      MADONNA - mnie również obsługiwała pani Ilona i przynosiła tak długo
      sukienki, dopóki nie zobaczyła błysku w oku i uśmiechu na twarzysmile
      Bardzo pomocna, nie przynosi samych najdroższych sukien, podpowiada
      różna rozwiązania. To właśnie tam urzekła mnie jedna sukienka.

      Na końcu byłam jeszcze w pracowni Anny Lachor i tam urzekła mnie
      druga suienka... Mam teraz dylemat. Ale pani również bardzo pomocna,
      potrafi wprost powiedzieć, że w jakieś sukni nie wyglądam dobrze.No
      i można na sukniach wprowadzać zmiany,więc za to duży plus.

      Generalnie mam bardzo pozytywne odczucia.
    • karolcia_koralewska Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 01.03.08, 16:41
      Dziewczyny a co sądzicie o salnie mbeline Cymieszczącym się przy pl.
      Cyryla? Byłyście tam może na przymiarkach? Mam zamiar w przyszłym
      tygodniu właśnie tam się wybrać, trochę martwi mnie fakt, iż żadna z
      was dotychczas nie wypowiedziała się na temat tego salonu. Moja
      koleżanka była zadowolona, napiszcie proszę o swoich wrażeniach,
      refleksjach. Pozdrawiam smile
      • smilka1981 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 21.05.08, 07:49
        Znajoma kupila suknie w Cymbeline. Wszystko byloby ok, gdyby nie fakt, ze
        zamiast odebrac suknie miesiac przed data slubu (jak zapewniaja panie w
        salonie), dostala ją niecaly tydzień przed slubem - wyobrazcie sobie jej nerwy.
        Na ktorąś z kolei interwencję, usłyszala, ze jak jej sie nie podoba termin, to
        moze zrezygnowac z tej sukni.(!!!) Skandal! Od tej wlasnie dziewczyny kupilam
        uzywaną juz suknię i chcąc ją przerobic na swoj rozmiar udalam sie do wyzej
        wspomnianego salonu - majac nadzieje, ze na "swoich" sukniach znają sie
        najlepiej i przerobią ją tak jak wygladac powinna. Mila pani krawcowa okazała
        się zupelnie niekumata - to ja jej musialam wszystko tlumaczyc co powinna
        zrobic, gdzie zebrac, gdzie doszyc itd... Po kilku przymiarkach suknie
        odebralam, ale nei jestem w 100% zadowolona z przerobki. Szkoda, bo suknia sama
        w sobie jest przepiekna... Na odchodne uslyszalam, ze gdybym kupila nowke od
        nich z salonu, to bylaby taka jaką chcę (!!??) Szkoda gadac...
        • salsa_90 Re: salony ślubne w Poznaniu - pierwsze wrażenia 23.01.14, 20:55
          Obsługa w salonach już pozostawia wiele do życzenia.
          Ja miałam taką sytuację: Suknię zakupiłam w Salonie MBM Duber Poznań w sierpniu ,zaznaczając ,że przymiarkę z delikatną przeróbką chciałabym na początku stycznia (ślub połowa lutego).Pani Malwina stwierdziła ,że nie mają jeszcze kalendarza na przyszły rok i orientacyjnie wpisze jakąś datę. Pierwsze wrażenie bardzo dobre , bardzo sympatyczna i pomocna…teraz z perspektywy sprzedałaby wszystko do ślubu od razu, a potem klienta by olała.
          Po dłuższym zastanowieniu dzwoniłam w listopadzie ,żeby się umówić wcześniej.
          W odpowiedzi usłyszałam ,że jest bardzo zajęta, a mam jeszcze czas i ona zadzwoni w sprawie terminu. W grudniu również wykonałam telefon i znowu usłyszałam ,że oddzwonią do mnie (najpóźniej 3.01). Niestety nie doczekałam się telefonu. Więc przyjechałam od razu 7 stycznia by porozmawiać osobiście, i przywitała mnie kartka :Urlop do 15.01.
          Dzwoniłam do szefa salonu, który nie wiedział jak to mogło się stać i osoba prowadząca salon ze mną się skontaktuje natychmiast w tej sprawie. Heh …telefonu nadal nie było .
          Przyjechałam od razu tego dnia ,w którym salon został otwarty zaczęło się odwracanie kota ogonem, Pani była zdziwiona ,że przecież mówiła ,ze przymiarka ma być koniec stycznia i miałam zadzwonić w sprawie terminu ^^ jeszcze mnie poinformowała ,że jeśli chcę mieć przeróbki, wyczyszczoną suknię muszę dodatkowo zapłacić (gdzie w większości salonów to jest w cenie z tego jak rozmawiałam).
          Po raz kolejny rozmawiając z szefem salonu ,oznajmił ,że osoba która opiekuje się salonem nie jest do końca kompetentna i jeśli ma być przeróbka to będzie w cenie plus przyjedzie na nią osoba bardziej obeznana.
          Na przymiarce odebrałam wrażenie ,że robią mi „łaskę” że mnie przyjmują, byłam „goniona” ,żeby szybko się przebierać (godzina 16 więc nie przed zamknięciem salonu) , materiał który miał być wszyty dodatkowo został w ogóle pominięty (bo raczej nie będzie gdzie; a w sierpniu wszystko jeszcze dało się zrobić ), tzw osobą z zewnątrz , była na gdzieś na tyłach salonu, welon który mnie się spodobał to był skomentowany ,że mam go kupić teraz bo zostanie sprzedany, bo tutaj się nie odkłada, i koniec końców dostałam jeszcze rachunek ok. 200 zł za zwężenie w talii i czyszczenie- „bezpłatne przeróbki” ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja