katarzyna821 01.02.08, 14:30 ciekawi mnie z kim pójdziecie do ołtarza? Czy będzie Was wprowadzał tata czy będziecie wchodzić z przyszłym mężem?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
katarzyna821 Re: z kim do ołatarza? 01.02.08, 14:32 przepraszam za małą literówkę w tytule Odpowiedz Link
maraga3 Re: z kim do ołatarza? 01.02.08, 16:02 jeszcze nie jestem pewna ale raczej chcialabym zeby prowadzil mnie tata Odpowiedz Link
katarzyna821 Re: z kim do ołatarza? 01.02.08, 16:31 ja też się zastanawiam, bo z jednej strony wiem, że mój tata chciał by mnie wprowadzić do Kościoła i oddać w ręce narzyczonego, ale z drugiej strony ja chciałbym chyba wejść z moim przyzłym męzem... Nie wiem co wybrać bo nie hce urazić niczyich uczuć Odpowiedz Link
evita120708 Re: z kim do ołatarza? 01.02.08, 17:40 podobnie jak u nas - mój Tato(nie wiedzieć dlaczego) jest przekonany, że to on mnie doprowadzi do ołtarza, a my chcemy by wprowadził nas mój ojciec chrzestny (ksiądz). Z tym ojcem to bardzo amerykański zwyczaj. Nie wiem, jak Wy, ale ja z domu rodzinnego wyprowadziłam się 8 lat temu i dziwnym byłby ten symbol, że ojciec oddaje mnie w ręce innego mężczyzny. Poza tym propagujemy polską tradycję Nie wiem tylko jeszcze w jaki sposób uświadomię tatę Odpowiedz Link
katarzyna821 Re: z kim do ołatarza? 01.02.08, 18:01 jak coś wymyślisz to i mi podpowiedź bo ja nie wiem za bardzo jak to rozwiązać... Odpowiedz Link
bamisia Re: z kim do ołatarza? 11.02.08, 19:25 podoba mi sie gdy tata prowadzi corke, ale u mnie tak nie bedzie (tata juz mnie temu mezczyznie oddal, jestesmy po slubie cywilnym Odpowiedz Link
wisienka_83 Re: z kim do ołatarza? 12.02.08, 14:43 Ja bardzo bym chciała żeby tata prowadził mnie do ołtarza ale on nie chce. Mówi, że wystarczająco będzie się stresował i że dodatkowy stres nie jest mu potrzebny. Nie wiem jak go przekonać. Odpowiedz Link
melodyka Re: z kim do ołatarza? 12.02.08, 21:25 Proponuję nie przekonywać Skoro nie chce, to chyba nic na siłę. Odpowiedz Link
wisienka_83 Re: z kim do ołatarza? 19.02.08, 11:00 W ZASADZIE MASZ RACJĘ pO CO DOSTARCZAĆ TACIE DODATKOWYCH STRESÓW Odpowiedz Link
melodyka Niech patrzy na Ciebie i będzie dumny... 19.02.08, 13:02 ...jaka jesteś piękna i jak cudnie wyglądasz. Na pewno większy z tego będzie pożytek niż gdybyś go miała naciskać na prowadzenie Cię do ołtarza. U mnie w parafii jest świetny zwyczaj - kiedy zaczyna się msza ( nie tylko ślub) wierni wstają na dźwięk organów, ksiądz wchodzi do kościoła otoczony ministrantami, którzy niosą Pismo Św. Wierni patrzą na to "wejście" i generalnie wygląda to bardzo uroczyście. Nas też będzie w ten sposób wprowadzał do kościoła Myślę, że to bardzo ciekawy sposób Odpowiedz Link
hanulllka Re: Niech patrzy na Ciebie i będzie dumny... 05.03.08, 10:22 A mnie tata chyba poprowadzi do ołtarza, mimo że jesteśmy już po cywilnym i mimo, że ksiądz przestrzegał, że to hipokryzja, kiedy młodzi już od lat mieszkają razem. Wcześniej nie było okazji takiego symbolicznego gestu a mi bardzo na tym zależy. Odpowiedz Link
evita120708 Re: Niech patrzy na Ciebie i będzie dumny... 24.03.08, 19:14 Przyszedł ten moment, kiedy uświadomiliśmy rodziców, że do ołtarza chcemy być prowadzeni przez księdza. Nie było łatwo, ale zrobiliśmy to przy okazji omawiania przebiegu ceremonii, który ustaliliśmy dzień wcześniej z księdzem. Wcale nie czuję ulgi, bo rodzice nic na to nie powiedzieli i łatwo było wyczuć, że są rozczarowani Nadal jednak uważam, że początek będzie bardzo uroczysty a w trakcie ceremonii będzie jeszcze okazja, by to rozczarowanie Tacie wynagrodzić. Odpowiedz Link
melodyka Re: Niech patrzy na Ciebie i będzie dumny... 24.03.08, 19:28 Myślę, że nawet w trakcie wesela będziecie mogli obojgu Rodzicom to wynagrodzić dzięki podziękowaniom Odpowiedz Link
evita120708 Re: Niech patrzy na Ciebie i będzie dumny... 25.03.08, 17:35 mała korekta nasze podziękowania (za sugestią i przyzwoleniem księdza) złożymy rodzicom jeszcze w kościele, na sam koniec uroczystości. Myślę, że będzie wzruszająco (czego w sumie chciałam uniknąć) i bardzo uroczyście. Odpowiedz Link