Po co ślub kościelny???

28.02.08, 10:21
Zastanawiam się po co niektórym parom
ślub kościelny? Moje refleksje wynikają
głównie z nauk przedmałżeńskich i wizyty
w poradni przedmałżeńskiej... Z przykrością
trzeba stwierdzić, że wiedza dotycząca religii
jest szczątkowa u niektórych...Modlitwy też
większości nie są znane - żenujące jak niewiele
osób zna podstawowe modlitwy ( modlitwa na rozpoczęcie
nauk wyszła jak wielki pomruk...). Na mszy kończącej
nauki na 14 par tylko dwie poszły do Komunii...nie mówię
już o nieznajomości "reguł zachowania" się w trakcie mszy...

Po co zatem ślub kościelny? dla rodziny? dla pozorów?
    • sueno Re: Po co ślub kościelny??? 28.02.08, 11:37
      melodyka tak jak piszesz
      1. DLA RODZINY - dla rodzicow
      2. DLA DZIADKOW
      3. DLA TRADYCJI - nie do pomyslenia jest w wiekszosci rodzin katolickich zeby
      nie bylo slubu koscielnego
      4. DLA PRZYSZLYCH DZIECI - zeby nie wytykano ich palcami, ze rodzice nie maja
      slubow; albo zeby nie bylo problemow glownie przy chrzcie a jeszcze wiekszych
      przy KOMUNII.

      Raczej powinnismy sobie odpowiedz nie tyle na pytanie o slub koscielny, ale ile
      POZORANTOW chodzi do kosciola w niedziele. Ilu z tych katolikow zneca sie nad
      rodzina w ciagu tygodnia, a nagle w niedziele staja sie wzorowymi parafianami.
      Przyklad skrajny, ale 100% prawdziwy.
      Gdybys obserwowala choc przez jeden tydzien, jeden kosciol kazda msze. Zauwazysz
      jedno, glownie na msze chodza starsze panie!!! To pokazuje tylko jakim jestesmy
      spoleczenstwem pozerow i jaki kosciol ma wladze nad przecietnym obywatelem.
      Polecam takze artykul z wczoraj na temat cennika koscielnego (byl na onet-ie).
      Duzo powie on na temat wspolczesnego kosciola.
      • melodyka Re: Po co ślub kościelny??? 28.02.08, 13:34
        sueno napisała:

        > Gdybys obserwowala choc przez jeden tydzien, jeden kosciol kazda msze. Zauwazys
        > z
        > jedno, glownie na msze chodza starsze panie!!! To pokazuje tylko jakim jestesmy
        > spoleczenstwem pozerow i jaki kosciol ma wladze nad przecietnym obywatelem.


        To proponuję wybrać się na mszę do Dominikanów na godzinę
        19...może zmienisz zdanie na temat starszych pań w kościelewink
        A to, że większość starszych pań w kościele (według Ciebie
        oczywiście) nie świadczy moim zdaniem o tym, że jesteśmy
        społeczeństwem pozerów i że kościół ma nad nami władzę -
        jeśli spojrzysz w statystyki demograficzne znajdziesz odpowiedź
        na pytanie skąd tyle "starszych pań" w kościele ( społeczeństwo
        nam się starzeje + kobiety żyją dłużej niż mężczyźni)wink
    • mada.d.n Re: Po co ślub kościelny??? 28.02.08, 12:22
      po naukach miałam podobne wrażenie... część nei potrafiła się nawet zachować
      podczas nauk, wysiedzieć tej godizny w kościele przed ołtarzem ze spokojem i
      naleznym szacunkiem.
      część ludzi na pewno bierze ślub dla świętego spokoju -żeby rodzina nie truła,
      żeby dali spokój, bo nigdy nei wiadomo co spotka ludzi w przyszłości. mój kuzyn
      do tej pory (1,5 roku po ślubie cywilnym) ma ciągle wypominane, że nie mają
      kościlnego - i to przez własną matkę. ale bronią swoich poglądów -i dobrze. nie
      potrzebują przysięgi przed Bogiem -ich sprawa
      większość decyduje sie też na ślub kościelny dla oprawy -ale na szczęście coraz
      więcej osób broni swego, widać, że wystąpienie w białej sukni w urzędzie to nie
      jest wstyd -bo czego się wstydzić? przekonań?

      osobiście nie jestem osoba bardzo religijną, nie chodzimy co niedizelę do
      kościoła, wielu modlitw nie znam, ale nauki i rozmowa z księdzem oraz ślub
      kościelny pozwoliły mi zbliżyć się do Boga i wierzę, że to nei było chwilowe
      co do komunii -należy wziąć pod uwagę, że znaczna większość narzeczonych
      współżyje, a zatemn żyje w grzechu -jak tu iść do komunii skoro nei było się
      przed chwilą u spowiedzi?

      czas mija...
      Przestrzeń sugeruje, by się przemieszczać,
      jednak jedynym celem podróży mędrców jest ich dom.
      • sueno Re: Po co ślub kościelny??? 28.02.08, 12:32
        Nawiazujac do spowiedzi przedslubnej.
        Jak tu isc do spowiedzi wyspowiadajac sie ze seksu przedslubnego nie maja
        pewnosci czy ksiadz ktory Cie wyspowiadal nie onanizowal sie np. w nocy
        poprzedzajacej spowiedz?
        • melodyka Re: Po co ślub kościelny??? 28.02.08, 13:29
          hmm...nawiązujecie do kwestii kościoła,
          która jest zupełnie inną rzeczą - a to, co
          robi ksiądz chyba też nie jest naszą sprawą -
          to on ma moc udzielenia lub nie rozgrzeszenia,
          a nie odwrotnie...natomiast jeśli ktoś bierze ślub
          dla "świętego spokoju", dla rodziny czy jak tam kto chce
          to czy nie wydaje Wam się to świętokradztwem? Bo jak
          inaczej można nazwać składanie przysięgi przed Bogiem
          w którego się nie wierzy? krzywoprzysiędztwem? chyba tak...
          A to, jacy są katolicy chyba też niewiele ma do rzeczy...
          Skąd wiesz, jakie uczucia religijne mają Ci ludzie?
          A stare babcie...To chyba dobrze, że chodzą do kościoła?

          Z drugiej strony piszecie, że ślub kościelny żeby nie było
          problemu z chrztem dzieci...a tu kolejny problem...bo jak
          można przed Bogiem przysięgać wychowanie w wierze katolickiej???
          Słyszeliście kiedyś o analfabecie, który by dzieci czytać uczył???

          A spowiedź przedślubna, o której piszesz, Sueno...
          Trudno się chyba dziwić, że ksiądz np nie chce dać
          rozgrzeszenia skoro podczas spowiedzi ważny jest żal
          za grzechy i postanowienie poprawy...to po co taka
          spowiedź, jeśli się tych dwóch założeń nie spełnia?

          osobiście jestem zażenowana...bo ślub dla spokoju
          to chyba większe pozerstwo niż chodzenie do kościoła
          z innych pobudek niż religijnych ( czego i tak nie można
          ocenić "na oko")
          • kz_76 Re: Po co ślub kościelny??? 28.02.08, 22:23
            Melodyka, krzywoprzysiestwo czy nie, Kosciol sam do tego zacheca.
            Przyklad moich rodzicow - w mlodosci zdeklarowali sie jako
            niewierzacy (no, bardziej tata, mama sie podlaczyla bo stwierdzila
            ze nie ma sensu robic szopki ze slubem koscielnym skoro tata i tak w
            to nie wierzy) i mieli slub cywilny. Od tej pory przy kazdej
            mozliwej okazji ksieza naciskaja ich zeby jednak slub koscielny
            wzieli. Przez 35 lat juz. Ostatni przyklad - kiedy moj tata
            poszedl do parafii po odpis swiadectwa chrztu dla mnie, ksiadz
            zasugerowal mu zeby jako prezent slubny dla mnie wzieli slub
            koscielny dzien przed nami. Pomimo tego ze moj tata przy kazdej
            okazji otwarcie deklaruje ze szanuje Kosciol jako czesc polskiej
            tradycji ale sam jest niewierzacy!
            A propos dzieci i chrzcin - pomimo klopotow z ksiezmi (nalegan na
            slub koscielny oczywiscie) rodzice nasz ochrzcili i kwestie
            wychowania religijnego przekazali, na jej zyczenie, mojej babci.
            Ona nas uczyla modlitw i opowiadala o Bogu. Chcieli zebysmy poznali
            religie i wybrali sami. I tak sie stalo - ja jestem wierzaca, moj
            brat nie. Jestem im za to wdzieczna ze zrobili dla mnie ten wysilek
            i dali mozliwosc wyboru.
          • nives1 A kogo to interesuje ?? 29.02.08, 10:45
            Dziwię sie ze dorosłe kobiety wciągają sie nawzajem w dyskusje które sa dosyć osobiste dla kazdej osoby. Nie zapominajcie - szczególnie mówię tu do osób wierzących- NIE OCENIAJ ABYŚ SAM NIE BYŁ OCENIANY !!

            Sprawy wiary zostawcie rozważaniu własnego serca.

            • melodyka Re: A kogo to interesuje ?? 29.02.08, 11:05
              Nives, uzasadnienie mojego pytania
              znajdziesz na samym początku tego wątku...
              Ja wiem dlaczego chcę wziąć ślub kościelny,ale
              zastanawiałam się dlaczego chcą tego ludzie, którzy
              nie wierzą...

              Moja przyszła teściowa też się nad tym zastanawiała...
              ksiądz z rodziny powiedział jej, że nie wiadomo jak
              działa na małżonków Duch Św. - i dlatego księża zachęcają
              do ślubu kościelnego...Sama nie wiem...
              • nives1 Re: A kogo to interesuje ?? 29.02.08, 11:27
                Melodyka lepiej sie nad tym nie zastanawiać - takie dyskusje to zawsze kij w mrowisko.
                Ludzie zyją wg swoich zasad i lepiej im nie włazić do przysłowiowego łóżka.

                Ja tez nie jestem osobą zwiazaną z Kościołem - jestem po wszystkich sakramentach, jak przychodzi ksiadz po kolędzie to nie uciekam, żeby było śmieszniej używam naturalnych metod planowania rodziny - a nie jestem wierząca. Niezły bajzel co?? I co?? Brałam ślub Kościelny! Zbrodnia - chyba nie, nie bylo to zgodne z moimi przekonaniami ale mojemu mężowi zależało. I to mi wystarczy .

                Dla osoby zwiazanej z Kościołem to olbrzymie przeżycie, dla niewierzącej po prostu zwykła uroczystość, zwykła ceremonia bez religijnego kontekstu. Myśle ze w nikogo niewierzącego piorun nie trafi. A czasami (jak mój znajomy) robią ślub Kościelny bo babcia marzyła zeby zobaczyć wnuka jak ślub w Kosciele bierze
Pełna wersja