gołębie...w dodatku białe ;)

13.04.08, 19:34
Witajcie,
mam pytanie...może zabrzmi śmiesznie, ale bardzo chciałabym po wyjściu z kościoła, abyśmy mogli wypuścić dwa gołąbki z rąk... i niestety nie moge znaleźć żadnego kontaktu do kogoś, kto mógłby coś takiego zorganizować.
Jeśli któraś z Was dysponuje takimi namiarami, proszę o kontakt...
sprawa dziwna... aczkolwiek dość pilna wink

pozdrawiam serdecznie
brydzia

abcslubu.pl/suwak/04_13_2008_31_5_2008_46.png
    • hanulllka Re: gołębie...w dodatku białe ;) 14.04.08, 12:49
      Rzeczywiście brzmi śmiesznie...
      • nives1 Gołębie .... hmm.... 14.04.08, 17:42
        Dosyć niebezpieczny gadżet sobie wybrałaś - ja pomijam możliwość że gołębie popuszczą na was - to wystraszone ptaki mogłyby zgłupieć i wlecieć ci w welon czy włosy. To tez zwierzęta. Nawet obiecanki opiekunow że wszystko bedzie ok mnie nie prekonuja. Oni w końcu chca zarobić.
        Moze ich nie męczmy co ?? To tez zwierzeta takie jak pies czy kot czy papużki.
        Zresztą te gołębie to mają cos symbolizować ?? To mamy tyle przesadów z taką iloscią symboli że można wybrać coś innego.
        Poza tym to kolejna "sprawa do załatwienia" która mozna się denerwować.
        Mi gołębie wydają sie troszke kiczowate, ale moze będzie to akurat się u was komponowało z resztą uroczystości
        Mimo wszystko jako miłośniczka zwierząt nalegam o przemyslenie sprawy
        Pozdrawiam smile)
        • j.brydzia Re: Gołębie .... hmm.... 14.04.08, 22:16
          Jak najbardziej jestem za ochroną zwierząt... tym bardziej ptaszyn... chyba troszkę źle się zrozumiałyśmy... Poza tym z tego co zdążyłam się dowiedzieć i zaobserwowałam na innych ślubach - gołębie dostarczane są w dużym koszu wiklinowym (nie w złotej klatce - jeśli chodzi o kiczowatość) i są to gołębie pocztowe - a więc wracają do swojego domku wypuszczone z kosza wink
          Poza tym jeśli chodzi o niespodzianki ze strony ptaszyn - welonu nie będę miała, a włosy będą upięte wink a kupka - to nie tragedia wink
          No i głównie chodzi o uchwycenie chwili, a nie zachowanie jej "kiczowatosci". Uroczystość będzie raczej klasyczna i bez fajerwerków wink Zresztą...ile ślubów...tyle gustów... nie dogodzimy wszystkim wink
          Pozdrawiam.
          • melodyka Re: Gołębie .... hmm.... 15.04.08, 17:20

            > a kupka - to nie tragedia wink
            >

            Kochanasmile widziałam kiedyś straszliwy "wypadek" na
            dworcutongue_outPP Pod dachem siedział sobie gołąb a pod nim
            stał facet - w pewnym momencie usłyszeliśmy "trach..."
            po czym spojrzeliśmy na panasmile)) big_grin całe ramię miał
            w kupietongue_outPP ( konkretniej w kałomoczutongue_out big_grin bo tak się
            nazywa to u ptakówsmile) Oszczędzę szczegółówsmile Pamiętaj, że
            to nie jest papużka ani wróbelekbig_grin Coby nie było "kupy"
            śmiechusmile Wiem, że takie kwestie można załatwiać u
            wielbicieli gołębi, ale nie wiem, jak można takiego człowieka
            znaleźć...
            Może jak wpiszesz w wyszukiwarkę "hodowcy gołębi Poznań"
            znajdziesz coś?wink
            Powodzenia!
Pełna wersja