fotobern
25.08.08, 22:01
Najbliższy wolny termin na ślub cywilny w Poznaniu to ostatni
weekend listopada w godzinach porannych.
Skąd ten tłok? - Największy wpływ na wzrost liczby ślubów cywilnych
ma fakt, że związki małżeńskie zawierają teraz osoby z tzw. wyżu
demograficznego, czyli urodzone w latach 1980-88 - mówi Krzysztof
Konarski, zastępca kierownika ds. małżeństw poznańskiego Urzędu
Stanu Cywilnego. - Poza tym wielu młodych ludzi po ukończeniu
studiów postanawia osiedlić się w Poznaniu, więc właśnie tutaj
zawiera związek małżeński.
O popularności ślubów cywilnych decyduje także to, że wielu
poznaniaków, nawet młodych, jest już rozwiedzionych. Zawarcie
związku małżeńskiego w tej formie to dla nich jedyna opcja.
Rozwiedzeni to już 20-30 proc. osób biorących ślub cywilny. -
Owszem, ślub konkordatowy można unieważnić, ale jest to znacznie
bardziej skomplikowane niż rozwiązanie związku cywilnego - tłumaczy
Konarski.
W większości urzędów stanu cywilnego nie ma typowych sal ślubu.
Inaczej jest w Poznaniu, gdzie uroczystości odbywają się od
dłuższego czasu w Wadze Miejskiej. Sala jest duża i efektowna.
Kiedyś można było wybrać najpierw ślub cywilny, a potem wyznaniowy.
Wówczas na uroczystość do USC przychodziło znacznie mniej gości niż
teraz. Ale gdy młodzi nie zawierają ślubu kościelnego, ceremonie
cywilne robią się naprawdę duże. Średnio pojawia się na nich ok. 50
osób, ale bywają też takie na 200-250.
W Poznaniu od 2003 r. rocznie udziela się ok. 1200 ślubów i liczba
ta ciągle rośnie. Urzędnicy szacują, że w tym roku wyniesie ok.
1500. Także liczba ślubów konkordatowych zwiększa się (od 1800 w
2003 r. do ok. 2000 w tym roku). - Do dziś wydaliśmy około 2200
zaświadczeń. Dla porównania, w całym 2007 r. wydaliśmy ich 2300.
Przewiduje się, że tendencja wzrostowa utrzyma się jeszcze przez
około pięć najbliższych lat - komentuje Konarski.
W związku z rosnącą liczbą zawieranych małżeństw, coraz trudniej o
dogodny termin. Niektóre daty rezerwowane są z dużym wyprzedzeniem.
Najbliższy wolny termin na ślub cywilny to ostatni weekend listopada
w godzinach porannych. Zapisy na następny rok kalendarzowy zaczynają
się w trzecim kwartale. Planując ślub w 2009 r., można się zgłaszać
już od 15 września. Czerwiec i sierpień to, jak wiadomo, najbardziej
popularne miesiące. - Czerwiec był zapełniony już w październiku
ubiegłego roku. Najczęściej ślubów udzielamy w piątki i soboty,
jednak ze względu na ciągle rosnącą liczbę ceremonii oraz szczególną
popularność okresu od czerwca do października, umożliwiamy zawarcie
związku także w wybrane czwartki - mówi Konarski.
Popularne są takie daty jak tegoroczny 8 sierpnia, kiedy odbyło się
17 ślubów, choć w ubiegłym roku lipcowe trzy siódemki cieszyły się
większym zainteresowaniem. Terminy te częściej wybierają mężczyźni,
gdyż podobno łatwiej im takie daty zapamiętać.
Najczęściej uroczystość trwa 20-30 minut, ale przy dużej liczbie
gości czas ten może się znacznie wydłużyć. W Wadze Miejskiej udziela
się kilkunastu ślubów w ciągu jednego dnia, od godziny 9 do ok. 19.
Ze względu na bardzo dużą liczbę chętnych, część ceremonii odbywa
się w budynku przy ul. Libelta lub w Pałacu Działyńskich.
Małżeństwo jest w modzie, a co moda na to? Duża część kobiet zakłada
już teraz na ślub cywilny białe suknie ślubne, wcześniej raczej
zarezerwowane dla ceremonii kościelnej. Wynika to często z tego, iż
od razu po ślubie cywilnym w Wadze Miejskiej para udaje się na ślub
wyznaniowy. Jednak w dalszym ciągu około połowa pań zakłada
stonowane garsonki lub kostiumy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań