co myślicie o mojej sytuacji...:((((

25.05.09, 07:48
Drogie przyszłe Panny Młode...co byście zrobiły w mojej sytuacji...a
jest nie zaciekawa spędza mi sen z powiek... sad ale od
początku...razem z narzeczonym w zeszłym roku szukalismy lokalu na
przyjecie weselne...znalezlismy...wplacilismy zaliczka na poczet
rezerwacji terminu (pragne zaznaczyc ze termin 2 lata do przodu od
daty rezerwacji)...tak jak ustalilismy z właścicielem lokalu na
podpisane umowy umowilismy sie tak rok przed planowanym
weselem...minał rok...piszemy do pana zeby sie umowic na podpisanie
umowy... i co sie okazuje...wlasciciel przez "pomyłke" na ten sam
termin wpisał równiez inna pare...jestem załamana... sadniby zaliczke
wplacilismy predzej ale tamta para ma juz podpisana umowe...jestem
jednym słowem w kropce nie ma innych wolnych terminów w tym lokalu a
teraz rok przed planowana uroczystoscia to juz nie ma "fajnych"
lokali...na razie dalismy wlascicielowi czas na rozwiązanie
problemu...ale co Wy myślicie o tej całej tragicznej sytuacji jaka
mnie spotkałasad(((((((
    • alajna85 Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 25.05.09, 14:48
      A jak jest ujęte w umowie - zaliczka czy zadatek? Jeśli zadatek, możecie sprawę
      skierować do sądu. Termin "zaliczka" jest niepoprawny z prawnego puntu widzenia,
      ale nie znam się na tym dokładnie. Wiem, że sąd tu nic nie daje i zostajecie
      nadal bez sali, ale zawsze po fakcie (na pewno coś znajdzieciesmile można się
      ubiegać o odszkodowanie.
      • achoootek Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 25.05.09, 14:55
        no własnie problem jest w tym ze to jest zaliczka...tak na prawde
        nie chodzi nam o to zeby sie sądzić ale żeby zorganizowac przyjecie
        w tym terminie w jakim zarezerwowalismy...bylismy pierwi z zaliczką
        a tamta para pierwsza z umowa i tu jest problemsad((
        • alajna85 Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 25.05.09, 15:07
          W takim razie nie mam pojęcia, co wam radzić. Ale jeśli tamci już maja umowę, to
          nie zostaje Wam nic innego, jak szukać innej sali. Jeździć, gdzie tylko można.
          Może jakieś ogłoszenie na lokalnym forum ślubnym? Przewija się tam mnóstwo
          ludzi, może coś ktoś wie, coś słyszał o zwalniającym się terminie, takich
          sytuacji, że ktoś zwalnia termin jest sporo.
          Na pocieszenie (pewnie nikłe, ale zawsze) powiem, że my tak mieliśmy z terminem
          w kosciele.. Ksiądz wpisał dwie pary na ŚLUB na jedną godzinę! My akurat w tej
          sytuacji byliśmy pierwsi więc zostaliśmy, a z tamtą parą nie wiem, co on
          wymyślił. W każdym razie, takie sytuacji się zdarzają, teraz tylko zachowajcie
          zimną krew i nie zniechęcajcie się mimo wszystko. Choć wiem, jaki to jest stres,
          zanim u nas się sytuacja wyjaśniła, minął tydzień, a w tym czasie wychodziłam z
          siebie z nerwów..
          Powodzenia!
          • achoootek Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 25.05.09, 18:41
            Dziekuję bardzo za miłe słowa...tak ta nerwówka jest
            straszna...chyba umieszcze ogłoszenie z pytaniem czy może ktos
            bedzie rezygnował z terminu majowego...różne są sytuacje może akurat
            coś się znajdzie...
            • kacperoza Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 25.05.09, 19:37
              beznadziejna sprawa a na ile osób slub ? i maj 2010 ?
              • achoootek Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 26.05.09, 07:26
                na 60 osób...maj 2010...
                • mlgosikk Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 16.06.09, 15:33
                  możecie spróbować w dworku w Budziejewie (za Skokami)- piękna sala,
                  piękne obejście, my tam robimy slub w przyszłym roku. sala jest nowa
                  więc może jeszce nie mają rezerwacji na na maj 2010. powodzenia
                  • marcelowa Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 16.06.09, 22:10
                    nie ma tego złoego co by na dobre nie wyszło smile ja w to wierze smile
                    a może przypadkiem znajdziecie salę lepszą, ładniejszą i tańszą smile)
                    życzę powodzenia i aby się wszystko udało smile)
                    • achoootek Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 18.06.09, 12:27
                      dzięki wielkie za bardzo miłe słowa...sprawa się już
                      wyjasniła...doszliśmy wspólnie do porozumienia...my zgodzilismy sie
                      na zmiane terminu...własciciel poszedł na drobne ustepstwa...tak czy
                      tak wszystko dobrze sie skończyło:]
                  • achoootek Re: co myślicie o mojej sytuacji...:(((( 18.06.09, 12:30
                    mlgosik dziekuję bardzo za propozycję... sprawa sali juz się
                    wyjasniła i wszystko dobrze się zakończyło...smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja