achoootek
25.05.09, 07:48
Drogie przyszłe Panny Młode...co byście zrobiły w mojej sytuacji...a
jest nie zaciekawa spędza mi sen z powiek...

ale od
początku...razem z narzeczonym w zeszłym roku szukalismy lokalu na
przyjecie weselne...znalezlismy...wplacilismy zaliczka na poczet
rezerwacji terminu (pragne zaznaczyc ze termin 2 lata do przodu od
daty rezerwacji)...tak jak ustalilismy z właścicielem lokalu na
podpisane umowy umowilismy sie tak rok przed planowanym
weselem...minał rok...piszemy do pana zeby sie umowic na podpisanie
umowy... i co sie okazuje...wlasciciel przez "pomyłke" na ten sam
termin wpisał równiez inna pare...jestem załamana...

niby zaliczke
wplacilismy predzej ale tamta para ma juz podpisana umowe...jestem
jednym słowem w kropce nie ma innych wolnych terminów w tym lokalu a
teraz rok przed planowana uroczystoscia to juz nie ma "fajnych"
lokali...na razie dalismy wlascicielowi czas na rozwiązanie
problemu...ale co Wy myślicie o tej całej tragicznej sytuacji jaka
mnie spotkała

(((((((