Poszukuję dobrego organisty na ślub w Poznaniu

25.05.09, 11:11
Proszę o pomoc!!!
    • fidlerka Re: Poszukuję dobrego organisty na ślub w Poznani 16.06.09, 14:40
      A może zamiast organisty coś takiego: www.zespolnaslub.pl ?
    • callja Re: Poszukuję dobrego organisty na ślub w Poznani 17.06.09, 00:48
      Pani "fidlerko" - niniejszym przesyłam link do Pani stronki osobom
      odpowiedzialnym za muzykę liturgiczną w kurii... Zaręczam, że
      czekają Panią niedługo nieliche kłopoty za przysłowiowe "robienie
      ludziom wody z mózgu", propagowanie repertuaru który z muzyką
      liturgiczną nie ma NIC wspólnego, i jeszcze kasowanie za to sporych
      pieniędzy. "Bielszy odcień bieli" jako "Muzyka klasyczna" ?!
      przeciez to granda!!!! piosneczki oazowe jako "młodzieżowe -
      uwielbieniowe"??

      Nie wiem, czy chodzi tu o skrajną bezczelnośc, czy o bezbrzeżną
      głupotę. Jedno gorsze od drugiego...
      • fidlerka Re: Poszukuję dobrego organisty na ślub w Poznani 17.06.09, 13:04
        Pani "callijo" - bardzo proszę. Z ks. Biskupem znam się osobiście.

        • callja Re: Poszukuję dobrego organisty na ślub w Poznani 17.06.09, 23:06
          Za to Ksiądz Biskup nie zna sie na muzyce... a na pewno na
          wartościowej - i liturgicznej, przy całym szacunku dla Osoby
          Duchownej. Zresztą - co ma znajomość do profesjonalizmu? - mylenie
          pojęć... Pani "fidlerko" - czy raczyła Pani choć zajrzeć do
          publikacji ks. Ireneusza Pawlaka na temat wymogów co do muzyki
          liturgicznej po Soborze Watykańskim II, DOZWOLONEJ do wykonywania w
          trakcie Mszy św. ?? Czy choć porozmawiała Pani z liturgistą-
          muzykologiem, czy "repertuar" radośnie tłuczony na keabordziku i
          elekrtycznych skrzypeczkach choć leżał koło wymogów liturgiczności?!

          Wyliczę (z głowy) tylko kilka najbardziej podstawowych wymogów co do
          muzyki dopuszczalnej do uzycia w czasie liturgii:
          - objęta zgodą Episkopatu (pieśniczki oazowe takowej nie mają -
          brak przysłowiowego "Imprimatur")
          - komponowana z myślą o wykorzystaniu modlitewnym ("Cinema Paradiso
          na OFIAROWANIE?! koń by się uśmiał)
          - wykorzystaniu "modlitewnym" nie równa się ewangelizacyjnym -
          dlatego pieśniczki lednickie to na festyny młodzieżowo-oazwoe,
          konccerty parareligijne, ale nie na liturgię
          - wykonywana na instrumentach nie wykorzystujących
          wzmacniaczy, "nie głośnych", i "nie kojarzących się świecko"; a na
          stronce macie fotki skrzypiec elektrycznych i zapewniacie że mozecie
          zabrzmieć "młodzieżowo"... Boże widzisz i nie grzmisz...
          jedyne w pełni liturgiczne instrumenty to organy i - ludzki głos, i
          to jeszcze pod watunkiem, ze wykonują LITURUGICZNE utwory
          - utwory muszą być dopasowane do danych części Mszy św. - a tu
          wciskacie na Komunię "Ave Maria" zamiast utworu eucharystycznego,
          podczas gdy w czasie mszy ślubnej miejsce na wezwanie Matki Bożej
          jest po... rozesłaniu

          Mam wyliczać dalej??? Mam wytykać kolejne przykłady bezbrzeżnej
          głupoty + wyjątkowo bezczelnego naciągactwa?! I ktoś tu się jeszcze
          powołuje na "niebiańskość"...

          Zdaję sobie sprawę, że będziecie nadal robili ludziom wodę z mózgu i
          ciągnęli od nieświadomych klientów (bo kto dziś uczy ludzi szacunku
          do muzyki i sacrum??? na pewno ani media, ani szkoła...) grubą kasę.
          Zapewniam jednak - jeśli mając świadomość własnej bezczelności i
          nieprofesjonalizmu nadal będziecie prezentowali świetny humorek, to
          świadczy to o tym , że Wasza "bogobojność" jest kłamstwem. Linki
          poszły, rozmowy trwają. Mam nadzieję, że partaczy-naciągaczy spali
          własne sumienie. Swiadomość regularnego popełniania obrazoburstwa.
Pełna wersja