gdzie orkiestra jeść nie dostaje

08.06.09, 19:07
zakładam ten wontek z pewną dozą smutku oraz frustracji. rozumiem,
że orkiestra jest na weselu w pracy, ale nawet gdy się jest w pracy
ponad 12 godzin, to zgłodnieć kazdy może. stąd prośba do wszystkich
przyszłych par młodych o dbałość i dopilnowanie obsługi aby ta o
orkiestrę zadbała. obiad kawa i kawałek sernika to trochę zamało na
całe wesele, a wożenie ze sobą kanapek to chyba przesada.

PISZCIE KOLEDZY PO FACHU SKĄD WYSZLIŚCIE GŁODNI! może się coś zmieni
    • czerwona_pomarancza Re: gdzie orkiestra jeść nie dostaje 08.06.09, 23:50
      Wszystko się zgadza, tylko, że kwestia posiłków na weselu dla muzyków leży w
      gestii Młodych, to oni decydują o tym, czy i ile posiłków znajdzie się na stole
      orkiestry.
      Więc apel skierowałabym raczej stronę Młodych, by spojrzeli na muzyków na swoim
      weselu nie tylko jako ludzi w pracy, ale też ciężko pracujące osoby, którym
      będzie bardzo miło, i lepiej będzie się im pracowało, gdy dostaną ciepły posiłek
      w czasie imprezy.
      Ja osobiście tylko raz spotkałam się z sytuacją, gdy Młodzi nie przewidzieli
      posiłków dla zespołu. Bylo to bardzo przykre doświadczenie. Na wszystkich
      weselach na poziomie jest to oczywiste, że muzycy po pierwsze: mają swoje
      miejsce, tzn. stolik, po drugie: otrzymują posiłki, w zdecydowanej większości
      takie same, jakie pojawiają się na stole gości.
      Jeszcze raz podkreślę, wiadomo, że muzycy są w pracy, ale jest to kwestia
      sympatycznego do nich podejścia i zrozumienia specyfiki tego zajęcia.
    • luissa81 Re: gdzie orkiestra jeść nie dostaje 10.06.09, 19:14
      Z tego co słyszałam od zaprzyjaźnionego kamerzysty a także zespołu
      to w "Astrze" na Lutyckiej kiepsko dbają o ludzi z tzw obsługi
      video, foto czy muzyki.
      Znajomi dostali "obiad" wyporcjowany gdzie mięso było
      mikroskopijnych wymiarów za to zieleniny było dużo, póżniej do kawy
      podano im odrzynki od placków (to co zostaje przy brzegach foremek
      od ciasta).
      Wydaje mi się że restauratorzy powinni tym bardziej dbać o ludzi z
      branży bo potencjalni klienci podpisując umowę z kamerzystą,
      fotografem czy zespołem pytają się czy pracowali już w tym lokalu i
      jak tam jest(ludzie z branży dość dobrze znają zwyczaje jakie panują
      w danych lokalach).
      Bardzo często lokal nie podaje tego samego menu co mają goscie na
      weselu mimo tego że Młoda Para zapłaciła taką samą stawkę jak za
      gości. Pewnie liczą na to że nikt z obsługi weselnej nie będzie miał
      śmiałości upomnieć że czegoś brakuje.
      Jaki z tego morał? Niestety, Młode Pary są w ten sposób OKRADANE bo
      płacą a lokal tego nie podaje...
Pełna wersja