reniatoja
18.02.10, 13:30
zdradzaj żonę zdradzaj, kazdy porządny człowiek tak robi, a żona po paru
tygodniach obowiazkowych fum w nosie (fumów?) przebaczy ci z ulgą i z radoscią
przyjmie cie na powrót pod dach. Każda porzadna żona tak robi.
No i druga nauka: myjcie rączki, rzeczownik "ciocia" w wołaczu nie występuje i
chodźcie w środę popielcową do kościółka.