Dlaczego w serialach...

11.03.10, 17:34
jak tylko któras jest porzucona albo sama porzuca, to natychmiast
zjawia się kolejny amant? I bez znaczenia czy ładna czy brzydka.
Momentalnie jest kandydat. Martusia MjM, Lubiczówny, Kinga NW a
nawet Renatka Zabużańska znalazła amatora swoich "wdzięków".
    • elde23 Re: Dlaczego w serialach... 11.03.10, 17:40
      Albowiem każda potwora znajdzie swego amatora./ludowe porzekadło/
    • imasumak Re: Dlaczego w serialach... 12.03.10, 01:47
      iza232 napisała:

      Martusia MjM,

      Albowiem partnerem aktorki grającej Martusię jest reżyser MjM i pewnie co dzień
      mu kołki na łbie ciosa: "ja chcEM być amantką, ja chcEM, ja chcEM" ;)


      Lubiczówny


      Siła wyższa - kim że miał się zainteresować prawnik z kliniki Lubicza, jak nie
      jego córką?
      A do kogo ciągną narkomanii, fotografowie zamieszczający bez wiedzy modelki jej
      nagie zdjęcia w czasopismach branżowych oraz nieobliczalni zazdrośnicy, jak nie
      do Oli?

      nawet Renatka Zabużańska znalazła amatora swoich "wdzięków".

      Przypominam nieśmiało, że Renatka znalazła jeno amatora swojej naiwności i
      biżuterii - no chyba, że coś przeoczyłam, co jest nie wykluczone, gdyż nie
      oglądałam ostatnich odcinków :)
Pełna wersja