Gość: life
IP: *.adsl.inetia.pl
20.03.10, 15:01
Czemu Graża nie reaguje na przykrą sytuację jaka spotkała Marusia?
Przecież opuszczony znienacka mężczyzna potrzebuje pocieszenia,
odrobiny ciepła, przygarnięcia do kobiecej piersi. W zaistniałej
sytuacji własne poczucie wartości Zaczesa może doznać poważnego
uszczerbku! Graża jest taka mało refleksyjna. A i dzieci pozostają w
niepewności i niepokoju, a można by roztoczyć nad nimi kobiecą
opiekę, skoro matka zniknęła i nie wywiązuje się ze swych
obowiązków. Grażynka może wejść w głębsze relacje z Mostowiakami,
zamieszkując tymczasowo w ich rodzinnej chatce a kiedy Hania
powróci jakoś się wszystko ułoży może się jakoś zaprzyjaźnią.
Przecież obie mają ten sam obiekt zainteresowania w osobie
przedsiębiorczego Maru.