kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem

31.03.10, 18:55
przypomnialo mi to cos: "Moj maz jest z zawodu dyrektorem", czepiam sie, czy
Wy tez mieliscie takie odczucie?
    • Gość: TomTom Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.chello.pl 31.03.10, 19:07
      A mnie się skojarzyło z tym
      www.youtube.com/watch?v=-pzBgOIT6Pc
      • Gość: fanka_poranka on ma tytuł naukowy, a nie zaden zawód.... IP: *.multimo.pl 31.03.10, 19:43
        dialogi klanowe przechodzą same siebie, gdzie trzeba pracować, żeby być profesorem??????
    • quba Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 31.03.10, 20:45
      Aż dziwne, że aktor SAM nie zaprotestował przeciw takiej durnej
      kwestii.
      • kasiorek79 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 31.03.10, 22:48
        Coraz bardziej nabieram przekonania, że to scenarzyści mają jakieś kompleksy na
        punkcie tytułów naukowych.
        Smosarski odbierając telefon mówił: "Profesor Smosarski, słucham?"
        I jeszcze Krycha odmieniająca w jednym z odcinków przez wszystkie przypadki
        "pani dziekan", gdy zastanawiała się, czy jej wypada wziąć udział w konkursie tańca.
        Ludzie, przecież normalni ludzie tak nie mówią!!!
        • Gość: jj Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 11:32
          Jeżeli chodzi o klanowe dialogi to mnie do dziś bawi Elżunia 'Jerzy czy
          uiściłeś opłatę za energię elektryczną"
          • Gość: monika Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 11:46
            Jeszcze lepszy był tekst Krysi swego czasu: Pawełek dostał torsji.
            Zamiast po ludzku " Pawełek puszcza pawia, wymiotuje czy rzyga".
            A jakim cudem ten profesor może być etnologiem jak w początkowych
            odcinkach serialu był ortopedą i operował Michała???
            • Gość: cośnietak Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.04.10, 18:14
              No właśnie. A jeszcze wcześniej miał jakąś hurtownię, która
              zbankrutowała, a potem wypożyczalnię kaset. I taki niby kochający
              mąż a już wszyscy zapomnieli jak zdradzał swoją Marysię z tą Ewą i o
              mało co jej dziecka nie zrobił. A potem umarł na zawał. A teraz ma
              drugie zycie i taki niby kochający porządny profesor? :-(
              • iberka coś ci się pomyliło 05.04.10, 10:35
                to wszystko to było w MjM a nie w Klanie:) w Klanie ma inna rolę :)

                iza
          • quba Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 02.04.10, 14:40
            O ! tego nie zauważyłam! "A kiedy to miało miejsce" he he?
    • Gość: TomTom Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.chello.pl 01.04.10, 12:51
      I jak zawsze klanowy podział klasowy z XIX wieku. Z zawodu profesor ma
      oczywiście gosposię, która od las służy u państwa i wspomina jak to dawniej
      bywało jak profesorowa była zdrowa. Z kolei Graża czuje się niegodna przebywania
      w towarzystwie profesora i znając swoje miejsce, pomimo zaproszeń, zostaje przy
      łóżku chorej.
      • Gość: helia Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 14:36
        Oni się mentalnie zatrzymali w II Rzeczypospolitej. Niedługo ktoś będzie
        cierpiał na wapory, lub ,,wpędzi niewiastę w kłopoty":P
      • Gość: rtj Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.79.107.41.tellas.gr 01.04.10, 15:02
        Świetna uwaga z tym podziałem klasowym. Gosposia wspominająca dawne czasy gdy
        wystawiano przyjęcia a teraz smutek i cisza, a Grażynka nie zostaje z pania
        Marysią, czy tam nawet z profesorową, Tylko "przy chorej".

        Państwo profesorostwo, doktorostwo to wiadomo klasa wyzsza, ale gdzie się
        plasuje Ryśku własciwie, w klasie gospoś czy w państwach? bo z krwi to oni są
        chyba państwo, ale z zawodów i statusu materialnego to raczej służebnicy. to
        taki łącznik między wyższymi a niższymi? Jak pionowa belka krzyża łączy ziemię z
        niebem, tak Ryśku z rodziną łączy klasę wyższą profesorsko doktorską z kalsą
        gospoś i pomocy domowych :)
        • Gość: aaa Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 16:18
          W ogole oni tam maja glupia manie "grzecznosci" i tytulowania. Kto normalny gada
          o obcym facecie per "profesor"? Normalni to by powiedzieli, ze Bogucki prosil o
          pomoc w opiece nad zona ,a nie "Profesor prosi zeby mu pomoc z profesorowa". Co
          to w ogole znaczy ta "profesorowa"? To pani Bogucka albo pani jakas tam Marysia,
          a nie profesorowa.

          Tak samo z Edyta. Tyle syfu im narobila i powinni o niej mowic "ta idiotka" czy
          "ta suka" - a tu doktorostwo Lubiczowie "pani Edyta" "doktor Edyta".

          profesor Deptula... etc
          • Gość: Elmo Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.chello.pl 01.04.10, 16:39
            > Tak samo z Edyta. Tyle syfu im narobila i powinni o niej mowic "ta idiotka" czy
            > "ta suka" - a tu doktorostwo Lubiczowie "pani Edyta" "doktor Edyta".


            No weź.... :-) Wszak słowo "idiotka" przez ich zmanierowane usta by nie
            przeszło, a co dopiero "suka" Hehe! :-)
            • pipi43 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 01.04.10, 17:09
              Też mnie rozśmieszyło, kiedy Krystyna (ups - Pani Dziekan) po
              zebraniu w przedszkolu Pawełka opowiadała mężowi, co
              powiedziała "pani wychowawczyni"...
              • Gość: Lala Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.opera-mini.net 01.04.10, 18:02
                Pan zlodziej, pan oszust, pan morderca, pani prostytutka. :) a dawny zawod Leszka to pan bandyta.
              • czekolada72 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 01.04.10, 18:05
                Ja moze w ramach tych porzadkow otepiala jestem, ale od lat o kolejnych wychowawczyniach mojego dziecka mowie "wychowawczyni", a w rozmowie bezposredniej z dzieckiem dosc czesto "pani wychowawczyni" i jakos do tej pory nie widzialam w tym nic dziwnego... co gorsza - dalej nie widze...
                Jeszcze gorzej - napawa mnie zdziwieniem szok co poniektorych przedpiszacych nt "profesorowa" - naprawde nikt w zyciu nie slyszal tego okreslenia? nikt nigdy nie uzywal takiego?
                Fakt - Klan dosc czesto kojarzy mi sie z takim jednym filmem o ratownikach, gdzie w czasie akcji ratunkowej jeden ratownik do drugiego uzywa zwrotow w rodzaju "byłbys uprzejmy podac mi line?", dzekuje uprzejmie za podanie haka" - realnosc jak w morde strzelil, ale jezeli chodzi o Klan - bez przesadyzmu...
                • Gość: pipi43 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 01.04.10, 20:09
                  Krystyna rozmawiała z Pawłem Seniorem, więc uważam, że mogła sobie
                  to "paniowanie" darować.
            • reniatoja Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 02.04.10, 12:32
              Krycha raz o Edycie, która "chciała ją zabić" mówi na przykład: "niejaka pani
              edyta". No jak to sobie wyobrazic w realu, ze ktoś, kto cię zaatakował
              rozpędzonym autem i dostał za to wyrok w zawieszeniu i zakaz wykonywania zawodu
              jest dla ciebie "niejakim panem Zdzisiem"
          • renatka_1 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 02.04.10, 00:05
            tak samo Beata: "nie chce słyszeć słowa o Pani Donacie", "załatw z tą Panią"
            itd. No kurcze lekka przesada, ja rozumiem, że jest dobrze wychowana, ale jak
            powiedzmy ktoś ukradnie jej samochód powie "pan złodziej nie powinien tego
            robić"????
            • hajota Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 02.04.10, 13:34
              > tak samo Beata: "nie chce słyszeć słowa o Pani Donacie", "załatw z tą Panią"
              > itd. No kurcze lekka przesada, ja rozumiem, że jest dobrze wychowana, ale jak
              > powiedzmy ktoś ukradnie jej samochód powie "pan złodziej nie powinien tego
              > robić"????

              Ja to odbieram inaczej - ona chce w ten sposób podkreślić dystans i wyrazić
              swoistą pogardę. Zależy, z jaką intonacją powie się "ta pani". Mówienie "Donata"
              byłoby dopuszczeniem "tej pani" do kręgu bliskich osób.
    • iza232 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 01.04.10, 19:08
      Aha, a ja jestem z zawodu magistrem... Paranoja!
      • Gość: ok Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 19:18
        Dobra, w rozmowie z dzieckiem mozna uzywac grzecznosciowych "pani
        wychowawczyni", "pani Majewska" zeby dzieciaka nauczyc kultury, manier i
        jakiegos taktu i obycia. Ale kto normalny w prywatnej rozmowie "panuje" i "paniuje"?

        A te "profesorowa" to chyba uzywaja u upadlych arystokratow. Zona to zona, ma
        swoje wyksztalcenie, zawod i zadne tytuly jej nie pasuja. Jak juz to "zona pana
        profesora", a nie profesorowa. Serio, nie slyszalam, zeby ktos tak mowil.
        • Gość: pipi43 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 01.04.10, 20:11
          Krystyna przez panią Stenię jest z uporem maniaka
          nazywana "doktorową". Tak jakby sama nie miała wykształcenia
          i stanowiska na uczelni...
          • iza232 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 01.04.10, 21:12
            Żartujesz!! Na uczelni jest "tylko" panią dziekan a w domu "aż"
            panią doktorową. Pani dziekan nie brzmi tak dumnie jak pani
            doktorowa ;)
        • czekolada72 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 06.04.10, 10:59
          Gość portalu: ok napisał(a):

          > Dobra, w rozmowie z dzieckiem mozna uzywac grzecznosciowych "pani
          > wychowawczyni", "pani Majewska" zeby dzieciaka nauczyc kultury,
          manier i
          > jakiegos taktu i obycia. Ale kto normalny w prywatnej
          rozmowie "panuje" i "pani
          > uje"?
          Widocznie ja jestem nienormalna, bo uzywam w normalnych rozmowach
          wymiennie "pani wychowawczyni" i "wychowawczyni Zosi", gdybym
          pamietala nazwisko zapewne uzywalabym go takze.

          >
          > A te "profesorowa" to chyba uzywaja u upadlych arystokratow.

          Duza ilosc profesorow pochodzi z mieszczanstwa i chlopstwa...

          Zona to zona, ma
          > swoje wyksztalcenie, zawod i zadne tytuly jej nie pasuja.
          Zona, owszem, wyksztalcenie moze miec, takze zawod, ale
          niekoniecznie swieci on nad jej czolem i nie kazdy musi posiadac
          takowe informacje.
          Natomiast nie wyobrazam sobie, by w normalnej prywatnej rozmowie
          mowic o kims "zona pana profesora Kowalskiego", "zona bylego rektora
          Nowaka" itp

          Jak juz to "zona pana
          > profesora", a nie profesorowa. Serio, nie slyszalam, zeby ktos tak
          mowil.
    • sundry Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 02.04.10, 11:11
      Zapomnieliście jeszcze o panu pułkowniku:)
      • pluskotka Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 02.04.10, 12:41
        Dobrze, że o Elżuni dawno nikt nie mówił "pani magister".
        • Gość: ikarr Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.as.kn.pl 02.04.10, 14:13
          Ale na pewno jest jeden, absolutny wyjątek w tej tytułomanii. Wszyscy, na czele
          z Beatą, mówią : Rafalski.
          • Gość: aaa Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 14:37
            Masz racje!

            PANI Donata - kochanka Jacka, ktora nawet teraz probuje cos mieszac, knuje
            intrygi i nie daje spokoju Boreckim.
            PANI Edyta - o malo nie zabila Krychy, non stop cos miesza i robi intrygi
            PANI Hanna - kochanka Antka, znienawidzona przez jego zonke - Renate
            PAN Smosarski - tchorz, ktory uciekl nie mowiac nawet slowa
            PAN PUŁKOWNIK - imienia nie ma?

            ale (tylko!) RAFALSKI jest jeden...
            • Gość: mozambique n/z Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: 94.254.138.* 02.04.10, 19:18
              dla Renaty pani Hanna jest jeszce jedną ,minaowicie - LAFIRYNDĄ!!!!

              nie pamietam kiedy juz slyszlam to slowo , chhyba w ustach mojej
              prababci , bo tak nazywano niketóre kobiety przed wojną,
              a my mamy zdaje sie , XXI WIEK ???

              ewentualnie jeszce jest "TA JEGO!" co juz w ogóle jest dla mnie
              kompletnie znieroumiale


              a dzis nie moglam sie napatrzycv na kunszt aktorski Antka - na
              liotśc boską kto temu aktorowi dal dyplom ???????????
              • Gość: jb Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.10, 07:33
                nie wiedze nic dziwnego w slowie lafirynda...
                • Gość: mozambique n/z Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem IP: 94.254.199.* 05.04.10, 23:55
                  ja tez nie widze DZIWNEGO
                  poodbnie jak nie jest DZIWNE słowo białogłowa czy niewiasta

                  oprocz tego ze w mowie potocznej uzywane były 100 lat temu
                  • monia515 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 06.04.10, 11:01
                    Gość portalu: mozambique n/z napisał(a):

                    > ja tez nie widze DZIWNEGO
                    > poodbnie jak nie jest DZIWNE słowo białogłowa czy niewiasta
                    >
                    > oprocz tego ze w mowie potocznej uzywane były 100 lat temu

                    Moze w twoich regionach. Chociaż nie mam 100 lat, słowo lafirynda
                    jest mi znane, czasami uzywam, nikt sie nie dziwi.
          • piotr7777 Re: kazdy ma jakis zawod - ja jestem profesorem 05.04.10, 20:18
            > Ale na pewno jest jeden, absolutny wyjątek w tej tytułomanii.
            Wszyscy, na czele
            > z Beatą, mówią : Rafalski.

            Jak Beata z nim była to mówiłia o nim "Piotr" a nawet "Piotrek".
Pełna wersja