Klan-Miron. Kto zacz?

03.04.10, 16:08
Ogladam serial wszechczasow od niedawna. Mama Zosi (jak jej tam,
zapomnialam) przyszla z hospicjum z listem od ojca Mirona, zeby sie
nim zaopiekowala czy poszla do niego.
Kto to ten Miron? Ojciec Zosi? Czy wyrzadzil Holtzowej (no zapomnialam
imienia) jakas krzywde?
    • Gość: a Re: Klan-Miron. Kto zacz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 16:14
      Był mafiosem i wyciągał od niej informacje
      • amilos Re: Klan-Miron. Kto zacz? 03.04.10, 16:19
        tak, Miron to ociec Zosi, teraz siedzi w więzieniu, a jego ojciec umarł w
        hospicjum, Agnieszka go odwiedzała z Zosia przed jego smiercia
        • sedona Re: Klan-Miron. Kto zacz? 03.04.10, 16:21
          No dobrze, ale dlaczego ona tak sie wzdraga go zobaczyc?
          • Gość: apsiik Re: Klan-Miron. Kto zacz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 18:41
            > No dobrze, ale dlaczego ona tak sie wzdraga go zobaczyc?

            Bo ma niemiłe wspomnienia z nim związane, boi się go. Na początku ich związku
            oszukiwał ją, dopiero po jakimś czasie wyszło na jaw że to jest mafiosa. Nie
            dziwne że mu nie ufa i boi się, że będzie chciał jej zabrać Zosię, że będzie ją
            prześladował i nie da jej spokoju. Dopiero niedawno dowiedział się, że Zosia to
            jego córka.
      • sedona Re: Klan-Miron. Kto zacz? 03.04.10, 16:21
        Informacje? O czym?
        • Gość: pipi43 Re: Klan-Miron. Kto zacz? IP: *.rudaslaska.vectranet.pl 03.04.10, 18:41
          Chyba prowadziła jakieś dziennikarskie śledztwo...
          Dotyczyło (również chyba) handlu narkotykami.
          • sedona Re: Klan-Miron. Kto zacz? 03.04.10, 18:46
            Aha, to juz "wiem wszystko":)
            Senkju.
            • lilith76 Re: Klan-Miron. Kto zacz? 03.04.10, 22:57
              Prowadziła dziennikarskie śledztwo, on ją uwiódł i wyciągał podstępem
              informacje, dzięki którym jedna z dziewczyn zginęła. Wszystko wyszło na jaw, on
              wylądował w wiezieniu, a ona z fasolką. Gdzieś tam po drodze chyba twierdził, że
              się w niej na prawdę zakochał.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja