Gość: kaja
IP: *.tomaszow.mm.pl
21.04.10, 07:34
Czy to kolejna wpadka, czy ja coś źle zrozumiałam?
W jednej scenioe Hanka z Markiem siedzą przy stole i Marek rzxuca
propozycję wyścia z dziećmi do aqaparku. Hanka oczywiście wycofuje
się z wyjazdu z dziećmi i mężem. Marunia jedzie sama.
Następna scena:Do Grabiny przyjeźdża zaglucona Martunia w celu
ratowania związku brata i padają słowa (Marty): "Dobrze, że nie
pojechałąm z dziećmi do tego aqaparku, bo..."cośtam, nie pamiętam.
No to kto w końcu do tego aqaparku wqybył, Marunia z dziećmi?, czy
Henio z dziećmi? I co ma do tego zaglucony rozmemłaniec?