Gość: xyz
IP: 93.159.143.*
21.04.10, 22:10
Czy Wam też się wydaje, że Marta to oaza - ba, ocean spokoju? Gdyby
mi jakaś obca baba, której w dodatku nie chcialam zatrudniać,
zgubiła dziecko, gdybym ją musiała x razy pytać co się stało a ta by
tylko jęczała na ławce, to nasza relacja z pewnością wyglądalaby
inaczej. Najpierw, na tej ławce, nie "panigieniowalabym" jej, tylko
wrzasnęła "coś ty kobieto zrobiła z moim dzieckiem" i może nawet bym
ja poszarpala jakby mi tak jęczała, zamiast gadać. A potem, w domu,
na bank dostałaby ode mnie wymówienie i mocną reprymendę na do
widzenia. Może nie jestem taktowna i wyrozumiala, ale nie umiałabym
utrzymac na wodzy nerwów, żalu i pretensji. Przeciez dziecko mogło
naprawde zaginąć, mógł je ktoś zabrać, wszystko mogło się stać.
BTW - Ksawcio ktory sam zawędrował pod klatkę i sie grzecznie bawił -
hmmm trochę to nierealne. Ile on ma lat? 1,5? 2?