Rarytasy w Klanie

28.04.10, 17:54
Delicje jeszcze ujda, activia ma pomagac, ale zeby szalec za pasztetem za 1,50?

Klan przedstawia zycie zamoznych ludzi, ktorzy zajadaja sie najtanszym
pasztetem. Niesmaczne...
    • Gość: martella Re: Rarytasy w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 19:26
      Może doszli do wniosku, że notoryczne opychanie się szynką parmeńską
      i truflami mogłoby sfrustrować i tym samym zniechęcić wiernych
      widzów.
      • palineczka16 Re: Rarytasy w Klanie 28.04.10, 20:05
        1,50z? No patrzcie, a u mnie 1,99 w spożywczaku! Zdzierstwo! :)
        swoją drogą... klan schodzi na psy... już bez dwóch zdań...

        Pamiętam jak w zerówce, mając 6 lat,
        gdy leciały pierwsze odcinki,
        siadałam przed tv, a babcia podawała mi kanapki z pasztecikiem -
        bodajże nawet tym, tylko na swych kanapeczkach babcia kroiła mi
        pomidorek i cebulkę:D
        Hah - nowy motyw, połączenie kilku artykułów w np. jedną kanapkę :D
        Toż to super pomysł :D i zaoszczędzenie klanowego czasu na np. głupi
        wątek Anteczka i Renatki :D
    • deczko Re: Rarytasy w Klanie 28.04.10, 20:34
      Lubie pasztety (takie na kilogramy), ale tym pasztetem dziecka bym
      nie nakarmila. Pasztet to dla mnie taki miks nie wiadomo czego,
      nawet gorzej nz parowki.
      • palineczka16 Re: Rarytasy w Klanie 28.04.10, 21:31
        pomidorowy nie jest zły, czy tam z papryką ;)
        • mm969696 Re: Rarytasy w Klanie 30.04.10, 16:20
          o tak! ten z pomidorami jest pyszny:)
      • Gość: sz Re: Rarytasy w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 13:27
        ojejku,taki pasztet na kilogram wzchodyi jeszcze taniej niz ta
        odrobina pasztetu za 1,9...wstydz sie!
    • Gość: sz Re: Rarytasy w Klanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 13:24
      deczko,kochana,a co ty masz do tego pasztetu?jest smaczny,co ci
      przeszkadza?i co z tego,ze tani_czy naprawde to taki problem_?zal
      • deczko Re: Rarytasy w Klanie 29.04.10, 20:40
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > deczko,kochana,a co ty masz do tego pasztetu?jest smaczny,co ci
        > przeszkadza?i co z tego,ze tani_czy naprawde to taki problem_?zal

        Wczesniej karmili sie szynka i kielbaska, a teraz tak nagle
        pasztetem? Dziwne, ze profesor nie zaproponowal Grazynce herbatki i
        kanapki z pasztetem?!

        A w plebanii to juz w ogole, olali domowe pasztety babci Jozi i
        slynny pasztet wyjada sie wprost z pudelka- lyzeczka. Scenarzysci
        powinni napisac scene o tym jak babcia Jozia, jedzac reklamowany
        pasztet, przyznaje, ze jej pasztety nigdy nie dorownaja temu
        specjalowi.

        Mogli o zmianie gustow poinformowac szanowna widownie. ;)

        A pasztety kupne, czy to w pudelku czy to na kilogramy, to jeden
        wielki znak zapytania. Ja tam lubilam pasztet niby z gesi, ale
        rzadko sprowadzaja, wiec na ten czas pasztetow nie jadam. :)
    • Gość: MARS No fakt.Warszawa nie jest duza. IP: 85.219.196.* 30.04.10, 08:57
      I pewnie wszyscy kupuja w tym samym sklepie ten pasztet u tego samego
      sprzedawcy.Wiadomo ze lecza sie u tego samego psychiatry (Rafalski) i
      biora tego samego adwokata (wiadomo o kogo chodzi) a ostatnio
      widzialem aktora Tronskiego ktory okazalo sie ze pomaga Czesce.A
      kiedys chyba pomagal wszystkim po kolei w tej dynastii dziwakow. Tak
      moze byc tylko w prowincjonalnym miasteczku o nazwie Warszawa.Pytanie
      do ogladajacych Klanik, czy dalej ten profesor od Krystyny co gra w
      golfa z sapiacym Koziello od paru lat czy oni dalej sobie Panuja.Bo
      tak to juz by byl szczyt sztywniactwa co stalo sie glowna cecha tego
      serialu.
      • marslo55 Re: No fakt.Warszawa nie jest duza. 30.04.10, 17:00
        MARS napisał(a):
        "Pytanie do ogladajacych Klanik, czy dalej ten profesor od Krystyny
        co gra w golfa z sapiacym Koziello od paru lat czy oni dalej sobie
        Panuja."
        Nawet jeśli przestali, to należą do wyjątków. Najbardziej mi się
        podobało, jak Olka z koleżanką mówiły o facecie, którego próbowały
        uwieść: "profesor Smosarski".
        • wilga52 Re: No fakt.Warszawa nie jest duza. 30.04.10, 19:31
          Ja też lubię ten pasztecik.Ma smak i wspaniały zapach.
          • pluskotka Re: No fakt.Warszawa nie jest duza. 30.04.10, 22:34
            Ale pasztet!
Pełna wersja