Gość: jolka s.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.05.10, 20:45
ten wątek jest megaprzekomiczny:) Przecież nawet gimnazjalista wie,
że zostanie świadkiem koronnym powoduje natychmiastowe i stałe
zerwanie kontaktów z bliskimi, rodziną, miejscem zamieszkania itd.
Świadkowie koronni są wywożeni za granicę, pilnie chronieni, często
zmienia im się tożsamość, czasem i operacje plastyczne wchodzą w grę.
Bywa także, że są przerzucani z miejsca na miejsce ( jak np Masa).
Nie ma powrotu do przeszłości!
Tymczasem Leszeczek jak gdyby nic wraca na stare śmiecie, zupełnie
niezmieniony, z tą sama tożsamością ( no na początku mówili niby na
niego Borys, ale potem zapomnieli hihi), kontaktuje się z siostrą i
jej rodziną. Czy scenarzyści mają aż takie brakie w wykształceniu,
że nie wiedzą na czym polega instytucja świadka koronnego?