6-15

12.05.10, 14:32
Zapraszam do dyskusji na ten temat. Po tym odcinku mam wiecej pytan
niz udzielonych odpowiedzi.
Jedno glowne, skoro brat Jacoba zginal, pochowal go kolo matki, Jack
znalazl jego szkielet, to z kim rozmawial Jacob kiedy Richard trafil
na wyspe. Wtedy kiedy brat Jacoba zyl nie bylo pokazane ze mial
checi zeby zabic Jacoba, a kiedy Ricardo trafil na wyspe usmiercenie
Jacoba bylo jego glownym celem. :/ Wiec jakby wydarzenie to kiedy
Ricardo przybyl na wyspe bylo po smierci brata, ale jak to mozliwe
skoro jego cialo caly czas bylo w jaskini. Ma ktos jakies pomysly,
czy ja czegos nie rozumiem.
    • harriet24 Re: 6-15 12.05.10, 19:05
      Brat po wpłynięciu w jasne światło zginął, a to co w nim było złe przetrwało w postaci czarnego dymu, który mógł się wcielić w każdego, kogo ciało było na wyspie. Jacob nie rozmawiał ze swoim bratem tylko z czarnym dymkiem, który wcielił się w ciało jego brata. Potem dymek wcielił się w Locke'a, aby móc manipulować ludźmi będącymi na wyspie, którzy znali Locke'a. Tak to rozumiem.

      Faktycznie odcinek wiele nie wyjaśnił - zaczynam wątpić, czy kiedykolwiek się dowiemy wszystkiego, np. dlaczego kobiety w ciąży umierały na wyspie, nie mówiąc już nawet o kolejnych zagadkach, które pojawiły się po ostatnim odcinku...
      • alutkama Re: 6-15 12.05.10, 20:39
        no tak, wcielil sie w cialo brata, ale nie ruszajac ciala. Przeciez
        wcielil sie w cialo Locka ktory byl dalej w trumnie.
        O czym ja myslalam ogladajac ten odcinek. Dzieki za wyjasnienie.
    • black-emissary Re: 6-15 12.05.10, 21:25
      Sama nie wiem co o tym odcinku myśleć.
      Kilka genialnych motywów przemieszanych z żenującym kiczem. Na pewno odcinek do
      przemyślenia. Czuję, że leży w nim o wiele więcej odpowiedzi niż na pierwszy
      rzut oka widać.
      • galaxian1 Re: 6-15 13.05.10, 00:13
        No niestety ale... powiało tandetą. Jak to możliwe, aby garstka ludków zbudowała
        koło do ukrywania wyspy ? Niby skąd takie prymitywy potrafiły tego dokonać? Skąd
        na wyspie wzięli się ci ludzie, matka prawdziwa, matka oszukana? I czemu ona
        wszystkich zabijała (tak tak - z miłości - ale banał!!!)

        No i sama wyspa skąd się wzięła, czemu ma takie właściwości - tak tak, przez
        światełko ? :D

        A Jacob to w tym odcinku był jakiś taki przygłupiasty, jakby mu 5 klepy we łbie
        brakowało, z wyrazem twarzy wiecznie zadziwionego szympansa! Zupełnie fajniejszy
        był "czarny dym" - chłopaczek, a potem facet z jajami.
        • galaxian1 Re: 6-15 13.05.10, 00:21
          I jeszcze chyba największa wtopa tego odcinka, jak i całego serialu!
          Okazało się, że sam Jacob nic nie wie o wyspie! Skoro Jacob nie wie, to kto wie?
          • valentine02 Re: 6-15 13.05.10, 00:38
            no mnie znudziło.ze bracia- to jasne było. ze jeden lepszy, drugi
            gorszy, ale tak nie do końca- też.wiadomo ze nie jest to do konca
            czarno-białe. ze czegos musi jeden pilnowac a drugi chce uciec
            zostało juz obiwesczone, a fakt, ze to jest jakieś światło czy
            cokolwiek innego to już nie ma znaczenia bo nie do konca wiadomo co
            to oznacza, skąd sie wziłęło, kim ta matka, jak sprawiła, ze oni sie
            nie mogą pozabijać etc.ogólnie to jakieś mętne a jak nie mętne to
            dość żałosne- jak ta pieczara od światła, to jeden wielki kicz. i ta
            muzyka nagle jak zadęła to aż się zdziwiłam.eeee, wolałam poprzedni
            odcinek pod każdym względem.
          • valentine02 Re: 6-15 13.05.10, 00:56
            galaxian1 napisał:

            > Okazało się, że sam Jacob nic nie wie o wyspie! Skoro Jacob nie
            wie, to kto wie
            > ?

            Premiera tegorocznego sezony Lost przypadała na dzień zaplanaowanego
            spiczu Baracka Obamy o stanie państwa, ale ów został przesunięty
            właśnie po to, by premiera mogła się odbyc. A wtedy to zostało
            oznajmione:

            Lost" fans have been worried that the president's State of the Union
            address would pre-empt the show's three-hour premiere event on Feb.
            2nd. The speech is traditionally delivered around the same
            date."Lost" producer Carlton Cuse:In exchange for moving his speech,
            Damon [Lindelof] and I promise to answer ANY questions ...the
            president has about LOST."

            Więc już wiadomo kto wie.


            • valentine02 wyjasnienia 13.05.10, 01:22
              darkufo.blogspot.com/2010/05/things-i-noticed-across-sea-by-vozzek69.html
              • gaudia Re: wyjasnienia 13.05.10, 01:31
                ziew i tandeta okrutna

                skoro już chcieli to sprowadzić do baśni, to winni nieco baśni poczytać chyba,
                bo wyszło im nader prostacko

                Już, już miałam wrażenie, że to sam Hawking jest patronem Lostów, ale się
                myliłam. Lostami zaopiekowała się Danielle Steele.
                • black-emissary Re: wyjasnienia 13.05.10, 01:58
                  gaudia napisała:
                  > Już, już miałam wrażenie, że to sam Hawking jest patronem Lostów,
                  > ale się myliłam. Lostami zaopiekowała się Danielle Steele.

                  Ten zarzut bardziej pasowałby do Happily Ever After, a nie Across The
                  Sea
                  .

        • black-emissary Re: 6-15 13.05.10, 01:56
          galaxian1 napisał:
          > No niestety ale... powiało tandetą.

          I tak mniejszą niż przy Ab Aeterno...

          > Jak to możliwe, aby garstka ludków zbudowała koło do ukrywania
          > wyspy ? Niby skąd takie prymitywy potrafiły tego dokonać?

          A to akurat ma całkiem fajny sens, zgodny z ideami serialu - te prymitywy
          kierowały się wiarą.

          > Skąd na wyspie wzięli się ci ludzie,
          > matka prawdziwa, matka oszukana?

          Matka prawdziwa i tamci ludzie rozbili się statkiem.
          Matka przybrana - nie wiadomo, pewnie się tam urodziła z innych rozbitków.

          > I czemu ona wszystkich zabijała (tak tak - z miłości - ale banał!!!)

          Raczej z poczucia misji, miłość była dodatkiem i zasłoną - nomen omen - dymną.

          > A Jacob to w tym odcinku był jakiś taki przygłupiasty, jakby mu 5
          > klepy we łbie brakowało, z wyrazem twarzy wiecznie zadziwionego szympansa!

          To też mi się akurat bardzo podobało.

          > Okazało się, że sam Jacob nic nie wie o wyspie!

          To akurat żadne zaskoczenie, ten cykl mamy już od dłuższego czasu, poczynając od
          Bena, przez Ilanę po Richarda.
          Jedyna osoba, która wciąż zdaje się coś wiedzieć to Eloise.
          • galaxian1 Re: 6-15 13.05.10, 11:27
            > > Okazało się, że sam Jacob nic nie wie o wyspie!
            >
            > To akurat żadne zaskoczenie, ten cykl mamy już od dłuższego czasu, poczynając
            od Bena, przez Ilanę po Richarda.
            > Jedyna osoba, która wciąż zdaje się coś wiedzieć to Eloise.

            No jest fajne bledne kolo :D
            Lostowicze mysleli, ze Benu cos wie (a on nic nie wie!), Benu myslal, ze Risiu
            cos wie (a ten nic nie wie!), Rysiu sadzil ze Jakobek cos wie (a ten tez nic nie
            wie) :D Ruski cyrk :D
            • aniuta75 Re: 6-15 13.05.10, 21:50
              A feeee, nie ładnie tak krytykować :P. Zaraz będzie, że odcinka (jak i całego
              serialu) nie zrozumieliśta ludkowie :D.
              • galaxian1 Re: 6-15 13.05.10, 21:53
                aniuta75 napisała:

                > A feeee, nie ładnie tak krytykować :P.

                Jak odcinek durnowany - i przez niego cały serial zrobi się durnowaty - to nawet
                trzeba krytykować :D


                > Zaraz będzie, że odcinka (jak i całego serialu) nie zrozumieliśta ludkowie :D.

                To nam wyjasnij, bo my takie ciemne masy niekumate :D
                • aniuta75 Re: 6-15 13.05.10, 22:04
                  Nieeee nooooo, ja tu nie jestem od wyjaśniania bo ja jeszcze mniej kumam niż Wy :D.
                • black-emissary Re: 6-15 13.05.10, 23:11
                  galaxian1 napisał:
                  > To nam wyjasnij, bo my takie ciemne masy niekumate :D

                  A czego konkretnie nie rozumiesz?
                  :p

                  To bardzo specyficzny odcinek. Nie zachwycił mnie, nie przemówiła do mnie jego
                  stylistyka, nie spodobała mi się realizacja. Ale doceniam ambicje. Ten odcinek
                  to próba spojrzenia na całość z nieco innej perspektywy, ubranie historii w
                  nieco inne szaty. Nie jestem przekonana, czy dobry na to moment wybrano (lepiej
                  byłoby to imho pokazać wcześniej w sezonie), ale ładnie wpisuje się to w całość
                  serialu, jego wielowątkowość, mnogość perspektyw i mitologiczne zacięcie.
                  • galaxian1 Re: 6-15 14.05.10, 06:43
                    black-emissary napisała:

                    > galaxian1 napisał:
                    > > To nam wyjasnij, bo my takie ciemne masy niekumate :D
                    > A czego konkretnie nie rozumiesz?
                    > :p

                    No rozumieć to chyba wszystko rozumiem - co nie znaczy że mi się to podoba. Bo
                    namnożyli nowych pytań, która zapewne pozostaną bez odpowiedzi. Czym jest
                    światło i skąd się wzięło, czym jest wyspa, kim jest ta kobieta która wychowała
                    braci (bo rozumiem, że nie jest to "jakaś tam kobieta rozbitek")?


                    > mitologiczne zacięcie.

                    I właśnie ta mitologia mi się nie podoba - przynajmniej na dzień dzisiejszy. Bo
                    może jeszcze coś wyjaśnią w finale - w co wątpię.
    • wespuczi Re: 6-15 18.05.10, 23:44
      a moze man in black nie moze zabic jacoba bo jacob go uwolnil...
      co wy na to

      a odcinek mnie znudzil niemozliwie,
      zmienialam kanaly i ogladalam harolda i kumara w miedzyczasie - ktorch to juz
      widzialam wczesniej kilka razy - niedobrze niedobrze ;)
Pełna wersja