Zefram Cochrane i jego dzieło

31.08.10, 13:53
Zastanawia mnie jedno: jak w warunkach świata postnuklearnego, kiedy to
ludzkość cofnęła się w rozwoju o jakieś sto lat był on zdolny do stworzenia
napędu warp. Rozumiem, że nie zrobił tego sam, ale przede wszystkim,
potrzebował na pewno ogromnego zaplecza technologicznego. Samo mieszkanie w
pobliżu bazy rakiet balistycznych nie wystarczy. Nawet i w 2063 roku potrzeba
było zapewne odpowiedniej technologii, by stworzyć wystarczająco silny reaktor
antymaterii (chyba, że napęd Phoenixa był oparty na zwykłym reaktorze
jądrowym, ale to byłoby raczej za słabe, by zaginać czasoprzestrzeń). Jest to
dla mnie trochę naciągane, a i sam Cochrane, ochlaptus i imprezowicz nie
bardzo mi pasował na megamózga :)
    • fallen86 Re: Zefram Cochrane i jego dzieło 31.08.10, 22:31
      Cóż...
      Są dwa wytłumaczenia:
      1 - potrzeba matką wynalazku
      2 - głupi ma zawsze szczęście

      Jak dla mnie postać dość ciekawa. Późniejsze odcinki jak go wychwalali /
      wielbili a nawet postawili mu pomnik... Podobają mi się te ubarwienia :)
      • jedzoslaw Re: Zefram Cochrane i jego dzieło 31.08.10, 23:04
        No fajnie, ale wciąż nie jest to w pełni wyjaśnione. Już bardziej by mnie
        przekonywało, gdyby powiązano to z motywem Incydentu w Roswell z 1947 roku. Że
        rozbił się tam statek Obcych o napędzie Warp i że przez ponad sto lat usiłowano
        zgłębić jego zaawansowaną technologię. Dopiero Cochrane, przy okazji chaosu
        wywołanego wojną atomową mógł wejść w posiadanie urządzeń i planów ze Strefy 51
        i na ich podstawie odtworzyć napęd obcego statku. Taka opcja byłaby bardzo
        interesująca, choć pewnie ideą przewodnią ST było nie opieranie się na znanych i
        wytartych schematach.
Pełna wersja