Star Trek a sprawa polska

01.09.10, 00:15
Proponuję zadać niecodzienne pytanie: jak wyobrażamy sobie Polskę w uniwersum
Star Trek. Encyklopedia Memory Alfa pisze o Polsce następująco:

"Poland is a former nation-state located on the European continent on Earth.

Famed astronomer Nicolaus Copernicus of the 16th century was of mixed
Polish-German origin. (VOY: "Future's End")

In the 20th century Poland was a member of the Allies in World War II,
fighting against Germany. In a holodeck simulation of this war on the USS
Voyager, the German character played by the Hirogen Karr therefore had served
under Schmidt in Poland and under Rommel in North Africa before being assigned
to Sainte Claire in France. (VOY: "The Killing Game")

By the 24th century, the Lunar city of New Berlin annually hosted the Mazurka
Festival, which is a celebration of folk dance and music originating in
Poland. (DS9: "The Maquis, Part I")"

Wynika z tego, że jesteśmy byłym państwem narodowym. Ta smutna przepowiednia,
sporządzona przez nieświadomego zapewne autora dowodzi, że tylko najsilniejsze
kraje zdołały w XXIV wieku zachować swoją odrębność (choć oczywiście, Ziemią i
tak rządził rząd światowy), jak np. Francja czy Niemcy. Autor tego artykułu
widocznie nie docenił naszego charakteru narodowego Dlatego zadaję pytanie,
uznając za oczywiste istnienie za 300 lat naszego niezależnego bytu
państwowego: jak wyobrażacie sobie Polskę z naszymi wadami, ale i zaletami w
rzeczywistości Star Trek'a? Oczywiście, zmiany mentalne będą dotyczyły i nas,
ale w takim samym stopniu, jak i inne nacje, niemniej jednak zachowamy pewnie
naszą tradycję, tak jak np. ojciec Jean-Luc Picarda wciąż uprawiał winorośl,
podobnie jak jego przodkowie (oznacza to, iż narodowe specjalności czy
tradycje wciąż się mają dobrze). Zachęcam Was do dyskusji, także z pewnym
przymrużeniem oka :)

Dodajmy, że w polskim fanserialu "Star Trek: Horizon" pojawić się ma także
niejaki porucznik Jan Krakowski ;)
    • twardycukierek Re: Star Trek a sprawa polska 01.09.10, 16:32
      Ponieważ jutro odlatuję na urlop w Alfa Quadrant, nie rozwinę swoich przemyśleń teraz, ale wrócę tu, oby dyskusja popłynęła wartko ;)))

      PS. Za 300 lat? Mam ogromną nadzieję, że pozbędziemy się najgorszej wady narodowej: nieufności i niechęci wobec obcych. Oraz neurotycznego narzekalstwa.
Pełna wersja