Gość: gocha
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.10, 15:59
Czegoś tu nie kumam - dorosli ludzie, mieszkają samodzielnie a knują jakies intrygi z Jasiem (jakies wkręcanie go w sport) aby móc sie niby przypadkiem spotykac na wyjezdzie. Po co to? Nie rozumiem. Czy oni nie mogą sie spotykac kiedy chcą i gdzie chcą bez wplatywania w to dzieciaka? Czy moze to jakis przebiegły plan Donatki aby zostali nakryci przez Beatę?
Moze ktos mi wyjasni te klanowe zawiłości?