Dodaj do ulubionych

1920 Wojna i ...

IP: *.dip.t-dialin.net 11.11.10, 21:09
co ?...gniot..ciekawe...dobre... ?
Obserwuj wątek
    • Gość: zonk znowu Wesołowski... bleee IP: *.icpnet.pl 11.11.10, 21:59
      Ostatnio naczelny absztyfikant polskich seriali z klimatem międzywojennym, kiedy widzę, ze on gra, to od razu wiem , że będzie rwał panienki i czarował "nienagannymi manierami". To jest nudne.
      Serial może być dobry, ale od początku już zgrzeszył mocno schematycznym zawiązaniem akcji: trzech Polaków z różnych armii zaborczych, przyjaźń rozkwita w ciągu chwili, oczywiście HONOR na 1 miejscu, no i za dużo coś tych zbiegów okoliczności - np. ten ruski oficer, co torturował Wesołowskiego to zdaje się był synem tego przypadkowego kolejarza, u którego potem ci trzej byli na herbatce.
      Ale potem jakby lepiej - te historie z początkującym radiowywiadem mogą być interesujące, bo są mało znane, a jest akurat się czym pochwalić...
      No i Baka jako Piłsudski - bezcenne...
    • Gość: matt_banco Re: 1920 Wojna i ... ok IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.11.10, 22:24
      ;-) A co nie ogladalas(scie)? Tak rzucic pytanie i samemu sie nie ustosunkowac ... dziwne.
      Ogolnie wrazenie ... calkiem przyzwoite, widac odrobione zadanie domowe i wyciagniecie wnioskow z kilku ostatnich polskich produkcji "wojennych". Pierwszy odcinek dobrze skonstruowany jako pilot, niezle trojwatkowo wprowadzajacy glowne postaci. Moze nie wszystkie w rownie atrakcyjny sposob, ale niezle. Czesc "ruska" najbardziej spektakularna (lacznie z kopulacja na scianie szopy), ale tez i niezle pokazujaca charakter Bronka. Odwazny, dumny, arogancki ... i Wesolowski w tej roli. Tego sie obawialem i ... nie jest zle ;-) Nie wiem jak bedzie dalej, ale w pilocie wypadl niezle, dojrzalszy, bardziej chmurny niz np. w "Czasie honoru" ... no i bardziej fizycznie osadzony w roli, pewniej stapajacy po ziemi (doslownie). Zobaczymy jak bedzie dalej. Watek "niemiecki" mniej rozwiniety, ale tez ciekawie wprowadzajacy postac Wladka. Zielinski ... tez odpowiednio bonczuczny. No i Jozef, chyba najstarszy z nich wszystkich, ulozony, bardziej stonowany ... Borkowski odpowiednio powazny (dosc zabawne jest to, ze pamietam go akurat z roli malo powaznej, czyli Adiego z "Joba" ... ech). Zawiazanie ich przyjazni wlasciwie klasycznie poprowadzone, ale ... takie pewnie mialo byc, bo i dobrze sie kojarzy (troche juz takich przyjazni sie widzialo) i potencjal spory. A ze schemat to przynajmniej brawurowo zrobione, takim "gownianym" trikiem.
      Co na plus ... usilne staranie sie aby zdynamizowac sceny i robic ujecia nie az tak statyczne. Stad tez ujecia jazdy do rowerze z poziomu krecacych sie kol, bliskie zdjecia przez kratke, dosc zabawne ujecie lecacego granatu czy podbity dzwiekiem rzut nozem. Najsniejszym punktem takich zabaw bylo przejscie miedzy scenami poprzez zapalanie papierosa, zapala jeden, ale zaciaga sie juz drugi ;-) No ok, troche momentami to na sile (bo za bardzo zwracaja uwage), ale moze byc. Natomiast podobaly mi sie zdjecia, zarowno niektore ujecia, jak i ich korekcja barwna (niebiesko-szara w scenach okopowych i jenieckich (tylko, przy oczach Zielinskiego troche przesadzili ... taka zielen, taka zielen). Milo tez zaskoczyla scenografia, ze wskazaniem na motocykl z koszem i reczna drezyna. Za muzyke odpowiada Zygmunt Konieczny ... slychac ;-) No i Baka ... charakteryzacja zaskakujaca. No i Globisz z odpowiednim akcentem. No i cala "banda" innych ... Lubos (troche za bardzo chcial), Zurawski (widowiskowo), Zurek (nietypowo) ... duzo ich.
      A ze gadali troche o honorze, o ojczyznie, o obowiazku, o marzeniach ... no musieli gadac, bo inaczej producent moglby uznac, ze serial jego "misji" nie wspiera. Wiec jak na "start" bylo calkiem przyzwoicie (na "porywajacy" start polskiego serialu jak widac przyjdzie jeszcze troche poczekac). Ochota na zobaczenie dalszego ciagu ... jest.
    • Gość: J@nusz Re: 1920 Wojna i ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 23:10
      Zaskakująco przyzwoicie, a nawet bardziej niż przyzwoicie zrobiony serial (na razie pierwszy odcinek). Scena 'rosyjska' bardzo mocna i dynamiczna, widać ze ci dwaj (hrabia poraj i jego oponent, syn Globisza) jeszcze sie w tym serialu spotkają. Globisz - jak zwykle dobry. Nieco scena batalistyczna polsko-niemiecka niedopracowana (np. w nocy niemieckie trupy padały za płotem, a nad ranem już ich tam nie było). Ucieczka z obozu spłaszczona i mało realistyczna. Mała scenka jazdy na rowerze - za bardzo rozbudowana w stosunku do jej znaczenia (poza tym plener sie nie zgadzał - skąd w zapadłej wsi we wschodniej Polsce nagle ceglany mur i na jego tle żeliwna latarnia? widać, ze scena kręcona w Cytadeli w Warszawie - za cholerę nie w polskiej prowincji). Baka jako Marszałek - zaskakujący ale kupuję go w ciemno.
      W sumie - bardzo pozytywne wrażenia po pierwszym odcinku. Czekam na pozostałe.
    • mhadau1 Re: 1920 Wojna i ... 12.11.10, 08:12
      Da się oglądać!

      Trochę przesadzili z tym wątkiem - 3 przyjaciół z 3 zaborów. Dalej jednak będzie ciekawiej. Wesołowski, Borkowski, Żurawski - ok, ten ostatni nawet bardzo. Co do Baki to jeszcze nie wyrobiłem sobie zdania. W filmie Hoffmana o roku 1920 - Piłsudskiego gra Olbrychski. Można będzie porównywać.
        • anmanika Re: 1920 Wojna i ... 12.11.10, 10:04
          Mnie się też fotografia niezmiernie podobała. Też poświęciłam "Hotel" by obejrzeć do końca. Mam taką skazę, że porównuję ten serial z "Pogranicze w ogniu". tematyka podobna. Całkiem znośny Wesołowski, Żurek też. Globisz jak zwykle zrobił majstesztyk. No cóż, zobaczymy co dalej.
          • ib_k Re: 1920 Wojna i ... 12.11.10, 11:44
            no cóż, pozostaje nam czekać, na razie nie zachwyca ale i nie odrzuca, doceniam nowe twarze (ten z legionów i od prusaków) zupełnie nie opatrzone
            jedyne co mnie irytuje (częste w naszych filmach) to wstawki obcojęzyczne, zupełnie od czapy i nie wiadomo po co
            OT
            jakiś czas temu oglądałam rosyjski serial wojenny na wojna i pokój, tam wszyscy mówili w językach ojczystych bohaterów, ale konsekwentnie, w związku z tym słychać było np. dwóch lektorów:))
        • wladca_pierscienii Re: 1-szy odcinek - rower 23.04.11, 17:00
          Gość portalu: faszyna napisał(a):

          > Mnie ruszył nie mur, a rower. Rower cenny towar na/po wojnie, zapewne jeszcze
          > cenniejszy w czasach przedsamochodowych, a młodzi panowie nonszalancko go porzu
          > cają. Psychologicznie mi to nie pasuje do tamtych czasów i okoliczności.

          z tego samego względu ja się żdziwiłem
          dlaczego kolejarz dał im ten rower?

          taka cenna rzecz (do tego koniec wojny - miejscowe waluty są niepewne)
          a kolejarz to państwowa posada - państwowe posady mają tą zaletę
          że dają stabilność zatrudnienia - ale nie wysokei zarobki...
        • wladca_pierscienii Re: 1-szy odcinek - rower 06.08.11, 10:39

          Gość portalu: faszyna napisał(a):

          > Mnie ruszył nie mur, a rower. Rower cenny towar na/po wojnie, zapewne jeszcze
          > cenniejszy w czasach przedsamochodowych, a młodzi panowie nonszalancko go porzu
          > cają. Psychologicznie mi to nie pasuje do tamtych czasów i okoliczności.

          czasopismo "Mówią Wieki"
          nr lipiec 2011

          jest artykuł o rowerach

          w czasach zaboru rosyjskiego
          rower kosztował 150-300 rubli
          co pozwalało na skromne utrzymanie przez kilka miesięcy

          w XX-leciu międzywojennym
          rowery były produkowane przez Państwową Wytwórnię Uzbrojenia
          tańsze kosztowały 120-140 złotych
          (średnią pensję robotnika)
          te droższe wojskowy Typ XX - 200 zł
          cywliny Typ XXI - 188 zł

          dalej dużo, ale nie aż tak duzo jak przed
          I Wojną Światową
    • maniaczytania Re: 1920 Wojna i ... 12.11.10, 14:01
      Obejrzalam i bardzo mi sie ogolnie podobalo.

      Trojka glownych bohaterow - bardzo dobrze, nieopatrzone twarze, ciekawie wprowadzone trzy zupelnie rozne osobowosci, rowniez z pochodzenia. Lubie bardzo J. Wesolowskiego i w ogole nie uwazam, zeby byl "drewniany", jak zwykle fajnie i tak troche zadziornie-zawadiacko.
      Swietne postaci drugoplanowe - znakomity K. Globisz, zachwycajacy jak zwykle dla mnie (nie jestem tu obiektywna, o nie ;) ) M. Zurawski + E. Lubos, M. Bukowski, L. Zurek.
      Srednio mi sie podoba M. Baka jako Pilsudski, ale to dlatego, ze nie przepadam ogolnie za nim jako za aktorem.
      Podobalo mi sie jak naturalnie wychodzilo aktorom mowienie w obcych jezykach - nie zawsze tak byo w polskich filmach, znaczy sie mlode pokolenie wyraznie sie poprawia w tym wzgledzie.
      Dobre wrazenie robily sceny walk, ciekawe zroznicowane kolorystyczne, jak juz ktos wyzej napisal.
      Bede teraz czekac na nastepne odcinki z zainteresowaniem, a do tego jako baba, ciekawam okropnie watkow milosnych :)))
    • jolie Re: 1920 Wojna i ... 12.11.10, 17:13
      Oglądałam i zapowiada się ciekawie, na pewno obejrzę ciąg dalszy. Na plus zdjęcia, muzyka, scenografia, Tomasz Borkowski, Marek Bukowski i Krzysztof Globisz. Wielki minus - Wesołowski - nic mnie do niego nie przekona, nie rozumiem go, bo bełkocze, wg mnie nie ma absolutnie przedwojennej urody tylko skrajnie współczesną twarz, a stał się dyżurnym serialowym amantem międzywojnia i II wojny. Aktorsko nie podobał mi się również Żurawski - wszędzie mina psa spaniela nawet gdy gra złego chłopca, nie przekonał mnie też M.Baka jako Piłsudski - grał dobrze, ale jego spuchnięta twarz nie pasuje mi do orlich rysów Marszałka, nie słyszałam też słynnego wileńskiego akcentu - Bace dam jednak jeszcze szansę;). Czekam na kolejne odcinki.
      • Gość: aga doris Re: 1920 Wojna i ... IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.10, 06:59
        Co do Baki, zgadzam się w 100 procentach. Lepszy o niebo byłby Bonaszewski, tym bardziiej, że grał już Marszałka. Co do Wesołowskiego, to lubię go w tych wojennych rolach. Ma zdecydowanie predyspozycje, także fizyczne, do ról takich zuchowatych inteligenckich młodzieńców z tamtych czasów. No i aktorsko nieźle sobie radzi.
    • dona.a Re: 1920 Wojna i ... 12.11.10, 18:24
      Wabikiem na mnie są w filmie Globisz, Żurek i Bukowski, przegapiłam info, że to tylko pilot, bo już się nastawiłam na kolejny odcinek, Wesołowski mógłby pojawiać się rzadko, jeśli już musi, ale o ile tu da się go oglądać to Na Wspólnej z jego powodu jest dla mnie niestrawne już od dawna.
    • Gość: salamandra "Pogranicze w ogniu" to to nie jest... IP: *.magma-net.pl 13.11.10, 08:15
      Przy powrocie z przepustki spóźniło się dwudziestu żołnierzy. Dowódca wzywa pojedynczo każdego i każe sobie wyjaśnić powód spóźnienia. Pierwszy mówi:
      - Drzemię sobie pod drzewem, budzę się, spoglądam na zegarek, a tu za pół godziny mam pociąg. Myślę sobie, nie zdążę. Biegnę do sąsiada, pożyczam konia i pędzę w kierunku dworca. W połowie drogi koń padł i dalej musiałem iść pieszo, no i nie zdążyłem na pociąg.
      Kolejni żołnierze opowiedzieli tę samą historię. Dowódca wzywa ostatniego i mówi:
      - Drzemaliście sobie pod drzewem, żołnierzu?
      - Tak jest - odpowiada szeregowy.
      - I co? Obudziliście się, patrzycie na zegarek, a tu za pół godziny odjeżdża pociąg i wiedząc, że nie zdążycie pożyczacie konia od sąsiada?
      - Nie obywatelu poruczniku - mówi żołnierz. Biegnę do sąsiada, pożyczam samochód i grzeję stówą do dworca. Nagle widzę, a tu góra koni leży. Nie mogąc ich ominąć dalej musiałem iść pieszo i nie zdążyłem na pociąg.
      ----
      - Poruczniku Rżewski, co to za hałasy z pana kwatery dochodziły w nocy? Jakieś rżenie, jak by pan klacz sprowadził, nie dziewczynę...
      - A to w rzeczy samej dobra myśl panie pułkowniku, następnym razem dziewczynę sprowadzę.

      I takie klimaty będą w tym serialu.
      A Wesołowski znów gra samego siebie.
      • faszyna 1920-drugi start serialu 04.03.11, 17:37
        Zaczęła się na dobre emisja serialu, a tu nikt nie chce dyskutowac? "Rodzinka" nade wszystko? ;)))
        No ta ja od siebie i całkiem nierodzinnie. Doogladałam nieobejrzany wczesniej koniec odcinka i bardzo mi wpadł w oko Żurek w nowym wydaniu. Żurek ma ten feler, ze nie zawsze wypada przekonujaco, by nie powiedzieć, że czasem lepiej wygląda niz gra, ale w tej krótkiej scenie wypadł dośc obiecujaco. Natomiast Baka w roli Marszałka niestety nie do konca mnie przekonał. Moze za bardzo pamietam misiowatego Bernarda z "Tancerzy"? No a przeciez Marszałek i misiowatośc to chyba pojecia się wykluczajace.
        • dona.a Re: 1920-drugi start serialu 04.03.11, 20:17
          faszyna napisała:

          > Natomiast Baka w r
          > oli Marszałka niestety nie do konca mnie przekonał. Moze za bardzo pamietam mis
          > iowatego Bernarda z "Tancerzy"? No a przeciez Marszałek i misiowatośc to chyba
          > pojecia się wykluczajace.

          Masz rację, Baka faktycznie do tej roli trochę za "miękki".
        • Gość: J@nusz Re: 1920-drugi start serialu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.11, 20:46
          Moze dlatego, ze dyskusja o pierwszym odcinku była po pierwszej jego emisji w zeszytym roku. Ja swego zdania nie zmieniłem :) Poczekam z niecierpliwością na następny.
          'Rodzinka'? W życiu! Tylko LnW (tak, tak, faszyna, jestem jednym z tych nawiedzonych wyznawców talentów tandemu Miszczak-Hilszczanska i obsady aktorskiej tego serialu :))))
            • faszyna Re: 1920-drugi start serialu 09.03.11, 22:07
              Pytasz: jaki? Dla mnie cepelia. I schemat za schematem. Jak ziemianie, to w dworku, który juz chyba grał w innych filmach. Jak bolszewik, to mentalny prostak i okrutnik. Jak oficer, to koniecznie szarmancki, a jak śpiewaczka knajpowa, to koniecznie taka, która pusci faceta z torbami. I jeszcze te dłużyzny w sceniach śpiewania i tańczona, a potem te sceny w dworku...
              Akcja miele się w miejscu, a jedyną ciekawa postacia jest ta grana przez Zurka, bo jest jakaś dwulicowa i wiele obiecuje na przyszłość. Niestety, Jakub Wesołowski odgrywa to co zwykle, czyli te półspojrzenia i półusmieszki. Stenka tez jak z plastiku... Jedyne, co mi się naprawdę spodobało, to muzyka Koniecznego. No ale co Konieczny to Konieczny, więcej komentarza nie trzeba.
              Ciekawe, czemu w naszych serialach tempo tak strasznie spada, a zamiast akcji mamy watę. Takie wywatowane seriale całkiem na kształt i podobieństwo wywatowanych marynarek. No i pytanie zasadnicze, czemu oni ciągle tyle palą w tym serialu? Nawet jeżeli wówczas tyle palono, to chyba mamy 90 lat plus i świadomośc, ze aktorom takie palenie na "służbie" może zaszkodzić. I na dodatek nie wygląda, biorąc pod uwage obecne standardy.
              • Gość: matt_banco Re: 1920-drugi start serialu IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.03.11, 22:34
                Ale ladnie to podsumowalas Faszyno. W zasadzie nic dodac nic ujac. Muzyka faktycznie ladna, nawet za ladna, znaczy taka troche zbyt "nad" obrazem, jak dla mnie. No i zrobienie do tego "zwolnionego" klipu, podczas przejazdzki konnej ... co to za estytyka ... halooooo ... mamy XXI wiek. Tempo, no wlasnie dlaczego tempo to jest cos co sprawia taki problem. Nie mowie, ze tempo musi byc szalone, ale odcinek musi miec rytm, jakis tak puls, a nie snuc sie. Najbardziej wkurza, ze "palone" sa kolejne tematy, ktore moglyby w odpowiednich rekach byc "perelkami". Jest to o tyle dziwne, ze robil to pan Migas, ktorego "Londynczycy" akurat z tempem nie mialy jakiegos wiekszego problemu. Pierwszy odcinek jakos sie bronil, nawet Wesolowski wydawal sie odpowiedni (sam przy pierwszej emisji pisalem, ze okrzepl i zmeznial). No ale w drugim odcinku "polecial" po staremu. Nie przekonal mnie tez Zielinski. Z Borkowskim bylo zdziebko lepiej, glownie za sprawa barwy glosu. Panie troche jakkby "nie w czasach". Niby wyfryzowane, niby wystylizowane, ale przedwojennego stylu bycia jakos nie ma (no moze z wyjatkiem Moniki Kwiatkowskiej).
                Cos mi sie wydaje, ze srodowe wieczory bede mial wolne. I dobrze.
    • Gość: matt_banco Nie jest dobrze ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.03.11, 23:16
      taka sobie "ruchoma" lekcja historii z tego serialu wychodzi, na ktorej, gdyby ja puszczac w szkole, uczniowie spaliby budzeni jedynie swistem dzwiekowo podbitych kul. Ze zrozumieniem byloby gorzej, bo czesc z informacji jest przekazywana przez "opowiesci", a nie przez obraz. Widac tez dziwaczna dwoistosc. Z jednej strony komus sie chce filmowac z pozycji bagnetu, pozorowac jakies ujecia typu "kamera w srodku akcji", aby za moment zainscenizowac scene mniej wiecej na poziomie programow Woloszanskiego. Nie znam sie kompletnie na "wojskowosci", ale sceny ataku na most jakies takie lekko dziwne. Dowodca stoi, macha lapkami jakby sie amerykanskich filmow o marines naogladal, choc zolnierze leza 3 metry od niego, tamci strzelaja, zadnego sensownego rozpoznania. Pociag pancerny nadjezdza i w zasadzie wali prostu na most, choc nie wiadomo czy nie jest zaminowany, a w srodku przeciez Naczelnik. Nasz bohater robi "plum" i od razu jak po sznurku w kierunku ladunku zmierza. No takie, to ... slabe. Najbardziej szkoda pociagu, bo to ciekawy element i mozna bylo go bardziej edukacyjne wykorzystac. O takich rzeczach, jak magiczne przemienienie koni w ciezarowki juz nie warto wspominac.
      Nie wiem dlaczego to takie niemrawe i momentami dosc niechlujnie zrobione. I nawet mnie muzyka Koniecznego zmeczyla. Za bardzo juz mi sie patrzec na to nie chce.
          • czekolada72 Re: Nie jest dobrze ... 17.03.11, 10:41
            Ogladajac wczorajszy odcinek zorientowalam sie, ze gdzies w miedzyczasie umknał kawał historii, tak jakby film pokazywał kolejne wybrane punkty z historii bez podania tego co było w tzw miedzyczasie.
            Tak naprawde to plusem w tym filmie sa wnetrza prywatne oraz nieliczne aktorstwo - cudowny Globisz, wyjatkowo dopasowana do epoki Monika Kwiatkowska, bardzo fajnie grajacy i "nieopatrzony" wojciech Zieliński jako Władek, super Borkowski, poprostu nie do poznania!
            I niestety cztery wielkie minusy - jeden ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu - Stenka w roli dziedziczki - zupelnie nie wykorzystana aktorka, wypada tak blado, ze na jej miejsce mozna by wstawic pierwsza lepsza kobite z ulicy, a do tego - Łukaszewicz - zarzuty podobne, Baka, ktory nie ma nic wspolnego z Piłsudskim i dramat totalny, ale czegoz innego mozna sie było spodziewac czyli pan Wesołowski. Pomijam juz, ze wudac go wszedzie, i czlowiek zaczyna miec omamy co wlasciwie oglada - nowy film, Czas honoru, a moze cos jeszcze innego, ale ta koszmarna maniera "aktorska", ten ironiczny usmieszek, i kto wlasciwie pisal mudialogi?? Czy one musza byc koniecznie uwspolczesnione??
            Ambiwalentne uczucia budzi film...
            • Gość: Kia Re: Nie jest dobrze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 14:26
              Powiem wam szczerze, że niezbyt znam historię z tamtego okresu tzn. kto z kim i dlaczego. Dlatego też trochę trudno mi się ogląda ten serial. Czas honoru był dla mnie w całości zrozumiały i pewnie dlatego bardziej mi się podobał. Choć trzeba przyznać że niesamowicie ogląda się czasy w których młodzi byli moi pradziadkowie(których oczywiście znałam).
              • faszyna Re: Nie jest dobrze ... 17.03.11, 14:50
                "pradziadkowie(których oczywiście znałam). " No nie jest to oczywiste, a zapewne jest nawet rzadkie. Ale oczywiscie gratuluje tej znajomosci. :)
                Co do znajomości czasów, tamta wojna nie była dawniej dobrze widzina w szkołach z oczywistych powodów, a teraz i tak pewnie dalej jest "przesłonieta" historią II wojny. To samo oczywiscie dotyczy tez i I wojny, no ale w koncu czas robi swoje... Co do trudności w odbiorze, mnie przeszkadza na przykład mój brak orientacji przestrzennej. Gdzie jest ten dworek albo dom Globisza... Wydawało mi sie, ze to ciagle daleko na wschód, ale chyba jednak te domy są pod samą W-wą (chyba ze miasto to tez nie W-wa). No bo skoro oficer grany przez Zieinskiego przyjechał konno, a wracał na pieszo (tak przynajmniej to pokazano, gdy juz tego konia oddał do dworu)... Ale może to była tylko niedoróbka...
            • mariami Re: Nie jest dobrze ... 17.03.11, 15:32
              Chyba te narzekania jednak przesadne. Zdjecia i muzyka bardzo dobre. W scenariuszu mielizny niestety znaczne, ale może będzie lepiej niż sie zapowiada.
              Na plus - pociag pancerny - bardzo fotogeniczny.
              Zgadzam sie, ze wnetrza, kostiumy są w klimacie epoki, świetni Borkowski i Zieliński.
              Wesołowski - taki jak zwykle, ale ujdzie.
              Stenka - faktycznie bez wyrazu, zreszta ma właściwie jedna kwestią w kółko: "ależ Zosiu!",
              a Baka - niestety zupełna porażka, wizualnie,głosowo, charakterologicznie. Nie rozumiem zachwytów na Zurkiem - postac na razie właściwie epizodyczna i prawie niezauważalna.
            • Gość: matt_banco Re: Nie jest dobrze ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.03.11, 14:59
              Trudno powiedziec, dlaczego tego typu rzeczy nie dzialaja.
              Rezyser - zmajstrowal jedna z nowel w powszechnie docenianej "Odzie do radosci", terminowal na "Plebanii" i odpowiadal za rezyserie sporej czesci "Londynczykow" ... czy to wystarczy? No i tu jest pewien problem, bo to jednak produkcja historyczno-kostiumowo-wojenna czyli raczej wymagajaca pewnego rozmachu ale tez precyzji i tempa aby nie meczyc. Jak na razie tego brakuje. Moze nalezalo tak jak w "Czasie honoru" dorzucic kogos troche bardziej doswiadczonego.
              Scenarzysci - no hmmmm ... no w zasadzie debiutanci, mimo ze Petelski cos tam pisal i cos rezyserowal, ale patrzac na to jakos tak naszym ulubionym Adkiem Drabinskim zalecialo.
              Producenci - kilka niespecjalnie wymagajacych (ani tez specjalnych) udanych produkcji
              Producent wykonawczy - dwie firmy nie bedace tzw. "wiodacymi" (no coz AKSON czy ATM nie moze robic wszystkiego)
              Aktorzy - aktorzy jak aktorzy, ktos ich tak obsadzil. Rezyseria obsady tez nie jest pierwszoligowa (jak nie wiem, powiedzmy pani Brodzka).

              Pytanie wiec czy to sa dyletanci? Nie sadze, ale wydaje sie, ze troche z motyka na slonce sie porwali. Czy beztalencia? To chyba nie jest kwestia talentu, tylko rzemiosla i sprawnosci. Przy serialach amerykanskich "robia" rzemieslnicy, ktorych nikt nie kojarzy z nazwiska. Kazdy odcinek powracajacej jak wyrzut sumienia "Kompani braci" pisal i rezyserywal praktycznie ktos inny (chyba 8 rezyserow na 10 odcinkow).
              • Gość: as Re: Nie jest dobrze ... IP: *.centertel.pl 17.03.11, 15:12
                Mi się chciało śmiać z "cudownie" odchudzonej kompanii. W koszarach, po dezercji, dowiadujemy się, że plutonów jest kilka, a jeden liczy 46 żołnierzy (uciekło 16).
                Potem jadą na front, ale "to" co na ten front prowadzi kapitan, to chyba nie jest nawet jeden pluton. To tylko dwie ciężarówki, tajemniczo przekształcone wcześniej z rumaków.
                  • Gość: matt_banco Re: Nie jest dobrze ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.03.11, 16:28
                    No nie zdziwilbym sie gdyby sie okazalo ze oprocz grup rekonstrukcji historycznej zatrudniono i team paintballowcow. Zreszta jak slusznie zauwazylas II wojna przeslonila to co wczesniej i polapanie sie np. w formacjach wojskowych jest trudniejsze, nie mowiac juz o taktyce dzialania. Patrzymy na to z perspektywy II wojny i pozniejszych rzeczy, na dodatek najczesciej w wersji popkulturowej. Wiec jak widzimy "pluton" (czy cos podobnego) wojakow, ktorzy zasadniczo chodza pieszo no to myslismy "piechota", sie chlopaki zaraz rozprosza, pochowaja, wypuszcza jakiegos zwiadowce i nie beda staly na widoku (na torach chyba zreszta) i patrzec przez lornetke, czy aby po drugiej stronie jakis bolszewik nie ma ochoty odstrzelic im lba. No ale, moze to tak wygladalo (to chyba nie byla wojna pozycyjna). Niemniej majac na wzgledzie "doswiadczenia" widza nalazaloby to jakos wyjasnic i nie wystarczy jeno pokazac cwiczenia, na ktorych najwazniejsze jest to aby bagnet WYCIAGNAC z dźganego ciała. Na dodatek w perspektywie sa dosc "pokazne" bitwy i nie da sie ich zalatwic machaniem rekami. Ciekawy czy pojawi sie jakis czolg albo pluton, bo w kompanie czolgow to nie uwierze ;-)
                    • czekolada72 Re: Nie jest dobrze ... 17.03.11, 16:49
                      Tak na zupełnym marginesie - pamietacie film , serial "Polnoc - Południe"?
                      Raczej wiekszosc Polakow nie jest zbyt mocna w realiach tamtej epoki i to za oceanem, a jednak - film wciagal, wiadomo o co chodzi, nic to, ze w naszym programie nauczania traktowana byla marginesowo w porownaniu do wojen na naszym kontynencie.
      • mariami Re: 1920 Wojna i ... 18.03.11, 13:02
        W latach 20. to moze nie, ale w 1936 r. prof. Groszkowski zbudowal i uruchomil na dachu Prudentialu pierwszy w Europei nadajnik telewizyjny. Maszt telewizji eksperymentalnej mial kilkanascie metrow.
            • wladca_pierscienii Wikipedia to dużo, ale NIE wszystko... 20.03.11, 10:35
              Gość portalu: Jojo napisał(a):

              > krotkofalowiec to jeszcze daleko do telewizji ma,chyba
              > pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Groszkowski

              www.ngp.pl/str/tekst288.html
              Na świecie, w ślad za rozwojem radia, podejmowane były badania w zakresie telewizji. Pierwszy pokaz działania telewizji odbył się w roku 1926 w Wielkiej Brytanii, a dziesięć lat później - 2 listopada 1936 roku - rozpoczęto stamtąd regularne nadawanie programu telewizyjnego.

              W okresie międzywojennym, prowadzone w Polsce prace nad rozwojem telewizji miały charakter eksperymentalny. Byliśmy jednak jednym z nielicznych państw, które w tej niełatwej dziedzinie wiedzy podjęły własne badania naukowe i eksperymentalne, uzyskując na tym polu poważne wyniki praktyczne. Systematyczną działalność naukowo-badawczą nad problematyką telewizyjną, Państwowy Instytut Telekomunikacyjny rozpoczął w roku 1935, a następnie do prac w tej dziedzinie przyłączyło się Polskie Radio. Celem współpracy miało być uruchomienie stacji telewizyjnej. którą zamierzano wówczas zainstalować w najwyższym warszawskim budynku przy placu Napoleona 9, zwanym "Prudentialem". Obecnie jest to Hotel "Warszawa" przy placu Powstańców Warszawy. We wrześniu 1937 roku rozpoczęto instalację nadajników w tym gmachu, a następnie na tarasie dachowym przystąpiono do montażu anten nadawczych, których zasięg miał wynosić około 20 kilometrów. Montaż został zakończony w połowie 1939 roku.

              Państwowy Instytut Telekomunikacyjny przy ul. Ratuszowej, prowadząc dalsze prace w tym zakresie, wykonał eksperymentalny nadajnik telewizyjny o mocy 0,2 kW, który miał być wykorzystany do szeroko zakrojonych prac naukowo-badawczych. Ponadto w placówce tej były wtedy poważnie zaawansowane prace nad pierwszą polską kamerą telewizyjną.

              Nie udało się jednak wówczas doprowadzić do końca dzieła utworzenia telewizji, gdyż dalsze prace w tym względzie zostały przerwane wybuchem drugiej wojny światowej.
    • jolie Re: 1920 Wojna i ... 20.03.11, 18:01
      Podtrzymuję wszystko, co napisałam kilka miesięcy temu.
      Wesołowski - koszmar, ja nie rozumiem tego jego bełkotu, jest straszny.
      Baka - jednak na nie, 10 kilo mniej może by i uratowało twarz, ale mimo tego gra na spowolnionych obrotach, nie podoba mi się.
      Do galerii niewypałów dołączam pana L. Żurka, wspominaną juz panią D. Stenkę (tragicznie manieryczna) oraz panią M. Kwiatkowską - Dejczer (tu nie jestem w żaden sposób obiektywna dlatego, że nie trawię tej aktorki za całokształt, imo ma paskudną twarz, piskliwy wkurzający głosik i zero charyzmy).
      Borkowski, Globisz -dobrze obsadzeni i dla mnie wiarygodni. Muzyka Koniecznego broni się sama. Zgadzam się jednak z wcześniejszymi opiniami, że serial drażni schematyzmem.
    • Gość: matt_banco "Mączne" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.03.11, 22:25
      to byl odcinek o mące i smakował mącznie i ciezko. Wojny tez jakby nie bylo ... znaczy jest gdzies tam, w opowiesciach panow w mundurach, ale kogo w zasadzie to obchodzi, przeciez przekrety młyńskie i dylematy moralne Wesolowskiego sa bardziej frapujace. Caly odcinek zbudowany na "łażeniu" wte i wewte, a pomiedzy mamy scene w zamierzeniu erotyczna, ale rozwleczona i majaca znikome napiecie. Wesolowski patrzy ... Konieczny gra ... Maciag patrzy ... Konieczny gra ... Wesolowski nadal patrzy ... czas plynie ... Konieczny gra ... Maciag sciga peniuar ... Konieczny gra ... czas plynie ... czas plynie ... PANIE MONTAZYSTO, CZAS ... CZAS PLYNIE ... Konieczny gra ... Wesolowski zebiera sie za całowanie ... chrrrrrr ..... chrrrrrr ... widzowie nie doczekali, zasneli.
      Draznila tez Kwiatkowska, co prawda jest stylowa, ale zaczyna mnie znow wkurzac histerycznoscia. Zreszta ten watek ze slubem tez polozony. Cale napiecie w spacerach i ciastkach i rzucaniu sie na szyje.
      No wiec ... z tej maki chleba nie bedzie, klajster za to wyszedl koncertowy, zakleil wszystko i wszystkich. Szkoda, za psucie kolejnych tematow powinna byc jakas kara.
      • Gość: matt_banco Re: "Mączne" ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.03.11, 22:33
        Aaaaa ... byla jeszcze bardzo energetyczna scena strzelaniny w sklepie ... panowie wybiegli ... no powiedzmy, raczej wytruchtali, a postrzelony wyszedl zataczajac sie niby widowiskowo, ale tak naprawde zenujaco. Nie bardzo tez wiadomo o co chodzi z watkiem "Mastalerzowym" ... czymze te postac sie zajmuje, bo ciezko wydedukowac, ponoc siedzi w lesie, ale co robi? No oprocz tego ze Zurawskiego na kase naciaga.
        No i ten "cliffhanger" na koniec ... jak ona patrzyla, a jak on patrzyl, a jak ona patrzyla, a jaka piekna roza, a widzowie oniemieli ... z przerazenia, ze tak mozna patrzec, tak mozna ...
        • faszyna Re: 1920 Wojna i ... 30.03.11, 21:33
          Przy okazji, czy dobrze odnotowałam? Rok 1920 i dzieciak mówi do matki na "ty"? A to siurpryza...
          I tradycyjnie pytam: naprawdę tyle wtedy palili? I kobiety też? I zawsze i wszędzie, nawet podczas emocjonującej rozmowy oficera z dowódcą?
      • Gość: matt_banco Re: 1920 Wojna i ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.04.11, 11:06
        Ja nie ogladam ... pozniej sie okaze, ze znow jakies dziwne 3 mln osob oglada i bedzie druga seria ... wiec tym razem nie ogladam nawet "dla brakow". Obejrzalem te kilka odcinkow i wystarczy. Muzyka pewnie i tak wyjdzie na plycie (ostatnimi czasy w tym temacie bardzo sie poprawilo). No ale jak ktos napisze ze nagle nastapil przelom i pojawil sie swietny odcinek to zawsze moge zdazyc na powtorke.
          • faszyna Re: 1920 Wojna i ... 07.04.11, 11:49
            Ja ogladam i owszem. Przynajmniej na razie i przynajmniej prawie w całości. No ale co tu napisać? Wkurzający jest juz sam wstęp, te białe napisy i kompletnie nieodpowiadająca opisowi sytuacji wojennej mapa pokazująca ? ruchy wojsk (?). Czy to tak trudno, jak nie ma kasy na sfilmowanie wojny, zrobienie dobrej symulacji, gdzie w danym momencie stały jakie wojska? Ja przynajmniej nie mam nawet cienia rozeznania, gdzie sie walczy w danym odcinku i czy jest to akurat pod Smoleńskiem czy pod Warszawą.
            Trudno pochwalić sekwencje wiejskie. Jak dwór, to koturnowy, jak chłop, to brak mu baby. Jakas straszna sztampa...
            Nie było niestety Żurka, który był jasnym punktem wątku "mąkowego" (uwaga:nie mylić z "makowym" z "Magnata", w końcu Żurek nie Linda, a i zastosowanie mąki i maku całkiem inne ;)). A Wesołowski jak to Wesołowski, oboje w duecie ze swoją filmową pańcią chyba niewarci wiekszego komentarza.
            Jedynie męscy bohaterowie wątku szpiegowskiego jakos mnie zainteresowali, to jest mąż "szpiegini" i jego dowódca (nazwisk aktorów jakos nie przyswoiłam).
            No i tyle o filmie....
              • faszyna Re: 1920 Wojna i ... 07.04.11, 12:29
                Akurat kluczową scene obejrzałam po łebkach, ale chyba prawie na pewno ;) czarny charakter- bolszewik zabił dziedzica. Było straszne zamieszanie, gdy chciano go złapać i taki był finał, ze dziedzic nie zyje, a bolszewik uciekł. A wcześniej zajmował się swoim zrewoltowanym chłopem (Mastalerz), ukrywajacym sie na bagnach. Na koniec odcinka natomiast pojechał wozem konnym do bolszewickiego wojska (bo go nasi jednak nie dali rady złapać). Wniosek militarny jest jeden: znaczy sie sowieci juz blisko Warszawy. ;)
    • malgga Tylko Tomasz Borkowski jest wart uwagi 07.04.11, 16:34
      Według mnie w tym serialu tylko dobra gra i przyjemny dla ucha głos Tomasza Borkowskiego są godne uwagi. Poza tym ta produkcja jest taka jakaś bez ikry i wyblakła. Zauważyliście, że nawet obraz jest wypłowiały? Scenografia i kostiumy też prezentują się nędznie.
    • maniaczytania Re: 1920 Wojna i ... 28.04.11, 11:39
      Moje odczucia po ostatnich dwoch odcinkach:
      naprawde lepiej wypadaja sceny z cyklu "wojna", gdy leci akcja "milosc" tempo spada i generalnie jest malo interesujaco.
      Swietne, naprawde swietne sceny walk - nie zadne wielkie sceny batalistyczne, tylko akcja taka, jakby sie bieglo z nimi razem, zwolnienia, muzyka poteguja to wrazenie bezzposredniosci, bliskosci. Bardzo mocne sceny - rozmowa Wladka z chlopakiem, ktory oslanial odwrot; wczorajszy bieg jencow w strone lasu.
    • sawa.com 1920 Wojna i ... z odcinka na odcinek coraz lepszy 05.05.11, 07:40
      Losy bohaterów coraz bardziej wciagają. Z niecierpliwością i niepokojem czeka sie na ciąg dalszy. Coraz lepsze aktorstwo. Znakomity (nieopatrzona twarz) Władek. Niesamowity i straszny Tkaczenko. Znakomicie grany... wręcz archetyp bolszewika. Bardzo jestem ciekawa jego dlaszych losów.
      Znakomicie, choc jest to postac drugoplanowa wypada Gąsowski w roli bolszewika - Zyda.

      Ciekawa też jestem jak sobie poradzi Zosia. Postacie kobiece jak dotąd sa mało wyraziste. Autorzy scenariusz nie oszczędzili jej jednego z najwiekszych okrucieństw tej wojny, gwałtu. W ogóle jak sobie radziły kobiety z terenów obiętych ta wojną i z tamtego czasu.

      Armia czerwona gwałciła, mordowała i paliła wszystko co spotkała na swojej drodze. Takie sa ustne przekazy w rodzinach... ustne, bo za PRL wojnę 1920 roku usilnie i pracownicie zapominano. Milczano na jej temat.
      Jeden z epizodów przypomniał mi opowięśc mojej dwano niezyjącej babci, która opowiadała jak bolszewicy wybierali ludzi do rostrzelania... wybierali "biełyje ruczki". Ale pamietam tez strzep opowieści o bolszewiku, który pomogał w jakiejs pracy polowej. Rozejrzał sie na boki i nim przystapił do pracy przeżegnał sie.

      Jednym slowem serial jest bardzo ciekawy. Czekam z niecierpliwościa na film Hoffmana. Czy to jest ten sam scenariusz? Czy całkiem inna opowieśc?

      Będzie dobrze, jak złe kark złamie.(przysłowie ludowe)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka