Gość: gruba jadzia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
19.11.10, 19:52
Zdziwiłam się trochę, gdy dziś Krysia powiedziała Pawłowi, ze swego czasu pożyczyła Pani Joli 5 tys. No sorry, ale jakbym ja wyjęła ze wspólnego konta 5 koła- to mąż na pewno by to zauważył i spytał , po co jej wzięłam. Nie mówiąc o tym, że na pewno bym o tym powiedziała- bo 5 tys to nie jest 50 zł. A ta nic. Mało tego dała jej pieniądze bez słowa, Jola zniknęła- a potem co? Nie potrafiła się upomnieć, chyba na uczelni zostały jej dokumenty, umowy, telefony itp.
No i rozwaliło mnie też jak Jola powiedziała do Krychy " Pani profesor"- jaka ona pani profesor, tym scenarzystom to zupełnie się głowach pierdzieli, chyba sami nigdy na studiach nie byli. Do pracowników wyższych uczelni mówi się wg stopnia naukowego, czyli " Panie magistrze" " Pani doktor" itp.