Dialog Pawła i Krystyny o Lubiczównach...

IP: *.promax.media.pl 05.12.10, 12:03
Krystyna narzekała Pawłowi, że córki coraz mniej liczą się z ich zdaniem... A Paweł na to: "Od dawna twierdziłem, że powinniśmy ostrzej stawiać niektóre sprawy, ale ty oczywiście zawsze byłaś innego zdania". I Paweł wypalił: "Może trzeba im tyłki przetrzepać! Z Agnieszką byłoby trudniej, ale z Olą bym sobie poradził!"
    • jerryone1 Re: Dialog Pawła i Krystyny o Lubiczównach... 05.12.10, 14:04
      hehe może powiedział to po skromnej buteleczce łiskacza...zapędził się werbalnie doktorlubicz wypicz
    • zuzanka79 Re: Dialog Pawła i Krystyny o Lubiczównach... 05.12.10, 15:32
      Nic tylko współczuć.
      Dziewczynkom oczywiście ;) bo mam wrażenie, że rodzice chyba zapomnieli, że one dorosłe są. Ba, nawet całkiem dorosłe. I mają prawo mieć własne zdanie. No chyba, że w 'Klanie' nie mają :P
      • Gość: Maja Re: Dialog Pawła i Krystyny o Lubiczównach... IP: *.home.aster.pl 05.12.10, 20:47
        Kiedy to owa dyskusja się toczyła?! :)
    • deczko Re: Dialog Pawła i Krystyny o Lubiczównach... 05.12.10, 21:38
      Ja nie zapomne tekstu, jak to Krystyna mowila o jakiejs niemoralnie prowadzacej sie panience, a Lubicz na to, ze na szczescie jego corki sa inaczej wychowane. Jakby rozbijanie cudzych malzenstw, bedac w formalnym zwiazku, badz zwiazanie sie z bylym facetem matki, a potem z synem tego faceta, bylo czyms normalnym i moralnym...
      A to wszystko wyczyniala Agnieszka Lubicz, ta pieknosc nad pieknosciami, za ktora wszyscy szaleja...
Pełna wersja