"Znowu twoje dzieci będą tu biegać po mieszkaniu"

29.12.10, 21:28
Jeśli się nie mylę, tak jakoś zwróciła się Zyta do Michała. Marudność z powodu choroby, czy po ślubie wyszło po prostu szydło z worka?
    • mariami Re: "Znowu twoje dzieci będą tu biegać po mieszka 29.12.10, 21:48
      A co tu sie Zycie dziwic? te odstreczajace tzw. blizniaki sa im podrzucane co chwila bez zadnych uzgodnien, bo tak jest wygodnie ich matce. Zyta jest chora, zle sie czuje, a maz zamiast sie nia zajac oczywiscie musi zajac sie chlopaczyskami, ktorych mamunia zapewnie znowu musi sobie po galeriach handlowych polatac. W koncu Zyta jest mloda mezatka, chcialaby troche pobyc z mezem sama, a nie co chwila byc zaskakiwana podrzucaniem dwojki nieznosnych podrosnietych chlopakow, zachowujacych sie jak maluchy, ktore bezustannie trzeba nianczyc. Blizniaki wepchnieto im nawet chwile po przeprowadzce do nowego mieszkania, kiedy nie zdazyli nawet rzeczy rozpakowac.
      • Gość: Aga Re: "Znowu twoje dzieci będą tu biegać po mieszka IP: *.dynamic.chello.pl 29.12.10, 22:22
        To są także dzieci Michała, taki mały detal.
      • Gość: the_accidental Re: IP: *.toya.net.pl 29.12.10, 23:09
        Masz z pewnością sporo racji, ale uderzyło mnie to, że wcześniej jej stosunek do "chłopców" był inny.
        • iwu Re: 29.12.10, 23:14
          No ale widziały gały co brały; chłopaki mają prawo mieszkać z ojcem ile chcą jeśli tylko oboje rodzice się co do tego zgadzają. I jeśli sąd nie zdecyduje inaczej.
          • Gość: pole Re: IP: *.aster.pl 30.12.10, 10:14
            Toteż Zytę musiała dopaść prawdziwa pomroczność jasna, gdy pakowała się w taki związek. Teraz ma przechlapane. Tatuś też mocno walnięty, skoro miał zamiar wziąć tych swoich mutantów (są paskudni) do zagrypionego domu. A że ktoś, kto ma prawdziwą grypę (zwykle głowa boli wtedy jak cholera), walczy o trochę spokoju dla siebie, to nie dziwota. Ale fakt, widziały gały, co brały...
            • Gość: mozambique Re: IP: 10.1.1.* 30.12.10, 10:45
              przeciez tatus to przygłup to czego sie spodziewać
              • Gość: niko Re: IP: *.CNet.Gawex.PL 30.12.10, 11:25
                Zyta jest tez niemila wobec matki. Mysle, ze scenarzysci chca z tej postaci zrobic taka odpychajacą makolągwę, żeby pokazać trudy małżenstwa Michalka.
      • jowita771 Re: "Znowu twoje dzieci będą tu biegać po mieszka 30.12.10, 12:25
        > A co tu sie Zycie dziwic? te odstreczajace tzw. blizniaki sa im podrzucane co c
        > hwila bez zadnych uzgodnien, bo tak jest wygodnie ich matce.

        Ale Michał jest ich ojce, rodzicem w równym stopniu, co ta matka. Zyta wychodząc za Michała musiała się liczyć nawet z tym, że dwa dni po ślubie Kingę pierdyknie samochód i Michał zabierze dzieci i będą mieszkać wszyscy razem. Jeśli nie brała takiej opcji pod uwagę, to jest głupia.
        • mariami Re: "Znowu twoje dzieci będą tu biegać po mieszka 30.12.10, 14:34
          Zyta z pewnoscia miala swiadomosc, ze wychodzi za ojca dwojga dzieci, ale nie spodziewala sie pewnie, ze matka chlopakow czyli KInga, ktora tak walczyla o to, zeby zabrac chlopcow i tak sie chciala wykazac jako 'dobra matka', bedzie nieustannie te dzieci podrzucac bez uprzedzenia.
          W koncu Zyta przekonala sie na wlasne oczy, ze w pewnym sensie sa wykorzystywani. Kiedy chciala pojsc z mezem na zakupy przedswiateczne okazalo sie to niemozliwe, gdyz Michal musial zajac sie chlopcami, bo Kindze wypadla jakas niezmiernie wazna sprawa, ktora to sprawa okazala sie byc wizyta w galerii handlowej.
          Na kazda probe jakiejs uwagi, ze moglaby wczesniej cos uzgodnic Kinga reaguje swietym oburzeniem, a Michal zgadza sie na wszystko.
          A poza tym chlopcy sa juz na tyle duzi (szczegolnie ten wyzszy o pol metra), ze mogliby chyba posiedziec troche sami w domu i niekoniecznie trzeba im co chwila zapewniac rozrywek, bo tak sie nuuudza.
          Pomijam swiadomie fakt, ze wyczuwalne intencje scenarzystow sa zapewne inne - pokazanie jaka ta Zyta egoistyczna i niedojrzala do malzenstwa.
    • lilith76 Re: "Znowu twoje dzieci będą tu biegać po mieszka 30.12.10, 15:34
      Też mnie zastanawia, czy ta zmiana nastawienia jest świadoma, czy gdzieś poza jej rozumiem.
      W końcu przed ślubem tyle z nimi mieszkała, robiła za kuchtę, sprzątaczkę, opiekunkę i była zachwycona. A wtedy jeszcze nie było mowy o ty, że chłopcy wrócą do matki.
      Gdyby im się trafiło wspólne dziecko, to Zycie odwaliłoby jeszcze bardziej. Robiłaby tabelki z wyliczeniami ile Michał czasu poświęca każdemu z dzieci i drukowała (tusze!tusze!) wykresy w formie kółek, słupków.
Pełna wersja