co wy macie z tym klanem i MjM ?

IP: *.multinet24.pl 11.02.11, 14:13
o ile MjM mogę jeszcze zrozumieć o tyle fenomenu klanu za jasną chorobę nie.
    • justynabal Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? 11.02.11, 15:08
      No bo Klan to serial fenomenalny w swojej beznadziejności:) Naczytasz się forum, to od razu nabierasz chęci do śledzenie przygód Lubiczów i całej reszty:)
      • Gość: Olka Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 15:15
        Po prostu, żeby oglądać "Klan" trzeba patrzeć na świat z przymrużeniem oka i dystansem do siebie i innych, co prawda wątpię, żeby choć połowa osób piszących o tym serialu śledziła go regularnie, toż jest on nadawany w godzinach, w których zwykły śmiertelnik ma na głowie ważniejsze sprawy, niż Ryśku i Koniaczka ;) za to fenomenu Mjm nie rozumiem, ten serial jest bardzo "na serio", a rozstrzyganie kwestii życia Marty czy Marysi, na poważnie, bez drugiego dna, wydaje mi się troszkę infantylne i jednak nieprzystosowane do mojej percepcji.
        • Gość: Justa Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? IP: 217.153.76.* 11.02.11, 15:37
          To chyba nie tak.. Moim zdaniem M jak Miłość było przed laty zupełnie znośnym, ludzkim serialem. Wątki były prawdopodobne życiowo, aktorzy starali się równać do seniorów Mostowiaków w swojej grze, więc nie było chrząkania, sepleniących amatorek. Bohaterowie wykonywali normalne, codzienne czynności, wszystko to nie było parodią życia. A teraz? Serial osiągnął dno dna. Te wypełniacze w postaci tańców klasycznych, te durnowate wątki, to pseudoaktorstwo. Nawet parze Barbara-Lucjan, która podnosiła poziom serialu scenarzyści piszą coraz straszliwsze badziewia do odgrywania..
          Tak więc osoby, które oglądały i lubiły ten serial od początku teraz po prostu na tym forum siedzą i leją łzy po nim i nad nim... To nie jest forum do omawiania i zachwycania się MjM, to już załamywanie rąk i rwanie włosów z głowy... Tu nawet nie można pożartować, bo nie ma z czego - wszystko w MjM jest nadal podawane w sposób poważny i bez mrugania okiem do widza.. Smiać się wolno wtedy, gdy nadają odpowiedni podkład muzyczny. Takie jest moje zdanie.
          • Gość: the_accidental Re: IP: *.toya.net.pl 11.02.11, 16:48
            Moim zdaniem Mjm było naprawdę fajne bardzo krótko. Na początku, kiedy Małgosia miała romans z wykładowcą ze studiów (Królikowskim), a Marta chodziła z Jackiem (Gonerą), potem się pobrali i zjawił się Norbert... wtedy oglądałam regularnie. A teraz już daaaawno nie.
            • gazeta_mi_placi Re: 11.02.11, 21:04
              Ja tak samo.
    • Gość: Jojo Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? IP: *.dip.t-dialin.net 11.02.11, 15:38
      ipi...kuku na muniu...luzna klepke...fimla...ciasne buty...
    • kelle1986 Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? 11.02.11, 16:07
      Najlepsze w Klanie jest to ze mozna sie potem z niego posmiac na forum z innymi:) Gdyby nie to to bym nie ogladala!
      • quba Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? 11.02.11, 16:47
        właśnie o to chodzi!


        ********
        Wszyscy mamy jakieś swoje przywary i niekoniecznie to znaczy, że trzeba
        pielęgnować w sercu dawne urazy i odświeżać je bez końca.
        • Gość: kemot97 Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? IP: 212.183.128.* 11.02.11, 21:35
          ja zaczalem klan ogladac od niedawna dzieki forum :)
          • zuzanka79 Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? 11.02.11, 22:53
            To tak jak ja :D
            Kiedyś , na początku gdy Agnieszka po studiach chciała owce w Bieszczadach paść oglądałam nawet systematycznie, potem od czasu do czasu, potem dłuuuugo nie, potem trafiłam na forum i oglądam znowu. Czasem tak oglądam, że patrzę a jednak nie widzę :P Oj ile ważnych rzeczy umyka mojej uwadze :D
    • ilekobietamalat Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? 12.02.11, 08:50
      odrabiamy forumowe lekcje po prostu:)
      • miruka Re: co wy macie z tym klanem i MjM ? 12.02.11, 10:52
        ja oglądam i myślę o czym się powinno podyskutować na forum, potem wchodzę i to już tam jest, w klanie po prostu dbają żebyśmy mieli się nad czym pastwić i sprawa jest rozwojowa, a niektóre postacie przestają zachowywać dyskrecję w tym działaniu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja