Gość: bezia_80
IP: *.dynamic.chello.pl
17.02.11, 10:11
Uśmiałam się, jak Krystyna mówiła wczoraj, że dobrze ze Paweł nie wypił koniaczku bo nie mógłby jechać po chorego juniora. No jakoś to seniorowi Lubiczowi dotychczas nie przeszkadzało:) Potem jak Paweł opowiadał w klinice że jechał na niego jakiś wariat na czołówkę, to mój mąż krzyknął z kuchni - Pewnie Ilona Felicjańska:):)