Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi?

24.02.11, 11:39
Jak myślicie, to jakiś oszust matrymonialny czy kie licho?

Z uwaga również obserwuje rozwój wydarzeń w domu Marty i Filipa. No bezkokonkurencyjna jest obecnie matka Filipa, która nie ma chyba czym się zająć...
    • bonnie75 Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? 24.02.11, 12:56
      Podejrzewam, ze w przyszlosci moze ja bijac :-)

      Co do matki Filipa - a jak Ty bys zareagowala, gdyby zona Twojego syna puszczala sie, zostawiajac dziecko pod opieka ojca badz tesciowej (a przyznac trzeba, ze Marta bardzo chetnie i czesto z tej pomocy korzystala, gzac sie z Pazurem), po czym nagle zapalala ogromna potrzeba bycia z dzieckiem 24 godziny na dobe?
      Ja osobiscie pewnie nie bylabym tak grzeczna jak Iga Konarska, choc zdaje sobie sprawe, ze to sprawa miedzy malzonkami i nie ma potrzeby, by tesciowa w to ingerowala. Ale wiesz - teoria teoria, a w zyciu roznie bywa...
      I w sumie to racje ma Filip, ktory twierdzi, ze z jakiej to takiej parady jego syna ma wychowywac obcy fagas? Dlaczego to on musi ponosic kare za to, ze matka jego dziecka go zdradzila? Moim zdaniem, nie jest wazne, kto zdradza, grunt, zeby dzieciak zostawal przy osobie zdradzanej - w tym przypadku Filipa.
      • Gość: alabama Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: 93.159.143.* 24.02.11, 13:32
        No nie, a co ma zdradzenie małżonka do praw do opieki nad dzieckiem? Czemu dziecko ma być wynagrodzeniem za straty moralne zdradzonego, a jego odebranie karą za grzechy zdradzającego? Przecież to dwie zupełnie rózne sprawy, dziecko nie ma nic wspólnego z tym, gdzie dorośli pchają ptaka/tyłek. Poza tym zdrada to często zjawisko dlugofalowe, wynikające z czegoś więcej, niż chwilowy zawrót głowy - może być wynikiem złego traktowania przez współmałżonka lub jeszcze innych czynników. Rzadko jest to czarno-białe... Głównym opiekunem dziecka powinna być osoba, która poświęci mu więcej czasu, da mu więcej miłości, z którą dziecko jest bliżej związane i/lub która ma lepsze warunki do wychowywania go. A nie ta, której ktoś wyciął numerek na boku... No bo z jakiej racji? Dziecko jest ważniejsze niż seksik dorosłych.
        • Gość: jak-kania-dzdzu Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: 89.230.88.* 24.02.11, 14:15
          Alabama zgadzam się z Tobą, że tak powinno być, ale akurat podoba mi się, że scenarzyści wprowadzili do tego wątku teściową. Bo jak powinno być wszyscy wiemy, a jak jest w realu, to dwie różne sprawy, a z reguły tak jest, że gdy para się zdradza, to najchętniej wtrącają się i doradzają teściowie. I mogliby tu na przykładzie Igi pokazać nadopiekuńczą i histeryczną teściową, matkę jedynaka, która będzie go podburzała przeciwko żonie, może z tego beznadziejnie skonstruowanego romansu da się jeszcze wykrzesać ciekawy wątek walki o dziecko, rozwodu i praw do opieki.
          Z drugiej strony rozumiem Filipa, który jest świeżo po zdradzie i za nic nie chce oddać dziecka, po takiej wiadomości mało kto myśli racjonalnie. Na pogodzenie się i stworzenie jakiegoś kompromisu pomiędzy rozstającymi się małżonkami potrzeba czasu, czasami dużo czasu.
          • Gość: bbb Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: *.4web.pl 24.02.11, 17:25
            >Z drugiej strony rozumiem Filipa, który jest świeżo po zdradzie i za nic nie chce oddać dziecka, >po takiej wiadomości mało kto myśli racjonalnie. Na pogodzenie się i stworzenie jakiegoś >kompromisu pomiędzy rozstającymi się małżonkami potrzeba czasu, czasami dużo czasu.

            pomyślmy teraz jak zazwyczaj wygląda sytuacja gdy to mąż zdradza żonę - histeria, płacze, krzyki, wystawienie walizek za drzwi, zero kontaktów ojca z dzieckiem i jeszcze sąd któy orzeka rozwód z winy męża i skazuje go na baaardzo wysokie alimenty z minimalnym prawem do widywania dziecka
            a tu na forum wielkie zdziwienie jak to możliwe że Filip wywalił Martę za drzwi i jeszcze chce odebrac jej dziecko, no dziwne naprawdę, jak on może! :)
            podoba mi się ten wątek o tyle, że w końcu jest naprawdę mocno pokazany, nie jak w M jak Miłość chlipanie i mina zbitego psa, tylko ostra walka, rozpacz i teksty o "dawaniu dupy", to jest życie! :)
        • bonnie75 Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi?, 24.02.11, 15:20
          Głównym opiekunem dziecka powinna być
          > osoba, która poświęci mu więcej czasu, da mu więcej miłości, z którą dziecko je
          > st bliżej związane i/lub która ma lepsze warunki do wychowywania go.

          Rozmawiamy w tej chwili o tej konkretnej sytuacji w serialu. Czy sadzisz, ze Marta jest wlasnie taka osoba, jaka opisujesz?
          Mnie np. bardzo wkurzyl fakt, ze raptem zapalala taka dzika potrzeba bycia obok Ksawka. A reakcja Filipa - jak najbardziej zrozumiala.
          Poza tym nie od dzis wiadomo, ze bledy popelniaja rodzice, a najbardziej cierpia dzieci.
          W kwestii tesciowej - dziala pod wplywem impulsu, ktory jej kaze nie byc obiektywna.
          • Gość: alabama Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi?, IP: 93.159.143.* 24.02.11, 18:44
            Rozmawiamy o sytuacji z serialu, ale ja odniosłam sie do Twojego stwierdzenia "Moim zdaniem, nie jest wazne, kto zdradza, grunt, zeby dzieciak zostawal przy osobie zdradzanej - w tym przypadku Filipa." Bo to bzdura, żeby dziecko ZAWSZE szło do zdradzonego.
            A u Konarskich, rzeczywiście, Filip doskonale nadawałby się na głównego opiekuna Ksawka. Tylko to nie jest do końca fair, bo nie Marty wina, że nie ma pod reką nudzącej się calymi dniami mamusi - niani do dziecka i jej praca jest o wiele bardziej wymagająca niż filipkowe mazianie farbkami po płótnie. No i też zarabia na pewno x razy więcej niż mężuś i to ona de facto utrzymuje rodzinę. Trudno, żeby z mężem-fajtłapą siedziała na wychowawczym, zwlaszcza że mieszkanie samo się nie spłaci...
            Ciekawa jestem, jak dalej potoczy się ten wątek:)
            • bonnie75 Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi?, 24.02.11, 20:03
              I obstaje przy swoim - jakiz to wzorzec dla dziecka stwarza matka oszukujaca ojca? Albo na odwrot?
              I skad wiesz, ze to Filipkowe "mazianie" nie daloby wiecej kasy niz jej zaburzona bzykaniem praca? Tylko, ze tutaj tkwi clou problemu, bo to ona blokowala zawsze meza. Nawet gdy pracowal - miala wieczne fumy, ze za malo czasu poswieca rodzinie, a gdy ona postawila na kariere, nagle on przestal sie liczyc - i to doslownie, po prostu rzucila go w kat jak stary kapec, bo co? Bo przestal byc atrakcyjny dlatego, ze robil za nianke? Po prostu troche za dobrze jej bylo. Szukala wrazen i znalazla. Skrzywdzila dwie najblizsze osoby - dajmy jej medal!
              A w kwestii mieszkania - placa tylko czynsz, bo dostali je w prezencie slubnym od starych Konarskich, wiec nie przesadzajmy z tym jej bohaterstwem finansowym.
              • Gość: alabama Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi?, IP: 93.159.143.* 24.02.11, 21:29
                Aż tak daleko, do początkow ich małżeństwa nie sięgam, nie wiedziałam że go blokowała. Ale tak czy siak, małżeństwo to jedno wielkie blokowisko na ogól;) Każdy czegoś chce od drugiej strony, coś mu nie pasuje w planach współmałzonka, chce poświęceń i zainteresowania domem. Life is brutal. A czy Filip przypadkiem rowniez nie robił Marcie fochów o pracę? Słaba jestem w tym wątku, bo mnie Filipa fizis i gra aktorka zawsze irytowała i omijalam.
                A czy matka oszustka jest dobrym wzorcem... No cóż, własciwie kto powiedział że dziecko powinno być wciągane w kulisy dupczonka na boku? Odpowiedzialni rodzice nie wkopują sie nawzajem, nie podważają autorytetu, nie zwalają na siebie nawzajem winy. Da się tak poprowadzić rozstanie, by dziecko nie dowiadywało się z awantur kto jest czemu winny i jak bardzo zawalił. Trudne, ale mozliwe. Dla doroslych, opanowanych ludzi, nie dla Konarskich:)
        • Gość: marajka Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: *.aster.pl 25.02.11, 13:08
          No nie, a co ma zdradzenie małżonka do praw do opieki nad dzieckiem? Czemu dzie
          > cko ma być wynagrodzeniem za straty moralne zdradzonego, a jego odebranie karą
          > za grzechy zdradzającego?

          A to, że laska rozbiła rodzinę, skrzywdziła faceta, jakim prawem to on ma być pozbawiony kontaktu z dzieckiem na codzień? Z dnia na dzień stracił żonę, posypało mu się zycie i ma stracić dziecko, bo panna "się zakochała"?

          Przecież to dwie zupełnie rózne sprawy, dziecko nie m
          > a nic wspólnego z tym, gdzie dorośli pchają ptaka/tyłek.

          No jednak ma, bo to często rozwala dziecku rodzinę. Dlaczego dziecko ma być wyrwane z domu, tłuc się po rodzinie, znajomych, skoro ma swój dom i swojego ojca? To Marta porzuciła dom, męża. Nie da się zjeść ciastka i mieć ciastko.

          Głównym opiekunem dziecka powinna być
          > osoba, która poświęci mu więcej czasu, da mu więcej miłości, z którą dziecko je
          > st bliżej związane i/lub która ma lepsze warunki do wychowywania go.

          Więcej miłości, dobreee. A jak zmierzyć miłość? Jak na razie lepsze warunki ma Filip: własne mieszkanie, w razie czego pomoc swojej matki. To nie on zostawiał własne dziecko dla seksu z inną kobietą, więc jeśli chodzi o dbanie o małego nie można mu niczego zarzucić.
    • Gość: khj Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: *.toya.net.pl 24.02.11, 14:50
      Za głupi na oszusta.
      Psychopata sadysta, ożeni się z nią i będzie ją tłukł. Albo inny pedofil.
    • lilith76 Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? 24.02.11, 16:14
      Kiedyś już był tu taki o nim wątek.
      Dla mnie typ, który najpierw powoli uzależnia psychicznie, ekonomicznie, życiowo, a potem stosuje jakąś formę przemocy.
      Dobrze wychowany, elegancki, sam z siebie chce ślubu i dzieci, opiekuje się finansowo - to paranoja, że w dzisiejszych czasach powinna się palić lampka alarmowa ;)
      • Gość: m. Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.11, 16:21
        a mnie się właśnie podoba ten wątek, przede wszystkim ze względu na postać Gośki...nie daje mu się tak omamić od razu, oczywiście to jest serial, więc prędzej czy później zmięknie, wezmą ten ślub, a on pokaże swoje prawdziwe oblicze...ale na razie fajne są pokazane wątpliwości Gośki, nie jest zachwyconą panienką, która znalazła dobrą partię i nie widzi w tej sytuacji żadnych wad.
        • annie_laurie_starr Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? 24.02.11, 18:53
          facet normalny nie jest - Gosia ma pecha
        • yoka1 Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? 24.02.11, 19:53
          > a mnie się właśnie podoba ten wątek, przede wszystkim ze względu na postać Gośk
          > i...nie daje mu się tak omamić od razu

          może omamić nie, ale naiwna jest bardzo, jak można wierzyć,że tak urządzone mieszkanie na nowym osiedlu w W-wie kosztuje 1tys zł? Faktycznie, prawdziwa z niej dziennikarka znająca realia kraju, w którym pisze do gazety
          • Gość: alabama Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: 93.159.143.* 24.02.11, 21:21
            On jej chyba powiedział, że wynajmują to od znajomego, który chce tylko na opłaty... Ale fakt, że i to podejrzane jest:) Mam nadzieję, że się pobiorą, a niedługo po slubie on jej przylutuje za to, że np. usmiechnęla się do innego faceta na ulicy:)
            Nie, żebym jej źle zyczyła;D
          • lilith76 Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? 25.02.11, 12:27
            Jakiś czas mieszkała za granicą, a wcześniej z rodzicami. Może i mogła nie znać realiów rynku nieruchomości.
            • Gość: ;P Re: Nw o co chodzi z chłopakiem Gosi? IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.02.11, 13:01
              Zarówno Marta jak i Filip zachowują się jak debile... Z tym, że Filipa można zrozumieć, żona dała du*y to się chłopak wkurzył i chce ją ukarać. Problem leży w tym że niestety Chochlew nie daje rady z rą rolą zachowuje się sztucznie ewentualnie jak psychopata. Nic dziwnego że Marta nie chce dać Ksawerego skoro Filip zachowuje się jak niezrównowazony...

              Co do Marty to biedaczka nagle zapałała taką miłością do Ksawka ale jak dawała tyłka Pazurze to jakoś się dzieckiem nie przejmowała. Cały dzień w pracy potem u fagasa dziecka nie widziała a teraz nagle co ?

              Moim zdaniem Ksawek powinien zostać z Filipem choćby własnie dlatego że to nie on zdradził, nie ma powodu by jego syna wychowywał obcy typ. Wreszcie po trzecie, dzięki takiej a nie innej pracy poświęci dziecku więcej czasu.

              Co do wątku teściowej - to nie ma ona się prawa mieszać w tą sprawę i tyle...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja