konwalka
14.04.11, 21:25
nie posuwał?
Ale tak sobie myślę, czy przypadkiem te sceny, kiedy Jacek rębie agatkę, to nie ejst taki malusieńki prztyczek-elektryczek w stronę Naruszewicz
Że teraz niby jej wielka klanowa familija pograżona w bólu i rozpaczy, bo Becia znika, tu fik-mik i zatroskany mężulo wskakuje do łózka młodszej i atrakcyjniejszej w dowód miłości
I przypomniało mi sie jeszcze, jak sobie reżyser poleciał w kule w Złotopolskich, ze sto lat temu
Byłą tam laska, chyba też Agata, grała ją bodaj jakaś Młynarska, potem zrezygnowała, scenarzysci wywieżli ją do usa, skad po pol roku wrociła -ale juz z inna aktorką jako odtwórczynią roli. No i Nowa agata wraca, babka (Alina Janowska) ośliniona ze szczescia, mówi komuś, że wnuczka wróciła po długiej nieobecności. "Ale wyładniała ta nasza Agatka!" - pieje z zachwytu, a mi się tak jakoś pomyślało, że chcieli troche utrzeć nosa starej Agacie
Tylko uj wie czy oni wogole to oglądają potem, ci odchodzący...