bm_ka
02.05.11, 20:06
Zawsze są dobre strony nawet w wyjątkowo złych produkcjach. W tej czekałam prawie do końca, ciągle szukając czegoś pozytywnego, ale nie ma tam NIC godnego uwagi! Anna Mucha gra jak absolutne beztalencie lub złapany na ulicy naturszczyk bez pojęcia o co w tej pracy chodzi. Długie kwestie na wydechu, wystrzeliwane jak z automatu ... zresztą szkoda wyliczać jej błędy - wszystko jest poniżej jakiejkolwiek normy.
Bobek, uroczy w Brzyduli, tutaj grając kretyna bez kręgosłupa moralnego pomaga sobie kończąc i zaczynając każdą kwestie od "okej" ze znakiem zapytania lub wykrzyknikiem -
żenująca postać i niestety żenująco zagrana. Szkoda bo uwielbiam Bobka! :-)))
Fabuła ma dziwaczne zwroty i zakręty nie układające się w całość. Odloty i wzloty, upadki
i wzniosłe gesty, podstępny, mściwy, podły brat i siostra-idiotka ...
Ech..., szkoda słów!