Żebrowski w "Na dobre i na złe"

19.01.12, 16:19
Co sądzicie o jego kreacji aktorskiej?

Jeśli chodzi o mnie to może i człek po szkole aktorskiej ( czym się tak strasznie przechwala i co wg niego czyni go lepszym od innych ) ale, ale chyba za długo i dużo grał w teatrze bo ta postać, którą gra w " Na dobre i na złe" jest tak strasznie przerysowana, karykaturalna taka typowo teatralna - ja rozumiem, że ta postać miała być wyrazista, energiczna itp ale moim skromnym zdaniem przesadził.
    • Gość: madi Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.bb.sky.com 19.01.12, 18:05
      Zgadzam sié w calej rozciaglosci! W dodatku to dosc zalosne, ze taka gwiazda znizyla sie do poziomu opery mydlanej- coz, pieniadz nie smierdzi...
      A tak ogólnie, to caly serial ostatnio zszedl na psy. Wszystko takie ladne, kolorowe, plastikowe. Wymalowane dziunie w rolach lekarek, banalne romanse i brak polotu. Wiac, ze tworcy stracili juz serce do swego dziela... Moim zdaniem to bylby dobry moment, zeby zakonczyc produkcje, która swoj klimat i urok stracila dawno temu...
    • ollasja Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 19.01.12, 21:04
      hm... a mnie akurat ta postać zaintrygowała. To prawda, sam Żebrowski jako aktor bywa irytujący, ale wydaje mi się, że akurat do tej roli dobrze go dobrali. Wierzcie lub nie, ale spotkałam kilku profesorów czy tez docentów o bardzo podobnym stylu bycia, odzywających się w podobny sposób do podwładnych... Szczególnie scena przy stole operacyjnym i jego teksty były dla mnie przekonujące ;)))
      • ollasja Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 01.02.12, 13:03
        No dobra, po ostatnim odcinku chciałam odwołać moją poprzednią wypowiedź ;) Chyba jednak przesadził z tą teatralnością, bo zamiast irytować - śmieszy, a jak domyślam się, nie takie było założenie scenarzystów. Ale, z drugiej strony, może oglądalność serialu wzrośnie, bo każdy będzie chciał zobaczyć, jaki to ten Żebrowski jest beznadziejny :D
    • deczko Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 20.01.12, 09:38
      Mnie nie przekonuje...
      Taki jakis paniusiowaty.
      • Gość: kasianowa Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.adsl.inetia.pl 20.01.12, 18:50
        Mi tez sie nie podoba, tak wyniośle, teatralnie gra...
        • Gość: ... Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.toya.net.pl 20.01.12, 22:00
          No właśnie, wszystko tak teatralnie przerysowane, zagrane na jednej nucie, z jakąś dziwną manierą.
        • lilith76 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 21.01.12, 22:03
          Dobrze ujęte - teatralnie, przerysowanie.
          Zobaczymy jak poleci dalej.
          • Gość: irek Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.12, 23:09
            a ja pamietam sytuacje jak mowił że nie będzie grał w serialach kilka lat temu - jednak....
            • dona.a Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 29.01.12, 23:40
              Gość portalu: irek napisał(a):

              > a ja pamietam sytuacje jak mowił że nie będzie grał w serialach kilka lat temu
              > - jednak....

              Do Wojewódzkiego też się nie wybierał za żadne pieniądze oczywiście do czasu, gdy trzeba było zareklamować swój teatr. W jakimś wywiadzie czytałam, że to tylko na kilka(naście) odcinków. Dzisiaj młodzi aktorzy, którzy mieli to szczęście, że z marszu po szkole, a w zasadzie jeszcze w jej trakcie zagrali w kilku filmach fabularnych, np Kościukiewicz czy Gierszał, też deklarują, że seriale, ten "niższy" gatunek sztuki kompletnie ich nie interesuje,
              do czasu;)
              • Gość: Lu Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.26.euro-lan.pl 30.01.12, 09:16
                A niech sobie gra, byle nie gorzej od innych.
                • Gość: a Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.12, 10:24
                  zajebiscie nosi ten fartuch narzucony na marynareczke, heh. tak nosza tylko dyrektorzy wizytujacy szpital albo jakis zaklad np masarnie :P
                  • thaures Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 30.01.12, 10:26
                    Też pamiętam jak zapowiadał,że seriale nie dla niego....
                    Gra kawał chama- ale mnie się podoba.
                    • ywwy Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 31.01.12, 17:09
                      Nieźle, nieźle :)
                      Aż inni aktorzy jak z nim grają to aż iskrzy - duet z Jungowską - I klasa!
                      • baba67 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 31.01.12, 17:17
                        Prywatnie uwazam go za bufona ale aktorem jest bardzo dobrym.Nawet Kasprzyk wypadla przy nim nijako co sie jej na ogol nie zdarza.
                      • Gość: matt_banco Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.ssp.dialog.net.pl 31.01.12, 17:25
                        Tez sie przylacze do, moze jeszcze nie zachwytow, ale uznania, gdyz faktycznie cos nowego Zebrowski wniosl do serialu. Jest irytujacy, arogancki i ... elegancki w jakims takim denerwujacym stylu, ale ... jest to fajne i charakterystyczne i widac w tym wszystkim spory dystans. Tak jakby aktor chcial powiedziec "serial, ok moze byc serial, ... buc, ok moge zagrać buca, ale zrobie to tak, jak robia zawodowcy ... zagram, a nie pobędę". Chociaz akurat w tym serialu jeszcze Klynstra robi podobnie i kiedys, kiedys Opania junior. No i mlodzi tez sie staraja.
                        • monia515 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 01.02.12, 13:30
                          Wg mnie Redbad Klynstra jest najlepszy- mozna sie dac nabrac na tę jego łamaną polszczyznę; a przecież aktor, mimo, że urodził sie w Holandii, jest pochodzenia polskiego, skończył polską szkołę i doskonale włada naszym ojczystym językiem.
                        • Gość: dan-be Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.97.ld.cust.t-mobile.co.uk 03.02.12, 20:44
                          Postać, którą gra Żebrowski w serialu bardzo mnie irytuje - jest to arogancki, zadufany w sobie człowiek, nie pamiętam takiej postaci w serialach ostatnio - nawet doktor Gawryło jest mniej irytujący, zwłaszcza ostatnio.
                          • Gość: kasia Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.12, 21:00
                            Postać grana "gruba kreską", jak dal mnie zbyt grubą, bez niuansów - mocno przerysowana.
                            • Gość: ... Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.toya.net.pl 04.02.12, 02:26
                              Oj tak, zgadzam się, niestety. Żebrowski wykreował postać jakiegoś starego, momentami dość obleśnego (vide rozmowa z Ninką) satyra. Żadnego pomysłu na postać. Okropne błazeństwo odstawia. Jego rola to materiał dla studentów szkół aktorskich. Gra w telewizji, a zwłaszcza
                              w serialu wymaga zdecydowanie innych środków niż teatr.
                              Muszę powiedzieć, że jego aktorstwo najmniej mnie bolało w 'Sławie i chwale". Od tamtej pory okropnie się zmanierował.
                          • lilith76 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 03.02.12, 23:35
                            Dałam szansę i jestem zmęczona.
                            Postać momentami jak z sitkomu, ale Żebrowski jest zbyt dobrym aktorem by było to niezamierzone.
                            Nie rozumiem motywów takiego grania tej roli.
                            To nie tylko gbur i cham, to gbur i cham ze śmiechem z taśmy w tle.
                            • Gość: baabeczka Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.12, 11:24
                              Zgadzam sie panie z Wami, to bardzo przerysowane aktorsko,
                              czekalam, jak zacznie operowac w narzuconym na ramiona kitelku,
                              a i ogolnie nie przepadam z aZebrowskim, w kazdej roli na pierwszy plan wychodzi ta jego nadetosc.
                              • Gość: marta Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.12, 11:43
                                A ja się pytam skąd te peany nad aktorstwem Żebrowskiego? Pomału robi się z Niego drugiego Gajosa, a facet aktorsko jest baaadzo przeciętny. Szczyty swoich możliwiości osiągnął 10 lat temu w "Ogniem i mieczem", potem nastąpiła tendencja spadkowa. Mocno zmanierowany, nadęty, nie da się Go już oglądać.
                                • czekolada72 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 04.02.12, 11:56
                                  Ja tam szczerze piszac szczytu nigdy nie widziala, raczej ciagla depresja...
                                  • dona.a Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 04.02.12, 12:05
                                    czekolada72 napisała:

                                    > raczej ciagla depresja...

                                    Dlatego całkiem dobrze się go oglądało w roli depresyjnego typa w "Pręgach" M. Piekorz, poza tym faktycznie odstaje z powodu "maniery szkoły teatralnej", która akurat w serialach
                                    bardzo przeszkadza.
                                • spacey1 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 04.02.12, 19:22
                                  Moim zdaniem najlepszy był w Pręgach, nie w "Ogniem i mieczem". Kiedyś w ogóle nie grał źle, na pewno nie tak źle, jak teraz w NDiNZ. Nie rozumiem, co się z nim porobiło.
                                  • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 04.02.12, 21:20
                                    Tak, Falkowicza mozna porownac tylko do buca- Gawryło...tylko że ten ma do tego jeszcze jakies głupawe poczucie humoru...A czy ten Żebrowski nie mógłby poprzestac tylko na tych swoich reklamach prądu??..tam nawet z ta wykrzywioną warga mu do twarzy...w sumie to zachowuje się się tak, że tylko go na krzesło elektryczne.....
                                    • baba67 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 05.02.12, 08:15
                                      Gawrylo nie jest bucem tylko macho.
                                      • eo_wina Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 05.02.12, 09:21
                                        A ja obejrzalam w sobote po raz pierwszy i bardzo mi sie spodobala jego postac. Jakas taka zagadkowa jest. Inna od tych wszystkich ogranych schematow. Moge byc jednak nieobiektywna, bo ja swojego czasu chodzilam do teatru "za Zebrowskiego" i on akurat (w przeciwiensstwie do mlodego Opani) nigdy mnie nie meczy :-)
                                        A ze postanowil zagrac w serialu - a co on krowa, ze zdania nie zmienia? Kondrat i Janda tez w reklamach sie pokazuja, a to przeciez elita aktorska w naszym kraju :-)
                                        • Gość: Aga Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.internetia.net.pl 05.02.12, 09:50
                                          Ale Janda z Kondratem nie krzyczeli w wywiadach, jacyż są antykomercyjni i antyserialowi ;) I że ich dziewczyną jest poezja.
                                          Żebrowski sam siebie ustawił na pomniku, po czym z niego zaczął złazić. To budzi pewne emocje.
                                          • baba67 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 05.02.12, 10:14
                                            De gustibus wiadomo.Bardzo sie ciesze ze bufonkowaty Zebrowski zmienil zdanie-mnie sie ten jego Falkowicz bardzo podoba, irytuje, wzbudza emocje, cos sie wreszcie dzieje.
                                            Przestal mi sie natomiast podobac Kuba, jakis dziwny sie zrobil, widac ze Zmijewski z tego ojca Mateusza wyjsc nie moze, bo zaczal grac Kube tak samo, a to jest inna postac.Nie moge sie doczekac na kolejnych Mateuszy zreszta.
                                            Zmijewski jest dla mne przykladem aktora o bardzo przyzwoitym warsztacie, ale ktory nie byl i nie bedzie wybitny, a mial na swojej drodze zawodowej niesamowite ilosci szczescia.
                                            • eo_wina Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 05.02.12, 11:00
                                              O to to ! Masz racje ze Zmijewskim (zreszta to moj kolejny ulubieniec - juz od czasu "Trzech dni bez wyroku" :-)) - tez mi zatracil Mateuszem, ktorego swoja droga uwielbiam :-)
                                            • Gość: olka Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 11:03
                                              > Zmijewski jest dla mne przykladem aktora o bardzo przyzwoitym warsztacie, ale
                                              > ktory nie byl i nie bedzie wybitny, a mial na swojej drodze zawodowej niesamow
                                              > ite ilosci szczescia.

                                              Zgadzam się w zupełności. Warsztat przyzwoity, mało teatralny, za to bardzo telewizyjny. Nie uważam telewizji za coś złego, dlatego nie rozumiem po co na siłę do teatru? Skoro nie trzeba. Żebrowski mistrzem teatru też nigdy nie będzie, co najwyżej niezłym przedsiębiorcą i zarządcą 6. Piętra. I niech sobie gra w tym NDiNZ, byle tylko nie wywyższał się swym artyzmem. A tak zmieniając temat ostatnio zauważam, że sporo mamy dobrych aktorów, nie wybitnych ale naprawdę dobrych i warsztatowo i z charyzmą. Byłam kilka dni temu na "Śnie nocy letniej" w Ateneum, główną rolę powierzyli mocno serialowemu Sadowskiemu, początkowo byłam nastawiona bardzo negatywnie, a On poradził sobie fenomenalnie. Bardzo zdolny człowiek, choć Łomnickim, czy Zapasiewiczem pewnie też nie będzie. I niech mi ktoś powie teraz, że po latach w serialach nie można grać dobrze w teatrze.
                                            • Gość: kasia Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 11:03
                                              Zgadzam się. Żmijewski nie odkleił się od ojca Mateusza. Poza tym zrobił z Burskiego cholernie antypatycznego goscia.
                                              • myszka1969 Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 11:26
                                                Ta jego dziuniowata, wyemancypowana lekareczka to przeciez masakra:) :(..a jak Burski wyskoczył z ta niezliczona ilościa przeswietleń bo jego corka musiała sie w coś uderzyć zamiast isc z nią a do dziecięcego psychologa, to myslalam, że skonam...chyba nie muszą z niego robic aż takiego wała?...a ta rozmowa u psychiatry to zupełnie jakbym widziała jakiegos opornego i niereformowalnego rodzica w szkolnym gabinecie...A toż to przeciez lekarz!
                                              • Gość: ikarr Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.internetia.net.pl 05.02.12, 11:32
                                                Zerknęłam na serial ostatnio po kilku latach nieoglądania. Żmijewski wyglądał na twarzy fizycznie fatalnie, nalany, podkrążone i opuchnięte oczy, wycofany w gestach. Nie rozumiem, co się stało z tym aktorem. Żebrowski oczywiście jest młodszy o półtora pokolenia, więc urody mu zabrać nie można. Uważam, że wniósł wiele świeżości do tego serialu, odmłodził go emocjonalnie. Co do gry w teatrze, był fenomenalny jako Konrad w III cz. Dziadów w reż. J.Englerta. Pokazał zarówno romantyczną wielkość bohatera, także jego szaleństwo, jak i zwykłą, ludzką słabość. I to w jednej improwizacji!
                                                • myszka1969 Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 11:39
                                                  Zebrowski wniósł "powiew świeżości" ale przeciez widac gołym okiem, że grana przez niego postać dr Falkowicza to typ człowieka głęboko zaburzonego...Pociągnie tu dłużej tylko jesli będzie miał w szpitalu status świetej krowy...A na to chyba sie nie zanosi skoro nawet stoicki spokój Van Grafa został zburzony :) :)
                                                  • baba67 Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 11:50
                                                    No wlasnie-trafilas w sedno-widz czeka na to co sie wydarzy, bo cos MUSI sie wydarzyc-jest suspens-on to bardzo dobrze oddaje.Na przyklad przy mezu Agaty zadnego suspensu nie bylo-ni zgruchy ni z pietruchy wariat.
                                                • piotr7777 Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 12:08

                                                  > Zerknęłam na serial ostatnio po kilku latach nieoglądania. Żmijewski wyglądał n
                                                  > a twarzy fizycznie fatalnie, nalany, podkrążone i opuchnięte oczy, wycofany w g
                                                  > estach. Nie rozumiem, co się stało z tym aktorem. Żebrowski oczywiście jest mło
                                                  > dszy o półtora pokolenia, więc urody mu zabrać nie można

                                                  Żmijewski - rocznik 1966, Żebrowski - 1972

                                                  Jeżeli 6 lat to "półtora pokolenia", znaczy, że jedno pokolenie to 4 lata? Chyba pewna przesada.
                                                  • ikarr Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 12:13
                                                    Rzeczywiście, to pół pokolenia, a nie półtora, ale w takim razie fizycznie jest gorzej niż rocznikowo. Co do świeżości i zaburzeń psychicznych, no właśnie napisałam o stronie emocjonalnej tej świeżości.
                                                  • vvvvv_vvvvv Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 14:07
                                                    6 lat to pół pokolenia? W taki razie 12 lat to jedno pokolenie? 12 lat to chyba też trochę za mało jak na jedno pokolenie.
                                                  • Gość: Aga Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.internetia.net.pl 05.02.12, 15:32
                                                    No nie, pokolenie to 25 lat. Ale zaskoczyło mnie, że Żmijewski jest tylko sześć lat starszy niż Żebrowski. Myślałam, że sporo więcej.
                                                  • baba67 Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 15:36
                                                    Chyba nie 37 lat bo tyle to poltora pokolenia.Zebrowski ma mlodzienczy typ urody ktory na dodatek ladnie sie starzeje.Zmijewski wyglada na swoje lata.
                                                  • Gość: Broszka Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.internetia.net.pl 05.02.12, 21:56
                                                    Ja też, po kilku latach rzucam teraz okiem na ten serial, właśnie z ciekawości co do Żebrowskiego. Moja słabość do niego bierze się z pamięci właśnie o rolach w Teatrze TV- też pamiętam "Dziady", "Kordiana", "Horsztyńskiego", "Lorda Jima", , ale największe chyba wrażenie zrobił na mnie wtedy w dyplomowym przedstawieniu "Miłość i gniew". Grała tam też Krukówna, Rozenek (który chyba w jakichś serialach grywa) i Władysław Kowalski. Pamiętam ten spektakl i żałuję, że nigdzie nie mogę go znaleźć. Żebrowski zagrał tam świetnie, żywiołowo, role skurczybyków dobrze mu wychodzą. A i sama sztuka super. Emocjonalna jazda po bandzie, subiektywne skojarzenie z "Kotką na gorącym blaszanym dachu" chociaż zupełnie inna bajka, inny kraj.
                                                    A "Ndinz" po latach? części bohaterów nie ma, jacyś nowi, nieznani. A Żmijewski- fakt, taki umęczony i sterany życiem, idealne małżeństwo w gruzach ze smętnymi minami na kanapie, jeju...fajny Holender, bardzo mi się podoba Redbad w tej roli, ma w sobie taki spokój, ciepło i poczciwość,strasznie fajnie się na niego patrzy. Ale na podłego, przystojnego Żebrowskiego też.
                                                  • Gość: kasia Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 22:02
                                                    kolejny raz się przekonuję, że tzw. "przystojność" jest względna. Dla mnie Żebrowski w ogóle nie jest przystojny.
                                                  • Gość: matt_banco Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.12, 22:08
                                                    Moze i "grubo" gra, moze i przerysowanie, ale ... kiedy watek na temat NDIZ mial swoistego spin-off'a na temat tylko jednej postaci? Wiec dziala. Ten teatralny szept, ktorym sie czesto postac pana ordynatora posluguje, te granie oczami ... no tak to sobie wymyslil, ze w doktorze bedzie cos teatralnego, sztucznego, mnostwo pozerstwa. Moze faktycznie jest to troche za "grube" dla potrzeb telewizji, ale sam pomysl nie jest zly ... problem jest gdzies indziej. Problem w tym, ze wizerunek pozaekranowy tego aktora jakos niebezpiecznie kojarzy sie z tym wykreowanym teraz przez niego dla potrzeb tego serialu ;-))))
                                                  • Gość: kasia Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.12, 22:15
                                                    mimo wszystko mam wrażenie, że Żebrowski tę postać zbudował na 2 minach i że jednak stać go na więcej ;)
                                                  • sowca Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 05.02.12, 22:46
                                                    Wprowadza pewne emocje do dość nudnawego ostatnio serialu, to duży plus ;) Wzburzony van Graaf - bezcenne.
                                                    Dzisiaj świetna była scena z tą Panią Profesor: okazało się, że buc Falkowicz ma i ciemne karty w swojej karierze.
                                                    Na marginesie: czy nie było parę lat temu takiej sytuacji, że ordynatorem (a może dyrektorem?) został też właśnie taki chamski bucefał?
                                                  • Gość: ma-ma Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.12, 11:25
                                                    Żebrowski gra jak gra - ten fartuch na ramionach...;)
                                                    cieszy mnie że Agata w końcu zaczęłą "grać" wyluzowała
                                                  • myszka1969 Re: Żmijewski w "na dobre i na złe" 06.02.12, 11:44
                                                    Przeciez ona cały czas jest wyluzowana, i to na maksa po zajściu z jej mężem :) :) ...co wg mnie całkiem słusznie niepokoi Wiktorię...chyba, że ten związek małzeński to była dla niej taka życiowa przygoda...nie przypadkowa bo przeciez się kochali ale dobra tylko na jakis czas...
    • Gość: ... Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.toya.net.pl 10.02.12, 22:43
      Żebrowski dzisiaj to jaks karykatura House'a.
      • czekolada72 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 11.02.12, 10:45
        żebrowski - patrzac z perspektywy calosci serialu - jest chyba jedyna postacia, dzieki ktorej przestaje miec ochote na nawet zerkanie na ten serial! :(
        • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 11.02.12, 11:45
          Po co w ogole wstawili tu tego pajaca?? To ma być "powiew świeżosci"??..Raczej chyba dowód debilizmu - przede wszystkim scenarzystów :(
          • Gość: jadwiga C Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.12, 13:59
            Zwyczajnie straciłam szacunek do tego aktora, w tym serialu zwyczajnie pajacuje, powinni go wywalić z tego serialu, nie chce mi się oglądać tego filmu ...
    • zofijkamyjka Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 11.02.12, 16:02
      Moim zdaniem jest niezły, irytujacy i przykuwający uwagę.
      • Gość: ojtam ojtam Re: Falkowicz i Nina IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 11.02.12, 18:54
        Mnie tez się podoba ten wątek z Żebrowskim, irytuje, wkurza, ale przyciąga uwagę. ciekawe co zaszło przed laty między nim a Niną... Byli parą? czy on jej klientem? Ktos ma jakies pomysły?
        • lilith76 Re: Falkowicz i Nina 11.02.12, 21:06
          Chyba mogli być parą, a sądząc z tonu jakim do niej mówi "Gorzkie Gody" to było przy tym "Beverli Hills 90210".
      • Gość: czaczanoga Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: 109.110.199.* 11.02.12, 18:55
        rola zbudowana na 2 minach - w tym irytujące podnoszenie brwi- w takim kpiacym zdziwieniu. miernie i sztucznie do bólu.
        • Gość: kasia Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 20:58
          No to dwóch min ordynator Falkowicz dziś dorzucil trzecią. Rozkręca się ;)
          • ollasja Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 17.02.12, 22:28
            no, można zauważyć taką tendencję. Ale swoją drogą, myślę, że pan Żebrowski nieźle się bawi grając taką świnię - postać negatywną chyba do szpiku kości :)))
            • eo_wina Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 18.02.12, 00:20
              E, no! Konice mocno wychwalil do dziennikarzy :-)
              Mnie dzis bardzo podobala sie ta skromna mina, gdy wszedl do sali, gdzie konczyli operacje Gawrylo i Zapala i zapytal: "Moge w czyms pomoc?" Fajny jest! :-)
    • mhadau1 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 18.02.12, 01:47
      Wszyscy chwalą Adamczyka i Ostaszewską za rolę w serialu PnŻ - bo zagrali zupełnie ... inaczej, na kontrze do swojego wizerunku, i pokazali - zwłaszcza Ostaszewska -że są świetnymi aktorami, na ci wielu przyzwyczajonych do nich widzów, już nie zwracało uwagi. To samo robi Żebrowski - gra buca... narcyza, i to w tak przerysowany sposób. Autentycznie wkurza... czyli cel aktorski został osiągnięty. Mnie jego wątek najbardziej interesuje.
      • Gość: czaczanoga Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: 109.110.199.* 18.02.12, 17:15
        ale mozna grać buca i buca interesującego, ten jego jak dla mnie to buc nijaki ;)
        • raszefka Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 18.02.12, 18:05
          Mnie tam odpowiada. Wczoraj pierwszy raz oglądałam odcinek z nim. Jak cudnie mruczał do Niny ;)
        • zofijkamyjka Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 19.02.12, 20:32
          Buc nie może być interesujący, musi być irytujacy .... no i jest. jak dla mnie super, nareszcie cos sie dzieje :-)
          • anetapzn Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 20.02.12, 14:39
            zofijkamyjka napisała:

            > Buc nie może być interesujący, musi być irytujacy .... no i jest. jak dla mnie
            > super, nareszcie cos sie dzieje :-)

            Zgadzam się. To sztuka zagrać aż takiego buca z 3 minami:)
      • dona.a Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 19.02.12, 20:21
        mhadau1 napisał:

        > To samo robi Żebrowski - gra buca... narcyza

        Ale on jest bucowaty i narcyzowaty bez grania, pokazał to m.in u Wojewódzkiego
    • dona.a OT w Na dobre i na złe 19.02.12, 20:18
      Nie będzie o Żebrowskim, chociaż faktycznie jego postać przyciągnęła mnie dzisiaj do tivi, tyle się o nim tu pisze, że postanowiłam obejrzeć cały odcinek, a może i więcej. W dzisiejszym odcinku była spora wpadka, o ile oczywiście dobrze zauważyłam, bo zbliżenia nie było. Po operacji neurochirurgicznej dziewczynka miała bandaż nałożony na rozpuszczone włosy.
      Chyba produkcja przyoszczędziła na konsultacji, bo do takich operacj goli się głowę na łyso.
      To tak na marginesie:)
      • ania7718 Re: OT w Na dobre i na złe 20.02.12, 11:37
        Na dobre i złe jako serial o tematyce medycznej to porażka, jest zwykłą obyczajówką. Dla przykładu amerykański ER (Ostry dyżur) świetnie zrobiony, aktorzy sypią terminami medycznymi, są zgony, nie wszystkim uda się pomóc ale są też i wątki obyczajowe bohaterów, ich prywatne życie i humor. Widać da się to wszystko połączyć i wychodzi świetnie. U nas dr Agatka mówi np. rtg klatki.. Większość lekarzy mówi potocznie rentgen klatki
        • mhadau1 Re: OT w Na dobre i na złe 21.02.12, 14:28
          To jest inny gatunkowo serial niż "Ostry dyżur" - wspólnego mają tylko tyle że sobą, że akcja również toczy się w szpitalu. Serial "Ndinz" jest specyficzny, ale potrafi przez wiele lat podtrzymać sympatię widzów - pomimo zmian w głównej obsadzie. No ... to akurat kolejne podobieństwo do "Ostrego Dyżuru".

          mam wrażenie po kilku wpisach - że brak sympatii na aktora Żebrowskiego, decyduje o negatywnym odbiorze jego gry. A ja już dawno nie widziałem tak ciekawie napisanej, postaci w tym serialu.
          • myszka1969 Re: OT w Na dobre i na złe 24.02.12, 16:50
            Tez bardzo lubie "Ostry dyżur" choc wpadam na niego zupełnie przypadkiem...Faktycznie bardzo dobre połacznie watków medycznych z obyczajowymi.

            Ciekawi tez byli "Chirurdzy" ale jak dla mnie zbytnie przeaładowanie wątkami damsko-męskimi
            :)
            • Gość: ... Re: OT w Na dobre i na złe IP: *.toya.net.pl 24.02.12, 19:53
              W "Ostrym dyżurze" były świetnie napisane, psychologicznie pogłębione postacie. Bohaterowie byli pełnowymiarowi, a nie czarno - biali, jak to się zwłaszcza u nas najczęściej dzieje. Nie było tak, że ktoś jest wyłącznie dobry, albo wyłącznie zły.
              • spacey1 Re: OT w Na dobre i na złe 25.02.12, 12:12
                u nas też to się zdarza. Popatrz na Sambora - na początku czarny charakter, teraz - szlachetny i skrzywdzony przez los.
                • Gość: ... Re: OT w Na dobre i na złe IP: *.toya.net.pl 25.02.12, 18:12
                  No właśnie o tym mówię, że u nas ci bohaterowie są albo dobrzy albo źli. Biało - czarni. W ER postacie były bardziej zniuansowane. Czasem postępowali dobrze, czasem źle.
            • ania7718 Re: OT w Na dobre i na złe 25.02.12, 20:27
              Właśnie to przeładowanie seksem, problemami w związkach skutecznie odciągnęło mnie również od Chirurgów.
    • Gość: a Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: 62.93.50.* 02.03.12, 20:39
      lepiej zeby wrocil do teatru,
      • Gość: Amy Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 21:46
        Tak oglądam i oglądam i ciągle jednej rzeczy nie rozumiem : co ten Falkowicz ma do Wiktorii? Nie ma odcinka by on nie był wobec niej nieuprzejmy a dzisiaj to już w ogóle.
        • sundry Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 03.03.12, 13:33
          On ogólnie nie lubi kobiet, tak mi się wydaje. Ale wczoraj pokazał ludzką twarz IMO: ten bruderszafcik, ta uciecha z rowerka ( i zadyszka;))...
          • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 03.03.12, 14:58
            Dajcie spokój, przecież ten Falkowicz swoim zachowaniem już sięgnął dna- gra juz kompletnie ponizej pasa uniemozliwiając Wice najpierw asystowanie przy peracjach a teraz odbywanie stazy w innych szpitalach!...Na miejscu Wiktorii wylałabym mu cos smierdzącego na głowę, zwłaszca pod tym jego pieprzonym garniturkiem...

            Nie widziałam dwóch ostatnich odcinków i prawde mówiąc to nie mma juz ochoty nawet właczac tego serialiszca, przeciez nawet Hana- niby taka przyjaciółka Leny a zachowuje sie tak sztucznie jakby ja ktos przymuszal do odgrywania tych scen opieki nad nią i jej ciążą...

            Pojąc nie moge co sie porobiło z tym serialem - nie przypominam sobie, gdzie osttani raz widziałam tak złą gre aktorską! :(
        • kosheen4 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 03.03.12, 18:08
          Gość portalu: Amy napisał(a):

          > Tak oglądam i oglądam i ciągle jednej rzeczy nie rozumiem : co ten Falkowicz ma
          > do Wiktorii?

          też nie rozumiem - Wiktoria jest ostra babka ogólnie, może wreszcie się wkurzy i będzie dym o mobbing?
    • imasumak Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 03.03.12, 15:09
      San fakt, że wzbudził tyle kontrowersji, świadczy dobrze o nim jako o aktorze. Ja po prostu nie mogę zdzierżyć tej postaci, strasznie działa mi na nerwy, ale bardzo cenię Żebrowskiego za to, że nie bał się wykreować kogoś takiego.
    • imasumak A pamiętacie Radosława Krzyżowskiego na początku? 03.03.12, 15:12
      Jak dopiero zaczynał grać w NDiZ? Ileż on kontrowersji wzbudzał na tym forum - "doktor diablo", doktor samo zło" ;).
      A teraz taki poczciwina z tego Sambora ;)
    • Gość: Aga Buty nie pasują IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.12, 16:31
      No dobra. Ponieważ nie oglądałam "House'a", mogłam się tylko domyślać, kim się inspirują scenarzyści i sam Żebrowski w tworzeniu postaci. Dopiero przy tym komentarzu o butach Wikotrii wymiękłam. House pomieszany z Sherlockiem ;)
      • konwalka Re: Buty nie pasują 04.03.12, 17:33
        proszę nie
        chyba Chałs
        ten prawdziwy House jest pełnokrwisty, dookreslony, jednokierunkowy i niezaprzeczalny
        Falkowiecz czy tam Falkiewicz to jakas autoparodia, nie wiem, co
        kroczy po korytarzach jak król, jakies przydupasy podkładają mu pod nos wodę, cukiereczki, telefonik (zupelnie jak świta gwiazdy filmowej pudrująca nosek bozyszczu tłumów)
        jest obleśnie merkantylny i odpychający\
        dla mnie to jest postać najbardziej na siłe
        nie porownujemy panów svp
        • Gość: Aga Re: Buty nie pasują IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.12, 17:56
          Nie gorączkuj się tak przy niedzieli :) Nie porównuję - po prostu dziś mnie uderzyło źródło pomysłu na postać.
          • myszka1969 Re: Buty nie pasują 05.03.12, 17:03
            House mnie wkurza ale jednak cos w sobie ma...a Falkowicz to chyba nie nosi w sobie nic prócz kretynstwa :):) :)
            • Gość: eina Re: Buty nie pasują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.12, 11:06
              postać Falkowicza przerysowana samouwielbieniem i arogancją ale przecież w naszej służbie"niezdrowia" takich samców jest na pęczki
              • myszka1969 Re: Buty nie pasują 08.03.12, 17:03
                Ale mnie własnie on wkurza na maksa głwonie dlatego, ze chyba do wielu miejsc pasowałby ale wcale nie do słuzby zdrowia-niezdrowia...
                • Gość: pole Re: Buty nie pasują IP: *.aster.pl 09.03.12, 12:32
                  A więc utrzymuje się w konwencji, bo cały szpital w Leśnej Górze jest jak z bajki. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że takich szpitali w realu nie ma. A skoro tak, to i tamtejsi pracownicy są tylko wytworem fantazji. Dla mnie ta nierealność tego szpitala jest wabikiem. Jak miło popatrzeć czasem na lekarzy trzymających pacjenta za rękę, autentycznie zaangażowanych i przejętych. Jak jest naprawdę, dobrze wiemy, więc te trochę bajki pozwala odrobinę odreagować. Mnie się serial podoba w ostatnim czasie. Są wątki wkurzające, jak choćby wyeksploatowany w prawie kazdym serialu wątek chorej na raka, która koniecznie musi mieć dziecko, są i wciągające, jak wyścig młodych do stołu operacyjnego, czy utrata praw do opieki nad dzieckiem. Co do nowego ordynatora, z ciekawością czekam, kiedy się wyłoży, a Żebrowski w jego roli moim zdaniem całkiem dobrze daje radę.
                  • klawiatura_zablokowana Re: Buty nie pasują 11.03.12, 21:33
                    Dzisiaj się spięli z Gawryłą, więc czekam na jakąś ostrzejszą burzę. Obu w sumie nie za bardzo lubię, więc mogą się pozagryzać ;)
                  • Gość: xxx Re: Buty nie pasują IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.12, 23:53
                    cały twój post to jedna wielka brednia
                    tak, chore na raka tez chcą mieć dziecko, może zapoznaj się z tematem i ryzykiem i dopiero oceniaj, o Agacie Mróz słyszałaś?
                    i tak lekarze tez potrafią trzymać za rękę, potrafią nawet przytulić i powiedzieć kilka ciepłych słów obcemu człowiekowi i dzieje się to w Polsce w zwykłym szpitalu
    • Gość: joanna_darc Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.03.12, 20:54
      ja mam wrazenie, ze ogladam clowna. tylko odpadl mu czerwony nosek i duze, okragle naklejki na poliki...
      • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 15.03.12, 09:01
        Ordynatorek i Gawryło to wg mnie jeden wart drugiego....moze byc ciekawe to spięcie ;)
        • sowca Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 16.03.12, 21:41
          Co tam ten Falkowicz nawymyślał z tym guzem Ludmiły? W tym jest jakaś zagadka czy może zostało to już powiedziane? Bo na razie wszystko wskazuje na to, że profesorek od siedmiu boleści i burak jakich mało po prostu wyciągnął od dziewczyny forsę, a guza nie ruszył. Zastanawiam się jednak, czy mógłby być aż taki głupi?
          • dorcia1234 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 16.03.12, 21:56
            zagadka ale zmierzająca chyba w stronę zrobienia z Falkowicza oszusta i hochsztaplera
            • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 16.03.12, 22:08
              No dość ciekawy był ten dzisiejszy odcinek...

              Może faktycznie Wiktoria lepiej by się przeniosła na chirurgie dziecięcą??...zwłaszcza, ze chyba wpadła w oko temu doktorkowi?;)
              Pojąc nie moge jak jakikolwiek lekarz- nawet bardzo młody moze zostac tak sterroryzowany przez swojego przełozonego, ze mdleje przy stole operacyjnym???...to dopiero wtedy Sambor- opiekun rezydentury Wiktorii ma chęc kiwnąc palcem??! Przeciez ta dziewczyna jest zbyt ambitna, zeby takie upokorzenia jakich doznaje od ordynatora nie odbijały sie na jej pracy!

              A z tym Falkowiczem - cudotwórcą to chyba faktycznie musi to byc smierdząca sprawa..tylko na jak długo on moze utrzymac pacjentkę przy życiu lecząc ja wiarą??..Straszny sukinsyn z niego skoro wziął kasę...
              • sowca Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 16.03.12, 22:40
                No właśnie, takie kłamstwo jak Falkowicza miałoby bardzo krótkie nogi... mogłoby się błyskawicznie wydać, że wcale tego guza nie usunął i wtedy co? Odszkodowania, procesy, skandal w mediach. Czy Falkowicz jest aż tak krótkowzroczny?
                A bucem jest potwornym i cieszę się, że Sambor się go nie boi (chyba jedyny). Wiktoria dzielna dziewczyna, naprawdę, ostatnio coraz bardziej ją lubię.
                • Gość: aaa Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.03.12, 23:37
                  Bo kto mu ten proces zrobi skoro Ludmila juz bedzie niezywa? Moze to jest jego logika ..
                  • sowca Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 17.03.12, 00:31
                    Może rodzinę jakąś ma? Rodzina mogłaby się domagać odszkodowania i to jakiego!
                    • Gość: aga Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.12, 06:33
                      Ludmiła nie ma żadnych dokumentów potwierdzających usunięcie guza. Bo dokumenty o tym , że guz był nieoperacyjny i go nie usunął, bo nie mógł są pewnie w szufladzie Falkowicza. W razie śmierci bądź pogorszenia stanu chorej wmówi wszystkim, że Ludmiła źle go zrozumiała, usłyszała to co chciała etc . Zrobi z niej wariatkę. Nie przewidział tylko, że przyplącze się Przemek ze swoim zachwytem i niestety wiedzą medyczną. Stąd jego wyraźne faworyzowanie, bo liczy że gdy sprawa się rypnie będzie z wdzięczności trzymał buzię na kłódkę. Teraz nieoczekiwanie na drodze stanął mu Sambor. Mam wrażenie , że Falkowicz będzie starał się go pozbyć z Leśnej Góry wszelkimi sposobami.
                      • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 17.03.12, 13:12
                        To co z tego, że Ludmiła nie ma dokumentów w potwierdzających usunięcie guza??..Co, operacje tez sobie wymysliła??..I to, że za nią zapłaciła temu bucowi tez??
                        • dorcia1234 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 17.03.12, 15:14
                          ech, w papierach można napisać dużo, jeszcze pewnie na dodatek po łacinie
                          a zapłaciła mniej :-) bo ze zniżką niby.
                          Albo idąc dalej, Ludmiła zginęłaby w jakiejś katastrofie - taki biznesmen ma na pewno różne znajomości....
                          • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 17.03.12, 16:46
                            Ee no z mafią to miał problemy akurat Sambor, Falkowicza moze w to nie mieszajmy?;)
                            • Gość: aga Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.dynamic.chello.pl 17.03.12, 19:32
                              A co to za problem w prywatnej klinice, której jest właścicielem przeprowadzić mistyfikację operacji. Otworzył, zaszył i zainkasował forsę. To tylko kwestia etyki lekarskiej i zwykłej ludzkiej uczciwości, a Falkowicz to drań bez skrupułów, co widać choćby w metodycznym i cynicznym niszczeniu Wiktorii.
                              • deczko Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 15.05.12, 09:17
                                Gość portalu: aga napisał(a):

                                > A co to za problem w prywatnej klinice, której jest właścicielem przeprowadzić
                                > mistyfikację operacji. Otworzył, zaszył i zainkasował forsę. To tylko kwestia e
                                > tyki lekarskiej i zwykłej ludzkiej uczciwości, a Falkowicz to drań bez skrupułó
                                > w, co widać choćby w metodycznym i cynicznym niszczeniu Wiktorii.

                                Mnie to jednak zastanawia i nie rozumiem takiego postepowania. Czy scenarzysci od poczatku mieli taki pomysl na te postac? Jesli tak , to moim zdaniem bardzo chybiony. Wszystko jest odrealnione, oglada sie to bez zadnych emoji, bo kto uwierzy w takie bzdury??
                                • Gość: aga Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: *.dynamic.chello.pl 15.05.12, 10:11
                                  Bzdury? Nie słyszałaś, nie czytałaś o naciąganiu pacjentów na kosztowne i zbędne badania, o sfingowanych dla kasy aborcjach, o wmawianiu pacjentom nieistniejących schorzeń aby ciągnąć z nich kasę? Przykre to ale wątek Falkowicza (pomijając manieryczną i teatralną grę Żebrowskiego) to jeden z nielicznych nieodbiegających od szpitalnych realiów wątek tego serialu.
                                  • Gość: deczko Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" IP: 94.42.245.* 15.05.12, 10:37
                                    Gość portalu: aga napisał(a):

                                    > Bzdury? Nie słyszałaś, nie czytałaś o naciąganiu pacjentów na kosztowne i zbędn
                                    > e badania, o sfingowanych dla kasy aborcjach, o wmawianiu pacjentom nieistnie
                                    > jących schorzeń aby ciągnąć z nich kasę? Przykre to ale wątek Falkowicza (pomij
                                    > ając manieryczną i teatralną grę Żebrowskiego) to jeden z nielicznych nieodbieg
                                    > ających od szpitalnych realiów wątek tego serialu.

                                    Tu chodzi o smierc. I jeszcze ta klinika w Szwajcarii, moze to po prostu hospicjum, ktore Falkowicz oplaca w wlasnej kieszeni? Raczej moze go to slono kosztowac. Owszem mozna dodawac ludziom chorob, ale cos takiego?? Jeden Falkowicz w tym idealnym szpitalu wiosny nie czyni. Raczej sprawia wrazenie psychopaty, jego przypadek jeszcze bardziej wzmacnia pozytywny odbior polskiej sluzby zdrowia nieskalanej zadna machlojka.

                                    • lilith76 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 15.05.12, 22:15
                                      Wracając do gry Żebrowskiego - czy mi się wydaje, że znormalniała? Nie ma min i sztuczności?
                                      Za to ciekawa manipulacja. Na prawie każdego ma już haka. To go zatrzyma w scenariuszu na dłużej.
                                      • volta2 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 22.05.12, 09:41
                                        i fajnie że falkowicz ma potencjał do zostania w leśnej górze na dłużej, bo się temperatura serialowi podniosła.

                                        spięcia z viki super, mobbing w szpitalach kwitnie po całości, sama mam kumpelę, robiła staż na psychiatrii i teksty o tym, że się chyba pomyliła z powołaniem i może pomyśli o byciu przedstawicielem medycznym byly na porządku dziennym.

                                        kumpela się przeniosła ze stażem do kogo innego - i odżyła, i staż posuwa się do przodu,
                                        więc ten wątek z viki nie jest taki odrealniony.
                                        • myszka1969 Re: Żebrowski w "Na dobre i na złe" 22.05.12, 18:39
                                          "Bzdury? Nie słyszałaś, nie czytałaś o naciąganiu pacjentów na kosztowne i zbędne badania, o sfingowanych dla kasy aborcjach, o wmawianiu pacjentom nieistniejących schorzeń aby ciągnąć z nich kasę? Przykre to ale wątek Falkowicza (pomijając manieryczną i teatralną grę Żebrowskiego) to jeden z nielicznych nieodbiegających od szpitalnych realiów wątek tego serialu."

                                          No bez przesady...co to za porównania skoro Ludmiła ma niewyciętego raka, za którego zoperowanie słono zapłaciła!...i jeszcze za leczenie pooperacyjne!???...Jesli cos miałoby sie tu potoczyc własciwym torem to jesli udałoby sie go oskarzyc na podstawie samej dokumentacji a Ludmiłę i tak by musiał finansowac bo ciągle by żyła samą wiarą w boskiego Falkowicza!

                                          A co do "samej etyki" to przeciez to jest sprawa jak ulał dla Izby Lekarskiej jelsi nie dla Prokuratury...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja